Chyba toskyczny związek?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Chyba toskyczny związek?

przez pestek 06 cze 2015, 02:46
Witam wszystkich, jestem tu nowy :)

Z zasady nie dzielę się takimi problemami w Internecie ale mam nadzieję, że znajdę tu poradę od kogoś "siedzącego w temacie"... Postaram się jak najkrócej.
Mam 24 lata, jestem w związku od roku (to mój pierwszy). Z pozoru wszystko wygląda świetnie, jesteśmy dla siebie szczerzy, czuli, staramy się natychmiast rozwiązywać konflikty. Problem tkwi w jej stosunku do obowiązków i niestety czuję, że mocno nadwątla mi to psychikę...

Ona przez lata cierpiała na depresję. W trakcie choroby nabrała pewnych negatywnych nawyków pobłażania sobie, defetyzmu, szybkiego poddawania się wobec nawet niewielkich trudności - generalnie ogromne trudności z motywacją i życiem zawodowym. Podobno kiedyś taka nie była, ale teraz jest mistrzynią odkładania spraw na jutro, spóźniania się, prokrastynacji itd.

W praktyce cały czas noszę ją na plecach. Próbuję pilnować jej spraw, pocieszać, motywować i zagrzewać do działania... próbowałem w tej materii wszystkiego - od czułych rozmów przez zachęty aż po "szantaże". W 75% przypadków nie działa :( Mam wrażenie, że odkleja mi się od tego piąta klepka. Nie tylko nie mam kogoś, na kogo mogę liczyć, ale też muszę cały czas (i bez rezultatów) niańczyć kobietę w moim wieku...

Kocham ją więc rozstanie raczej nie wchodzi w grę ale bezsilność naprawdę mnie już przygniata... czy ktoś z Was spotkał się kiedyś z podobnym przypadkiem? Co tu robić?...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 cze 2015, 02:25

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez NN4V 06 cze 2015, 12:19
Rozstanie jest raczej jedynym rozwiązaniem. Jeśli ona nie zacznie się leczyć ono nastąpi prędzej czy później.
Jednak skoro tylko 75% persfazji nie działa, cztery razy musisz ją namawiać by leczenie podjęła.
Najpóźniej czwartym razem się uda.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 06 cze 2015, 20:29
Była /nie była-tego nie wiesz. Co to znaczy że niesiesz ją na plecach podaj przykłady, moze chodzi do duperele, chodzi mi o szczegóły. Bo to co napisałeś jest bardzo ogólnikowe, nie chodzi na rozmowy o pracę? Nie szuka pracy? Z motywacją ma problem, czyli jaki? Nie wstaje rano z łożka, nie idzie do sklepu siedzi tylko przed tv?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez Evia 06 cze 2015, 20:51
pestek napisał(a):W praktyce cały czas noszę ją na plecach. Próbuję pilnować jej spraw,


jakbym słyszała mojego faceta :?

W rzeczywistości jednak jest tak, że jest nadgorliwy. Niepotrzebnie się miesza w niektóre sprawy itd
Jak jest w Twoim przypadku?
Podaj konkretne przykłady w których ją wyręczasz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez NN4V 06 cze 2015, 21:17
Evia napisał(a):Podaj konkretne przykłady w których ją wyręczasz

W sumie można domniemywać. =>

....generalnie ogromne trudności z motywacją i życiem zawodowym. Podobno kiedyś taka nie była, ale teraz jest mistrzynią odkładania spraw na jutro, spóźniania się, prokrastynacji itd.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez Evia 06 cze 2015, 21:39
NN4V napisał(a):W sumie można domniemywać. =>

Cytuj:
....generalnie ogromne trudności z motywacją i życiem zawodowym. Podobno kiedyś taka nie była, ale teraz jest mistrzynią odkładania spraw na jutro, spóźniania się, prokrastynacji itd.





No właśnie domniemania to za mało, ponieważ jak już pisałam to w moim przypadku jest podobnie i wiem, że może to być przesadzone

Oto mój przykład, który by pasował również przy domniemaniu tego co napisał autor o odwlekaniu itd

Mój facet przez cały czas powtarzał mi o tym, że muszę wykonać opłaty. Powtarzał mi o tym prawie dzień w dzień, ale ja dobrze wiedziałam do kiedy jest termin, i co z tego, że nie raz robiłam to na ostatni dzień (sam zresztą tez niejednokrotnie tak robił) ważne, że zapłacone. Nigdy mi się nie zdarzyło zapłacić po czasie i te jego gadanie nie miało na nic wpływu.

