Problem z partnerem.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez Bilbo666 28 wrz 2015, 17:56
To mój drugi post tutaj i jeśli umieściłem go w złej sekcji to przepraszam ale do rzeczy.

Jako że jestem bardzo nieśmiały i mam spore problemy w kontaktach damsko-męskich moje nadzieje na to żę znajde w końcu tą drugą połówkę malały z roku na rok. Szerokim łukiem omijałem imprezy, ogniska czy inne tego typu ustrojstwa z racji tego ze to nie mój klimat i b źle sie czuje w dużym gronie osób. Generalnie mam to szczęście że posiadam jednego przyjaciela i 2-3 znajomych z którymi mam jakiś kontakt. Nigdy nie miałem dziewczyny aż do teraz.
Od jakichś 6 miesięcy jestem w związku z młodszą dziewczyną, jest fajnie miło, dzieli nas dość spora odległość bo 100 km, poznaliśmy sie na internecie na jednym z czatów. Rozmawiamy ze sobą gdy tylko okazje i czas, w sumie to na rozmowe dziennie poświęcamy okolo 5-6h czy to poprzez komunikator czy sms. Po pewnym czasie postanowiliśmy się spotkać (no i tutaj się zaczyna główne podłoże problemów)i po wielu rozmowach na temat spotkania ustaliliśmy że spotykamy sie w lesie, a czemu w lesie ? a no dlatego że ona nie chce żeby jej rodzice sie dopytywali i i widzieli mnie ( dodam że jest młodsza o 5 lat) bo ona sie wstydzi, i w domu nie będzie swobody rozmowy a no i oczywiście rodziców też nie poinformowała o tym , że sie jedzie spotkać ze mną , wcisnęła im kit że jedzie do koleżanek, dodam że w zupełnie innym kierunku. Na nic były moje tłumaczenia i monologi o tym żeby ich poinformowała bo wiadomo jak jest, zawsze się możę cos stać na drodze tym bardziej że prawo jazdy miałą wtedy od 2tyg. No ale do spotkania jednak doszło, wiadomo jak to pierwsze spotkanie więcej stresu i nerwów niż uciechy, no ale jakoś było. No i tak się spotykaliśmy z jednego spotkania zrobiło się kolejne kolejne i kolejne i za każdym razem ten sam schemat z jej strony" mamo , tato jadę do koleżanek" ja którymś razie ja już przestałem się czepiać i zaakceptowałem te jej kłamstewka. Generalnie doszło do tego że w okresie wakacyjnym miałem wolny dom i ją zaprosiłem, oczywiście wszystko znów w wielkiej tajemnicy, powiedziała im że jedzie z koleżankami nad jezioro. No ok spotkanie się udało. Moi rodzice wiedzieli o jej istnieniu, przyjaciel też. U niej nikt nie wiedział o moim istnieniu ( w sumie to praktycznie nadal nikt nie wie ale do tego też sie zaraz odniosę)Po spotkaniu u mnie w domu był kolejne spotkania po lasach oczywiście w tajemnicy przed jej rodzicami. ciągle to samo "mamo tato jade do Ani itp"
Niektóre spotkania był z z dość nieprzyjemnymi przygodami ale o tym może później. Po jakiś czasie znów miałem wolny dom i to samo , moi poinformowani , jej nie , powiedziała swoim żę jedzie do Krakowa.
Poźniej w końcu nadarzyła się okazja spotkania u niej w domu i poznania jej rodziców , no ale nie było tak wesoło, z racji tego ze ma te swoje 18 lat to ma teraz nawal imprez , więc zaprosiła mnie, no niby ok, ale to całe ukrywanie mnie objawiło sie tym że przedstawiła mnie jako kolegę a nie swojego chłopaka mimo że "oficjalnie" byliśmy razem, kolegę którego poznała na koncercie ( ów koncert był jedną z wymówek która to im wcisnęła by się ze mną spotkać). Niestety nie miałem wyjścia i zgodziłem sie na bycie tym kolegą na czas 18stki. Na imprezie to samo , każdy żartował że jestem jej chłopakiem a ona szybko sprowadzała go do parteru przedstawiała mnie jako kolegę. Po tym wszystkim nadal się spotykaliśmy i znów po lasach. Kiedy to znów była okazja na jej pobyt u mnie postanowiła że powie swoim rodzicom że została zaproszona jako osoba towarzysząca na wesele na które to zaprosił mnie kolega z wojska i które to wesle jest oddalone od mojego domu aż o 300km. No ok co miałem zrobić, miałem do wyboru nie widzieć sie z nia przez 3tyg lub wybrać opcje tego "wesela". Spotkanie minęło i w jesteśmy na końcu mojej zawiłej i chaotycznej historii.

