Rozstanie po 5 latach

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rozstanie po 5 latach

przez Masturbow 09 lip 2015, 11:59
bo taka prawda, kobieta to nie człowiek, tylko szarlatańska modliszka.
Masturbow
Offline

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 09 lip 2015, 12:19
Nie kazda taka jest,ale niestety trafiają sie takie.Ty tez taka jestes ?
emilk
Offline

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 09 lip 2015, 12:20
Ale ani faceci ani kobiety nie sa święte każdy ma cos za uszami.
emilk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rozstanie po 5 latach

przez bonsai 09 lip 2015, 13:05
spacenov napisał(a):W sumie to serio jak się jest z kimś nieszczęśliwym to się do niego nie pisze 24/7, nie stara spotykać najczęściej jak to tylko możliwe, nie przeżywa, że wspólny wyjazd może nie dojść do skutku i nie przychodzi się ze wszystkimi możliwymi radościami i problemami. Rzeczywiście może kogoś sobie znalazła albo jej po prostu odbiło. Pojechała do lepszego kraju, poznała nowych ludzi, pojawiły się nowe perspektywy, chęć wyszalenia się. Nie umiem serio pojąć jak nagle z dnia na dzień mogła stwierdzić, że "nie pasujemy do siebie". Czemu pasowaliśmy przez 5 lat? No kurde, tyle razy ile słyszałem, że poza tym, że mnie kocha to mnie lubi i jest ze mną szczęśliwa to aż w najmniejszym stopniu mi nie przeszło przez głowę, że może takie coś wywinąć (ostatnio mi to też mówiła i to bardzo często). Serio zmiana kraju i środowiska może być aż takim bodźcem, że człowiek się zmienia o 180 stopni?


Słuchaj, czasem coś się kończy i nie ma w tym niczyjej winy, czasem wina jest, ale lepiej się w nią nie zagłębiać. Starasz się racjonalizować i szukać odpowiedzi, a to droga donikąd. Pisałeś, że ona leczyła się na depresję, można zatem przyjąć, że mimo "wyleczenia" może być mało stabilna emocjonalnie. Nie sugerowałbym się również koncepcją pojechania do niej, żeby sobie to wszystko wyjaśnić, bo wtedy ona zacznie się Ciebie bać (takie rzeczy są dobre jedynie w filmach) i powie, że teraz sam powinieneś poszukać dobrego specjalisty.

Rozumiem, że to jest bardzo bolesne, trudne, koszmarne wręcz. No ale takie jest życie, wielu ludzi doświadczyło bolesnych rozczarowań. Możesz się tym zadręczać (czego nie polecam, bo skończysz marnie) lub po prostu postarać się żyć dalej. Jesteś młody, cały świat, również ten kobiecy, stoi przed Tobą otworem. Nie teraz, bo jeszcze musisz uporać się z własnymi emocjami, ale droga jest tylko jedna. I nie jest to droga do kraju, w którym ona teraz przebywa.

Zerwanie przez Skype'a jest słabe, ale w obecnych czasach mogłeś dostać sms-a albo w ogóle zostać całkowicie olany. Marne pocieszenie, wiem, ale jest prawda czasu i prawda ekranu. :bezradny:
bonsai
Offline

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez Patryk29 09 lip 2015, 13:12
bonsai napisał(a):
spacenov napisał(a):W sumie to serio jak się jest z kimś nieszczęśliwym to się do niego nie pisze 24/7, nie stara spotykać najczęściej jak to tylko możliwe, nie przeżywa, że wspólny wyjazd może nie dojść do skutku i nie przychodzi się ze wszystkimi możliwymi radościami i problemami. Rzeczywiście może kogoś sobie znalazła albo jej po prostu odbiło. Pojechała do lepszego kraju, poznała nowych ludzi, pojawiły się nowe perspektywy, chęć wyszalenia się. Nie umiem serio pojąć jak nagle z dnia na dzień mogła stwierdzić, że "nie pasujemy do siebie". Czemu pasowaliśmy przez 5 lat? No kurde, tyle razy ile słyszałem, że poza tym, że mnie kocha to mnie lubi i jest ze mną szczęśliwa to aż w najmniejszym stopniu mi nie przeszło przez głowę, że może takie coś wywinąć (ostatnio mi to też mówiła i to bardzo często). Serio zmiana kraju i środowiska może być aż takim bodźcem, że człowiek się zmienia o 180 stopni?


Słuchaj, czasem coś się kończy i nie ma w tym niczyjej winy, czasem wina jest, ale lepiej się w nią nie zagłębiać. Starasz się racjonalizować i szukać odpowiedzi, a to droga donikąd. Pisałeś, że ona leczyła się na depresję, można zatem przyjąć, że mimo "wyleczenia" może być mało stabilna emocjonalnie. Nie sugerowałbym się również koncepcją pojechania do niej, żeby sobie to wszystko wyjaśnić, bo wtedy ona zacznie się Ciebie bać (takie rzeczy są dobre jedynie w filmach) i powie, że teraz sam powinieneś poszukać dobrego specjalisty.

