Rozstanie po 5 latach

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rozstanie po 5 latach

przez dar 07 lip 2015, 12:59
spacenov napisał(a):Najbardziej zaskakujące jest to, że jest się z kimś 5 lat. Widuje się prawie codziennie. ... ale jak to możliwe, że wszystko przyszło jej z taką łatwością...


Pewnie to z lekka wynik egoizmu, typu osobowości. Niektórzy tak już mają.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 07 lip 2015, 13:05
spacenov napisał(a):Żyliśmy sobie we własnym hermetycznym świecie.


spacenov napisał(a):Powiedziała, że do tej pory nie była szczęśliwa i chce zaznać życia singielki, które jej się bardzo podoba. W skrócie powiedziała, że chce się wyszaleć, móc jeździć na wycieczki z kim chce, nie będąc od nikogo zależna.


Sądzę, że tutaj może tkwić odpowiedź. Żyliście sobie we dwójkę, ale czy mieliście jakąś przestrzeń w związku? Może będąc z Tobą nie znała innego życia i wydawało jej się to wszystko normalne, naturalne. Kiedy wyjechała zaczerpnęła powietrza i uznała, że to czego doświadczała z Tobą w związku to nie to. Tak się zdarza, że ludzie nie znając innego życia nie wiedzą jak wygląda i czym jest inny sposób życia.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 07 lip 2015, 13:50
Mala mi ja jestem przekonany ze tam poznala kogos i sie zakochala,inaczej by nie zrywala z nim calkowicie kpntaktu.
emilk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 07 lip 2015, 13:53
Poszlo jej za łatwo cos,chociaz by mogla sie odezwac co jakis czas,ale to wszystko sklada sie w jedno ze poznala tam kogos byc moze starszego zawirowal jej w glowie i stalo sie,najlepszym lekarstwem dla Ciebie bedzie milosc z odwzajemnieniem ;)
emilk
Offline

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 07 lip 2015, 13:56
Gdyby chociaż miała odwagę i powiedziała by prawdę,a ona kreci cos ze niby chce byc singielka i kozystac z zycia,kobieta w tym wieku potrzebuje stabilizacji i faceta,wiec nie wierze w to jej korzystanie z zycia to nie te lata.
emilk
Offline

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 07 lip 2015, 14:03
emilk napisał(a):Gdyby chociaż miała odwagę i powiedziała by prawdę,a ona kreci cos ze niby chce byc singielka i kozystac z zycia,kobieta w tym wieku potrzebuje stabilizacji i faceta,wiec nie wierze w to jej korzystanie z zycia to nie te lata.



Skąd Ty możesz wiedzieć co jej w głowie Siedzi ?
Stawiam akurat na tezę Candy i Małej Mi, ona po prostu żyła w pięknej klatce, na cudownie klimatycznej wsi, ze swoim ukochanym.
Pewnie było już między nimi trochę jak w małżeństwie...

Ale wyjechała ze wsi do miasta, opuściła klatkę .

I chce spróbować czegoś innego.
Wyrzuty sumienia z nikąd się nie biorą .
Musiały ją dręczyć przeróżne myśli .
A skoro walnęła prosto z mostu może nie chciała fundować nadziei i mydlić oczu ?
Nie da się tak spojrzeć na sprawę ?

***

Nie jesteś winny Michał, to po prostu miłość , która skończyła pewien piękny etap w Waszym życiu, a teraz oboje otwórzcie nowy....osobno.


Skoro zastanawiasz się już nad wejściem w związek z inną kobietą , to uznaj sprawę za zakończoną .
Bo nawet jeśli pojedziesz do niej i zawalczysz o nią , nie jest powiedziane że znów kiedyś nie będzie miała ochoty poznać czegoś nowego....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 07 lip 2015, 14:05
Wiesz, w moim przypadku w wieku 24 lat stabilizacja była ostatnią rzeczą o jakiej myślałam, więc nie oceniaj wszystkich kobiet jedną miarą. Jeśli był jej pierwszym chłopakiem "na poważnie" i zaczęli byc razem w wieku 19lat to trochę jak pierwsza młodzieńcza miłość. A nawet jeśli znalazła kogoś innego to co w związku z tym? To znaczy tylko tyle, że do siebie nie pasowali, trzeba się z tym pogodzić i iść dalej.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 lip 2015, 14:30
Kobiety często sane nie wiedza czego chcą,najgorsze jest to jak ktos się za mocno zangarzuje a później cierpi,kiedys sam przechodziłem podobna sytuacje.


No ona raczej wiedziala czego chce skoro zerwala? W sumie brawa dla niej za odwage... bo mogla przeciez to ciagnac coraz badziej sfrustrowana bo co ludzie powiedza i zatruc w koncu zycie jemu i sobie. Trzeba miec jaja zeby wyjsc z bezpiecznej przystani i zaczac wszystko od nowa
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 lip 2015, 14:47
MalaMi1001 napisał(a):... To znaczy tylko tyle, że do siebie nie pasowali, ...

