Dlaczego zdradzacie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez zima 03 sie 2015, 17:27
jak widze te wszystkie babochlopy to sie nie dziwie ze faceci uciekaja
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Dlaczego zdradzacie?

przez tristezza 03 sie 2015, 18:32
zima, ja rozmawialam zawsze ze swoim i nigdy nic z tego nie wynikalo. Moze taki typ.
tristezza
Offline

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez aptasia 03 sie 2015, 18:50
Mi się podobają chłopięce kobiety :)
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dlaczego zdradzacie?

przez Nicholas1981 03 sie 2015, 19:45
Dream, masz inna orientacje?
Nicholas1981
Offline

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez aptasia 03 sie 2015, 20:45
No, jak 90% kobiet jestem bi :)
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 03 sie 2015, 20:58
mi się podobają takie kobiety jak ja
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Dlaczego zdradzacie?

przez bonsai 03 sie 2015, 21:05
Mnie też podobają się takie kobiety, jak Użytkowniczka nr 1 ;)
bonsai
Offline

Dlaczego zdradzacie?

przez alu 03 sie 2015, 21:13
skąd w ogóle te dane liczbowe? :shock:
alu
Offline

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez zima 03 sie 2015, 21:52
a ten jest sexy.. taki świeży
Obrazek

ten ma fajne ciało, tylko trochę za grube,ale prawie idealne
Obrazek
ten tez ma super twarz
Obrazek
a z bab calkiem spoko jest:
Obrazek
oraz Obrazek
a ta to juz cud
Obrazek
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Dlaczego zdradzacie?

przez alu 03 sie 2015, 22:08
zima, ten pierwszy jest okropny, drugi jest za gruby? No co Ty :) Wg mnie jest taki prawie w sam raz, mógłby być nieco masywniejszy :) Trzeci dla mnie wygląda jakby wyszedł z monaru :)
alu
Offline

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez aptasia 03 sie 2015, 22:09
Laski warte grzechu ale faceci e-e :)
Ja to lubię takich drwali jak hobbi turysta :D
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Dlaczego zdradzacie?

przez Wolfx 03 sie 2015, 22:14
dream*, ;)
Wolfx
Offline

Dlaczego zdradzacie?

przez bonsai 03 sie 2015, 22:19
zima, facet nr 2 jest gruby? :shock: Kobieta numer 1 jest fajna, ale i tak żadna nie może się równać z kobietą Jona Snowa. ;)
bonsai
Offline

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 03 sie 2015, 22:28
NN4V napisał(a):
mada1987 napisał(a):Może napisałam tu, żeby ktoś mnie przekonał i wytłumaczyć, co naprawdę jest w tym złego, bez gadani "bo takie są zasady", "bo tak trzeba" itp., tylko wytłumaczył DLACZEGO, bo wiem, że to wiele osób potępia, ale nie wiem czemu.

Takie wytłumaczenie nie istnieje. Większość nie zadaje pytania "dlaczego", albowiem posiada wprogramowaną w jaźń odpowiedź: "bo tak" - innymi słowy zasadę. Stąd ludzie z "zasadami", to ludzie unikający zadawania pytań i rozmyślania nad nimi, co w efekcie podnosi globalny poziom hipokryzji.

mada1987 napisał(a):... Bo obca mi kobieta jest nieszczęśliwa? Nie jest nieszczęśliwa przeze mnie, tylko dlatego, że on jej nie kocha, nie jest dla niego wyjatkowa, nie jest tą jedyną. Poza tym była nieszczęśliwa już wcześniej i będzie taka nawet, gdy zniknę. Nie zmusi go do miłości. Nie czuję się specjalnie odpowiedzialna za jej nieszczęście i też nie mam takiej mocy sprawczej, aby on ją kochał. On jest wolnym człowiekiem, nie czyjąś własnościa, ma prawo być szczęśliwy, chociaż źle ją traktuje, to jego sprawa i jej, a nie moja. Tak więc nie wiem, co takiego robię źle nie przejmując się losem i szczęściem jakieś obcej mi baby. Moje przyjaciółki są nieszczęśliwe z wielu powodów i nie mogę im pomoc, a mam się rozczulać nad losem całego świata?

Nic nie robisz źle. Gdybyś miała siłę sprawczą by cokolwiek zmienić, można by wówczas rozważać możliwe warianty postępowania z moralnego punktu widzenia. W sytuacji jak opisałaś, cokolwiek zrobisz jest bez znaczenia. Zaniechanie realizacji własnych potrzeb, gdy nikomu nie przynosi to korzyści, w imię wydumanych "zasad", to samoudupienie.

Moralizatorstwo od moralności odróżnia zdolność argumentacji. Argumentacja możliwa jest w konkretnej sytuacji. Nie jest możliwa argumentacja generalna, odnosząca się do każdego przypadku. Nawet "nie zabijaj" ma swoje wyjątki.


Tak sobie myślę, że to chyba wszyscy oceniają innych własna miarą.. Ja mam jakieś upośledzenie na punkcie zazdrości, nawet, jak kochałam, to nie byłam, bo wiedziałam, że mnie kocha. Nawet, jeśli by zdradził, to bym wiedziała, że to był tylko seks. Zastanawiałam się, co tak boli w zdradzie no i mi się wydaje, ze nie sam akt płciowy, tlko to, że ktoś nas już nie kocha. Są pary, które eksperymentują w seksie, wchodzą w rożne erotyczne figury geometryczne, a są ze sobą szczęśliwi. Kobiety chyba bardziej boli zdrada emocjonalna, niż np.pijany, przypadkowy seks. Dlatego troche się usprawiedliwiam, bo to nie moja wina, że on jej nie kocha albo nie kocha tak, jakby tego chciała. Może się nie znam, może facet mnie okłąmuje, ale nie zachowuje się, jakby szukał tylko seksu, ewidentnie brak mu czułości i bliskości takiej emocjonalnej...
Btw. ja zawsze chcę wiedzieć "dlaczego", kto pyta, nie błądzi:P.
PS na razie go przystopowałam i jesteśmy na stopie koleżeńskiej, muszę pomyśleć, co dalej, a co odwlecze, nie uciecze :P. Wydaje się być lekko zbity z tropu, ale niech się nie przyzwyczaja za bardzo i nie wyobraża też Bóg wie czego :P
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do