Dlaczego zdradzacie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez aptasia 30 lip 2015, 11:50
Magda, czyli Ty możesz oceniać i obrażać ludzi pisząc ze są zakonpleksieni i jacyś tam jeszcze, ale oni nie mają prawa wyrazić swojej krytycznej opinii o tym co robisz? Wyżyny hipokryzji.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 30 lip 2015, 12:02
ego napisał(a):mada1987, czyli skoro seks to zdrada, to jeśli Twój kochanek, sypia z własną żoną, to Ciebie w tym momencie zdradza ?


nie jesteśmy w związku, może sypiać, z kim chce, poza tym ja nie jestem zazdrosna, ale nie tylko o niego, taki mam charakter, nie umiem odczuwać zazdrości...
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 30 lip 2015, 12:04
dream* napisał(a):Magda, czyli Ty możesz oceniać i obrażać ludzi pisząc ze są zakonpleksieni i jacyś tam jeszcze, ale oni nie mają prawa wyrazić swojej krytycznej opinii o tym co robisz? Wyżyny hipokryzji.


Traktuję ludzi tak, jak traktują mnie, skoro chcą rozmawiać w ten sposób i wylewają mi pomyje na głowę, to też chyba mam prawo napisać, co myślę na ich temat
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dlaczego zdradzacie?

przez ego 30 lip 2015, 12:07
mada1987 napisał(a):
ego napisał(a):mada1987, czyli skoro seks to zdrada, to jeśli Twój kochanek, sypia z własną żoną, to Ciebie w tym momencie zdradza ?


nie jesteśmy w związku, może sypiać, z kim chce, poza tym ja nie jestem zazdrosna, ale nie tylko o niego, taki mam charakter, nie umiem odczuwać zazdrości...
Czyli po prostu uprawiacie seks bez zobowiązań?
Ale dlaczego w takim razie tu:http://www.nerwica.com/dlaczego-zdradzacie-t55979-448.html#p2089396 pisałaś, że jesteś w związku?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 30 lip 2015, 12:16
Pisałam już, że nie tylko uprawiamy seks :P robimy wiele innych rzeczy, po prostu mamy romans, tak tkwię w związku bez zobowiązań. "Związek" jako relacja między dwojgiem ludzi :P
Macie zamiar czepiać się teraz wszystkiego, co napiszę? :D
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 30 lip 2015, 12:28
mada1987 napisał(a):co do khalessi to sama się podsumowała "Wspólne rzyganie, jak mało co, robi z ludzi wspólnych przyjaciół. "- bez komentarza :)
nawet nie wiesz o co chodzi w tym cytacie skoro go tutaj przypisujesz
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Dlaczego zdradzacie?

przez Rodzynka1 30 lip 2015, 12:28
Nie rozumiem tutaj czegoś.
Układ Tobie odpowiada. Nic więcej od niego nie oczekujesz.
Założyłaś wątek, aby poszukać osób będących w podobnej sytuacji.
To dlaczego oskarżasz żonę? Piszesz, że ona też jest winna.
Czy masz z tego powodu wyrzuty sumienia?
Mam wrażenie, że chcesz znaleźć osobę, która jest winna tej sytuacji....że to wszystko przez jego żonę.
To w końcu uważasz, że robisz coś złego czy to co robisz jest w porządku?

Teraz ten facet jest szczęśliwy? Moim zdaniem odpowiada mu takie życie. On nie chce z niczego rezygnować. Ma dzieci i żonę, która się nimi opiekuje. Pewnie obiadek gdy przyjdzie z pracy, wszystko wyprane i wyprasowane. A od Ciebie ma seks i miłe rozmowy.
Dobro dla dzieci to byłby rozwód. One i tak czują co się dzieje. Po rozwodzie też będą mieć mamę i tatę. Z dziećmi nikt się nie rozwodzi.
Będą miały fajny wzorzec. Może nawet gdy dorosną wylądują w gabinecie psychologa. Bo rodzice nie nauczyli ich miłości. Wyobrażam sobie tą rozmowę: nie potrafię zbudować normalnego związku, bo rodzice byli ze sobą tylko dla naszego dobra...ale oni wcale się nie kochali....nienawidzę ich...lepiej jeśli by się rozwiedli.
I nie chodzi mi o to, że powinien wziąć rozwód, aby być z Tobą. Jeśli sam twierdzi, że nie da się tego uratować to po co to ciągnąć.
To tak jak związek z alkoholikiem albo z facetem, który bije żonę. Ona od niego nie odejdzie, bo przecież muszą mieć ojca. Nieważne jak on postępuje.
Jeśli ona zarabia grosze to może jest z nim, bo nie potrafi się utrzymać. I musi akceptować jego zdrady. Może gdy się pobierali umówili się, że on będzie zarabiał, a ona będzie zajmować się domem.
Tego nie wiem.