Tak jak pisałem, u niej teraz jest nawał 18stek , było już 11 a jescze dwie . oczywiście na wszystkie chodzi sama bo to imprezy u kolegów/koleżanek a nikt o mnie nie wie , bo zasłania się tym że nie lubi gdy ktoś sie dopytuje.
Jej rodzice nadal maja mnie za kolegę , wcześniej pomiąłem jeden istotny fakt, mianowicie będąc któregoś razu u mnie poznała moich rodziców i babcię, moja rodzina przyjęła ja bardzo pozytywnie i ciepło.
Ja nadal jestem w oczach jej rodziców kolegą , nie moge wytrzymać jak moi rodzice sobie żartują na temat "teściów"

i teraz meritum
Otóż nie potafię jej powiedzieć że mnie to boli , boje sie kłótni i zgrzytów, mam dość tego ze sama chodzi na 18, mam dość spotykania sie po lasach , a zima przed nami, wiec chyba iglo zbuduje. nie potrafie się przemóc żeby z nią o tym porozmawiać.
Dobija mnie ten fakt makabrycznie.
Prosiłbym o jakieś rady osób bardziej doświadczonych emocjonalnie i życiowo.
Nie wiem , pewnie to umieściłem w złym temacie i pewnie dostane bana ale prosze o pomoc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 wrz 2015, 14:06

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez Evia 28 wrz 2015, 18:07
Niestety nie widzę innego wyjścia niż jasne zadeklarowanie jej, że nie życzysz sobie takiego zachowania.
Nie wiem dlaczego dziewczyna się tak zachowuje, w tym wieku to normalne, że ma się chłopaków, pewnie jej rodzice również by to zrozumieli.
Jeśli jasno i twardo wyznasz jej prawdę (bez zbędnego emocjonalizmu) to nie widzę też żadnego powodu, który miałby wywołać kłótnie.
Jesteś starszy, więc powinieneś się zachowywać dojrzalej, a tańcząc tak jak ona zagra, niestety się tym nie wykazujesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez Bilbo666 28 wrz 2015, 18:26
Owszem powinienem tak postąpić ale nie potrafię jej powiedzieć ze mnie to boli i męczy, raz czy dwa powiedziałem coś w żartach na ten temat, to sie popłakała i sie skończyło.
Co do jej rodziców to sa to bardzo sympatyczni ludzie, ale co ona teraz im powie ze przez 6 miesięcy ich okłamywała? na kogo ja wyjdę w ich oczach , na jakiegoś faryzeusza który kłamał i bałamucił im córkę.
Co do znajomych to są oni są to ludzie dość specyficzni, lubią imprezy i alkohol, mnie takie zachowanie denerwuje więc podejrzewam ze celowo o mnie nie wspomina.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 wrz 2015, 14:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez Evia 28 wrz 2015, 18:35
Bilbo666 napisał(a):Owszem powinienem tak postąpić ale nie potrafię jej powiedzieć ze mnie to boli i męczy, raz czy dwa powiedziałem coś w żartach na ten temat, to sie popłakała i sie skończyło.


Nie mów, że Ciebie to boli i męczy, tylko powiedz, że już wyrosłeś z takich zachowań jak leśne schadzki, że jesteś dorosły i oczekujesz poważnego zachowania, jak się znów popłacze to tylko dowiedzie swojej niedojrzałości.

Bilbo666 napisał(a):Co do jej rodziców to sa to bardzo sympatyczni ludzie, ale co ona teraz im powie ze przez 6 miesięcy ich okłamywała? na kogo ja wyjdę w ich oczach , na jakiegoś faryzeusza który kłamał i bałamucił im córkę.


