Miłość, czy przyjaźń w wieloletnim związku?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Miłość, czy przyjaźń w wieloletnim związku?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 30 sie 2015, 16:51
cheiloskopia napisał(a):
NN4V napisał(a):bittersweet, chodzi o kolejność. Wejście w związek od strony przyjaźni nie wyklucza niczego (motylków i tym podobnych chemicznych pierdolamentosów). Wejście w związek w zaślepieniu zakochania wielokrotnie podwyższa ryzyko.

Następny zacznę od przyjaźni, bo te z motylkami źle się dla mnie kończą :?
cheiloskopia, "pociesze " Cie, ze tez zaczynałam niektóre związki od przyjaźni, potem pojawiały się motylki, ale w efekcie końcowym niczego to nie zmieniało. No ale ja jestem mocno zaburzona pod tym względem.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Miłość, czy przyjaźń w wieloletnim związku?

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 30 sie 2015, 18:01
bittersweet napisał(a):cheiloskopia[/b], "pociesze " Cie, ze tez zaczynałam niektóre związki od przyjaźni, potem pojawiały się motylki, ale w efekcie końcowym niczego to nie zmieniało. No ale ja jestem mocno zaburzona pod tym względem.

Heh, skąd ja to znam ;) W każdym razie postanowiłam nie sugerowac się zbyt bardzo tymi motylkami, bo jeszcze nic dobrego z tego w moim przypadku nie wyszło ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Miłość, czy przyjaźń w wieloletnim związku?

przez Sosnowa 30 sie 2015, 20:17
Dzięki wielkie za Wasze odpowiedzi!
Bardzo mi to pomogło :D Myślałam, że tylko ze mną tak jest...
Czuje się młoda, spragniona porywów, które teraz przeżywają moi znajomi. Trochę nie wyszalałam się i widocznie szukam dziury w całym. Muszę popracować nad sobą. Wiem, że jest to chłopak, z którym mogłabym konie kraść, a jednocześnie jest nam bardzo dobrze w sprawach intymnych. Postaram się o to powalczyć, bo widzę, że chyba najbardziej nabroiły w tym wszystkim moje własne myśli o tym drugim, 'niedoścignionym' chłopaku.
Ciekawi mnie tylko, czy damy radę z naszymi różnicami charakteru... Macie racje, że nasze myślenie jest spaczone przez te romantyczne powidła. Z chęcią poczytam literatury na ten temat, podrzucajcie ciekawe pozycje, jeśli takowe macie.
Pozdrawiam!:)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 sie 2015, 22:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do