Dlaczego zdradzacie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 lip 2015, 19:02
alu, no a wiedz, że jestem bardzo ostra w ocenianiu urody :lol: Takie to natretne mam :?
oj no wiem ale ja mam zaburzenie obsesyjno kompulsywne. jakby co mogę zmienić podpis? :D
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Dlaczego zdradzacie?

przez alu 28 lip 2015, 19:07
Szkoda, że mnie teraz nie widzicie - szybko zmienilibyście zdanie.. właściwie to sama nie mogę na siebie patrzeć :hide:

khaleesi, nie, nie zmieniaj podpisu, tak tylko napomknęłam, że w pewnej grupie na tym forum tylko to jedno zdanie mogłby zafundować atak paniki 8) :)
alu
Offline

Dlaczego zdradzacie?

przez Rodzynka1 28 lip 2015, 19:12
dream* napisał(a):A taka sytuacja:
Jesteście w związku, zadurzacie się w kimś innym, zrywacie, idziecie z ta osoba na całość ale później okazuje się ze to nie to , chcecie wrócić do ex partnera, historia z 'nowym' trwa niecały miesiąc.

Zdrada czy nie?
Wybaczalne czy nie?


To chyba nie jest zdrada, bo z nim zerwałaś. To jest raczej traktowanie drugiej osoby jak koło zapasowe albo jak ciastko. Spróbuję tego ciastka....hmm, nie smakuje mi........to próbuję drugiego......drugie jest dobre, ale pierwsze było lepsze.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
19 lip 2015, 09:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 lip 2015, 19:15
alu, nawet tam nie włażę by pisać :twisted: wiem o jaka chodzi. Rodzynka1, najlepiej dokonać wyboru od razu.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Dlaczego zdradzacie?

przez Rodzynka1 28 lip 2015, 19:22
samotny_wilk napisał(a):Moim zdaniem rozbijasz małżeństwo i jesteś tak samo winna jak twój kochanek. Powinnaś się wstydzić, że niszczysz psychike i serce innej kobiety.

Tak samo winna?
Zdaje się masz problem z kobietami, chciałbyś je widzieć w roli niewolnic. (Nie dziwi, że uciekają.)
Wiesz czym jest umowa? Winny zerwania umowy jest ten, kto deklarował zobowiązanie i go nie dotrzymał.
Tutaj nawet nie wiadomo, co gość deklarował żonie. (Może związek otwarty.)
mada1987 z nikim w tej kwestii umów nie zawierała, więc niczemu nie jest winna.
Może się zadawać z kim chce bez wynajmowania detektywa do sprawdzania, czy obecny obiekt zainteresowania nie chowa żony w kapeluszu.
Bo na to wygląda, że każda dziewczyna powinna dochodzenie robić w parafii, USC i BIK jeszcze na wszelki wypadek.[/quote]


NN4V, popieram Ciebie w 100%.
To mężczyzna jest w związku, a nie kochanka. Dlaczego kobieta ma czuć się winna?
Mnie kiedyś zdradził facet i to on miał mi być wierny, przecież tamta kobieta mi niczego nie obiecywała.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
19 lip 2015, 09:40

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 lip 2015, 19:26
Rodzynka1, no niby nic nie obiecywała ale nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe... czy jakoś tak
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Dlaczego zdradzacie?

przez alu 28 lip 2015, 19:27
Jeszcze a propos tematu to tak jak w amerykańskich filmach - ona nakrywa go w łóżku z inną i daje jej w pysk, wyzywa i wyrzuca za drzwi, tak jakby to ona byla "winniejsza" :lol: Też uważam, że odpowiedzialność bierze facet (lub kobieta) który jest w związku.
alu
Offline

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez NN4V 29 lip 2015, 04:59
khaleesi napisał(a):Rodzynka1, no niby nic nie obiecywała ale nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe... czy jakoś tak

