Moja mama ma kochanka.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez NN4V 29 sie 2015, 16:24
cheiloskopia napisał(a):
NN4V napisał(a):No proszę. Jak chcesz, to potrafisz. :lol:

Jesteś ze mnie dumny? :D

Tak. Sugeruję Ci też przez to właściwy stosunek do własnych problemów.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4318
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 29 sie 2015, 16:26
NN4V napisał(a):Tak. Sugeruję Ci też przez to właściwy stosunek do własnych problemów.

Stosunek "buta sobie nie zjem, oka też sobie nie wydłubię - pewne rzeczy trzeba zaakceptować takimi, jakie są"? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez Kontrast 29 sie 2015, 18:05
cheiloskopia, Mozesz nazywac to jak chcesz, prawidlowa droga jest rozwod i zakaczenie tej patoli ale jak widzimy kazdy ma inne zasady moralne.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3542
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 29 sie 2015, 19:11
Kontrast napisał(a):cheiloskopia, Mozesz nazywac to jak chcesz, prawidlowa droga jest rozwod i zakaczenie tej patoli ale jak widzimy kazdy ma inne zasady moralne.

Zarzucasz mi brak zasad moralnych, bo zwisałoby mi, z moi rodzice się zdradzają? Też uważam, że rozwód byłby najlepszym rozwiązaniem, ale to już decyzja należy do rodziców i dzieci nie mają na to wpływu - pozostaje im tylko zaakceptować obecny stan. Próba naprawy świata nic tu nie da.
Strasznie cięty się na mnie zrobiłeś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez Evia 29 sie 2015, 19:33
zgadzam się z większością osób wypowiadających się w tym temacie

Uważam, że Twoja mama ma prawo do własnego życia i szczęścia
Dlaczego miałaby z tego rezygnować i znów pogrążać się w nieudanym małżeństwie z mężem alkoholikiem, który jej nie szanuje?
Ty jesteś już dorosła, czyli odchowana więc może zacząć żyć swoim życiem
Pozostaje jedynie kwestia oszukiwania ojca, który powinien znać prawdę, jednak to ona powinna ją ujawnić
Ostatnio edytowano 29 sie 2015, 19:42 przez Evia, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez Kontrast 29 sie 2015, 19:34
Zasady masz, ale spaczone. Odbija sie to na twoich zwiazkach jak czytamy. Nie wiem czemu nagle zaczelas to negowac, sama pisalas co innego kiedys. Masz piekny mechanizmy obrony,, ja moge sie przyznac do bledu, ale nie daj bog mi to zasugerowac'' Co stawia twoja zdolnosc terapeutyczna pod znaiem zapytania, z reszta pisalem ci o tym. To dziala tez w druga strone. Pomysl, dlaczego ucieklas z domu? Bo zwisalo ci to co matka czy ojciec robili? Nie, jak widzisz twoje rozumowanie jest wybiórcze i sprzeczne. To sie odbija na zyciu, zawieszenie, nie jasne sytuacje, brak prawidlowych wzorcow. Parokrotnie pisalas o tym jak fajnie bylo miec chlopaka z normalnego domu, tacy ludzie maja wieksza sile przebicia, brak lekow, motywacje, wzorzec, dlatego, ze w procesie wyksztalcania nie pojawil sie u nich ten schemat, ktory powoduje lek, brak poczucia bezpieczenstwa. I nie musisz miec ciagotek takich jak matka ale to chodzi wlasnie o ta niepewnosc ktora ci towarzyszy w dalszym zyciu, przyzwyczajenia. Jedna uscherka tu kiedys napisala, ze ona zdradza bo ma przeczucie ze to i tak sie spierdoli, wiec woli sie chociasz nacieszyc chwila, bo to wszystko jebnie, skonczy sie. Domniemam wlasnie, ze to taki schemat byl, brak poczucia bezpieczenstwa, stabilnosci powoduje, ze ludzie popelniaja bledy, chca sie nachapac, myslac ze ich juz nic dobrego w zyciu nie czeka, bo taki maja wyksztalcony wzorzec, zaakceptowany, kiedys gdzies.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3542
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez NN4V 29 sie 2015, 20:09
Kontrast napisał(a):Zasady masz, ale spaczone. Odbija sie to na twoich zwiazkach jak czytamy. Nie wiem czemu nagle zaczelas to negowac, sama pisalas co innego kiedys. Masz piekny mechanizmy obrony,, ja moge sie przyznac do bledu, ale nie daj bog mi to zasugerowac'' Co stawia twoja zdolnosc terapeutyczna pod znaiem zapytania, z reszta pisalem ci o tym. To dziala tez w druga strone. Pomysl, dlaczego ucieklas z domu? Bo zwisalo ci to co matka czy ojciec robili? Nie, jak widzisz twoje rozumowanie jest wybiórcze i sprzeczne....