Ja do Ciebie nic nie mam. Facet jest bardzo wygodny. Teraz krzywdzi was obie. Czytając Twoje posty odniosłam wrażenie, że czujesz się winna. Próbujesz znaleźć osobę, która jest za to odpowiedzialna.
Spotykasz się z kimś kto jest nieosiągalny.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
19 lip 2015, 09:40

Dlaczego zdradzacie?

przez ego 30 lip 2015, 12:34
mada1987, związek bez zobowiązań to oksymoron sprzeczny. Albo z kimś jesteś w związku , czyli relacji i to pociąga za sobą zobowiązania, albo nie jesteś.

A zatem skoro nie jesteś z nim w związku, to nie rozumiem, czemu tak podkreślałaś w tej dyskusji to, że jego z żoną już nic łączy w sensie uczuciowym, gdy ktoś Ci zarzucił, że się nie szanujesz. Przecież skoro nie jesteście w związku, to jakie znaczenie ma dla Ciebie, to co on czuje/nie czuje do swojej żony, w kontekście Twojego samoszanowania? Pisałaś też, że wyczułabyś gdyby Cię nie szanował. Jaki sens logiczny ma mówienie o szanowaniu się w "relacji", która wobec Ciebie jest bez zobowiązań?
Ostatnio edytowano 30 lip 2015, 12:36 przez ego, łącznie edytowano 1 raz
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 30 lip 2015, 12:35
pytałam co sądzą osoby, które zdradzają o sobie i o tym, co robią i czy można kogoś kochać, a go zdradzać, a dyskusja się potoczyła w kierunku rynsztoku i każdy nie mający nic wspólnego z tematem musiał dodać swoje jakże wiele wnoszące do tematu cenne kilka groszy..


mada1987, przeczytałam pobieżnie temat, ale ogólnie wiem, o co chodzi. W temacie się nie udzielę, żeby nie dodawać "cennych kilku groszy". ;) Po prostu pytanie nie do mnie - nie zdradzam, więc nie mam nic do dodania. Obawiam się jednak, że mało osób zaprezentuje taki ekshibicjonizm, by przyznać się, że zdradzają albo romansują z kimś, kto tworzy oficjalny związek i czują się z tym ok. Nie dziw się, że wątek potoczył się w tym kierunku. Chyba nie liczyłaś, że ktoś będzie Ci przyklaskiwał, że romansujesz z żonatym mężczyzną? Mnie tylko interesuje, jak długo trwa Wasz romans i jak udaje Wam się to ukryć przed żoną Twojego kochanka? Czy nie jest to przypadkiem układ, że każdy o wszystkim wie, ale dla "świętego spokoju" udajemy, że wszystko gra i każdy próbuje w tym "pokręconym trójkącie" mieć dla siebie jakieś "profity"?
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 30 lip 2015, 12:39
Naprawdę jest tak ciężko czytać ze zrozumieniem? Chyba, że nie każdemu chciało się wszystko czytać ;P to ok. Nie obwiniam żony, to MNIE się obwinia o rozpad ich małżeństwa, a nie wiadomo, czy winna rozpadu nie jest np. ona. On jest winny zdrady, to na pewno, ale związek już wcześniej był zepsuty nie z mojej winy. Z winy jego lub jej, nie wnikam. Winny zdrady jest on, bo to on obiecywał dochować wierności. Niech się rozwodzi, ja i tak z nim nie będę.
Poza tym nie szukam osób będącym w takiej sytuacji, jak ja, tylko osób, które ZDRADZAJĄ.
Co do ich dzieci, nie mi to oceniać, co dla nich jest lepsze, może całkiem dobrze im wychodzi udawanie i np.nie kłócą się, funkcjonują na zasadzie przyjaźni, związku, w którym wypaliło się inne uczucie. Chociaż z tego, co mi wiadomo, ona wie, że on jej nie kocha, ale błaga, żeby nie odchodził i ich nie zostawiał, bo sobie bez niego nie poradzi.
Nie czuję się winna. Nie czuję się krzywdzona. Może masz takie wrażenie, bo staram się tu odpierać ataki na mnie, bo nie życzę sobie żeby ktoś mnie obrażał.
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 30 lip 2015, 12:42
ego napisał(a):mada1987, związek bez zobowiązań to oksymoron sprzeczny. Albo z kimś jesteś w związku , czyli relacji i to pociąga za sobą zobowiązania, albo nie jesteś.

