Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

przez Ragnarok 18 wrz 2015, 16:22
Mam ogromna prośbę. Chciałbym prosić wszystkich chętnych uczestników aby wyrazili swoja bardzo szczera opinie na temat sytuacji przedstawionej poniżej. Podobno nie powinniśmy oceniać życia innych osób, ale chodzi o sytuacje warunkującą moje istnienie, stad myślę, ze mogę o to prosić. Opisze to tak:

Kobieta, lat 40. Od dziecka miała wiele marzeń - zostanie tancerka, znalezienie miłości życia, szczęśliwa rodzina oraz dom dla niej. Zycie potoczyło się zupełnie inaczej. Można by stwierdzić, ze wręcz bardzo okrutnie. Marzenie o karierze tanecznej trzeba było porzucić na rzecz bezpiecznej, ale marnej pracy. Miłość życia okazała się karmić ja wspaniałymi planami na przyszłość, choć w ostatecznym rozrachunku okazało się, ze w tych planach nigdy nie była uwzględniona (porzucona, wyjazd ukochanego bez ani słowa wyjaśnienia --> wieloletnia, nieleczona depresja). Razem z nim zgasły dla niej marzenia o rodzinie i szczęśliwym domu.

Wspomniane lat 40. Ostatni moment by spełnić chociaż jedno marzenie. Dziecko. Decyzja o zabiegu in vitro. Świadoma decyzja o samotnym wychowywaniu (wymagane oświadczenie o braku roszczeń na przyszłość wobec dawcy). Sytuacja materialna łagodnie mówiąc nieciekawa. Służbowa kawalerka, w której są jedynie stół, lustro oraz materac. Pensja ledwo starcza na utrzymanie własnej osoby. Rodzina wyraźnie deklaruje odcięcie się i brak pomocy z powodu odmowy ujawnienia tego kto jest ojcem dziecka. Pytanie. Jak oceniacie decyzje tej kobiety? Co o niej sadzicie?

Wychowanie dziecka przez samotne matki jest postawa heroiczna. Zazwyczaj jednak jest to przymus, nie wyboru. Mężczyzna umiera, odchodzi, jest nieodpowiedzialny - kobiety nie maja wyboru. Czy tak można powiedzieć w tym wypadku?

Historia ma oczywiście dalszy ciąg, ale nie chce go w tej chwili ujawniać. Interesuje mnie wyłącznie ocena opisanego powyżej. Dziękuję!
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
19 cze 2015, 09:05

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

przez essprit 18 wrz 2015, 16:45
ty jesteś tą kobietą ?
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

przez Ragnarok 18 wrz 2015, 16:46
essprit napisał(a):ty jesteś tą kobietą ?


Nie.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
19 cze 2015, 09:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

przez essprit 18 wrz 2015, 16:50
to po co Ci opinia innych, anonimowych osób ?
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

przez Ragnarok 18 wrz 2015, 16:53
essprit napisał(a):to po co Ci opinia innych, anonimowych osób ?


Bo nie sadze, ze jako dziecko tej kobiety mogę być obiektywny.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
19 cze 2015, 09:05

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

przez essprit 18 wrz 2015, 17:03
jakoś ciężko mi uwierzyć że jesteś tym dzieckiem ... ale ok, niech będzie.

Takich trudnych sytuacji / wyborów NIE OCENIAM - z prostej przyczyny, dopóki sama nie znajdę się w podobnej nie mam bladego pojęcia z czym dana osoba musiała się zmagać. Zawsze jest to wybór jednostkowy. Bez oceny.

W kanałach jak Żydzi uciekali z getta, rodzic zabił WŁASNE niemowlę (płakało) ... A jak to ocenić ??? Dobre czy złe zachowanie matki ?
Na pewne syt./zdarzenia NIE MA OCENY.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

przez Ragnarok 18 wrz 2015, 17:05
essprit napisał(a):jakoś ciężko mi uwierzyć że jesteś tym dzieckiem ... ale ok, niech będzie.


