Rozstanie po 5 latach

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rozstanie po 5 latach

przez bonsai 09 lip 2015, 14:22
emilk, ale Ty, jako samiec alfa, inaczej postrzegasz sprawę. Jesteś co prawda spasiony, matematyki nie rozumiesz, język polski również stanowi zagadkę, ale masz dziewczynę, która pała do Ciebie namiętnością aż do granic niemożliwości (albo do bólu penisa, na jedno wychodzi). Przedtem robi coś do jedzenia, bo seks o pustym żołądku jest niefajny. A za wszelkie objawy niesubordynacji tłuczkiem ją traktujesz!

Autor wątku jest pewnie jakimś wrażliwcem, nieprzystosowanym do realiów współczesnego świata. Ba, myślę, że nawet tłuczka nie ma. :(
bonsai
Offline

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez elo 09 lip 2015, 14:49
ale co sie tu ze niby jak ja nawet nie......................................................................
Candy14 napisał(a):
Nic nie wmawiam ale znam zachowania kobiet,wiem kiedy cos kreca i kombinuja.

znasz wszystkie kobiety? To ze twoja byla byla je*bnieta nie oznacza ze inne dziewczyny rowniez. Nie rozumiem dlaczego odbieracie dziewczynie prawo do zerwania?

indeed!
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7658
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 lip 2015, 16:12
Masturbow napisał(a):
bonsai napisał(a):Nie sugerowałbym się również koncepcją pojechania do niej, żeby sobie to wszystko wyjaśnić, bo wtedy ona zacznie się Ciebie bać


no, masakra, nie jedź do niej. każda dziewczyna, jak chce się od kogoś odciąć, a ta osoba ją nagabuje, czy nachodzi osobiście (to już w ogóle) dostaje tak ciutkę lękowego pierdolca i zaczyna się absztyfikanta obawiać. pewnie włączyłby się jej już total instynkt ucieczki i nici nawet z przyjaźni

No wiesz, jak apsztyfikant jest w zbroi z dzirytem, przyniesiony na białym koniu, a po bokach zwisają mu zdobne nadobne kutasy, to nawet ja bym sie wystrachachał. :lol:

Masturbow napisał(a):no miałam na myśli przyjaźń w późniejszej perspektywie, szkoda by było zaprzepaścić tyle lat znajomości, ...P

Daj spokój. Od tego rosną pryszcze na kolanach i później trudno się klęczy w kościele. :lol:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4309
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rozstanie po 5 latach

przez Shante 09 lip 2015, 16:20
Daj spokoj zadnych kontaktow zadnych wiadomosci zostaw dostanie gwiazda po dupie to wroci blagajac o szanse zateskni gdy sie wyszaleje ale blagam nie wybaczaj ciesz sie zyciem nie rozpamietuj to nic nie da a chwila w ktorej Ty powiesz zegnam bedzie warta kazdej wycierpianej sek. Nie siedz sam nie rozpamietuj wszystko minie tylko nie odbijaj na innej...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 lip 2015, 15:42

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 09 lip 2015, 16:25
Candy14 napisał(a):
Nic nie wmawiam ale znam zachowania kobiet,wiem kiedy cos kreca i kombinuja.

znasz wszystkie kobiety? To ze twoja byla byla je*bnieta nie oznacza ze inne dziewczyny rowniez. Nie rozumiem dlaczego odbieracie dziewczynie prawo do zerwania?


Ale musial miec jakis konkretny powod tak ? Nikt sie nie rozstaje z byle gowna,ludzie ogarnijcie sie !!!
emilk
Offline

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 09 lip 2015, 16:25
Masturbow napisał(a):emilko, nie unoś się tak, złociuchna :nono:


Hah dobre,nie wiedzialem ze jestem kobieta :P
emilk
Offline

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 09 lip 2015, 16:29
bonsai napisał(a):emilk, ale Ty, jako samiec alfa, inaczej postrzegasz sprawę. Jesteś co prawda spasiony, matematyki nie rozumiesz, język polski również stanowi zagadkę, ale masz dziewczynę, która pała do Ciebie namiętnością aż do granic niemożliwości (albo do bólu penisa, na jedno wychodzi). Przedtem robi coś do jedzenia, bo seks o pustym żołądku jest niefajny. A za wszelkie objawy niesubordynacji tłuczkiem ją traktujesz!

Autor wątku jest pewnie jakimś wrażliwcem, nieprzystosowanym do realiów współczesnego świata. Ba, myślę, że nawet tłuczka nie ma. :(


Dobra dobra nie badz taki cwany kolego,tak a po seksie zapalam papierosa :P Na pewno jestes idealnym "samcem" alfa ;)
emilk
Offline

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 lip 2015, 16:30
Shante napisał(a):Daj spokoj zadnych kontaktow zadnych wiadomosci zostaw dostanie gwiazda po dupie to wroci blagajac o szanse ...

Albo nie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4309
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Rozstanie po 5 latach

przez bonsai 09 lip 2015, 23:16
emilk napisał(a):Ale musial miec jakis konkretny powod tak ? Nikt sie nie rozstaje z byle gowna,ludzie ogarnijcie sie !!!


