Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Avatar użytkownika
przez filip133 28 sie 2015, 10:24
Spokojnie, przecież nie jesteś takim potworem.... A on mógł to pocztą wysłać, a nie w taki głupi sposób, przecież wiadomo że ktoś to może zaraz zwinąć
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

przez bonsai 28 sie 2015, 10:31
Wszystko w M. krzyczy po prostu, świat mu się wali (nieważne jaki ten świat był), a, że to człek mocno emocjonalny, to jego działania przypominają szaleństwo. Tak po ludzku, to ja mu współczuję, bo to musi być koszmarny stan, ale jednocześnie Twoja decyzja o definitywnym zerwaniu tej relacji wydaje się być bardzo słuszna. Daleko byście nie ujechali na Twoim poczuciu winy, związanym z tym, że chcesz być sobą i odnaleźć swoje ja, i z jego nadgorliwości "uczuciowej", że tak pozwolę sobie, dość frywolnie, nazwać te działania.

Można zablokować istoty niepożądane w telefonie (sms-y/połączenia), informując wcześniej, że żadne sygnały nie będą do Ciebie docierać. Choć to pewnie niewiele da.

Btw. zaintrygowała mnie historia czarnych stringów, co się z nimi teraz dzieje. :roll:
bonsai
Offline

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 sie 2015, 10:45
Eragon napisał(a):...Skoro padł tytuł książki Susan Foward, to myślę, ze każdy z naszego forum kto jeszcze jej nie przeczytał, powinien to zrobić! :idea:

Skrót dla leni:
http://www.deon.pl/czytelnia/czasopisma ... zinie.html

Na stronie wiele rzetelnych artykułów:
http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia ... owska.html

(Nie wiem, czy się Artemizja nie wnerwi za te linki. Jednak sądzę, że są wartościowe.)

cheiloskopia napisał(a):.... im bardziej on mnie przeprasza, tym bardziej czuję się potwór, który potrafi jedynie krzywdzić...

Daj spokój - koleś jest chory - bo głupi by już zrozumiał co się do niego mówi.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4312
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 28 sie 2015, 11:29
Eragon napisał(a):Skoro padł tytuł książki Susan Foward, to myślę, ze każdy z naszego forum kto jeszcze jej nie przeczytał, powinien to zrobić! :idea:

Jest na mailu; przeoczyłam wczoraj wiadomość tutaj, ale dziękuję z całego serducha Eragon :uklon: :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 28 sie 2015, 11:34
bonsai napisał(a):Wszystko w M. krzyczy po prostu, świat mu się wali (nieważne jaki ten świat był), a, że to człek mocno emocjonalny, to jego działania przypominają szaleństwo. Tak po ludzku, to ja mu współczuję, bo to musi być koszmarny stan, ale jednocześnie Twoja decyzja o definitywnym zerwaniu tej relacji wydaje się być bardzo słuszna. Daleko byście nie ujechali na Twoim poczuciu winy, związanym z tym, że chcesz być sobą i odnaleźć swoje ja, i z jego nadgorliwości "uczuciowej", że tak pozwolę sobie, dość frywolnie, nazwać te działania.

Można zablokować istoty niepożądane w telefonie (sms-y/połączenia), informując wcześniej, że żadne sygnały nie będą do Ciebie docierać. Choć to pewnie niewiele da.

Btw. zaintrygowała mnie historia czarnych stringów, co się z nimi teraz dzieje. :roll:


Wiem, że wszystko w nim krzyczy i wiem, że czuje się na pewno koszmarnie... Jak sam zauważyłeś, związek napędzany z jednej strony poczuciem winy, a z drugiej - strachem przed utratą nie ma sensu. Inaczej się nie dało postąpić , bo im on bardziej się wysilał i odwalał cyrki - tym ja bardziej miałam wszystkiego dość.

Widziałam dwóch panów na ławce pod blokiem na 10 min. przed zniknięciem zawiniątka z czarnymi stringami - może któryś z nich je sobie przywłaszczył ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 28 sie 2015, 11:36
NN4V napisał(a):Daj spokój - koleś jest chory - bo głupi by już zrozumiał co się do niego mówi.


:roll: zakochany :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 sie 2015, 11:40
cheiloskopia napisał(a):
NN4V napisał(a):Daj spokój - koleś jest chory - bo głupi by już zrozumiał co się do niego mówi.


:roll: zakochany :roll:

Czyli chory. :smile:
Zakochanie to patologiczny stan.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4312
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Avatar użytkownika
przez filip133 28 sie 2015, 11:44
A moja wiadomość jak zwykle zignorowana... :P
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 28 sie 2015, 11:57
NN4V napisał(a):Czyli chory. :smile:
Zakochanie to patologiczny stan.