Po pierwsze to ona ich oszukiwała a nie Ty, po drugie to przecież wcale nie musi im mówić, że jesteście ze sobą 6 miesięcy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez mrczny 28 wrz 2015, 18:49
Wchodzisz w chorą relację gdzie stajesz się kołem zapasowym. Dziewczyna dobrze się czuje w twoim towarzystwie, ale pewnie boi się o różnicę wieku więc stara się ciebie odsunąć aby móc znaleźć innego chłopaka. Jeśli zaczniesz jej robić z tego powodu wyrzuty to zerwie z Tobą kontakt, ponieważ szuka tylko do tego pretekstu. Co ciekawe przy okazji sprawdza jak zareaguje otoczenie na taką relację i czy uznają to za normalne stąd poznała ciebie ze znajomymi, ale przedstawiała dla bezpieczeństwa jako kolegę. Masz przed sobą bardzo ciężki i długi okres zanim dziewczyna upewni się, że społeczność jest w stanie zaakceptować waszą realację, a ona nie straci społecznie (reputacji) na tej relacji. Jeśli bardzo ci na niej zależy to cierpliwie wycierp swoje. Jeśli nie to lepiej zerwij z nią bliższe relacje bo będzie Tobie bardzo trudno psychicznie coś takiego znieść
la vie est belle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
24 wrz 2015, 19:00

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez Evia 28 wrz 2015, 18:54
mrczny, chyba dobrze ją rozpracowałeś, jednak nie zgodzę się co do cierpliwego cierpienia. Jestem zwolenniczką wstrząśnięcia i naprowadzeniu na inny tor :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 wrz 2015, 18:55
Popieram Evia, dajesz się wodzic za nos, chociaż podejrzewam inna czesć ciała ;) ona zachowuje się niedojrzale i obraźliwie wobec Ciebie, ukrywa Cie, bo się wstydzi czy ocb ? jest pełnoletnia, więc bajdurzenie o rodzicach to wymówka, nie ma chęci lub dość odwagi żeby i powiedzieć prawde :roll: a co bedzie dalej, jak przyjdą inne, poważniejsze sprawy i decyzję :bezradny: bedzie podległa rodzicom, bez własnego zdania ? chcesz mieć partnerkę, która nie stoi za Tobą ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez Rebelia 28 wrz 2015, 18:58
Owszem powinienem tak postąpić ale nie potrafię jej powiedzieć ze mnie to boli i męczy, raz czy dwa powiedziałem coś w żartach na ten temat, to sie popłakała i sie skończyło.

Na serio?
Ogólnie przeczytałam. Dla mnie trwałego związku na tym nie zbudujesz. Znam parę ze sporą różnicą wiekową, ona ledwie po maturze, on ledwie przed 30 i nikt się z niczym nie ukrywa. Daleko jej do dojrzałości, a ona chyba uważa się za "dorosłą". Spotykanie po lasach - żenujące.

Masz przed sobą bardzo ciężki i długi okres zanim dziewczyna upewni się, że społeczność jest w stanie zaakceptować waszą realację, a ona nie straci społecznie (reputacji) na tej relacji.

Jeśli jest tak, jak piszesz, to kolejny powód, który jakby nie świadczy na korzyść.
Jak dla mnie różnica wieku jest niewielka.

Jeśli bardzo ci na niej zależy to cierpliwie wycierp swoje.

Dlaczego typ ma cierpieć z powodu kaprysów nastolatki? A jeśli jej nie przejdzie?
Nie widzę żadnego racjonalnego powodu ukrywania tej znajomości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Problem z partnerem.

przez Mae 28 wrz 2015, 18:59
Bilbo666 napisał(a):Otóż nie potafię jej powiedzieć że mnie to boli , boje sie kłótni i zgrzytów, mam dość tego ze sama chodzi na 18, mam dość spotykania sie po lasach , a zima przed nami, wiec chyba iglo zbuduje. nie potrafie się przemóc żeby z nią o tym porozmawiać.
Dobija mnie ten fakt makabrycznie.

Dopóki zachowujesz się jak frajer, to będzie Cię wodzić za nos. Postawa pantofla.

mrczny napisał(a):Jeśli bardzo ci na niej zależy to cierpliwie wycierp swoje.

Hehe, niech jeszcze założy chomąto.
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez zima 28 wrz 2015, 19:26
przykro mi,ale ona nie gra fair
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez alone05 28 wrz 2015, 19:31
może ona wstydzi się, że wyjdzie na puszczalską przed rodziną
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Problem z partnerem.

przez Mae 28 wrz 2015, 19:50
alone05 napisał(a):może ona wstydzi się, że wyjdzie na puszczalską przed rodziną

Co to znaczy: "puszczalską"?
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 wrz 2015, 22:45
Co wiadomo o jej rodzicach/rodzinie?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4335
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problem z partnerem.

Avatar użytkownika
przez Łapa 28 wrz 2015, 22:51
Świetna analiza Mrczny jestem pod wrażeniem.
Nie wiem czy dodam coś więcej do tego co zostało powiedziane, w każdym razie pamiętaj Bilbo666, że czas działa na Twoją niekorzyść.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do