Jakiemu drugiemu? Żona gościa jest osobą trzecią z punktu widzenia kochanki. Osobą drugą jest z punktu widzenia męża. Do tego mąż składał jej zobowiązanie, kochanka męża nie. Do tego kobieta nie musi wiedzieć, że facet ma żonę. Pilnować ma sie ten, kto się zobowiązał. Nie potrzeba faszystowskiej nadgorliwości w pilnowaniu cudzych mężów. Osobiscie na pewno nie chciałbym być z kobieta, która tylko dlatego pozostaje wierna, bo potencjalny kochanek jest bardziej papieski od papieża. Niedźwiedzia przysługa. Ktoś wam ciemnoty w łby wciska. To chore jest, by sobie pozwalać ma komentarz: "jesteś tak samo winna". Trzeci rodzaj prawdy. A może nawet czwarty.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4338
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Dlaczego zdradzacie?

przez Introwertyczka 29 lip 2015, 05:41
Ech, mnie to nawet nie ma kto zdradzać, co za życie.
Introwertyczka
Offline

Dlaczego zdradzacie?

przez Nicholas1981 29 lip 2015, 07:10
Nie jestem przekonany do konca czy ta trzecia osoba jest tak zupelnie bez winy. Znaczy jest bez winy absolutnie w jednym przypadku, jesli osoba, ktora zdradza oklamuje, ze jest wolna. Niewiedza jest usprawiedliwieniem. W kazdym innym mam mieszane uczucia.
Nicholas1981
Offline

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Emocjonalna 29 lip 2015, 08:26
Faktycznie, o ile fakt posiadania żony lub męża jest ukrywany... to trudno mówić tu o winie "kochanka/kochanki". Jednak niestety dla większości ludzi współmałżonkowie nie są żadną przeszkodą.
"...Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć. Bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych..."
http://szafanaemocje.blog.pl/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
06 lip 2015, 20:36

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez NN4V 29 lip 2015, 09:41
Swoją droga zaniedbywanie partnerki na rzecz pracy to też jest forma zdrady. Jedynie obiekt inny. Podobne objawy: brak czasu, tajemnicze telefony, przesiadywanie przed kompem, nieobecność. Podobne mogą być skutki psychologiczne dla zaniedbywanego partnera. Niewiele zmieniają tłumaczenia, że to dla rodziny, że wymarzony biały domek coraz bliżej. Kiszka.

Koledzy od browara też mogę być widziani jako substytut kochanki.
Zdrada niejedno ma imię.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4338
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 29 lip 2015, 09:55
Ja myślę tak, jak NN4V i nie dlatego, że tak zrobiłam, tylko robię tak, bo tak myślę. Chociaż dużo osbó mnie ocenia, łącznie z moimi przyjaciółkami, myślą, że nie mam żadnych zasad, myślą, że jara mnie to, że on ma żonę i myślą, że skłonna byłabym posunąć się do wszystkiego. Odrzuciłabym zaloty męża koleżanki i jeszcze bym jej o tym powiedziała. Jeśli chodzi o lojalność wobec bliskich, to jest dla mnie bardzo ważna akurat. Nie wiem, czemu ludzie myślą tak płytko i stereotypowo. Naprawdę myślenie tak boli, że trzeba powtarzać jakieś frazesy i stereotypy bez zastanowienia?
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 29 lip 2015, 10:01
A jesli chodzi o związek mojego kochanka to nie siedzę i nie dumam nad tym, on jest winny zdrady to na pewno, ale ona być może też nie pozostaje bez winy i jest winna rozkładu pożycia małżeńskiego? Nie usprawiedliwiam zdrady, bo to świństwo bezsprzecznie, ale zawsze kij ma 2 końce. Ich związek to nie moja sprawa, chociaż zagadywałam go o to, czemu nie chce niczego naprawiać, mówiłam, żeby poszli sobie na jakąś terapię, czy coś, ale on nie chce, mówi, że nie ma czego odbudowywać od dawna. Więc pewnie jestem tylko jednym z wielu problemów. Zresztą ja jestem w stanie usunąć się w cień, ale myślę, że czy ze mną, czy beze mnie ich problemy nie znikną. On pewnie będzie szukał pocieszenia w ramionach jeszcze innej, aż dzieci dorosną, spłacą kredyt i wtedy się rozejdą
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do