czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

przez saszi13 23 maja 2015, 16:25
Witam, opowiem krótko moja historie..
Otoz w styczniu wyprowadzilam sie od meza ze wzgledu na przemoc, alkohol, wzajemne wyzwiska i juz moj stan psychiczny ktory nie mogl tego wszystkiego zniesc. Koncem marca wnioslam pozew rozwodowy i sprawa rozwodowa jest za miesiac. Gdy wyprowadzilam sie w styczniu od meza to staral sie przez jakies dwa tygodnie , przepraszal, przyjezdzal pod prace ale jednoczesnie mowil ze odeszlam bo mam kochanka i jest mi wstanie wybaczyc lecz go nie zdradzilam ale on nie zdawal sobie sprawy dlaczego odeszlam mimo ze mowilam mu. Pozniej probowal ze mnie,zrobic wariatke z jego rodzina i szukali przeciwko mnie jakis dowod ze jestem chora psychicznie, wtedy ucielam calkowity kontakt z nimi I maz wyjechal...
Teraz gdy zbliza sie rozprawa rozwoda mam wielkie watpilowosci ze dobrze zrobilam ze odeszlam. Wiem ze maz mnie zdradzil lub zdradza nadal, nie wie tego lecz pomyslalam ze musz sprobowac wszystkich sil aby na rozprawie sad nas jakosc zjednoczyl. Chodze do psychologa od marca i pomyslalam ze gdybym wziela zaswiadczenie od niego dla sadu to moze sad by mi pomogl z mezem sie zjednoczyc pomimo ze to ja chcialam rozwodu na jakas mediacje wyslal albo do poradni malzenskiej. Maz ze mna nie otrzymuje zadnego kontaktu, mowi swojej rodzinie ze nie ma szans aby sie pogodzic ze mna, lecz ja czuje ze jest jakas szans dla nas jeszcze. Kontaktu ze soba nie mamy od lutego, obydwoje uparci jestesmy i zawzieci lecz wkoncu odważyłam sie i napisalam mu smsa w ktorym po czesci przyznalam sie do winy i zasegurowalam pojednanie ale nie odpisal.. pozniej bedzie ze mnie szydzil ze ponizam sie przed nim a po nin wszystko splywa jak po kaczce, tak bardzo mnie to boli. Moj stan psychiczny dotyka dna, psycholog wyslal mnie do psychiatry bo depresja mi coraz bardziej sie poglebia.
Od 8 dni odmawiam nowenne pompejanska w intencji zjednoczenie i opentania nas lecz nie wiem czy to cos da. Bardzo kocham meza i mam nadzieje ze ktos z gory mi pomoze jakos nas polaczyc.
Wiem ze to moze byc bardzo trudne lecz chce sprobowac zawalczyc o nas jeszcze choc obawiam sie ze bedzie potem jeszcze bardziej mnie wszystko bolalo jak maz nawet sie nie odezwie do mnie ehhh nie woem jak moge jego milczenie rozumiec. Najbardziej boli to ze nie chce nawet porozmawiac o tym wszystkim, tylko przez swojego adwokata wysyla mi pismo ze tez zgadza sie na rozwod.
Co wy o tym wszystkim sadzicie?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 maja 2015, 16:13
Lokalizacja
Polskaa

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

przez Saraid 23 maja 2015, 16:47
Dla mnie to proste zwizek mega toksyczny,maz sprowadzil Cie do roli ofiary jestes uzalezniona od Niego skoro go tak kochasz?swojego oprawce?Jezeli Ci zalezy probujcie terapii malzenskiej jak dla mnie powinnas sie emocjonalnie odciac od Niego im dluzej to trwa tym gorzej.Za co Go kochasz?
Saraid
Offline

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

przez saszi13 23 maja 2015, 16:54
Za co Go kocham? Za to ze byl Moja pierwsza miloscia z ktorym przezylam swoj pierwszy raz. Za to ze zawsze potrafie byc przy Nim poprostu soba, za to ze nigdy nie wstydzilam sie przy nim zle wygladac, za to ze potrafil mnire zawsze rozbawic, za to ze zawsze potrafil mnie tak zdenerwowac a pozniej poprostu przyjsc i rozsmieszyc jakims gestem. Za to ze wiedzial co lubie , czego nie znosze .

Ja jestem gotowa isc wszedzie tylko zeby on tez chcial, zeby przynajmniej sie odezwal. .
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 maja 2015, 16:13
Lokalizacja
Polskaa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

Avatar użytkownika
przez Evia 23 maja 2015, 16:59
Nie jestem zwolenniczką rozwodów. Uważam, że najpierw powinno się starać naprawiać związki a nie burzyć, jednak jeśli chodzi o Twój przypadek to uważam, że pozew rozwodowy był najsłuszniejszą decyzją jaką mogłaś podjąć. Postaraj się tego nie zepsuć.

Nawet jeśli jakimś cudem się "pojednacie" to uwierz, że wtedy będziesz w jeszcze gorszej sytuacji niż teraz. Dając takie sygnały mąż wykorzysta swoją bezkarność i rozbestwi się na dobre.
Mówisz, że kochasz męża ale czy on kocha Ciebie? Wątpię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

Avatar użytkownika
przez Evia 23 maja 2015, 17:02
Evia napisał(a):Za co Go kocham? Za to ze byl Moja pierwsza miloscia z ktorym przezylam swoj pierwszy raz. Za to ze zawsze potrafie byc przy Nim poprostu soba, za to ze nigdy nie wstydzilam sie przy nim zle wygladac, za to ze potrafil mnire zawsze rozbawic, za to ze zawsze potrafil mnie tak zdenerwowac a pozniej poprostu przyjsc i rozsmieszyc jakims gestem. Za to ze wiedzial co lubie , czego nie znosze .


