Toksyczni Rodzice

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Toksyczni Rodzice

Avatar użytkownika
przez bretta 08 sie 2011, 21:11
Lady_B, heh no nie źle. Moi rodzice mi nigdy nie powiedzieli skąd się dzieci biorą, chyba ktoś inny będzie mnie musiał oświecić, haha ^^....
ja decyzje podejmuje bez rodziców, nie uważam ich za autorytet ani pomoc w czymkolwiek więc staram się ważniejsze decyzje podejmować sama ale tak czy siak... jest to bardzo trudne...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Toksyczni Rodzice

przez monia1wvb 08 sie 2011, 21:11
Witajcie.

Właściwie chciałabym odświeżyć wątek toksycznych rodziców...

Sama zaczynam dostrzegać to w moim życiu. Jestem 29-letnią kobietą i nadal mieszkam z rodzicami. Coraz bardziej mnie to męczy. Ojciec jest alkoholikiem i to nie to, że nie pijącym czy coś wręcz przeciwnie. Nie pamiętam go już trzeźwego. Do domu nie zapraszam nikogo... wiecznie pijany, gadający do siebie i przewracający się po całym mieszkaniu człowiek to nie jest przyjemny widok, wstyd mi z tego powodu. Mama jest na rencie... dwa lata temu okazało się że ma raka...jak narazie (odpukać) nawrotów nie ma. I tak sobie razem żyjemy. On pije, mam sobie nie radzi z nim, nie da się nawet namówić na terapię. W sumie jak ją mogę namówić skoro i tak moje zdanie się nie liczy...choćbym miała rację to i tak nie mam nic do powiedzenia w domu. Jeśli coś trzeba zrobić czy załatwić to oczywiście jestem nagle "widzialna". O ojcu szkoda pisać... niczego nie wnosi do mojego życia poza nerwicą i bezsennymi nocami. A mama... ona mnie chyba nie kocha... nie pamiętam kiedy zapytała co u mnie albo żeby kiedykolwiek zauważyła że jestem smutna... nawet jeśli to rzuciła "co, chandrę znów masz?" i nawet nie spytała co się dzieje. Strasznie mnie to wszystko męczy, czasem mam wrażenie że z tłumienia tego wszystkiego w sobie uduszę się. I właśnie chciałabym się od tego uwlonić a mianowicie wyprowadzić. Zacząć żyć na własny rachunek i swoim życiem a nie życiem mojej mamy. Kiedyś o tym wspomniałąm to powiedziała że mam u niej dożywocie, że nie mogę jej samej zostawić. Ostatnio próbowałąm wrócić do rozmowy to skończyło się na tym, że jeśli się wyprowadzę to ona nie zostanie sama z ojcem i ucieknie choćby miała mieszkać pod mostem... dramat... Nie mogę się wyprowadzić a i żyć tak jakbym chciała z nimi się nie da. Może to jest egoizm z mojej strony, ze chcę mieć spokój. Ale oszalaję jeśli czegoś nie zrobę. Ojca zmienić nie mogę, z mamą nawet porozmawiać się nie da bo ile razy powiem że jest mi źle że jestem nieszczęśliwa to ona uważa że to jest atak na nią, że mam do niej pretense i zaraz płącze i zamyka się w pokoju. Powoli przestaję cokolwiek mówić, rozmawiać, tylko słucham.

W dodatku poznałam teraz kogoś zaproponował wspólne mieszkanie... co teraz? zostać żeby mama nie cierpiała, żeby nie była sama z ojcem, czy mimo wszystko spróbować odejść i zacząć w końcu swoje życie? Coraz młodsza nie jestem...powoli tracę chęć do życia... nie radzę sobie już z tym wszystkim, czuję się jak w pułapce z której jest tylko jedno wyjście... na które brak mi odwagi

Za każdą uwagę będę wdzięczna.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
monia1wvb
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 sie 2011, 20:16

Toksyczni Rodzice

Avatar użytkownika
przez Thazek 08 sie 2011, 21:14
A najgorsze jest to ,że starzy się wpierdalają w to jak mam urządzić swoje mieszkanie na poddaszu... :roll:
i oni myślą,że ja to zrobię po ich myśli...