Nawet tyle nie znaczy. Może i pasowali, ale nie było motywacji z jej strony, by utrzymać związek w zaistniałych okolicznościach. Jakie to okoliczności i motywacje pewnie nawet ona sama dobrze nie wie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 07 lip 2015, 15:49
Poczula wolności i chce z jej czerpać.
Za jakiś czas zateskni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 07 lip 2015, 15:56
Tak tylko ona ma wiecej latniz 24,skoro mowila zeby nie robil sobie nadziei to tylko bawila sie nim,mając na boku innych nie chciała go ranic i oklamywac żeby nie czuć sie winna,nie byla z nim w związku to mogla na lewo i prawo skakać bez wyzutow sumienia ze go zdradza,odleglosc muwi sama za siebie,nie wiedział co ona robi,nie miał możliwości tego wiedzieć.Wyjechanie za granice ulatwilo jej bycie z kimś dojzalszym i zbudowanie partnerskiego dojzalego związku,ta osoba jej ulatwila zerwanie z nim kontaktu bez wyzutow sumienia bo w końcu nie byla z nim w związku.Proste i logiczne.
emilk
Offline

Rozstanie po 5 latach

przez spacenov 07 lip 2015, 20:23
W sumie pewnie jest coś na rzeczy, bo piszecie wszyscy kontekst poznania. Ja się jej pytałem o to i mówiła, że nie. Ma oczywiście nowych kolegów, być może kumplując się z nimi pojawiło się w jej głowie to, że może w przyszłości się z kimś z nich związać. Swoją drogą tak to jest, że czasami kobiecie imponują obcokrajowcy. Są na pewno bogatsi, lepiej ustawieni, bo żyją w swoim kraju. Na nią to zapewne zadziałało. Zdradzać mnie nie zdradzała, bo by powiedziała. Po prostu uznała, że chce pobyć sama i móc się w pełni skupić na sobie i swoich potrzebach. Ja już jestem też na terenie tego kraju, podobnie jak ona i nawet mam możliwość spotkania się z nią. Być może dojdzie to do skutku ale staram się zwyczajnie niczego nie oczekiwać. Godzę się z myślą, że to koniec ale jest mi z tym ciężko. Pisząc o hermetycznym świecie miałem na myśli, że przestrzeń naszego związku była tylko nasza. Nie obgadywaliśmy się do nikogo, tylko to co nasze było nasze. Jeżeli chodzi o miejsce na realizację własnych pasji to oboje takowe mieliśmy i się wzajemnie wspieraliśmy w osiąganiu celów. Serio trudno uwierzyć ale wszystko było trochę jak z bajki. Mam dalej spore wahania nastroju. Jednego dnia się czuję jak pogodzony z rzeczywistością, drugiego budzę się nad ranem i nie mogę usnąć, czując załamanie. Pewnie będę na bieżąco tutaj co jakiś czas pisał co czuję i jak się miewam, bo sam szukałem takiego tematu, w którym ktoś przechodził przez to co ja.

Reasumując:
1.Poznała kilku chłopaków, zakolegowała się z nimi w pracy, zdawali się mieć dobre relacje, z jednym z nich w ostatnim czasie spotkała się kilka razy po pracy.
2.Napisała mi, że się w nikim nie zauroczyła i nie zakochała.
3.Powiedziała, że zerwała z czysto egoistycznych powodów, żeby czuć się w pełni niezależna.
4.Uznała, że lepiej będzie nie utrzymywać kontaktu, bo nie chce żebym myślał, że coś kiedyś.
5.Zerwała w czasie jednej rozmowy na Skype.
6.Napisała, że jeżeli będę potrzebował pomocy (bo dojechałem do tego kraju co ona) to mogę się do niej zwrócić, bo tyle może dla mnie zrobić.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 cze 2015, 14:07

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 lip 2015, 12:37
emilk, nie przenos swoich traum w zwiazku na innych facetow. Bo usilnie probujesz wmowic pewne rzeczy spacenov, . Ne wiesz co ona tam robi, nie znasz jej, nie msz pojecia dlaczego zerwala
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Rozstanie po 5 latach

przez bonsai 08 lip 2015, 13:00
spacenov, wydaje mi się, że ona już wcześniej nie była szczęśliwa w związku, ale nie miała na tyle odwagi, żeby coś z tym zrobić. Wyjazd, poznanie nowych ludzi, własne pieniądze, nowe perspektywy, to był dobry motyw do podjęcia działania. Zerwała z Tobą i nie chciała nic tłumaczyć, bo by jej to wciąż ciążyło. Na terapii dowiedziała się zaś, że od lat "kierowała się spełnianiem potrzeb ludzi a za mało myślała o sobie", więc teraz zaczęła myśleć o sobie. Jest młoda, dostanie jeszcze niejednokrotnie w dupę od życia, może zrozumie co jest ważne, ale obecnie Twoje ewentualne zabiegi zmierzające do powrotu nic nie dadzą. Raczej ją zniechęcisz do siebie.
bonsai
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do