Nieogarnięty facet "po związku"

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nieogarnięty facet "po związku"

przez mrs.grey 30 lip 2015, 15:28
Hej hej :) chciałabym Was prosić o radę, ocenę sytuacji, zależy mi zwłaszcza na opinii facetów. :D ale dziewczyny też proszę o komentarz, może miałyście podobne sytuacje. :smile: Jestem studentką pierwszego roku, Na moim kierunku nie ma za dużo facetów; może z 60 na 140 dziewczyn :D Dlatego też szybko wyleczyłam, sie z nadziei, że przeżyję jakieś love story. Podobało mi się kilku facetów, ale oni nie zwracali na mnie uwagi, to dałam sb siana. Był taki jeden, który podobał mi się od samego początku jak cholera, wiedzialam też, że pisał z moją koleżanką(z którą znam się z przed studiów), ale raz, że ona nie była zainteresowana, a dwa, że z tego co mi wiadomo, on tak pisał z większością dziewczyn z naszego kierunku. Nie jest jakiś superprzystojny, typowy przeciętniak. Odpuściłam go sb na wstępie, tym bardziej, że wiedziałam, ze rzuciła go dziewczyna, a miałam wcześniej przykre doświadczenia z facetem po związku. Tymczasem kiedyś całkiem przypadkowo wpadliśmy na siebie pod uczelnią i razem z moimi dwiema koleżankami przegadaliśmy dobre dwie godziny czekajac na zajęcia. Z zazdrością patrzyłam, jak on wgapia się w jej dekolt(Matka Natura nie obdarzyła mnie tak bujnym biustem :D :D :D ), ale był to okres w którym wciąż jeszcze miałam wyjebane, po poprzednim rozczarowaniu facetem, więc jakoś to przełknęłam. Po paru dniach on się do mnie odezwał na fejsie, potem dał mi swój numer i codziennie pisaliśmy, Mieliśmy wspólne tematy, lubimy podobną muzykę, interesujemy się historią. Spotkaliśmy się na juwenaliach, było miło, przez cały koncert obejmował mnie w talii, potem odprowadził za rękę do koleżanek i pocałował na pożegnanie. Byłam nim oczarowana i myślałam że to bd początek czegoś więcej. Ale on dalej pisał w koleżeński sposób, bez aluzji do związku. Potem zaprosił mnie na piwo ze swoimi znajomymi, ale jakoś dziwnie mnie tam traktował. Poza tym jak już powiedziałam, że idę na autobus, to odprowadził mnie z wielką łaską i jeszcze pisał przy mnie smsy, czułam się lekceważona po prostu. Potem jakiś czas była cisza, potem dalej codzienne pisanie. Któregoś dnia się wkurzyłam i napisałam, żeby się wreszcie określił i powiedział, czy chce zabawy, związku i że jak chce to podtrzymać to powinniśmy się też spotykać a nie tylko pisać. Na co on nie odp, a milczał przez tydzień. Potem zaczęła się sesja, a on był jakiś taki spłoszony na mój widok. W końcu podszedł i mnie przeprosił, że on nie jest gotowy na związek itd. Potem mi napisał jeszcze, ze mu się cholernie podobam ,ale on nie umie nic więcej, a ja że rozumiem i nie musimy zrywać całkiem kontaktu. Ale serio to myślałam, że to się urwie, a on dalej pisał. I podchodził do mnie coraz częściej, rozmawiał ze mną najdłużej, patrzył mi się prosto w oczy, pożyczył mi swoją marynarkę, Moi znajomi z roku mówili, że on na pewno coś do mnie ma, że przy żadnej lasce się tak nie zachowuje. Nasze smsy były nawet czasem czułe. Potem z ludzmi z roku świętowaliśmy koniec sesji, on był cały czas przy mnie, nie odstepował mnie, był czuły i odprowadził nas potem na przystanek z koleżanką, cały czas obejmując mnie w talii. Ale potem znowu chwilę były czułe smsy, a po paru dniach wszystko wróciło do normy. Zaczęłam sobie znowu odpuszczać, a on któregoś dnia zapytał czy pójdę z nim i z jego kumplem na piwo i głupia poszłam. Znowu pocałunki, przytulanki itd, ale zauważyłam, ze średnio zainteresowany był tym co ja mówię. Potem ja wyjechałam na tydzień na wakacje i wtedy wymieniliśmy chyba te najbardziej osobiste smsy. On się dopytywał o mój stosunek do niego po raz kolejny, a ja potwierdziłam, że mi się podoba, ze czuje coś więcej i zapytałam o to samo. A on, że mnie bardzo lubi, że mu się cholernie podobam i że może coś z tego będzie, ale on sam nie wie czego chce. I mieliśmy się spotkac w weekend po moim powrocie, ale przeniósł to na kolejny, po czym napisał mi w poniedziałek, że przeprasza, ale poniósł go melanż. Wkurzyłam się i nic mu nie odpisałam, a on tez się nie odzywa. Wiem od naszej wspólnej znajomej, że on się tym za bardzo nie przejął i powiedział jej, że on wie, że on mi się podoba, ale sam nie wie czy to działa w drugą stronę. Koleżanka powiedziała mi, ze on się lubi bawić i że jej zdaniem to on myślal, ze jestem na każde zawołanie. No i byłam, bo ja nie umiem udawać że mi nie zależy i grać niedostępnej. I moje pytanie jest takie. Czy Waszym zdaniem choć trochę ruszy takiego gościa, to, że ja zamilkłam? Czy skoro nie podjął żadnej próby, to znaczy, że wcale już nie podejmie? Wiem, że nikt mu nie siedzi w głowie, ale chciałabym po prostu zapytać co myślicie :) Bo to się ciągnęło przez 3 miesiące, ja się zakochałam i nawet jeśli on nie czuje tego samego, wpienia mnie myśl, ze jego to KOMPLETNIE nic nie ruszyło. :( Dzięki z góry za przeczytanie :D
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
14 sty 2013, 21:36

Nieogarnięty facet "po związku"

Avatar użytkownika
przez Pieprz 30 lip 2015, 15:36
Na moim kierunku nie ma za dużo facetów; może z 60 na 140 dziewczyn Dlatego też szybko wyleczyłam, sie z nadziei, że przeżyję jakieś love story.