Przynajmiej jest rozumowanie, nie bzdury.
Kolejny moralizator zasadowy.
To może wykaż tą sprzeczność rozumowania, skoro pozwalasz sobie na zarzut.
Pierdolamento każdy może odwalić.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4318
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Moja mama ma kochanka.

przez essprit 29 sie 2015, 20:22
Sylwia, współczuje Ci sytuacji i nie dziwię się twojej chęci jakiejś ochrony taty.

Myślę, że twoja mama zachowała się strasznie okrutnie wobec Ciebie - bo postawiła Cię w takiej sytuacji w której jesteś bezradna... Znasz tajemnicę i niewiadomo co z tym zrobić. Podejrzewam, że takie jej zachowanie znasz doskonale z dzieciństwa - obarczanie CIebie czymś, co jest ponad twoje siły.
Jak chociażby to, że zostawia 13 latkę z chorym ojcem.

Taty nie zamierzam usprawiedliwiać, ale jest tak - jak ktoś już wspomniał - taki problem nigdy nie bierze się z nikąd. Być może relacja z żoną jakoś się do tego przyczyniła. Nigdy nie jest tak, że 1 jest zły, a 2 dobry - co myślę, możesz zobaczyć u siebie.

Ja akurat myślę, żebyś zrobiła INACZEJ niż wszyscy tutaj PISZĄ i jak sama mówisz.
Mianowicie - POWIEDZIAŁABYM OJCU o tym co zobaczyłaś za granicą. Tego nie wiesz, akurat może będzie to bodziec dla ojca i zacznie się leczyć. A może też inaczej - chciałabyś być okłamywana kiedy wszyscy wiedzą jak jest ?
Takim ruchem, po raz 1 (może) -ZADBASZ O SIEBIE ... i jednocześnie pokażesz mamie, żeby Ciebie nie wykorzystywał; ba że masz uczucia i boli Cię to jak postępuje z ojcem i Tobą (mimo 21 l. jasne że jej potrzebujesz). A tacie, żeby zaczął się leczyć.
Noo i sama - skorzystaj z fachowej pomocy. Wychowywanie się w rodzinie z uzależnieniem, może niestety nieść niefajne skutki w dorosłym życiu.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 sie 2015, 20:29
POWIEDZIAŁABYM OJCU o tym co zobaczyłaś za granicą
a tatulek sie wtedy ofc upije i pójdzie np. wychustać, albo cos równie głupiego.. a nawet jeśli nie, mama będzie miała do niej później pretensje p wszystko, jakiekolwiek to info będzie miało w przyszłości konsekwencje.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez Kontrast 29 sie 2015, 20:34
NN4V, Pisze dziewczyna ze jej to nie przeszkadza a ucieka sama jak pisze z domu. Nie rozumiem czego nie lapiesz. W sumie to widze ze duzo nie lapiesz czesto sapiesz.
To ze masz mialki charakter to juz twoja sprawa, widze ze biegasz jak piesek o malo co nie usrywajac sie na mietowo jak ktos ktoras z twoich panienek poprawi.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3542
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Moja mama ma kochanka.

przez essprit 29 sie 2015, 20:35
Bittersweet, a może w końcu potraktować tatę jak człowieka a nie jak osobę conajmniej upośledzoną ? Z tytułu że upija się można traktować go jak śmiecia ? A mama może mieć pretensje co najwyżej do siebie - że zdradza i że obarcza tajmenicą córkę - która każdego z rodziców kocha.