A zatem skoro nie jesteś z nim w związku, to nie rozumiem, czemu tak podkreślałaś w tej dyskusji to, że jego z żoną już nic łączy w sensie uczuciowym, gdy ktoś Ci zarzucił, że się nie szanujesz. Przecież skoro nie jesteście w związku, to jakie znaczenie ma dla Ciebie, to co on czuje/nie czuje do swojej żony, w kontekście Twojego samoszanowania? Pisałaś też, że wyczułabyś gdyby Cię nie szanował. Jaki sens logiczny ma mówienie o szanowaniu się w "relacji", która wobec Ciebie jest bez zobowiązań?


Dobrze zamienię słowo "związek", na "relację", ok? Z przyjaciółmi, znajomymi, czy rodziną nie jestem w żadnym "związku" w twoim znaczeniu, ale łączy nas jakaś relacja, która musi być oparta na szacunku. Tylko osoby w związku małżeńskim muszą się szaować wzajemnie?...
Nie łączę szacunku do siebie z faktem, czy on coś czuje do niej, czy nie. Nie wiem skąd takie wnioski, może coś źle napisałam albo ty cos źle zrozumiałeś, ale ja tak nie sądzę i nie widzę związku.
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 30 lip 2015, 12:46
Ego tak w ogóle to do czegoś zmierzasz, czy po prostu postanowiłeś czepiać się słówek i wmawiać mi coś, czego nie uważam? Ja piszę swoje, a wy swoje, bo myślicie swoimi kategoriami, nie dociera do was, że odpowiada mi taki "związek" oparty o relacje przyjacielsko-seksualne i doszukujecie się ukrytych podtekstów, jakobym chciała z nim być, jestem zazdrosna o żonę, szukam winnych etc. Psychologowie z was marni :P Więcej słuchania, czytania ze zrozumieniem, mniej narzucania swoich wyciągniętych z kosmosu wniosków.
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 30 lip 2015, 12:59
*psycholodzy heheh ups
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 30 lip 2015, 13:03
ekspert_abcZdrowie napisał(a):
pytałam co sądzą osoby, które zdradzają o sobie i o tym, co robią i czy można kogoś kochać, a go zdradzać, a dyskusja się potoczyła w kierunku rynsztoku i każdy nie mający nic wspólnego z tematem musiał dodać swoje jakże wiele wnoszące do tematu cenne kilka groszy..


mada1987, przeczytałam pobieżnie temat, ale ogólnie wiem, o co chodzi. W temacie się nie udzielę, żeby nie dodawać "cennych kilku groszy". ;) Po prostu pytanie nie do mnie - nie zdradzam, więc nie mam nic do dodania. Obawiam się jednak, że mało osób zaprezentuje taki ekshibicjonizm, by przyznać się, że zdradzają albo romansują z kimś, kto tworzy oficjalny związek i czują się z tym ok. Nie dziw się, że wątek potoczył się w tym kierunku. Chyba nie liczyłaś, że ktoś będzie Ci przyklaskiwał, że romansujesz z żonatym mężczyzną? Mnie tylko interesuje, jak długo trwa Wasz romans i jak udaje Wam się to ukryć przed żoną Twojego kochanka? Czy nie jest to przypadkiem układ, że każdy o wszystkim wie, ale dla "świętego spokoju" udajemy, że wszystko gra i każdy próbuje w tym "pokręconym trójkącie" mieć dla siebie jakieś "profity"?


Spoko, jeśli na jakimś poziomie, to chętnie przeczytam tych kilka groszy ;). Ok 1,5 roku, ona raczej wie, ale może tak być, że on jej ściemnia, a ona w to wierzy, bo chce wierzyć.
Fakt, po takich hejtach to nikt się raczej nie odważy :), więc chętnie przeniosę rozmowę na priv. Jeśli jest ktoś taki, to proszę o kontakt.
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do