Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 lip 2015, 22:34
Kiedy facet zaczyna przy tobie pierdziec to jestes w zwiazku :mrgreen: :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

przez ego 13 lip 2015, 22:34
Candy14, dobre :mrgreen:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

przez Nicholas1981 13 lip 2015, 22:35
ego, no dokładnie o to mi chodziło. Dlatego chciałem zapytać czy inni też tak rozumują. Bo dla mnie czas nie jest żadnym wyznacznikiem, raczej intensywność relacji. Ale to dla mnie...
Nicholas1981
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

przez Nicholas1981 13 lip 2015, 22:40
ego napisał(a):Nicholas1981, nie wiem czemu tak uważasz, ale zapewniam Cię, że to mylne wrażenie, bo moje prawdziwe życiowe obsesje nie mają żadnego związku z seksem. ;)

Nie wiem, może to mylne wrażenie, ale jakoś tak mi się wydawało.
Candy, dosadnie, ale prawdziwie. Chodzi głównie o to, żeby czuć się swobodnie, nie krępować się drugiej osoby, nie odgrywać kogoś kim się nie jest. Na początku znajomości, jak się chcemy komuś podobać, zwykle roztaczamy pawi ogon, ale ważniejsze by ta druga osoba akceptowała też tą ciemną, mniej efektowną stronę
Nicholas1981
Offline

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 13 lip 2015, 22:42
Ja mam wrazenie ze @agusiaww probuje sprzedac teorie, ze prawdziwy zwiazek to mozolne brniecie przez znoje szarej rzeczywistosci.. jakies zauroczenia, fucking night itp romantyzm ma sie nijak do tego ;-)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

przez ego 13 lip 2015, 22:46
Nicholas1981, ja zdecydowanie nie rozumuję jak agusia. Ale też nie tak jak Ty. Czas trwania relacji owszem coś mówi o ewentualnym związku, ale nie jest żadnym wyznacznikiem tego czy to jest związek, czy go nie ma. Natomiast co do intensywności, to nie widzę możliwości zmierzenia tego, a już na pewno nie widzę możliwości postawienia jakiejś sztywnej granicy, że "od tej intensywności jest związek", chyba że ktoś chce, sam sobie, narzucać takie ograniczenie, to co innego.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

przez Nicholas1981 13 lip 2015, 22:47
bittersweet napisał(a):Ja mam wrazenie ze @agusiaww probuje sprzedac teorie, ze prawdziwy zwiazek to mozolne brniecie przez znoje szarej rzeczywistosci.. jakies zauroczenia, fucking night itp romantyzm ma sie nijak do tego ;-)

Ja nie kwestionuję owego" brnięcia przez znoje". Moje bycie w związku to głównie takie brnięcie przez ten nieszczęsny wypadek i długotrwałe leczenie. Ale uważam, że to jet właśnie sprawdzian, bo nie było łatwo. Zwłaszcza mojej partnerce. Ale agusi chodziło o to, że nie mam prawa mówić o związku, skoro nawet rok nie minął odkąd jesteśmy tak naprawdę razem. Ona chyba uznaje tylko pięcioletnie związki, bo pewnie sama tak długo jest ze swoim partnerem.
Nicholas1981
Offline

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 13 lip 2015, 23:12
Chyba jedyna miara jest subiektywna ocena przez obie zaangazowane strony - jestesmy ze soba.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

Avatar użytkownika
przez NN4V 14 lip 2015, 05:52
agusawww napisał(a):...A co do tej chemii: "Prof. Helen Fisher, antropolog z Uniwersytetu Rutgersa w New Jersey, ekspertka w dziedzinie badań nad ewolucją miłości romantycznej, ....

Ewolucją? Osobiście śmierdzi mi to ściemą. Geneza "miłości romantycznej" -> https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82o ... C5.82eczny

Gdzieś czytałem o hipotezie (prawdopodobnie B. Wojciszke), że jeśli zamknie się dowolną parę (obcych sobie) na ograniczonym obszarze (bezludna wyspa), to jeśli nie występują początkowe przeszkody (jak np. obrzydzenie), jest pewne, że powstanie związek.

