Koleżanka mnie kocha

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez Denial 07 cze 2015, 12:15
NN4V napisał(a):Swoją drogą to bardzo dobry sposób na bardzo wiele sytuacji.


Ja to lubię, bo pozwala na wzięcie odpowiedzialności za siebie i swoje reakcje, zamiast zmieniania świata, co jest z gruntu skazane na porażkę. Lepiej przyjrzeć się sobie. Można się czegoś nauczyć...
Ostatnio edytowano 07 cze 2015, 12:20 przez Denial, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 12:18
Denial, ja przedstawiłem już prawdę i ona ją przyjęła, ta dziewczyna nie jest kłopotliwa, nie nęka mnie telefonami po nocach, ani nie śledzi itp., pod tym względem wszystko jest okej.
nie chce zrywac kontaktu, bo ona jest ogolnie wporzo, ale wielu ludzi by sie znalazlo twierdzacych, ze w takich sytuacjach zawsze nalezy zerwac kontakt, wiec w pewnym momencie nie wiedzialem co o tym myslec stad temat.

a Wy mieliscie takie sytuacje? Pewnie mieliscie i jak to u Was wygladalo?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez Denial 07 cze 2015, 12:26
jetodik napisał(a):nie chce zrywac kontaktu, bo ona jest ogolnie wporzo, ale wielu ludzi by sie znalazlo twierdzacych, ze w takich sytuacjach zawsze nalezy zerwac kontakt, wiec w pewnym momencie nie wiedzialem co o tym myslec stad temat.


Tylko po co, skoro się lubicie i siebie nie krzywdzicie, a możliwe, że przez zmianę punktu widzenia i przemyślenie spraw jeszcze się rozwiniecie, że tak powiem - wewnętrznie? Sytuacje między ludźmi mogą ewoluować.

jetodik napisał(a):a Wy mieliscie takie sytuacje? Pewnie mieliscie i jak to u Was wygladalo?


U mnie to miało związek z manipulowaniem, krzywdą i przekraczaniem granic, więc w sumie nie wiem, czy to bardziej było kochanie, czy swoiste upodobanie do sterowania moją własną osobą jak laleczką (skakałam wokół kochającej mnie (?) osoby jak ta kretynka, bo mi się zdawało, ze jestem odpowiedzialna za sytuację). Poszłam po rozum do głowy, skończyło się zerwaniem kontaktu. Dochodzę do siebie do dziś. Wygląda na to, że między Wami jest zupełnie inna, zdrowsza sytuacja z mojego punktu widzenia).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez Follow_ 07 cze 2015, 12:35
Mądre słowa Denial...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 12:36
Denial, ja mialem oprocz tej sytuacji jeszcze dwie takie, to tamte naruszaly moje granice (jedna bardzo mocno - balem sie jej wręcz) wobec tej drugiej co tez naruszala ale mniej, sam nie bylem wporzadku, w kazdym razie zerwalem kontakt z obydwoma.
sam z kolei bylem zabujany w jednej kolezance ale nigdy jej tego nie powiedzialem, ukrywalem to.

ja myślę, że zerwanie kontaktu z osoba ktora nie narusza granic, ma sens jak widzimy ze jednostronne uczucie sie dopiero rozwija, jak już się rozwinie tak porządnie to juz pozamiatane i zerwanie kontaktu nie uleczy rany.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 cze 2015, 13:01
Powiedz że jak na nią patrzysz to masz odruch wymiotny :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 cze 2015, 13:01
Ja też miałem taką sytuację (od strony zakochanego). Tez powiedziałem o tym. Wszystko było ok do momentu, gdy ktoś (osoba trzecia) nie zaczął sytuacji regulować. Wywołało to wobec mnie działania nieuczciwe, również bierno-agresywne. Poleciało moje poczucie wartości i nastąpiła gigantyczna destabilizacja emocjonalna, skutkująca totalną destrukcją relacji. Wiele miesięcy poświęciłem na analizę przyczyn sytuacji i próby nawiązania dialogu z tą osobą, ponieważ nie dawałem zgody na takie zakończenie znajomości. Praktycznie dopiero z końcem marca uwolniłem się całkowicie - notabene z pomocą mojej obecnej przyszłej-niedoszłej. ;) Zrobiłem wszystko, co mogłem - przede wszystkim w kierunku uświadomienia tej osobie, co rzeczywiście się z nią dzieje i z czego to wynika. Skutki mojego działania pozostana najpewniej mi nieznane.

