Stosunek rodziny do waszych problemów

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Stosunek rodziny do waszych problemów

Avatar użytkownika
przez take 12 wrz 2015, 20:27
Moja mentalność oburza się na niektóre elementy religii (np. możliwość bycia torturowanym za grzechy, obowiązek rachunku sumienia i wyznawania grzechów).
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Stosunek rodziny do waszych problemów

Avatar użytkownika
przez khaleesi 15 wrz 2015, 17:51
take napisał(a):Dlaczego lepiej byłoby, abym się nie rozmnażał? Jeżeli ze względu na choroby psychiczne (które mogą być genetyczne), to rozumiem taką obawę. Ale jeżeli ze względu na moje poglądy miałbym się nie rozmnażać (np. ze względu na podejście do seksualności), to nie zgadzam się.
to jest jak przyganiał kocioł garnkowi. Każdy sądzi według siebie i do niego się to przede wszystkim odnosi ale by odwrócić uwagę od siebie dowala drugiemu ;) take olej to ciepłym moczem.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Stosunek rodziny do waszych problemów

przez Mae 15 wrz 2015, 17:58
khaleesi szuka zaczepki. ;)
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Stosunek rodziny do waszych problemów

przez TruchłoBoga 15 wrz 2015, 18:01
Mae napisał(a):khaleesi szuka zaczepki. ;)

Wyślij jej Ważną Wiadomość.
TruchłoBoga
Offline

Stosunek rodziny do waszych problemów

przez Mae 15 wrz 2015, 18:02
Nie będę aż tak okrutna. :mrgreen:

EDIT: dodała mnie do ignorowanych, więc tak czy siak nie mogie.
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Stosunek rodziny do waszych problemów

przez Longoberd 19 wrz 2015, 22:18
Moja rodzina raczej mnie wspiera i jest do mnie przychylnie nastawiona, choć zdarzają się spięcia. Czasami przez targające mną emocje staję się drażliwy i niesamowicie nerwowy co wywołuje kłótnie.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
19 wrz 2015, 21:34

Stosunek rodziny do waszych problemów

Avatar użytkownika
przez take 05 paź 2015, 21:22
To, jak mama podchodzi do mnie, oburza mnie. Jakiś niski impuls we mnie ma ochotę ją po prostu stłuc. Wręcz maltretuje dzieci, zwłaszcza mnie i siostrę. W tamtym tygodniu podczas sprzeczki z siostrą dziewczynka tak zrobiła mamie, że naruszyła jej ciało, mama wyła przez jakiś czas. Mama wulgarnie i głośno się zachowywała wobec siostry, bo ta nie chciała iść do kościoła (nie była to niedziela). Może to jakaś kara na mamę za jej "karygodne" zachowanie w stosunku do dzieci... Nie wiem, czy moja siostra nie ma czegoś spokrewnionego z moim zaburzeniem... Ja (niepełnosprawny) i siostra (najmłodsza, nieletnia) jesteśmy tu największymi ofiarami (brat, młodszy ode mnie, ma dziewczynę i prawo jazdy).
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Stosunek rodziny do waszych problemów

Avatar użytkownika
przez take 05 paź 2015, 22:34
Kontakt z mamą może mi raczej szkodzić niż pojawiać. Jakbyśmy byli na siebie "uczuleni". Dla mojej mentalności wiele z jej zachowania jest "głupie". Krzyczenie na dzieci, wulgarność... Ja i siostra możemy być zastraszeni. Rodzina jest dysfunkcyjna. Ja się nie nadaję do życia rodzinnego. Niestety, celibat bywa dla mnie niemiły. Tak pociąg do płci przeciwnej jest moim kolejnym życiowym problemem.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Stosunek rodziny do waszych problemów

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 06 paź 2015, 09:09
Ja też mam pociąg do płci przeciwnej.I też dużo o tym myślę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Stosunek rodziny do waszych problemów

Avatar użytkownika
przez take 06 paź 2015, 19:18
To masz trudniej, niż gdybyś tego pociągu nie miał. W takiej sytuacji dobrze jest nie doświadczać tego typu pragnień.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Stosunek rodziny do waszych problemów

Avatar użytkownika
przez take 15 paź 2015, 14:51
Ja i moja mama powinniśmy siebie unikać. Jestem dla niej tak irytujący, że łatwo wychodzi coś niemiłego. Trudno ze mną porozmawiać. Myślę, że nie zdaje sobie sprawy z tego, że moja sytuacja jest bardzo poważna. O doktoracie czy drugim kierunku studiów powinienem zapomnieć. Prawo jazdy też nieprędko, jeśli w ogóle. Potrzebuję terapii (lepiej, aby była nią nieśmieciowa praca, a nie leżenie w psychiatryku). Przez rodzinę mam jeszcze większe zacofanie. Samemu załatwiałem sobie orzeczenia. Dzięki nim mam kolejne dowody powagi moich problemów.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Stosunek rodziny do waszych problemów

Avatar użytkownika
przez take 16 paź 2015, 11:22
Dziś rano mama znowu naużywała wulgaryzmów, bo najmłodsze jej dziecko nie chciało do szkoły. Nazwała je nawet w pewnym momencie schizofrenikiem i sugerowała, że jest chore psychicznie. Wydaje mi się, że to dziecko może mieć poważny problem psychiatryczny, ale raczej byłby to jakiś niestandardowy rodzaj całościowego zaburzenia rozwoju, nie psychoza.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Stosunek rodziny do waszych problemów

Avatar użytkownika
przez take 29 paź 2015, 16:02
Mi dziś "rano" mama powiedziała, że zamierza jutro jechać ze mną po nowe ubranie kilkadziesiąt kilometrów, a ja nie chcę takiej podróży, wolałbym jutro "siedzieć w domu", może chociaż bym coś do pracy dyplomowej zrobił, a tak "popsuła" mi motywację czy humor, "podcięła mi skrzydła"(?) i dziś nie zajmowałem się pracą dyplomową jak do tej pory. Szkoda mi czasu i pieniędzy na podróż po nowe ubranie (w starym i tak chodzi się wygodnie, a "krytycznie" nie wygląda"). Teraz jestem w trudnym momencie życia. Może uda mi się skończyć pracę w terminie, ale jak mama zamierza mi "rzucić kłodę pod nogi", to szanse zdają się maleć. Niektórzy mówili, abym powiedział mamie więcej o moich problemach. Ja boję się jej o tym powiedzieć. Mogłaby się zdenerwować czy "załamać". Dla mojej mentalności podejście mamy jest głupie. Moja psychika ma "w głębokim poważaniu" kupowanie nowych ubrań, bo stare powodują, że komuś jest wstyd... Lepiej byłoby zrobić coś w sprawie pracy dyplomowej w tym czasie niż chodzić za nową odzieżą. Tę podstawę mamy moja mentalność nazywa "entectwem" (od NT ("neurotypowości" - "bycia osobą bez autyzmu"), a kupowanie nowych ubrań z powodu tego, że chodzić w starych to wstyd, jest dla niej "entecką stratą czasu i pieniędzy".
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Stosunek rodziny do waszych problemów

Avatar użytkownika
przez elo 29 paź 2015, 17:34
tejk do kurwynedzy ile ty masz lat
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do