Trudno dowieśc powyższej hipotezy empirycznie ze względu na wysokie koszty eksperymentu (i niewielką praktyczną wartość dowodu), ale osobiście zgadzam się z nią.
Natomiast brednie o JEDYNEJ "drugiej połówce" wywołują już u mnie odruch wymiotny. ;)
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4347
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

przez ego 14 lip 2015, 07:57
A mnie dziś z rana przyszła taka myśl odnośnie tematu dyskusji , że tak naprawdę związek zaczyna się dla każdego tam, gdzie zdrada( zazdrość ewentualnie). Co o tym sądzicie?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

przez Nicholas1981 14 lip 2015, 08:03
Zazdrość może tak, ale chyba nie zdrada? Jak jest zdrada to raczej jest koniec związku.
Nicholas1981
Offline

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

Avatar użytkownika
przez jetodik 14 lip 2015, 08:12
ego, myślę że to kryterium z czapy :]
dla mnie nie ma sztywnej granicy, wzajemny duży wpływ, jest na pewno jednym z ważnych kryteriów, kolejne to wzajemna decyzja o byciu razem, inne na ten moment nie przychodzą mi do głowy, czas tu nie ma nic do rzeczy.
zwróćcie uwagę ze agusia popada tu w pewną sprzeczność pisze tak:

o byciu w związku (razem) można mówić po pięciu latach byciu razem (w związku) - czyli do tego czasu przez lata pisze sama ze byli razem (w związku).
chyba ze chce dodać jakieś nowe określenie na ten etap, np. "przejściówka":D
jednak pytamy tutaj kiedy można mówić czyli o powszechnie przyjętą ideę związku a nie prywatne użycie słowa "związek" przez agusię.

wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuacje:
agusia mieszka z facetem przez 3 lata, nagle jakby nigdy nic umawia sie z innym, on mówi:
- co ty wyprawiasz?!
- no o co ci chodzi, przecież nie jesteśmy jeszcze w związku

oczywiście ten dialog to tak pół żartem wymyśliłem ale jest to właśnie jeden z absurdów takiej postawy że związek to dopiero się liczy po xlatach mieszkania razem.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

przez ego 14 lip 2015, 08:27
Ale wiecie o co mi chodzi, bo powiedzmy, że mam dwoje ludzi, którzy darzą się uczuciem od jakieś czasu i wiedzą o tym, że coś do siebie czują, spędzają ze sobą dużo czasu, ale jasnej deklaracji "jesteśmy razem" nie ma. I pewnego razu, jedna z tych osób widzi drugą, jak ta całuje się z kimś innym...i co? teoretycznie to te osoby mogą deklarować, że dla nich związek, jest jak się obie strony zdeklarują na bycie razem, ale czy to coś zmieni w odczuciach tych osób, na widok zastanej sytuacji?a co jest przyczyną tych odczuć jak nie podświadome uważanie tej drugiej strony już za "swoją" . Przecież gdyby to dopiero jasne powiedzenie miało rzeczywiście sprawić, że jesteśmy związkiem, to sytuacja z całowaniem z kimś innym, naszego "niepartnera", nie powinna być dla nas problemem. A jestem pewna, że dla większości ludzi będzie problemem, czy w ogóle kontynuować znajomość... :bezradny:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Od kiedy mozna mówić, że się jest z kimś w związku?

Avatar użytkownika
przez jetodik 14 lip 2015, 08:32
ego,
jedna z tych osób widzi drugą, jak ta całuje się z kimś innym...i co?


w takiej sytuacji ta druga osoba nie uznawała się za zobowiązaną więc tym bardziej, chyba ze miala podejscie poligamiczne.
jednak kryterium zazdrosci jest slabe jako pojedyncze kryterium, zazdrosnym mozna byc o obce osoby nawet.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do