to się kurw.a grubo mylą :mrgreen:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Toksyczni Rodzice

przez Agasaya 08 sie 2011, 21:17
bretta, coś Ty...ja miałam wykład w wieku 10 lat, potem jak dostałam pierwszą @, i kolejny jak miałam pierwszego "poważnego" chłopaka 6 lat starszego :mrgreen: na pogadance z nim mama kazała mi iść do swojego pokoju a on wrócił po 3 minutach... mówiąc "Twoja mama powiedziała że jak Ci zrobię dziecko to mi ch*ja tasakiem upier*oli" minę miał do tego nietęgą :mrgreen:
Agasaya
Offline

Toksyczni Rodzice

Avatar użytkownika
przez bretta 08 sie 2011, 21:25
Lady_B, haha:D spoko mamusia:D, moi już chyba mają dużo doświadczenia po niespodziewanych dzieciach moich sióstr że już raczej ich niewiele zaskoczy ;)..
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Toksyczni Rodzice

Avatar użytkownika
przez Thazek 08 sie 2011, 21:27
bretta, To znaczy mogę Ci zrobić dziecko? :mrgreen:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Toksyczni Rodzice

Avatar użytkownika
przez bretta 08 sie 2011, 21:30
Thazek, tego nie powiedziałam ^^. że rodzicom by to rybka była (aczkolwiek musiał być mnie przygarnąć jakby nas już zaszczyciło dziecko obecnością ^^), to mi raczej nie byłoby to obojętne i wolałabym jednak jeszcze poczekać ^^ ;).
dlatego wiesz. aż do ślubu wstrzemięźliwość i takie tam :mrgreen: ^^
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Toksyczni Rodzice

przez Agasaya 08 sie 2011, 21:33
Thazek napisał(a):bretta, To znaczy mogę Ci zrobić dziecko? :mrgreen:

raczej wam zrobić... ;)
Agasaya
Offline

Toksyczni Rodzice

Avatar użytkownika
przez bretta 08 sie 2011, 21:34
Lady_B napisał(a):
Thazek napisał(a):bretta, To znaczy mogę Ci zrobić dziecko? :mrgreen:

raczej wam zrobić... ;)


no patrz, nawet ja na to tak nie spojrzałam, ale racja ;)...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Toksyczni Rodzice

Avatar użytkownika
przez Thazek 08 sie 2011, 21:41
Jak Wam? :mrgreen:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Toksyczni Rodzice

przez Agasaya 08 sie 2011, 21:42
co do dzieci to moja mama ciągle narzeka że nie ma wnuków... i oczywiście ma pretensje do mnie a nie do mojego brata który ma 30 lat i jest 2 lata po ślubie... :bezradny: no bo oczywiście mnie nikt by nie wziął za żonę taka jestem tragiczna... ale może chociaż wnuka dla niej by zmajstrował :(
Agasaya
Offline

Toksyczni Rodzice

Avatar użytkownika
przez bretta 08 sie 2011, 21:45
monia1wvb, patrz na siebie, na własne dobro... a aktywny temat o toksycznych rodzicach: ddtr-doros-e-dzieci-toksycznych-rodzicow-t30037-28.html
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Toksyczni Rodzice

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 sie 2011, 21:45
Lady_B, Dla mamy wnuk?
Jak chce mieć wnuka to musi po prostu poczekać. Co za egozim, myślenie o sobie z Jej strony. Przepraszam, ale tak to odebrałam.
A może jak ma ochotę na opiekowanie się małym dzieckiem to niech zamiesci anons w gazecie, że chętnie zaopiekuje się jakimś malcem i będzie się realizowała jako opiekunka.
Ty chcesz Ją uszczęsliwić dzieckiem czy siebie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Toksyczni Rodzice

przez Agasaya 08 sie 2011, 21:45
właśnie dobrze byloby połączyć te wątki...uno momento zaraz zagadam ;)
Agasaya
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do