problem z opieką nad Rodzicem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

problem z opieką nad Rodzicem

przez reggiss 20 cze 2015, 22:01
Szanowni Państwo,

Mam problem z Babcią, matką Ojca. Ma ona 99 lat, nie chce żadnej opieki
( proponowane domy emeryta, mieszkanie u rodziny, opiekunka 24h, opiekunka kilka dni w tygodniu, sprzątanie mieszkania ) twierdząc że sobie radzi, ale tak nie jest. Prosi o pomoc osoby obce, ze sklepu przynoszą jej jedzenie, ale potrafi ekspedientki zaangażować do naprawy telefonu, wieszania firan itd. , zdarza jej się także symulować chorobę - wtedy dzwoni na pogotowie, i gdy przyjeżdżają i pytają czy ma rodzinę mówi że jest samotna i opuszczona - oczywiście chorobę symuluje i pogotowie odjeżdża z niczym - ostatnio Bogu dzięki sie to skończyło) Jednocześnie rozpowiada na lewo i prawo, że rodzina ją zostawiła, że musi sobie sama radzić że nikt jej nie chce. Odrzuca jednak wszelką pomoc od rodziny, gdyż chyba po prostu lubi, jak się nad nią inni litują, sami nie wiemy dlaczego. Jednocześnie osoby, które przyjdą jej pomóc ( sąsiadka podlewała jej kwiaty, gdy wyjeżdżała) oskarża o niedorzeczne kradzieże ( typu prawidła do butów, buty do trumny,różaniec, chochla do zupy, stara bielizna, ręczniki itd.) Poza tymi kradzieżami jest bardzo sprawna umysłowo, zna wszystkie daty urodzeń członków rodziny, dalekich krewnych itd. - pamięć funkcjonuje bez zarzutu, w sumie to pamięć ma niekiedy lepszą niż ja, a mam 25 lat. Ale wracając do sedna. W moim mniemaniu rodzice zrobili wszystko co się dało, aby zapewnić jej dobry i godziwy byt, ale faktem jest, że babcia z niczego nie chce skorzystać. Boję sie jednak sytuacji, gdyby babcia zapomniała zakręcić gazu zasłabnie, spadnie z krzesła itd. Odpowiedzialność spadnie wtedy na moich rodziców i wujostwo, którzy bardzo się tym przejmują, ale tak naprawdę nic nie mogą zrobić i mają związane ręce,a w razie takiego wypadku nagle okaże się, że ktoś pozwolił takiej babci mieszkać samej i jeszcze dojdzie wersja sąsiadów że skarżyła się, że rodzina się nią nie zajmuje. Czy istnieją jakieś rozwiązania tego problemu? rozmowy nic nie pomagają, udaje że nie słyszy, zmienia temat, wychodzi że wszyscy wychodzą zdenerwowani, a ona się jakby dobrze bawi ( takie mam wrażenie)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 cze 2015, 21:57

problem z opieką nad Rodzicem

Avatar użytkownika
przez Eragon 20 cze 2015, 22:44
Przepraszam za brak pomocnej rady, ale kiedy opisujesz swoją babcię, to żywcem przypomina to opis Livii Soprano - postaci z serialu Rodzina Soprano. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

problem z opieką nad Rodzicem

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 cze 2015, 07:17
reggiss, jak babcia nie jest ubezwłasnowolniona to moze robic co chce. Jako rodzina mozna podac do sadu i wnioskowac o ubezwłasnowolnienie. Zostanie babcia zbadana przez psychiatre i zostanie wydana diagnoza. Jak wyjdzie ze zdrowa tylko ze starosic upierdliwa to nic nie poradzicie, moze tez lekarz zadecydowac o czesciowym ubezwlasnowolnieniu. To jest jedyna droga wyjscia.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do