Tylko ta dziewczyna jest poważnie zaburzona. Osobowość niedojrzała emocjonalnie w połączeniu z toksycznym uzależnieniem od matki. Lęki społeczne. Wypieranie faktów. Skrajnie zewnętrzne poczucie kontroli. Acting-out. Szkoda mi jej, ale nic nie mogę.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 cze 2015, 13:03
Ja bym chciał,by koleżanka mi seks zaproponowała :D ale się nie doczekam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16519
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 cze 2015, 13:07
detektywmonk napisał(a):Ja bym chciał,by koleżanka mi seks zaproponowała :D ale się nie doczekam.

Przecież nie było mowy o seksie, tylko o uczuciach była.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 13:07
agusiaww, spodziewałem się jednak więcej powagi po Tobie :?

NN4V, a to ta dziewczyna o której pisałeś w innym temacie, dziwiłem się, że tak mocno się zaangażowałeś w jej sprawę, a tu się okazuje, że jednak uczucie się pod tym kryło ;)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 cze 2015, 13:08
jetodik, no bo przepraszam ale zadajesz takie pytanie...jak w przedszkolu :mrgreen: Powiedz wprost nie podobasz mi się i tyle, a co masz ciagnąc sytuacje żeby nie daj Boże jej nie zranić i dawac nadzieje?Lepiej raz uciać i po problemie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez Denial 07 cze 2015, 13:10
jetodik napisał(a):ja myślę, że zerwanie kontaktu z osoba ktora nie narusza granic, ma sens jak widzimy ze jednostronne uczucie sie dopiero rozwija, jak już się rozwinie tak porządnie to juz pozamiatane i zerwanie kontaktu nie uleczy rany.


Ja myślę, że zerwanie kontaktu ma sens w sytuacjach toksycznych, oraz gdy po prostu dane osoby do siebie w ogóle nie pasują, nic a nic (zdarza się). W innych przypadkach, jeśli nawiązuje się relacja, to wierzę, że można nad nią pracować.

Przeczytałam kiedyś w książce Susan Forward, że miłość nie rani, jest dobra. Zgadzam się z tym. Dlatego, że miłość sama w sobie jest dawaniem, a nie braniem, ani nawet wymianą (bo nie podlega warunkom) i jest budującym i cudownym uczuciem - nawet jeśli nie jest odwzajemniona i jest cicha.

NN4V napisał(a):Szkoda mi jej, ale nic nie mogę.


Niestety :( To bardzo przykra sprawa, ale naprawiać innych się nie da. Można się za to wykończyć próbując. Ona sama musiałaby chcieć pomocy.

Dziękuję, Follow_.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez Denial 07 cze 2015, 13:11
detektywmonk napisał(a):Ja bym chciał,by koleżanka mi seks zaproponowała :D ale się nie doczekam.


Polecam radykalną szczerość :P Idź i zaproponuj sam. Kto wie? :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Koleżanka mnie kocha

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 cze 2015, 13:14
jetodik napisał(a):agusiaww, spodziewałem się jednak więcej powagi po Tobie :?

NN4V, a to ta dziewczyna o której pisałeś w innym temacie, dziwiłem się, że tak mocno się zaangażowałeś w jej sprawę, a tu się okazuje, że jednak uczucie się pod tym kryło ;)

Tak, wcześniej, nie w momencie gdy o tym pisałem.

Denial napisał(a):...Niestety :( To bardzo przykra sprawa, ale naprawiać innych się nie da. Można się za to wykończyć próbując. Ona sama musiałaby chcieć pomocy.

Najpierw musiałaby być świadoma, że jej potrzebuje. Jej mechanizmy obronne nie dopuszczają do uświadomienia stanu.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do