Koleżanka mnie kocha

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez Denial 07 cze 2015, 16:18
jetodik napisał(a):powiem tak, gdybym uważał że zrywając relację wykreślę się z jej życia, np. za rok nie bedzie już do mnie nic czuć, to bym tak zrobił, ale wątpie, ona i tak i tak będzie zabujana..


Jak to mawiał mój instruktor jazdy "gdybym wiedział, że się przewrócę, to bym się położył". Znaczy: w ciągu roku może się wiele wydarzyć. "Sytuację" mamy teraz. A gwarancji nikt nie wystawi co i jak będzie.
Mam na myśli, że nie jest warto wybiegać za bardzo naprzód, jakkolwiek byś nie zamierzał postąpić. Niektórych rzeczy nie przewidzisz.

Przetraw - przecież nie musisz podejmować decyzji w tej chwili.

jetodik napisał(a):ok, ale i tak chciałem zaznaczyć, żeby było jasne, że ja tak nie robię, bo ktoś mógł tak podejrzewać.


Przyjmuję do wiadomości. Choć przyznam, że przez chwilę zastanawiałam się dlaczego Ci zależy, żeby ktoś Ciebie tak nie oceniał. Możesz sobie sam odpowiedzieć, jeśli chcesz. Osobiście wydaje mi się, że przejmujesz zbytnią odpowiedzialność - w sensie nie tylko za swoje uczucia i działania pozbawione złych intencji, ale i za reakcje innych ludzi na nie. I to za wiele.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Koleżanka mnie kocha

przez Aranjani 07 cze 2015, 16:20
jetodik, Nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Więc ciężko mi powiedzieć. Może jednak zerwanie kontaktu będzie czyms dobrym...? sama nie wiem, serio
Aranjani
Offline

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 16:23
Denial,
Przyjmuję do wiadomości. Choć przyznam, że przez chwilę zastanawiałam się dlaczego Ci zależy, żeby ktoś Ciebie tak nie oceniał. Możesz sobie sam odpowiedzieć, jeśli chcesz. Osobiście wydaje mi się, że przejmujesz zbytnią odpowiedzialność - w sensie nie tylko za swoje uczucia i działania pozbawione złych intencji, ale i za reakcje innych ludzi na nie. I to za wiele.



bo chciałem, żeby ludzie odnosili się do faktów w swoich wypowiedziach, a swoją drogą to nie chce być postrzegany jako taki egoistyczny narcyzek, raz, że taki nie jestem dwa, że chce mieć dobrą opinię na forum :)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 cze 2015, 16:35
jetodik napisał(a):... chce mieć dobrą opinię na forum :)

No ale dlaczego?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4344
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 17:22
NN4V, no jak to?:o przyjemnie jest mieć dobrą opinię.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Koleżanka mnie kocha

przez andrzej57 07 cze 2015, 17:28
Chłopie żałuję,że nie jestem młody. Po co dramatyzować - nęka Cię? Czym? Jeśli smsy, telefony,maile - nie odpowiadam. To jest jej problem, a Ty się z tym męczysz? Odpuść sobie, albo weź ją na 1 wieczór do siebie na kolacyjkę i ją przeleć, może się odkocha (tylko się zabezpiecz, żeby Cię w jakąś ciążę nie wmanewrowała). To jest męskie podejście. Nie ma tu co roztrząsać. W moim wieku będziesz tęsknił do tych chwil, jak będziesz sam (czego Ci nie życzę) i będziesz chciał mieć rwanie!
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 17:40
nie nęka mnie... jej problem? faktycznie można też tak do tego podejść, egoistycznie i tyle :twisted:
jest to 3 rodzaj stanowiska w tej sprawie.
odnośnie przelatywania nie wchodzi to w gre, jestem w związku a w dodatku ona mi się nie podoba, jakby się podobała to już dawno bym ją przeleciał jak jeszcze byłem sam.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez Denial 07 cze 2015, 17:42
andrzej57 napisał(a): weź ją na 1 wieczór do siebie na kolacyjkę i ją przeleć, może się odkocha


To się nazywa mieć luźne podejście :evil:

Wyjaśniam: raczej się nie odkocha. Wręcz przeciwnie. Udowodnione naukowo. Oksytocyna wydzielana po osiągnięciu satysfakcji seksualnej - to hormon przywiązania, rozumiecie :P

Myślałam, że jak z kimś chcesz być, to próbujesz go przelecieć. Nie jakoś tak... odwrotnie... Co to jest? Zasada: jak nie chcesz z kimś być, to próbujesz go przelecieć? :hide: Co to za logika? (A podobno to kobiety wysyłają mylne sygnały ;P)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Koleżanka mnie kocha

przez andrzej57 07 cze 2015, 17:44
Samo życie! A jak się nie odkocha, to ciągle będzie tylko jej problem! Ja miałbym sobie głowę zawracać taką sprawą? Bez przesady!
Ostatnio edytowano 07 cze 2015, 17:47 przez andrzej57, łącznie edytowano 1 raz
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 17:46
Denial, może chodziło o to, że w przypadku wielu ludzi miłość skonsumowana osiąga mniejsze natężenie, ale nie wiem czy tak jest w przypadku kobiet, może to tylko o facetów chodziło, że jak już zaliczą to tracą zainteresowanie.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez Denial 07 cze 2015, 17:51
andrzej57 napisał(a):Samo życie! A jak się nie odkocha, to ciągle będzie tylko jej problem!


:105:

Owszem, jak się nie odkocha, to jej problem... Ale wykorzystywanie cudzego stanu zakochania, żeby zamoczyć to już inna sprawa :evil: Co innego, jeśli mowa o przygodnym seksie tzw. bez zobowiązań. Wtedy sprawy są jasne. Ale wiedzieć, że ktoś się zakochał i korzystać?... Okropne :evil:

Denial, może chodziło o to, że w przypadku wielu ludzi miłość skonsumowana osiąga mniejsze natężenie, ale nie wiem czy tak jest w przypadku kobiet, może to tylko o facetów chodziło, że jak już zaliczą to tracą zainteresowanie.


Co to za miłość? Ja w tym miłości nie widzę. Najwyżej pożądanie.
Ostatnio edytowano 07 cze 2015, 17:53 przez Denial, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Koleżanka mnie kocha

przez andrzej57 07 cze 2015, 17:52
To sprawa między innymi wspólnego dogadania się!
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Koleżanka mnie kocha

przez suiseiseki 07 cze 2015, 17:54
jetodik, ciekawy temat! Nie czytałam całej dyskusji, więc zapytam - po co Ci ta dziewczyna? Przyjaźnicie się?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
27 paź 2014, 21:35

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 18:05
suiseiseki, kolegujemy, przyjaźń to za duże słowo.

Denial, odnosiłem się do tego:
"Zakochanie-obsesja raczej na punkcie wyidealizowanego partnera niż realnej osoby,charakterystyczna dla miłości od pierwszego wejrzenia.Wiąże się z wysokim poziomem pobudzenia fizycznego i psychicznego,na ogół trwa dopóty,dopóki związek nie zostanie skonsumowany".
rodzaje-style-mi-o-ci-t40174.html

i to by się zgadzało, ona faktycznie jakoś tak szybko się zabujała i być może jakbym ją bzyknął to by się odkochała, seksterapia hehe.
ale wykluczone, nie zrobie tego.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do