A kto Ci każe umawiać się z kimś z kierunku? W ogóle nie uważam tego za dobry pomysł bo jak coś nie wypali to potem będziecie musieli na siebie patrzeć przez kilka lat.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Nieogarnięty facet "po związku"

Avatar użytkownika
przez Pieprz 30 lip 2015, 15:38
Czy Waszym zdaniem choć trochę ruszy takiego gościa, to, że ja zamilkłam?

Na 95% nie.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nieogarnięty facet "po związku"

przez Nicholas1981 30 lip 2015, 15:53
Powiem tak, facet któremu naprawdę zależy zrobi wszystko, żeby się skontaktować i być razem. Jak mu nie zależy nie ma znaczenia czy zamilkłaś czy nie.
Nicholas1981
Offline

Nieogarnięty facet "po związku"

Avatar użytkownika
przez agusiaww 30 lip 2015, 16:53
W ogole facet traktował Cie jak kolezanke, jak sie dziewczyna podoba facetowi to chce ja zaciagnac do łozka. U Ciebie to było takie sram siam bo koles traktował Cie jak zapchaj dziure jak mu sie nudziło. Co do tych smsów itd, to ze facet Cie obejmie w talii nie oznacza cos waznego tak samo czułe smsy. Co to znaczy czułe smsy? Napisał ze Cie uwielbia, ze chce Cie nosic na rekach? Dla mnie powinnas sobie dac z nim spokoj, ani na Ciebie nie leci fizycznie, ani w inny sposob. Kolezanka miała racje.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nieogarnięty facet "po związku"

Avatar użytkownika
przez khaleesi 30 lip 2015, 17:06
Nicholas1981 napisał(a):Powiem tak, facet któremu naprawdę zależy zrobi wszystko, żeby się skontaktować i być razem. Jak mu nie zależy nie ma znaczenia czy zamilkłaś czy nie.
dokładnie :great:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Nieogarnięty facet "po związku"

Avatar użytkownika
przez bittersweet 30 lip 2015, 17:43
Jak sie tak zaczyna, to bedzie juz tylko gorzej.. facio sam nie wie czego chce, a Ty bedziesz czekac az mu moze cos zmieni :/ marnujesz czas.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Nieogarnięty facet "po związku"

przez mrs.grey 30 lip 2015, 20:46
Ale właśnie najlepsze jest to ze on robił wiele razy aluzje do seksu. Mówił ze jestem seksowna ze go pociagam i ze on mi pokaże seks(bo wie ze jestem dziewicą). I proponowal mi zebym przyszla do niego na noc kiedyś bo chcialby się obudzić wtulony we mnie. Ale chyba wyczul ze nie zgodze sie na seks bez zobowiązań. I nie rozumiem po co sam proponowal spotkania a potem odwolywal. Co innego gdyby inicjatywa wyszla ode mnie. Ech, nigdy nie zrozumiem facetów :D Dzięki za odpowiedzi ;)
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
14 sty 2013, 21:36

Nieogarnięty facet "po związku"

Avatar użytkownika
przez Arhol 30 lip 2015, 21:38
wygląda na to że liczył na darmowe i w razie czego szybkie booty call,niestety plan nie wypalił,olej,daj sobie spokój i żyj dalej,nic z tego poważnego nie bydzie.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Nieogarnięty facet "po związku"

Avatar użytkownika
przez aptasia 30 lip 2015, 22:39
Ew jesteś dla niego opcją. Zachowuje i bliskość i.dystans bo jak mu główny cel nie wypali to ma furtkę. Stąd odwołane spotkania itp....
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Nieogarnięty facet "po związku"

przez Wehmut 30 lip 2015, 23:00
Drogie Bravo poradzi :D
Wehmut
Offline

Nieogarnięty facet "po związku"

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 31 lip 2015, 11:37
mrs.grey, Ty się zaangażowałaś, liczysz na coś więcej, a chłopak gra na zwłokę. Możliwe, że liczył, że łatwo mu z Tobą pójdzie, a że się nie udało, to sobie odpuścił. Zdystansuj się do tej relacji i zobaczysz, co czas pokaże. Nie obiecuj sobie jednak zbyt wiele. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Nieogarnięty facet "po związku"

Avatar użytkownika
przez Aurora88 31 lip 2015, 11:48
Lepiej sobie odpuść, faktycznie byłaś dla niego na wyciągnięcie ręki więc sam się nauczył, że można Ciebie "wezwać" czułym smsem i to mu starcza. Chwyci Cię za talię i już jesteś jego. Więcej robić nie musi bo może i nie chce albo wydaje mu się, że nie potrzebuje. Próbuj się odkochać ;-)
A wyrażanie zainteresowania seksem nie jest wyznacznikiem tego, że jemu zależy tak bardziej. Jak dla mnie to wręcz przeciwnie :P Bo tu nie ma żadnego związku, a on seksu by chciał.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Nieogarnięty facet "po związku"

przez Nicholas1981 31 lip 2015, 13:47
Dla mnie to po prostu dziecinada i z jednej i z drugiej strony. Podchody na poziomie gimnazjum
Nicholas1981
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do