Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

przez Nicholas1981 24 lip 2015, 12:50
Evia napisał(a):Nicholas1981, Tylko, że ja miałam na myśli bardziej ekstremalny przypadek niż zakochanie się w osobie, z którą się przyjaznimy (co ogólnie jest według mnie najbardziej pożądanym rodzajem miłości)
Uważam, że miłość może przyjść z czasem nawet w przypadku początkowo obcych sobie ludzi. Tak jak to się np odbywało w małżeństwach zaaranzowanych.

No być może, ale to chyba nie wtedy, gdy coś człowieka odrzuca od razu od tej osoby. Zresztą nie będę z tym polemizował. Myślę jednak, że to był taki trochę inny rodzaj miłości.
Nicholas1981
Offline

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

przez bonsai 24 lip 2015, 12:51
Nicholas1981 napisał(a):
Co jest nieładne? Przecież nie będziemy na siłę z każdym kto tego zechce.

Nieładne w tym wszystkim jest tylko to, że poem trochę uciekła od problemu i nie wyjaśniła chłopakowi wprost o co chodzi.


Przecież właśnie wyłącznie o to chodzi. Nikt nie pisał, że mają być razem. Nie wiem czego Evia nie zrozumiała, hmm.
bonsai
Offline

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

Avatar użytkownika
przez Evia 24 lip 2015, 13:06
bonsai, przecież napisałam w dalszej części postu, że jeśli o to chodzi, to zgadzam się z Moniką.

Zresztą, innym może chodzi właśnie o to, jednak mam wrażenie, że autorka widzi to inaczej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

przez asyouwish 24 lip 2015, 14:22
Powiedz mu co Ci w serduchu gra i zerwij jak najszybciej kontakt.
On tego pewnie tak od razu nie zrozumie, ale Ty będziesz fair odpowiadając na nieszczęsne pytanie "dlaczego???" - możesz spodziewać się bycia "tą gorszą, zołzą, szmatą, suką" co biedactwo zostawiła.
Jeśli go wcześniej uprzedzałaś na czym świat stoi (żeby się nie spieszyć, że nic mu nie możesz obiecać, że być może wcześniej wydarzyło się coś co może mieć teraz skutki w twoich kontaktach damsko-męskich i niech sobie nie planuje na dzień dobry ślubu i gromadki dzieci) to też w jakimś sensie działa na plus.

Utrzymywanie kontaktu nie ma sensu, on jest zauroczony, będzie odczytywał twoje słowa zupełnie inaczej. Dlatego, w żadnym wypadku nie możesz go podjudzać, że: być może kiedyś w przyszłości za rok dwa czy pięć będziemy super przyjaciółmi, no ewentualnie znajomymi.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 lip 2015, 17:40

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

Avatar użytkownika
przez Arhol 24 lip 2015, 14:27
Nie umiem otwarcie mówić o swoich uczuciach. W tym jest spora część problemu. Naprawdę, nie chciałam i nie chcę kończyć tego bez wyjaśnienia.

Mam to samo,więc
A)kontynuujesz farse
B)kończysz mimo wszystko,tak - koleś się wkurwi,będzie bulgotał itd,być może wzbudzi się u ciebie poczucie winy,ale im prędzej tym lepiej,co inni twierdzą na ten temat poza waszą dwójką - yebały to psy.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 24 lip 2015, 15:00
Napisz mu chociaż maila, nie zostawiaj go bez wyjaśnienia. Nie jego wina że się w nim nie zakochałaś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

Avatar użytkownika
przez khaleesi 24 lip 2015, 16:11
bedzielepiej, przecież mu powiedziała, że nie chce z nim być co ma wyjaśniać :bezradny: Naprawde chłopakowi to nie pomoże jak mu powie, że nic do niego nie czuje zresztą co ma czuć po 2 miesiącach jakie uczucie? no chyba tylko zauroczenie
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 24 lip 2015, 17:48
khaleesi napisał(a):bedzielepiej, przecież mu powiedziała, że nie chce z nim być co ma wyjaśniać :bezradny: Naprawde chłopakowi to nie pomoże jak mu powie, że nic do niego nie czuje zresztą co ma czuć po 2 miesiącach jakie uczucie? no chyba tylko zauroczenie


Przeczytałam że zostawiła go nagle, a on wciąż do niej wypisuje. Po dwóch miesiącach należy mu się chyba coś więcej niż tylko "zrywam znajomość". No chyba że autorka zostawia sobie otwartą furtkę na wypadek, gdyby jednak chciała jeszcze do niego wrócić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

Avatar użytkownika
przez khaleesi 24 lip 2015, 18:03
bedzielepiej, ja zrozumiałam, że porozmawiała z nim o tym, że nie chce z nim być a on przyjaźnić się chce z poem
Apropo otwartej furtki to nie wiem nie jestem poem :P
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

Avatar użytkownika
przez poem 24 lip 2015, 19:09
Nicholas1981 napisał(a):Ludzie, nie wiem czemu aż tak negatywnie oceniacie Poem. W końcu to nie był długoletni związek, tylko dwumiesięczny epizod. Nie kocha go, rozstała się i jest ok. Każdy miewa takie niewypały. Ostatecznie po pierwszej randce trudno się rozeznać w uczuciach, tak naprawdę nic się jeszcze wtedy nie wie o tej drugiej osobie (chyba, że miłość rodzi się z przyjaźni i zna się tego kogoś wcześniej). Dwa miesiące to naprawdę krótki czas. Akurat tyle, żeby uznać, że nie tego oczekujemy od partnera. Nie ma się co łudzić, jeśli nie zajarzyło to już nie zajarzy. I nie ma sensu po czymś takim bawić się w jakieś przyjaźnie. To też nie wyjdzie, skoro druga strona będzie chciała czegoś więcej i zawsze będzie się łudzić, że to możliwe.

Dwa miesiące to i krótko i długo.
Na początku chciałam z nim być, byłam zafascynowana. Ogólnie wtedy byłam w dość specyficznym stanie... Poruszyło mnie to, że miał podobne przeżycia ostatnio. Potem coraz częściej czułam, że on mnie jednak nie rozumie.

Ja nie chcę zostawiać otwartej furtki... Nawet jeśli być może kiedyś będziemy przyjaciółmi, ale w tym momencie dla mnie to koniec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

Avatar użytkownika
przez Argish 24 lip 2015, 19:11
Kurde ludzie... oni byli razem ledwo dwa miechy koleś się ostro zakręcił, a Poem miała prawo zdecydować czy chce z nim być, co innego jak by to był kilku letni związek... Po co marnować lata jeśli się nie chce z kimś być.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

przez bonsai 24 lip 2015, 19:15
Ech, ludzie mają jednak problem z czytaniem i rozumieniem. Nikt nie namawia nikogo na trwanie w bezsensownej relacji! Chodzi tylko o to, żeby szanować drugiego człowieka, szczególnie takiego, który obdarzył nas uczuciem. Lepsze jest powiedzenie: "nie czuję tego, nie kocham, nie chcę, nie umiem, przykro mi" niż nagłe zniknięcie bez słowa. To wszystko.
bonsai
Offline

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

Avatar użytkownika
przez poem 24 lip 2015, 19:25
Samo "nie kocham, nie chcę" nie wystarcza, a konkretnego powodu dla którego taką podjęłam decyzję teraz - nie potrafię mu podać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Rozstanie. Nie potrafiłam go pokochać.

Avatar użytkownika
przez aptasia 24 lip 2015, 21:28
Nie kocham to wystarczający powód.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do