Wg, takie właśnie zachowanie będzie INNYM i ZDROWYM ruchem. Również ochronnym dla samej Sylwii.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 sie 2015, 21:00
essprit, jak nie jest upośledzony, to sie sam domyśli.. albo już domysla, ale "woli nie wiedzieć".
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 29 sie 2015, 21:04
Kontrast napisał(a):Zasady masz, ale spaczone. Odbija sie to na twoich zwiazkach jak czytamy. Nie wiem czemu nagle zaczelas to negowac, sama pisalas co innego kiedys. Masz piekny mechanizmy obrony,, ja moge sie przyznac do bledu,


Też potrafię przyznać się do błędu, nie usprawiedliwiam każdego swojego występku. Gdybym załamywała się, bo taka ojca zdradza - lepiej potrafiłabym odnaleźć w związkach? Nie sądzę.
Nie układały mi się, bo nikt mnie nigdy nie szanował ani nie okazywał prawdziwego uczucia, a nie dlatego, że pozostawałam bierna w sytuacjach, które po pierwsze nie dotyczyły bezpośrednio mnie, a po drugie i tak nie miałam wpływu. Miałam odbyć poważną rozmowę z rodzicami, bo mi się nie podoba zakłamanie w jakim żyją?

Kontrast napisał(a): Pomysl, dlaczego ucieklas z domu? Bo zwisalo ci to co matka czy ojciec robili? Nie, jak widzisz twoje rozumowanie jest wybiórcze i sprzeczne. To sie odbija na zyciu, zawieszenie, nie jasne sytuacje, brak prawidlowych wzorcow.

Akurat to, że jestem bita i wyzywana od szczurów mi nie zwisało. Dlatego uciekłam. To, że się nawzajem zdradzali nie jest moją sprawą.

Kontrast napisał(a):Parokrotnie pisalas o tym jak fajnie bylo miec chlopaka z normalnego domu, tacy ludzie maja wieksza sile przebicia, brak lekow, motywacje, wzorzec, dlatego, ze w procesie wyksztalcania nie pojawil sie u nich ten schemat, ktory powoduje lek, brak poczucia bezpieczenstwa.

Rzeczywiście - miał doskonałe wzorce. Wzorce, których ja nigdy nie miała. Ale to on mnie okłamywał, szantażował emocjonalnie, zastraszał i poniżał. Ciekawe gdzie się tego "nabawił".

Kontrast napisał(a):Domniemam wlasnie, ze to taki schemat byl, brak poczucia bezpieczenstwa, stabilnosci powoduje, ze ludzie popelniaja bledy, chca sie nachapac, myslac ze ich juz nic dobrego w zyciu nie czeka, bo taki maja wyksztalcony wzorzec, zaakceptowany, kiedys gdzies.

Gdybyś uważniej czytał to, co piszę - nie byłoby tej całej dyskusji. To, że zaakceptowałam taki stan rzeczy (że matka ojca zdradza), bo co innego miałam w tej sytuacji zrobić, nie oznacza, że stwierdziłam, że to jest ogólnie akceptowalne. Nie obrałam tego za wzorzec - jak się chce zdradzić, to można. Jakoś ja do zdrad ciągotek nie miałam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Moja mama ma kochanka.

przez essprit 29 sie 2015, 21:06
Bitter, co ty za bzdury piszesz ?

Ja w każdym bądź razie, napisałam S. co myślę i już nie chce polemizować z innymi.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do