Cierpienie po rozstaniu

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Cierpienie po rozstaniu

Avatar użytkownika
przez Argish 26 lip 2015, 11:41
Nicholas1981, bez przesady wszystko ma swoje granice. Jak facet tak tej dziewczynie histeryzuje i wypisuje głupie smsy to ja jej współczuje. Przeczytaj posta suiseiseki, bo ma racje.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Cierpienie po rozstaniu

Avatar użytkownika
przez samotny_wilk 26 lip 2015, 12:45
Argish napisał(a):samotny_wilk, ja pierdziele gościu narozrabiałeś to cie laska zostawiła i koniec. Każdy jest wolnym człowiekiem i może robić co chce, a ty się zachowujesz żałośnie w tym momencie wypisując takie rzeczy. Bądź facetem a nie ciapą. Dwa ostatnie posty poniżej krytyki :roll:


Argish mocna wypowiedź ale masz dużo racji, dzięki za nią. a niedojrzałym dzieciakiem nie jestm zupełnie. Choć czy w ogóle chęć samobójstwa jest dojrzała? chyba to kwestia niezależna od metryki. Jestem za impulsuwny, moje nastroje w trakcie furii zmieniają się jak u kobiety w ciąży, nerwy, potem rozpacz. Niestety póki co jestem ciapą, dobrze mnie oceniles, ale to nie jest łatwe. To jest złożone stadium emocji, nic nie jest czarno białe... nie chodzi o samo rozstanie, ale o zachowania po, i tak dalej. chciałbym być silniejszy, ale zawsze jak staram się wymóc jakąś zmianę, to myślę że nie mam jej robić dla kogo. Cholera, ja w ogóle nie umiem zająć sie soba, myslec o sobie... taki ze mnie typ ze zyje dla kogoś, i wtedy po nieudanej probie zmiany znow postrzegam samobojstwo jako ucieczke, prosta, mimo ze tchórzliwa i samolubna
Ostatnio edytowano 26 lip 2015, 12:48 przez samotny_wilk, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
29 sty 2015, 03:07
Lokalizacja
Kraków

Cierpienie po rozstaniu

przez Nicholas1981 26 lip 2015, 12:47
Argish napisał(a):Nicholas1981, bez przesady wszystko ma swoje granice. Jak facet tak tej dziewczynie histeryzuje i wypisuje głupie smsy to ja jej współczuje. Przeczytaj posta suiseiseki, bo ma racje.

Ale ja to wiem. Jasne, ze tak. Tylko do wszystkiego trzeba dojrzeć. A piszę, bo byłem podobny. Też tak histerycznie reagowałem (jeszcze niedawno), więc mogę zrozumieć samotnego wilka i to, co on w tej chwili przeżywa.
Nicholas1981
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cierpienie po rozstaniu

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 26 lip 2015, 18:50
Samotny-wilku, rozumiem to co przeżywasz, bo sama mam podobnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Cierpienie po rozstaniu

Avatar użytkownika
przez Argish 26 lip 2015, 19:15
samotny_wilk, zapisz się na terapie lub rozmowe z psychologiem bo takim tokiem myślenia nic nie zdziałasz. Nie można szantażować drugiej osoby bo nikt nie jest niczyim niewolnikiem, a zabijać się z tak błahego powodu jest śmieszne.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Cierpienie po rozstaniu

Avatar użytkownika
przez khaleesi 26 lip 2015, 19:49
samotny_wilk napisał(a):Na depresje, fobie itp cierpie od kilka lat, ale w moim zycie pojawil sie zupelnie nowy rodzaj bólu i nie moge sobie z nim poradzić.

Przez to jak sie zachowywalem pod wplywem moich problemo zostawila mnie osoba ktora bardzo kochalem. Wiem co powiecie, tego kwiatu jest pol swiaty, bla bla. Zostawila mnie jakies 2 miesiace temu i nie moge sie dalej z tym pogodzić. Miesiac temu probówałem sie powiesić. Pożegnałem sie z nia, zawiazałem sznur, stanąłem na gałęzi i mialem juz skakac. Nagle przyszedł sms od niej i sie złamałęm, zaczalem sie ludzic ze moze nam sie uda.

