Dlaczego zdradzacie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dlaczego zdradzacie?

przez bonsai 12 lip 2015, 22:08
Hihi, no dobre to zdanie było. :D

Ja dopiero na starość poznaję mechanizmy rządzące mną w emocjonalnym świecie. Wcześniej liczyło się tylko serce lub inne narządy. I żywioł. ;)
bonsai
Offline

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Rebelia 12 lip 2015, 22:40
bonsai, to bardzo stary już jesteś, że w takim kanonie to rozpatrujesz? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Dlaczego zdradzacie?

przez Nicholas1981 12 lip 2015, 22:42
Rebelia napisał(a):bonsai, to bardzo stary już jesteś, że w takim kanonie to rozpatrujesz? ;)

Może tylko jest dojrzały emocjonalnie :mrgreen:
Nicholas1981
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dlaczego zdradzacie?

przez bonsai 12 lip 2015, 22:46
O, tak właśnie wolę o sobie myśleć. Jestem po prostu dojrzały emocjonalnie. :D Kto by tam w pesel patrzył. :uklon:
bonsai
Offline

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 12 lip 2015, 22:47
Ale mysle, że pewne cechy zawsze będą się powtarzać w partnerach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Rebelia 12 lip 2015, 22:48
bonsai napisał(a):O, tak właśnie wolę o sobie myśleć. Jestem po prostu dojrzały emocjonalnie. :D Kto by tam w pesel patrzył. :uklon:

Zgaduję, że ktoś na bank się zdarzy, tak jak i Ty będziesz skanował PESEL młodych rusałek, aby czasem nie wejść w zatargi z prawem. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Dlaczego zdradzacie?

przez Nicholas1981 12 lip 2015, 22:51
Dulcynea napisał(a):Ale mysle, że pewne cechy zawsze będą się powtarzać w partnerach

Pewne cechy się będą powtarzać - na przykład w wyglądzie zewnętrznym. Bo trudno przeprogramować podobanie - znaczy mnie się podobają małe brunetki, więc raczej nie zacznę się nagle zachwycać dużą blondyną
Ostatnio edytowano 12 lip 2015, 22:52 przez Nicholas1981, łącznie edytowano 1 raz
Nicholas1981
Offline

Dlaczego zdradzacie?

przez bonsai 12 lip 2015, 22:51
Rebelia napisał(a):Zgaduję, że ktoś na bank się zdarzy, tak jak i Ty będziesz skanował PESEL młodych rusałek, aby czasem nie wejść w zatargi z prawem. :P


Dobrą masz intuicję. Tak właśnie było niedawno, musiałem spojrzeć na dowód bliskiej osoby, bo coś nie dawało mi spokoju. Na szczęście wszystko jest ok. :)
bonsai
Offline

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez NN4V 13 lip 2015, 06:36
Dulcynea napisał(a):Ale mysle, że pewne cechy zawsze będą się powtarzać w partnerach

Co jeśli najpierw poznajesz partnerkę przez net? Przez net staje się zaufaną przyjaciółką - bez widoczności.
Co ze zmianą postrzegania urody u tych, w których jesteśmy emocjonalnie zaangażowani? To dość silny efekt.
Co z efektem wielokrotnego okazania? Jest rownież silny.

Jakoś słabe wydają mi się Twoje teorie. Pochodzą z wiarygodnych źródeł? Jakich?

Nie potrafię zlokalizować w sobie żadnego ideału wyglądu kobiety.
Na ulicy podobają mi się rozmaite - choć z preferencją wyższych (>175).
Dla mnie, na pierwszym spotkaniu, liczyło się wyłącznie rozgraniczenie: pasztet - nie pasztet.
Bez znaczenia, czy wysoka, niska, blondyna, czarna, czy zielona - byle nie pasztet.

Natomiast wysoka masa własna eliminuje zainteresowanie nawet wobec całkiem ładnej dziewczyny, ale to chyba przypadłość znacznej części facetów.
Raczej niewiele można z tą przypadłością zrobić na poziomie świadomości.