Rozumiem, że to jest bardzo bolesne, trudne, koszmarne wręcz. No ale takie jest życie, wielu ludzi doświadczyło bolesnych rozczarowań. Możesz się tym zadręczać (czego nie polecam, bo skończysz marnie) lub po prostu postarać się żyć dalej. Jesteś młody, cały świat, również ten kobiecy, stoi przed Tobą otworem. Nie teraz, bo jeszcze musisz uporać się z własnymi emocjami, ale droga jest tylko jedna. I nie jest to droga do kraju, w którym ona teraz przebywa.

Zerwanie przez Skype'a jest słabe, ale w obecnych czasach mogłeś dostać sms-a albo w ogóle zostać całkowicie olany. Marne pocieszenie, wiem, ale jest prawda czasu i prawda ekranu. :bezradny:


Dokladnie zerwanie przez skype to nie taka tragedia, lepsze to niz przez gg albo zeby na face napisala i wszyscy beda wiedziec, szczególnie jej kolezanki, które za toba nie przepadaly i zawsze uwazaly cie za pajaca, albo alkoholika, wszedzie trzeba szukac pozytywów. :great: :pirate:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Rozstanie po 5 latach

przez Masturbow 09 lip 2015, 13:15
bonsai napisał(a):Nie sugerowałbym się również koncepcją pojechania do niej, żeby sobie to wszystko wyjaśnić, bo wtedy ona zacznie się Ciebie bać


no, masakra, nie jedź do niej. każda dziewczyna, jak chce się od kogoś odciąć, a ta osoba ją nagabuje, czy nachodzi osobiście (to już w ogóle) dostaje tak ciutkę lękowego pierdolca i zaczyna się absztyfikanta obawiać. pewnie włączyłby się jej już total instynkt ucieczki i nici nawet z przyjaźni
Masturbow
Offline

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez Patryk29 09 lip 2015, 13:20
Nie ma sensu, nawet sie bawic w przyjazn, a juz na pewno nie na poczatku rozstania, chlopak bedzie cierpial jeszcze bardziej, ja wolalbym jak najdalej i popijac drinki na hamaku i plakac :P
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez Patryk29 09 lip 2015, 13:30
A na zobojetnienie, i wyjebanie po rozstaniu, polecam paroksetynke w dawce 40-60 mg, nie ma nic lepszego, polecam Wojciech Mode z Tamaru. lol :mrgreen:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Rozstanie po 5 latach

przez Masturbow 09 lip 2015, 13:33
no miałam na myśli przyjaźń w późniejszej perspektywie, szkoda by było zaprzepaścić tyle lat znajomości, bo związek po takim czasie bycia razem opiera się już chyba głównie na przyjaźni i porozumieniu. więc bez sensu kończyć to teraz bezfurtkowo takim niesmakiem, jak nadmierne narzucanie się. mój były chłopak, z którym byłam kilka lat, był moim najlepszym przyjacielem i teraz po latach fajnie byłoby wrócić do koleżeńskiej relacji, bo był spoko ziomem, ale dupa blada, bo się mnie wystraszył dożywotnio właśnie z powodu tej nadgorliwości i zawracania gitary po zerwaniu :P
Masturbow
Offline

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez Patryk29 09 lip 2015, 13:37
Masturbow, Ja generalnie nie utrzymuje, kontaktu ze swoimi ex, ale to nie dlatego, ze nie chce, tylko dlatego, ze one po prostu, daleko odemnie mieszkaja, nie bede przeciez jezdzil kilkaset km zeby sie napic kawy na statoilu i zapytac co tam u ciebie, ona ok, mam nowego chlopaka, a ja o /cenzura/, super i jak spoko ziom, czy ni huja, niech zgadne, zalujesz ze mnie zostawilas, lol :mrgreen:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 09 lip 2015, 13:47
przyjazn po czyms takim,to chyba trzeba byc mocno zdesperowanym,ja bym ja kopnal jeszcze w dupe za takie cos,powiedzial ze ma sie pierdolic i spadac na drzewo.Scierwo bym zatlukl...Sorka za wulgaryzmy ale mnie ponioslo :P wczulem sie w Autora za bardzo :D
emilk
Offline

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez Patryk29 09 lip 2015, 13:49
emilk napisał(a):przyjazn po czyms takim,to chyba trzeba byc mocno zdesperowanym,ja bym ja kopnal jeszcze w dupe za takie cos,powiedzial ze ma sie pierdolic i spadac na drzewo.Scierwo bym zatlukl...Sorka za wulgaryzmy ale mnie ponioslo :P wczulem sie w Autora za bardzo :D


Nosi oj nosi, naszego emilka :mrgreen:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Rozstanie po 5 latach

przez Masturbow 09 lip 2015, 13:51
emilko, nie unoś się tak, złociuchna :nono:
Masturbow
Offline

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lip 2015, 13:57
Nic nie wmawiam ale znam zachowania kobiet,wiem kiedy cos kreca i kombinuja.

znasz wszystkie kobiety? To ze twoja byla byla je*bnieta nie oznacza ze inne dziewczyny rowniez. Nie rozumiem dlaczego odbieracie dziewczynie prawo do zerwania?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do