Nie mam siły żyć, bardzo chce odejść, ale po tym jak straciłem jedna okazje nie mam siły szukać drugiej. Chyba polkne trutke na szczury, bo nie chce zdychac boleśnie. Ciągle mysle o tym, wszedzie, natrętne myśli które bolą. Chcialbym zyc gdybym mógł z nią zbudować przyszłość. Byliśmy razem 2 lata, bardzo ją pokochalem, mielismy plany, chcielismy zamieszkać razem etc.

Bez niej nie mam po prostu celu, sensu. Nie umiem zyć dla siebie. Stracilem wszystkie plany cele i marzenia po rozstaniu z nią. Mysle ze czesciowo mam tez na jej punkcie obsesje, ale to nie jest jakaś psychopatia. Dobija mnie też uczucie że jej nie obchodze. Wiecie jak to jest jak coś było dla was codziennoscia a nagle legło w gruzach, .... nie mam już siły

Znam siebie, jestem zbyt zachowawczy, mogę przeżywać to nawet 10 lat. Bede cale zycie sie meczyl, az kiedys zobaczą ją z kims innym i może dzieckiem. I wtedy pewnie nie wytrzymam, zastrzele sie na jej oczach, podetne sobie zyly, nie wytrzymam. To nie jest moj jedyny problem psychiczny, ale teraz reszta wydaje mi sie wyolbrzymiona i mam wrazenie jakbym mogl je przeciwzeczyc sila milosci.

Nie moge znieść uczucia nie bycia waznym dla niej. Kiedys ciągle rozmawialismy. O najmniejszych pierdolach. Teraz czuje sie taki nie wazny, nikt sie mna nie interesuje. Mam przyjaciół, ale to jakos nie to samo. Nie czuje powodu żeby dla nich żyć. Są wartościowi ale nie umiem zyc tylko dla nich.

Poboli poboli i przejdzie. Swoją drogą witam ziomka z krakowa :papa:

Nicholas1981 napisał(a):Argish, rozstanie jest jak choroba. trzeba przechorować, przejść przez całą paletę emocji - od rozpaczy po gniew. Tak bywa, jak człowiek jest mocno zraniony. Nie oceniaj człowieka po kilku emocjonalnych postach.
:brawo:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Cierpienie po rozstaniu

przez Mag14 26 lip 2015, 20:48
Też jestem za impulsywny za wrażliwy, można wymieniać i wymieniać. Każdy mi chce dokopać, to tylko moja myśl, bo zdaję sobie teraz sprawę, że wiele w moim życiu jest fikcji. Co innego widzę, słyszę, niż jest naprawdę, poprzez złe interpretacje, napięcie mięśni, nie dochodzi do mnie prawdziwy przekaz. Dlatego jest we mnie tyle zła :twisted: pracuję nad tym. Nazbierało się tego przez lata, które były dzień w dzień stresujące mniej, więcej. Do tego zaprawione częstymi melanżami, nabzdryngoleniem się do prawie, nie przytomności mnóstwo razy. Do tego eksperymenty z alkoholem i papierosami. Małe ilości snu, wiele by tego jeszcze wymieniać, złe odżywianie, geny, środowisko, przede wszystkim, sam sobie wiele razy szkodziłem, będąc poczytalnym i nie. Przez lata tylko nienawiść mną kierowała, aż mnie konkretnie wyniszczyła. Walczę z moja nienawiścią i nie poddam się. Chciałbym słyszeć i widzieć, to co naprawdę jest. Wtedy będę miał pewność, ze ktoś ta, ten mi dobrze życzą a ten, ta mi źle życzą. Wtedy jeżeli się odegram, będę wiedział, że tamta, tamten poniekąd zasłużyli. Teraz tak się zastanawiam, ilu ludzi mogłem skrzywdzić, po przez złą interpretację? Z tym ogrywaniem się, nie mówię, ze kogoś połamię :twisted: :mrgreen: tylko tak jakiś gruby kawał zrobić, tej osobie, co by się następnym razem mocno zastanowiła, że tak łatwo ze mną jej nie pójdzie :twisted: że trafiła na naprawdę świra :twisted: :mrgreen: :D
Offline
Posty
397
Dołączył(a)
05 lip 2015, 14:03
Lokalizacja
Z Ziemi Ojców

Cierpienie po rozstaniu

Avatar użytkownika
przez refren 26 lip 2015, 20:58
samotny_wilk napisał(a):Zabije sie z czystą przyjemnoscia zeby zobaczyla ze nie mozna kims pomiatac bez konsekwencji i zeby zalowala ***** egoistka że przez jej ku****wskość nigdy mnie juz nie zobaczy!!!!!


