Dlaczego zdradzacie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 02 wrz 2016, 13:30
Tella napisał(a):
salir napisał(a):Jak moja babcia mowi, kiedys jak sie cos psulo to sie naprawialo a teraz zastepuje sie nowym i tak we wszystkim :)


Zgadza się.
Ostatnio znajoma powiedziała mi, że teraz większość kobiet po 40tce to po rozwodzie, bo dogadać się nie mogą.
Trochę to rozumiem, bo czasy "poszły do przodu"
ale co z 30, a już w ogóle 20latkacmi? Może jednak będą bardziej stabilni


Nieprawda, że większość kobiet po 40stce to rozwódki, bez przesady.

Zależy CO ma się naprawiać. Jeżeli facet zdradza, albo kobieta daje na prawo i lewo, to nie ma po co czegoś naprawiać.
Naprawiać to można po sprzeczce, nie po zdradzie. Zdrada, to zdrada - koniec.

Kiedyś? Kiedyś rozwód był nie do pomyślenia, bo kościół, bo co ludzie powiedzą. Nie wiem, czy wszyscy byli szczęśliwi w tamtych związkach. Nie mieli wyjścia, tyle.
To chore. Lepiej się rozejść, niż być nieszczęśliwym każdego dnia - jedno i drugie. I mówię to jako szczęśliwa mężatka z równo 20-letnim stażem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1865
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez salir 02 wrz 2016, 15:29
Jesli sie zdradzaja na prawo i lewo to nie ma sensu tkwic w takim zwiazku i nie ma co juz naprawiac.
Jesli juz naprawiac to mialam bardziej ma mysli moment jeszcze przed zdrada, kiedy w malzenstwie narastaja problemy i pojawiaja sie tzw kryzysy podobno co kilka lat :)
a nie biec od razu pocieszyc sie u kogos innego ale do tego potrzebna jest chyba jeszcze milosc w malzenstwie gorzej jak wygasla.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1383
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Michellea 02 wrz 2016, 15:46
salir napisał(a):a nie biec od razu pocieszyc sie u kogos innego ale do tego potrzebna jest chyba jeszcze milosc w malzenstwie gorzej jak wygasla.

Do tego potrzebna jest przede wszystkim dojrzałość.
A z tą miłością to zależy co przez nią rozumiemy. Jeśli uczucia/emocje, to rzeczywiście mogą szybko wygasnąć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2139
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 02 wrz 2016, 17:07
salir napisał(a):Jesli sie zdradzaja na prawo i lewo to nie ma sensu tkwic w takim zwiazku i nie ma co juz naprawiac.
Jesli juz naprawiac to mialam bardziej ma mysli moment jeszcze przed zdrada, kiedy w malzenstwie narastaja problemy i pojawiaja sie tzw kryzysy podobno co kilka lat :)
a nie biec od razu pocieszyc sie u kogos innego ale do tego potrzebna jest chyba jeszcze milosc w malzenstwie gorzej jak wygasla.


Nie co kilka lat ;)
To znaczy inaczej - niektórzy to mają "kryzysy" nawet co miesiąc, inni niekoniecznie. Ja u siebie nie miałam jakiegoś wielkiego kryzysu, żeby się rzucać w czyjeś objęcia albo szukać pocieszeń. Wiadomo, że czasem się pożarliśmy, ale nigdy nie szliśmy spać niepogodzeni. I zwykle to były kłótnie o rzeczy stricte związane z praca. Zwykle właściwie "żarliśmy" się wszyscy w czwórkę - mąż, ja, dwóch współpracowników. Potem ciężko było wygasić emocje, jak już wróciliśmy do domu.
Zależy jak jest zbudowany związek i jakie mają - wzajemnie przez siebie ustalone, niekoniecznie werbalnie - zasady.
Najgłupsza jest jakaś "walka o władzę", co się obserwuje teraz zwłaszcza u młodych małżeństw.

Michellea, uczucia nie wygasają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1865
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Michellea 02 wrz 2016, 17:29
Jak to nie? Można być zakochanym, a potem przestać czuć te motylki w brzuchu.
Dla mnie miłość to przede wszystkim bliska więź, zrozumienie, chęć bycia razem, troska o drugą osobę i do tego uczucia. Same uczucia nie wystarczą kiedy przyjdzie kryzys.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2139
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 02 wrz 2016, 17:34
Michellea napisał(a):Jak to nie? Można być zakochanym, a potem przestać czuć te motylki w brzuchu.
Dla mnie miłość to przede wszystkim bliska więź, zrozumienie, chęć bycia razem, troska o drugą osobę i do tego uczucia. Same uczucia nie wystarczą kiedy przyjdzie kryzys.


To emocje wygasają, nie uczucia.
Jeżeli uczucia wygasną, to "the end".
Kiedyś słyszałam jakieś mądre stwierdzenie (może trochę przeinaczę, ale ważne, żeby oddać sens) - jeśli masz wątpliwość, czy kogoś kochasz, to przestałeś kochać tę osobę już dawno temu.
Można mieć gorszy dzień, mogę być na męża wściekła, ale nie miałam nigdy wątpliwości, że go kocham.