W takim razie to najprzyjemniejsze ze schorzeń ;)

filip133 napisał(a):A moja wiadomość jak zwykle zignorowana... :P

Nie, tylko od wczoraj powoli powracam do świata żywych - wyjątkowo nie spedziłam całego dnia wpatrzona w zimne ślepia monitora, a dzis nawet zmotywowałam się, by opuścić swoje cztery ściany i wnękę na łóżko: poszłam do pracy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Avatar użytkownika
przez filip133 28 sie 2015, 12:03
Miałem tą wiadomość na początku strony, na to co pisałaś o M. - bo na wiadomości innych odpisałaś ;D
Fajnie że poszłaś do pracy :) Cieszę się :)
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 28 sie 2015, 12:35
filip133 napisał(a):Miałem tą wiadomość na początku strony, na to co pisałaś o M. - bo na wiadomości innych odpisałaś ;D
Fajnie że poszłaś do pracy :) Cieszę się :)


Czuję teraz oskarżana :p Na prywatne wiadomości nie odpisywałam, ale w wątkach, owszem, udzielałam się.

Też się cieszę, że poszłam do pracy, ale czuję się strasznie zmęczona - trazodon i paroksetyna robią swoję. No nic, trudno - byle do 16.00 ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

przez Mae 28 sie 2015, 15:22
Eragon napisał(a):Wyprowadzka od toksycznych rodziców, to dopiero początek drogi do lepszego życia. Prawda jest taka, ze rodzice potrafią oddziaływać na swoje dzieci nawet po śmierci, a wszystko dzięki utartym i zatrutym schematom, które w nas zaszczepili. Cheiloskopia jest na dobrej ścieżce do tego by znaleźć szczęście w sobie, bo potrafi w jakimś stopniu ocenić swoje uczucia i jest ich świadoma, choć nie do końca rozumie źródła niektórych emocji. ;)

Właśnie tego zabrakło mi w mętliku moich myśli! W końcu o tym też traktuje książka. ;)
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

przez Mae 28 sie 2015, 15:25
cheiloskopia napisał(a):Perypetii z M. ciąg dalszy.
Sto razy prosiłam, żeby mnie już nie przepraszał, nie prosił o wybaczenie, bo to tylko wzmaga we mnie poczucie winy i nasila lęk przed czymś bliżej niezidentyfikowanym (a może przed samą sobą?); oczywiście przeprosinami, wzbogaconymi o miłosne wyznania i wyrazy tęsknoty, wciąż zasypuje mnie każdego dnia, dodatkowo każdego dnia nadmieniając, że wyjeżdża, znika z mojego życia ("żegnaj"), ale to byłabym w stanie przeżyć (jakoś, choć ciężko, bo moje sumienie chyba ma wrzody i dlatego tak mi dokucza).
Wczoraj wieczorem przeszedł samego siebie - smsem poinformowal mnie, że na naszej huśtawce (takiej przed blokiem, dla dzieci, na której lubiliśmy przesiadywać) zostawił ostatnią rzecz, jaka mu po mnie została oprócz wspomnień. Było ciemno i nie chciało mi się dyrdać na dół w poszukiwaniu kolejnej "niespodzianki", zresztą łazić pod blokiem po ćmoku trochę się boję.
Rano wyjrzałam przez okno - rzeczywiście we wskazanym miejscu leżało białe zawiniątko.
Dosłownie dziesięć minut później zawiniątka już nie było... Prawdopodobnie ktoś je sobie zabrał.
Również przez smsa zapytałam M., cóż takiego ważnego było w paczce, że aż musiał mi to oddać w tak głupi sposób, mimo moich próśb o nieodpierdalanie cyrków. Odpisał, że... moje CZARNE STRINGI, które zaplątały się w jego rzeczach, kiedy sie wyprowadzał... Pewnie było tam coś jeszcze, bo paczuszka rozmiarom nie odpawiadała kawałkowi szmtaki - znając M. list z przeprosinami i wyznaniami.
Zje*ałam go. Nerwy mi pusciły i zje*alam go jak burą sukę. A on? Przeprosił mnie po raz setny, po raz setny ignorując to, co mu nieustannie od dwóch tygodni nakreślam - im bardziej on mnie przeprasza, tym bardziej czuję się potwór, który potrafi jedynie krzywdzić...

Mnie to wygląda na projekcję. Wczoraj znalazłam artykuł o tym:
http://koniectoksycznych.blogspot.com/2014/01/czy-zwiazek-z-kobieta-z-narcystycznym.html
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 sie 2015, 15:40
Mae napisał(a):...Właśnie tego zabrakło mi w mętliku moich myśli! W końcu o tym też traktuje książka. ;)

W mętliku Twym brakuje przede wszystkim początku. :smile:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4312
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do