A może to Ty jesteś egoistą, chciałbyś z nią być, choć jej to nie uszczęśliwia (skoro tego nie chce, to chyba nie widzi w tym momencie swojego szczęścia z Tobą)?

Nie chcę Ci dowalać. Bardzo współczuję, ale brniesz w ślepą uliczkę jeśli chodzi o poradzenie sobie z tą sytuacją. To że nie chce być z Tobą nie znaczy, że Tobą pomiata. Ta dziewczyna nie odpowiada też za całokształt Twojego życia i szczęścia. Zachowaj godność, jeszcze żadna relacja nie została uratowana przez straszenie samobójstwem, natomiast jest odwrotnie, jeśli ją zaczniesz straszyć samobójstwem, to będziesz na zawsze skreślony i włożony do szufladki "niepoczytalny wariat, unikać".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Cierpienie po rozstaniu

Avatar użytkownika
przez alone05 26 lip 2015, 21:13
Dlaczego ludzie się rozstają i w ogóle dlaczego zawracają komuś głowę jeśli wiedzą, że ten związek nie ma przyszłości? Jeśli już być z kimś to do końca życia. Ludzie są dziwni. Dziwny jest ten świat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
855
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Cierpienie po rozstaniu

Avatar użytkownika
przez khaleesi 26 lip 2015, 21:25
alone05 napisał(a):Dlaczego ludzie się rozstają i w ogóle dlaczego zawracają komuś głowę jeśli wiedzą, że ten związek nie ma przyszłości? Jeśli już być z kimś to do końca życia. Ludzie są dziwni. Dziwny jest ten świat.
Też miałam kiedys takie pojęcie ale niestety życie to nie romanse czytane w ksiazkach czy w filmach. Czasem nie po drodze jest ludziom ze sobą.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Cierpienie po rozstaniu

przez dar 26 lip 2015, 22:19
samotny_wilk, podejrzewam, że nikt nie jest wart aby zabijać się po rozstaniu. Wiem, że łatwo jest sobie snuć plany z kimś tym bardziej jeśli np ta osoba sama nakręca wspólną przyszłość. Ludzie się rozstają - normalne i trzeba to zaakceptować. Człowiek się przyzwyczaja do drugiej osoby czasem nawet mimowolnie. Musisz dać sobie więcej czasu, pracować nad sobą, walczyć o siebie. Mnie życie nauczyło, żeby działać stanowczo i nie liczyć się z okazywanymi emocjami przez innych ludzi.
Nie ulegać na prośby, łzy, szantaże. Gdy widzisz powody do zerwania zrywaj. Niestety męczyć się nie można. Takie już jest życie, że wiele trudnych sytuacji trzeba znosić ale one wzmacniają.
Ja czasem jestem melancholijnym człowiekiem, który niepotrzebnie rozmyśla o życiu złych i dobrych sytuacjach. Wydaje mi się, że najlepszym i najsłuszniejszym podejściem do życia jest nauczenie się żyć dla siebie, znalezienie sobie hobby, zainteresowania, czegoś co będzie nas cieszyło. Wiem, że jest ciężko, myśli w głowie nie dają spokoju. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Sam gubię sens jednak zawsze staram się wrócić na właściwą drogę.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Cierpienie po rozstaniu

Avatar użytkownika
przez Argish 26 lip 2015, 22:23
alone05, człowieka się poznaje z czasem to co jest na początku jest tak silne, że nie widzimy wad czy innych mankamentów dopiero wszystko z czasem wychodzi. Złe nawyki, różnice charakterów itp.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Cierpienie po rozstaniu

Avatar użytkownika
przez khaleesi 26 lip 2015, 22:34
Argish, dokładnie na początku to są różowe okulary a zauroczony człowiek nie widzi tych wad. Taka jest kolej rzeczy.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Cierpienie po rozstaniu

Avatar użytkownika
przez NN4V 26 lip 2015, 23:06
alone05 napisał(a):Dlaczego ludzie się rozstają i w ogóle dlaczego zawracają komuś głowę jeśli wiedzą, że ten związek nie ma przyszłości?...

Problem polega na tym, że tego nie można wiedzieć.

alone05 napisał(a): Jeśli już być z kimś to do końca życia...

... za wszelką cenę.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do