Większość z wymienionych przez Ciebie "zalet" będzie posiadać większość innych osób z którymi się zżyjesz i zaprzyjaźnisz. Nie ma tu nic nadzwyczajnego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

przez Saraid 23 maja 2015, 17:45
Evia, Napisała dobrze to za co Go kochasz będzie posiadać większość osób Ci bliskich ,uważam że jesteś od Niego uzależniona ''Ja jestem gotowa isc wszedzie tylko zeby on tez chcial, zeby przynajmniej sie odezwal''to brzmi desperacko na tym polega miłość?raczej nie ..On Ciebie nie kocha skoro Cię krzywdzi i nad tym powinnaś popracować na terapii nad swoją samooceną,nie zasługujesz aby ktokolwiek żle Cię traktował.Tego za Ciebie nikt nie zrobi sama musisz tego chcieć i się postarać ,tylko zastanów się czego TY naprawdę chcesz..?
Saraid
Offline

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

przez essprit 23 maja 2015, 20:26
" ... ze wzgledu na przemoc, alkohol, wzajemne wyzwiska i juz moj stan psychiczny ktory nie mogl tego wszystkiego zniesc ..."


Spoko, fajnie - pan cię tłucze, chleje, ty chorujesz o tego ... ale kochasz i chcesz się zjednoczyć. Ba, nawet modły uprawiasz, żeby pan cię jeszcze bardziej tłukł.
Obraz zdrowia i normy.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

Avatar użytkownika
przez Argish 23 maja 2015, 20:35
essprit, :brawo:
Największa głupotą i w zasadzie samobójstwem by było wrócenie do tego gościa. Tylko ostatnia idiotka zdecydowała by się przed rozwodem wrócić do oszusta, alkoholika i damskiego boksera.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

przez saszi13 23 maja 2015, 20:43
Hmm wiem ze to co piszs brzmi dosyc dziwnie?! Lecz poprostu jestem szczera i pisze to co chce. Moze ktos mi powiedziec ze mialam wszystko, kochajacego meza, obydwoje pracowalismy, mielismy gdzie mieszkac brakowalo nam tylko dzieci dlatego ze z poczatku nasze starania o dzieciatko nic nie dawalo wiec dalismy sobie chwile przerwy a potem ja juz nie chcialam bo wiedzialam ze ze mna jest coraz to gorzej..
Chcialabym miec poukladane zycie: meza, dziecko , dom, prace itp.. A teraz nie mam nic kompletnie nic.. Niby jest ze mna rodzina lecz oni nie rozumieja mojego myslenia i postepowania. Mam to w pewnym stopniu im to za zle bo wszyscy juz maja zycie poukladane a mi sie zycie wywrocilo do gory nogami..
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 maja 2015, 16:13
Lokalizacja
Polskaa

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

przez Saraid 23 maja 2015, 20:58
saszi13 napisał(a):Hmm wiem ze to co piszs brzmi dosyc dziwnie?! Lecz poprostu jestem szczera i pisze to co chce. Moze ktos mi powiedziec ze mialam wszystko, kochajacego meza, obydwoje pracowalismy, mielismy gdzie mieszkac brakowalo nam tylko dzieci dlatego ze z poczatku nasze starania o dzieciatko nic nie dawalo wiec dalismy sobie chwile przerwy a potem ja juz nie chcialam bo wiedzialam ze ze mna jest coraz to gorzej..
Chcialabym miec poukladane zycie: meza, dziecko , dom, prace itp.. A teraz nie mam nic kompletnie nic.. Niby jest ze mna rodzina lecz oni nie rozumieja mojego myslenia i postepowania. Mam to w pewnym stopniu im to za zle bo wszyscy juz maja zycie poukladane a mi sie zycie wywrocilo do gory nogami..

Z nim masz poukładane?jeżeli naprawdę tego chcesz weż się za siebie,zmień swoje zycie uwolnij z toksycznego związku który co Ci daje?miałaś ''kochającego męża''?a to przecież Ty napisałaś ?''Otoz w styczniu wyprowadzilam sie od meza ze wzgledu na przemoc, alkohol, wzajemne wyzwiska''Bo już się pogubiłam.CHCESZ mieć poukładane zycie zacznij od siebie.Poukładaj siebie swoje emocje ,daj sobie czas na to ...
Saraid
Offline

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

przez saszi13 23 maja 2015, 21:17
Tak ja to napisalam, nieraz byl kochajacy maz naprawde. Aktualnie po tym wszystkim lecze sie na nerwice sercowa i zaczynam na depresje.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 maja 2015, 16:13
Lokalizacja
Polskaa

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

przez Saraid 23 maja 2015, 21:27
saszi13 napisał(a):Tak ja to napisalam, nieraz byl kochajacy maz naprawde. Aktualnie po tym wszystkim lecze sie na nerwice sercowa i zaczynam na depresje.
Był kochający dlatego leczysz się na nerwicę i depresje ?
Saraid
Offline

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

Avatar użytkownika
przez Argish 23 maja 2015, 21:28
white Lily, kobita się już sama miota w tym co pisze :roll:
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!

przez saszi13 23 maja 2015, 21:48
Nie miotam sie w tym co pisze tylko poprostu probuje znalezc jakies dobre wyjscie. Lecze sie na nerwice bo jestem nerwowa, na depresje bo jestem osoba chyba xza bardzo uczuciowa i dobierajaca sobie przykrosci do glowy.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 maja 2015, 16:13
Lokalizacja
Polskaa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do