A co w tym takiego niemożliwego, ze ciężko w Tobie to uwierzyć? :bezradny:
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
19 cze 2015, 09:05

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

przez Luna* 18 wrz 2015, 17:24
To z drugiej strony - po co, do czego Ci potrzebna taka ocena?
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
16 lut 2015, 09:39

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

przez essprit 18 wrz 2015, 17:27
Bo napisałeś (aś?) to w sposób NIE ZDRADZAJĄCY własnych emocji / stosunku - a tego bym mogła się spodziewać po wpisie dziecka takiej kobiety.

No dobra, to teraz Ty napisz ten ciąg dalszy ... I skąd w ogóle pomysł żeby na takim forum sformmułować taką prośbę ?
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 wrz 2015, 18:51
Jak jestes dorosłym dzieckiem to mozesz sie wyprowadzic z tej kawalerki, co za roznica jak zostalo poczete, czy to roznica jak zostało poczete z ojcem ktorego olewa? Dla mnie żadna. Każdy z nas w zyciu dorosłym buduje swoje zycie, matki zycie to matki zycie, Ty miej swoje.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

przez wielbłądzica 18 wrz 2015, 20:11
Trudno oceniać obiektywnie czyjeś wybory, gdy w ich tle jest zaburzająca zdrowy odbiór rzeczywistości depresja. Matki z depresją zwykle miotają się między egoizmem związanym z wyniszczeniem emocjonalnym przez depresję, a marzeniami o byciu idealną wersją siebie.
Tkwienie matki myślami w pewnym etapie swojego życia powoduje blokadę jej rozwoju, którą może przejąć też obserwujące ją dziecko.
Uwazam ze nie da się tak po prostu odciac przeszlosci i zacząć nagle żyć, jak dopiero co narodzony dorosły człowiek poniewaz na etapie wczesnej dorosłości człowiek poszukuje swojego miejsca w świecie i chciałby móc określić kim jest.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

Avatar użytkownika
przez DOROTA777 18 wrz 2015, 20:54
Napiszę tak .Jeśli pragnęła bym dziecka to czemu nie?Jaka jest różnica w in vitro a tym,ze facet by mnie zostawił z brzuchem-tylko alimenty ,ochłap.Ja miałam depresję przed ciążą.Potem było ok,ale cały czas na lekach.Skończyłam kurs ,miałam pracę i zaszłam w ciążę .Urodziłam w wieku 40 lat bliźnięta.Teraz jak mają już ponad 3 latka zaczyna depresja wracać.Depresja nie jest przeciwwskazaniem do tego aby mieć dzieci.Twoja decyzja .Nie ciotki,wujka itp im kit w ucho .Ja bym robiła to co ja bym uważała za stosowne .Na pewno bym nad 1 się zastanawiała.Co powiem dziecku jak zapyta o tatę.Tu bym miała największy problem .
Aktualnie;Efectin er
Aurorix-syf jakiego jeszcze nie miałam

Zoloft 75
Cloranxen
Pernazinum
Atarax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
20 lip 2015, 21:44

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

Avatar użytkownika
przez DOROTA777 18 wrz 2015, 21:18
nurtuje mnie jeszcze 1-skąd kasa na in vitro skoro z pieniędzmi krucho?
Aktualnie;Efectin er
Aurorix-syf jakiego jeszcze nie miałam

Zoloft 75
Cloranxen
Pernazinum
Atarax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
20 lip 2015, 21:44

Mama - prawdziwa miłość czy okrutny egoizm?

Avatar użytkownika
przez NN4V 19 wrz 2015, 06:01
essprit napisał(a):jakoś ciężko mi uwierzyć że jesteś tym dzieckiem ... ale ok, niech będzie.

Takich trudnych sytuacji / wyborów NIE OCENIAM - z prostej przyczyny, dopóki sama nie znajdę się w podobnej nie mam bladego pojęcia z czym dana osoba musiała się zmagać. Zawsze jest to wybór jednostkowy. Bez oceny.

W kanałach jak Żydzi uciekali z getta, rodzic zabił WŁASNE niemowlę (płakało) ... A jak to ocenić ??? Dobre czy złe zachowanie matki ?
Na pewne syt./zdarzenia NIE MA OCENY.

Interesująca postawa.
Tutaj nie miałaś problemów z oceną: konflikt-wiary-a-zwi-zek-t56678.html
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do