Problemy z rodziną i związkiem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problemy z rodziną i związkiem

przez Asda999 02 mar 2016, 01:54
Właśnie dlatego tu zamieściłam ten post żeby spojrzeć na te sytuacje z innej strony. Dziękuję bardzo za Twoją opinie. Mi chodzi o to że sposób w jaki on to zrobił był niewłaściwy. Ja wiem ze powinnam się też liczyć z jego zdaniem, poprostu sobie nie zdawałam sprawy ze go to aż tak uwiera. Myślałam że jeszcze pomieszkamy trochę razem i ona się wyprowadzi z czasem.. Ogólnie my wszystkie decyzje podejmujemy razem. Nie wiem czemu w tym przypadku tak się stało może dla mnie to było oczywiste żeby mieszkała z nami więc nie przyjmowałam do wiadomości tego że może być inaczej.. Problem w tym że nie wiem co dalej z tym robić.. Czy może poczekać? Dać wszystkim trochę czasu?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 lut 2016, 17:16

Problemy z rodziną i związkiem

Avatar użytkownika
przez pysiunia 02 mar 2016, 02:27
Asda999, Jak słusznie stwierdził jeden z rozmówców - Ty, Twoja siostra też jesteście pośrednio winne zachowaniu Twojego partnera. Stawiałyście go przed faktem dokonanym, nie pytałyście się o jego zgodę o zamieszkanie siostry z Wami. On i tak był bardzo cierpliwy, że wytrzymał w tej sytuacji aż 5 lat.
Na pewno nie godził się z tą sytuacją. To go irytowało, złe emocje kumulowały się w nim aż... znalazły ujście.
Zarówno Ty, jak i Twoja siostra jesteście współwinne zaistniałej sytuacji.
Moim zdaniem - powinniście w trójkę zasiąść do stołu, porozmawiać na ten temat.
Nie powinnaś go zostawiać samego w rozwiązaniu tego problemu. Nie szanowałyście go. Czuł się pominięty, zignorowany w podejmowaniu tak ważnej decyzji.
Dlaczego siostra tuła się z domu do domu? Przecież 5 lat wspólnego zamieszkiwania to kupa czasu.
Ja czułabym się źle, mieszkając kątem kogoś tyle lat (nawet u siostry, która mieszka z partnerem). Tym bardziej, że nie liczono się ze zdaniem Twojego partnera, współwłaściciela domu.
Czy ktoś przeprosił Jego, że tak się zachował? Wszyscy jesteście winni zaistniałej sytuacji, nie tylko on!
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Problemy z rodziną i związkiem

przez Asda999 02 mar 2016, 09:41
Napewno prawda jest ze go zignorowalam. Przez parę lat mieszkaliśmy razem- wspólnie wynajmowalismy dom. Wtedy moja siostra była jeszcze ze swoim partnerem i mieszkaliśmy wszyscy razem. Już wtedy mój chłopak wspominał że chce zamieszkać osobno. Potem sprawa się skomplikowala bo moja siostra się z nim rozstała i nie chciałam jej zostawić samej. Prawda jest taka że postawiłam siostrę przed moim chłopakiem. Nieprawda jest ze moja siostra się go nie pytała o zdanie, bo rozmawiali na ten temat tylko że on nie chciał jej zranić i tylko przytakiwal. Ale uważam też że jego wina jest sposób w jaki to zrobił, że powinien pogadać normalnie a nie wybuchac. Napewno wezmę sobie te rady do serca i jak tylko będę miała szansę to usiądę z nimi do stołu. Dziękuję bardzo za pomoc
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 lut 2016, 17:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy z rodziną i związkiem

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 02 mar 2016, 19:47
Zgadzam się, że reakcja Twojego partnera z całą pewnością nie powinna wyglądać w ten sposób.

Również wg mnie najlepszym rozwiązaniem obecnej sytuacji byłoby, by wszyscy zainteresowani (Ty, partner, siostra i rodzina) porozmawiali o tej sytuacji, by sobie wyjaśnić, dlaczego zachowali się tak, a nie inaczej. Jeśli ktoś nie chciałby z tej możliwości skorzystać, tylko nadal się obrażał, to trudno. Nie da się zmusić do szczerej rozmowy kogoś, kto tego nie chce.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Problemy z rodziną i związkiem

Avatar użytkownika
przez NN4V 02 mar 2016, 22:11
Asda999 napisał(a):... Ale uważam też że jego wina jest sposób w jaki to zrobił, że powinien pogadać normalnie a nie wybuchac....

Próbował. Nie udało się. Jego BŁĘDEM może być przecenienie własnych możliwości. Czy to jest WINĄ - zależy od oceniającego.
Obyś sama się w taką WINĘ nigdy nie wpuściła.
Tak łatwo jest oceniać...
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4344
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problemy z rodziną i związkiem

Avatar użytkownika
przez tahela 02 mar 2016, 22:21
Mieszkanie na trzeciego z sistra i jakąkolwiek inna osoba dorosła trzecia nie słuzy dobrze zwiazkowi dwóch osób. Moze jakbyscie mieli trójkat było by lepiej,ale tak to lipa nie dziwie sie ze sie wkurzył ja bym przykladowo brata partnera tez kazała po pewnym czasie usunac , nawet jakbym lubiła , wszystko ma granice.Z tym ,ze on tez sie zachował jakos głupio i niedojrzale sprawe załatwił, bez klasy, sprawa jest do przegadania kazdy powinien powiedziec co wtedy czuł i jak to widzi na przyszłość i porozmawiac, ustalic zasady i sie ich trzymać.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do