Miłość czasem się kończy. Nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie jest w to wierzyć. Choć warto mieć nadzieję.
bonsai
Offline

Rozstanie po 5 latach

przez mada1987 10 lip 2015, 00:38
Ja bym na twoim miejscu uniosła się honorem, nie dzwoniła, nie dopytywała. Znam jedną taką sytuację, dziewczynie woda sodowa uderzyła do głowy, zerwała z facetem, bo niby nie pasowali do siebie, przez cały związek się rozglądała, taka gwiazda, która zawsze musi być w centrum uwagi, a on bardzo w niej zakochany. Na początku biegał z kwiatami, prosił, płakał, a ona nie nie nie i nie. Szybko się ogarnął i znalazł sobie nową, świetną dziewczynę. Bardzo im się powodzi pod każdym względem, a tamta jest strasznie zazdrosna i zdziwiona, że przestał o nią zabiegać (mam kontakt ze wszystkimi). Mimo, że minęło dużo czasu, ona wciąż nie może przeżyć, że wypuściła z rąk takiego faceta i że on za nią nie płacze. Głowa do góry, trzeba znać swoją wartość mimo wszystko. Siebie masz jednego na całe życie, nie warto się poniżać w imię jakiejkolwiek miłości,. Może kiedyś zrozumie swój błąd, ale nie daj sobą manipulować i szanuj w sobie to, co najlepsze. Zostaw to dla kogoś, kto będzie tego wart i to doceni. Teraz trochę poboli, ale zobaczysz, że tak musiało być, bez sensu na siłę ciągnąć coś, co nie jest tego warte, taka partnerka nie jest ci do niczego potrzebna, wyrwij chwasta i zerwij z nią kontakt, skoro chce myśleć tylko o sobie :P puść ją wolno i życz szczęścia. Czego tobie ja życzę oraz dużo wiary w siebie i lepsze jutro
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
25 cze 2015, 18:41

Rozstanie po 5 latach

przez Mina.Mk 10 lip 2015, 01:35
Czytam i nie wierze...czemu ja trafiam na takich palantow a nie na takiego faceta.U mnie sytuacja jest zupelnie odwrotna,a niczego m nie brakuje..
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
29 maja 2015, 13:15

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez NN4V 10 lip 2015, 05:59
emilk napisał(a):... Na pewno jestes idealnym "samcem" alfa ;)

Samce Alfa to tylko wśród padlinożerców.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4309
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 lip 2015, 14:53
mada1987 napisał(a):Ja bym na twoim miejscu uniosła się honorem, nie dzwoniła, nie dopytywała. Znam jedną taką sytuację, dziewczynie woda sodowa uderzyła do głowy, zerwała z facetem, bo niby nie pasowali do siebie, przez cały związek się rozglądała, taka gwiazda, która zawsze musi być w centrum uwagi, a on bardzo w niej zakochany. Na początku biegał z kwiatami, prosił, płakał, a ona nie nie nie i nie. Szybko się ogarnął i znalazł sobie nową, świetną dziewczynę. Bardzo im się powodzi pod każdym względem, a tamta jest strasznie zazdrosna i zdziwiona, że przestał o nią zabiegać (mam kontakt ze wszystkimi). Mimo, że minęło dużo czasu, ona wciąż nie może przeżyć, że wypuściła z rąk takiego faceta i że on za nią nie płacze. Głowa do góry, trzeba znać swoją wartość mimo wszystko. Siebie masz jednego na całe życie, nie warto się poniżać w imię jakiejkolwiek miłości,. Może kiedyś zrozumie swój błąd, ale nie daj sobą manipulować i szanuj w sobie to, co najlepsze. Zostaw to dla kogoś, kto będzie tego wart i to doceni. Teraz trochę poboli, ale zobaczysz, że tak musiało być, bez sensu na siłę ciągnąć coś, co nie jest tego warte, taka partnerka nie jest ci do niczego potrzebna, wyrwij chwasta i zerwij z nią kontakt, skoro chce myśleć tylko o sobie :P puść ją wolno i życz szczęścia. Czego tobie ja życzę oraz dużo wiary w siebie i lepsze jutro

bo jak mowi przyslowie ze gdzie sie kilka osob bije tam inne korzystaja, oczywiscie ta dziewczna o ktorej piszesz zrobila sobie kuku i teraz została sama. Czasami te zachowanie: typowej niedostepnej ksiezniczki wychodzi bokiem. A poza tym ile mozna sie o kogos starac i zabiegac?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Rozstanie po 5 latach

przez spacenov 14 lip 2015, 23:53
Pojawiły sie nowe fakty, otoz napisala do mnie żeby się dowiedziec czy chce utrzymywać z nią kontakt. Byla taka drobna zmiana, bo przy zrywaniu jak kilka dni pozniej z nią gadałem to mowila, ze lepiej będzie jak calkowicie zerwiemy kontakt. Okazuje sie tez, ze zwiazala sie chyba z jakims kolesiem tutaj. Na face pojawia sie coraz wiecej zdjęć jak spędzają ze sobą czas. Nie dopuszczalem do siebie tej myśli ale zwyczajnie mnie porzucila dla innego. Serio trudno mi w to uwierzyć, bo sama sie zapierala, ze bylo inaczej. No ale nic na to nie poradze. Lepiej chyba będzie jak zwyczajnie powiem, ze nie chce z nią utrzymywać kontaktu.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 cze 2015, 14:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do