Dla mnie osobiście efektywnejszą wydaje się droga poznania kobiety najpierw od strony intelektualnej (czyli charakteru), a następnie tylko rozgraniczenie, czy jest dostatecznie urodziwa by kandydować na partnerkę. Najpierw nawiązać więź przyjaźni. Dobór naturalny rewersyjny - czyli od dupy strony. Działa dobrze, bo mało która jest (w mojej ocenie) w stanie dorównać całokształtem cech dziewczynie, którą wybrałem. To daje podstawę do przypuszczenia, że nawet nie pomyślę by ją kiedykolwiek zdradzić. Nawet gdy jej uroda przeminie z czasem, wciąż pozostanie mi przyjacielem, bo zaczynamy od przyjaźni i wzajemnego zrozumienia naszych potrzeb i pragnień.

Odrzucając popkulturowo narzuconą jedyniesłuszność, bliższe mi są teorie społecznego konstruktywizmu.
( https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82o ... C5.82eczny )

Jak wskazują statystyki rozpadu związków, popkulturowa jedyniesłuszność słabo sprawdza się w praktyce.
Dlatego wolę zaryzykować i iść własną drogą, by mojej partnerki nigdy nie zdradzić - bez podpierania się wątłym moralizatorstwem, czy hipokryzją posiadania "zasad".
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4338
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Dlaczego zdradzacie?

przez Nicholas1981 13 lip 2015, 06:43
NN4V napisał(a):Nawet gdy jej uroda przeminie z czasem, wciąż pozostanie mi przyjacielem, bo zaczynamy od przyjaźni i wzajemnego zrozumienia naszych potrzeb i pragnień.

Z tym się zgadzam w pełni. Uroda to nie wszystko. Miałem kiedyś dziewczynę o filmowej urodzie, ale nie dało się z nią nic innego robić jak tylko seks. Z obecną partnerką po prostu lubię być. Imponuje mi intelektualnie i jest moją przyjaciółką
Nicholas1981
Offline

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez NN4V 13 lip 2015, 07:54
Nicholas1981 napisał(a):
NN4V napisał(a):Nawet gdy jej uroda przeminie z czasem, wciąż pozostanie mi przyjacielem, bo zaczynamy od przyjaźni i wzajemnego zrozumienia naszych potrzeb i pragnień.

Z tym się zgadzam w pełni. Uroda to nie wszystko. Miałem kiedyś dziewczynę o filmowej urodzie, ale nie dało się z nią nic innego robić jak tylko seks. Z obecną partnerką po prostu lubię być. Imponuje mi intelektualnie i jest moją przyjaciółką


No właśnie, "lubie być" jest kluczowe. Z moją obecnie przyszłą zwyczajnie dobrze się czuję. Jej obecność wprawia mnie w dobry nastrój. Nie musze zgrywac kogoś, kim nie jestem - dla zyskania jej względów. Ona potrafi zmieniac moje stanowiska. Ja mam wpływ na jej (życiowe) decyzje. Potrafimy wzajemnie przekonywac siebie w sporach na racjonalne argumenty. W drobnych sprawach nie spieramy się wcale, bo po co. A znamy się relatywnie krótko.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4338
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 13 lip 2015, 15:20
Pasztet nie pasztet, dobre
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Dlaczego zdradzacie?

przez mada1987 13 lip 2015, 16:34
Rebelia napisał(a):A to samo nie działa u kobiet czasem? Że mają jakiś pakiet cech, które identyfikują z byłymi, w związku z czym już nie ładują się w związki z typami podobnymi do tych byłych? Chyba ja tak mam. :P


Ja wybieram podobnych do siebie facetów, zwłaszcza mowa o charakterze.
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Dlaczego zdradzacie?

przez dar 13 lip 2015, 16:45
Gdy się spotykałem z kimś i nie miałem przekonania, że ta osoba jest moim dobrym przyjacielem to faktycznie myśli o innych kobietach, seksie były bardzo często. Jednak gdy byłem z kimś kogo uważałem pod wieloma względami to mimo nawet jakiś kłótni nie miałem zapędów do innych kobiet. :D
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do