Dla mnie związek zakłada też lojalność. Nie mogę słuchać tego, jak wiele kobiet po prostu "jeździ" po swoich mężach w babskim towarzystwie jak po "łysej kobyle".
Przy czym (też moje obserwacje) - panowie tego nie robią. Nie krytykują swoich żon w męskim gronie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1865
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Michellea 02 wrz 2016, 17:52
iiwaa napisał(a):To emocje wygasają, nie uczucia.

Zakochanie to w ogóle pewien stan. A jednak może się skończyć.

Kiedyś słyszałam jakieś mądre stwierdzenie (może trochę przeinaczę, ale ważne, żeby oddać sens) - jeśli masz wątpliwość, czy kogoś kochasz, to przestałeś kochać tę osobę już dawno temu.

Albo masz natrętne myśli dotyczące związku :D

Dla mnie związek zakłada też lojalność.

Dla mnie też.

Przy czym (też moje obserwacje) - panowie tego nie robią. Nie krytykują swoich żon w męskim gronie.

Może nie w Twojej obecności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2139
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 02 wrz 2016, 18:12
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):To emocje wygasają, nie uczucia.

Zakochanie to w ogóle pewien stan. A jednak może się skończyć.

Kiedyś słyszałam jakieś mądre stwierdzenie (może trochę przeinaczę, ale ważne, żeby oddać sens) - jeśli masz wątpliwość, czy kogoś kochasz, to przestałeś kochać tę osobę już dawno temu.

Albo masz natrętne myśli dotyczące związku :D

Dla mnie związek zakłada też lojalność.

Dla mnie też.

Przy czym (też moje obserwacje) - panowie tego nie robią. Nie krytykują swoich żon w męskim gronie.

Może nie w Twojej obecności.


Nie mam natrętnych myśli dotyczących związku ;) Jestem po prostu mocno do męża przywiązana.

Zależy jak rozumiemy krytykę. Mój mąż się czasem pośmieje, że jak raz zrobiłam ciastka na święta sama (takie niby proste, kruche) i - mimo że nie posiada "doświadczenia kauzalnego" w gryzieniu kamieni - to uważa jednak, że kamienie nie są tak twarde, jak te ciastka :D
Pogada o tym też przy ludziach, pomarudzi że nie umiem nic sama zrobić przy samochodzie (nawet koła zmienić i prosto zaparkować :D ), ale nie mówi nigdy o poważniejszych rzeczach. Jeśli chodzi o błahostki, to proszę bardzo - niech się wszyscy obgadują. Ale poważniejsze rzeczy powinny zostawać między dwójką ludzi.

Nigdy nie słyszałam w wykonaniu faceta marudzenia w stylu: "o Jezu, nie mogę z nią wytrzymać". U kobiet często. I nie rozumiem tego marudzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1865
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez salir 02 wrz 2016, 19:06
Dla mnie zakochanie to wlasnie motylki w brzuchu pierwszy etap pozniej przeradza sie to uczucie w milosc lub nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1383
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 02 wrz 2016, 20:01
Tella napisał(a):
salir napisał(a):Jak moja babcia mowi, kiedys jak sie cos psulo to sie naprawialo a teraz zastepuje sie nowym i tak we wszystkim :)


Zgadza się.
Ostatnio znajoma powiedziała mi, że teraz większość kobiet po 40tce to po rozwodzie, bo dogadać się nie mogą.
Trochę to rozumiem, bo czasy "poszły do przodu"
ale co z 30, a już w ogóle 20latkacmi? Może jednak będą bardziej stabilni


ja znam mase samotnych po 40 bo mimo ze ogolnie zdrowe to wiecznie nos na kwinte, sie nie dziwie facetom ze ich nie chca. A ładne, zgrabne, kasiaste i klops, charakter taki ze tylko zwiewac.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Michellea 02 wrz 2016, 20:16
iiwaa napisał(a):Nie mam natrętnych myśli dotyczących związku ;) Jestem po prostu mocno do męża przywiązana.

To był komentarz odnośnie tego powiedzonka, nie Twojego stosunku do męża.

salir napisał(a):Dla mnie zakochanie to wlasnie motylki w brzuchu pierwszy etap pozniej przeradza sie to uczucie w milosc lub nie.

No właśnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2139
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez NN4V 02 wrz 2016, 21:31
iiwaa napisał(a):....Michellea, uczucia nie wygasają.

Owszem - wygasają.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4301
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 02 wrz 2016, 21:43
NN4V napisał(a):
iiwaa napisał(a):....Michellea, uczucia nie wygasają.

Owszem - wygasają.


Tak, ale jak wygasną, to już nie ma czego zbierać.
Koniec tego pierwszego etapu - zakochania, nie jest końcem uczuć, a ich ewolucją.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1865
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 06 wrz 2016, 10:08
Bo miłość,to chemia i enzymy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16457
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do