Albo inny przykład np z dostarczeniem jakichś dokumentów itd. Wielokrotnie sam się zgłaszał na ochotnika, że mnie w tym wyręczy na co oczywiście z zadowoleniem przystawałam jednak po jakimś czasie coś mu się odwidywało i twierdził, że musi za mnie wszystko robić itd. Tylko po co sam wychodził z inicjatywą? Sam jest sobie winien :pirate:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 06 cze 2015, 21:45
albo jest wredna i leniwa ale raczej jestem skłonny uwierzyć, że wcale nie wylecczyła depresji mam to samo objawy w większości spadają w dół
oprócz prokrastynacji
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez Evia 06 cze 2015, 21:49
Ferdynand k napisał(a):albo jest wredna i leniwa


dlaczego od razu wredna? :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez NN4V 06 cze 2015, 21:54
Evia napisał(a):
Mój facet przez cały czas powtarzał mi o tym, że muszę wykonać opłaty. Powtarzał mi o tym prawie dzień w dzień, ale ja dobrze wiedziałam do kiedy jest termin, i co z tego, że nie raz robiłam to na ostatni dzień (sam zresztą tez niejednokrotnie tak robił) ważne, że zapłacone. Nigdy mi się nie zdarzyło zapłacić po czasie i te jego gadanie nie miało na nic wpływu.

No to on ma chyba nerwicę natręctw conajmniej.

Evia napisał(a):Albo inny przykład np z dostarczeniem jakichś dokumentów itd. Wielokrotnie sam się zgłaszał na ochotnika, że mnie w tym wyręczy na co oczywiście z zadowoleniem przystawałam jednak po jakimś czasie coś mu się odwidywało i twierdził, że musi za mnie wszystko robić itd. Tylko po co sam wychodził z inicjatywą? Sam jest sobie winien :pirate:

Zmień faceta. Ten zdefektowany jest. :twisted:

Evia, wiem - diabeł tkwi w szczegółach. Ja po prostu omijam dociekanie, podsuwając rozwiązanie. Niech diagnozuje specjalista - jeśli możliwe.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 06 cze 2015, 21:56
Evia jak ktoś chce by robić za niego bez powodu i wisi mu to że ktoś się męczy to jest wredne
ale chyba to nie ten przypadek
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez Evia 06 cze 2015, 22:30
NN4V napisał(a):No to on ma chyba nerwicę natręctw conajmniej.


:lol: po opisie faktycznie może na to wskazywać
jednak tak naprawdę on jest strasznie nadgorliwy, poza tym lubi jak wszystko idzie zgodnie z jego oczekiwaniami

NN4V napisał(a):Evia, wiem - diabeł tkwi w szczegółach. Ja po prostu omijam dociekanie, podsuwając rozwiązanie. Niech diagnozuje specjalista - jeśli możliwe.


wiem, pewnie również bym w to tak nie wnikała gdybym nie odniosła się do tego osobiście

Ferdynand k napisał(a):Evia jak ktoś chce by robić za niego bez powodu i wisi mu to że ktoś się męczy to jest wredne


ja tam uważam, że jak ktoś nie chce czegoś robić to niech tego nie robi, i głowa będzie spokojna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez NN4V 06 cze 2015, 22:33
Nadgorliwy == upierdliwy. :D :twisted:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Chyba toskyczny związek?

Avatar użytkownika
przez Evia 06 cze 2015, 22:36
NN4V napisał(a):Nadgorliwy == upierdliwy. :D :twisted:


dokładnie :D :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Chyba toskyczny związek?

przez pestek 06 cze 2015, 22:59
Dzięki za komentarze. Podaję konkretny przykład, wokół którego kręci się większość problemu: ona któryś już raz z rzędu podchodzi do uczelnianego dyplomu. Lata jej lecą - a bez tego papierka nie dostanie pracy. Co więcej, mieszka w lokalu wynajętym przez rodziców co jest dla nich dość obciążające, a zysku dziewczyna nie generuje.

Fakty są takie, że kiedy jej nie pilnuję i nie prowadzę za raczkę prawie nic nie robi z tym licencjatem. Muszę jej tłumaczyć rzeczy tak oczywiste jak np to, że jeśli ma nazajutrz konsultację z promotorem to musi szybko przysiąść nad zapóźnioną robotą, a nie akurat dziś odkurzać/piec ciasto (niesamowicie łatwo się rozprasza).
Co więcej, następnego dnia muszę do niej wydzwaniać żeby wyszła godzinę a nie pięć minut przed konsultacją - bo znowu się spóźni i nici z rozmowy.

Praktycznie codziennie rano telefonuję do niej lub przychodzę osobiście, bo bez tego na 90% wstanie po południu i zmarnuje czas.
Jak już usiądzie do biurka to byle trudność odbiera jej nadzieję na powodzenie sprawy; wtedy albo dostaje doła, albo idzie spać wmawiając sobie że zacznie od jutra. Cenne godziny płyną, a ja wiem, że jeśli ona nie obroni się po raz kolejny to dostanie już Depresji Totalnej.

"Wredność" nie wchodzi w grę, ona sobie zdaje sprawę że musi się skupić... tylko kompletnie jej to nie wychodzi. Jak by tego było mało, wmawia sobie kolejne warunki, które musi spełnić żeby serio wziąć się do pracy - a to nowy komputer, a to trzeba zrobić kurs na potrzebny program, a to biurko niewygodne więc jedziemy po nowe... itd itp.

Chyba macie rację że jestem trochę nadgorliwy, ale mówiąc prawdę wygenerowała to sytuacja.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 cze 2015, 02:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do