Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez Olimp Bathory 30 wrz 2007, 01:15
indigo.boy napisał(a):Potrzebna jest jedynie odpowiednia okazja, sytuacja, w ktorej normalnym bedzie, ze zagadasz do dziewczyny


Oczywiście, ale patrz dalej co piszę. Potrzebna jest odwaga. I co jeśliby ta dziewczyna po tym długim czasie jednak okzała sie ju z wyczajnie... zajęta? Bo tyle zajmuje np u mnie zebranie odwagi :/
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 23:47
Lokalizacja
Ustroń

Avatar użytkownika
przez gusia 30 wrz 2007, 01:18
Sorry Olimp ale powiem prosto i szczerze:


Olimp Bathory napisał(a):Żeby mieć szanse cos z tego pokazac to trzeba jednak zrobić jakieś wrażenie, żeby ktokowliek chciał z nami rozmawiać.

Brak wiary w siebie..
Olimp Bathory napisał(a):A takiego się nie da osiagnac bez jako takiego wyglądu

przeginasz..
Olimp Bathory napisał(a):(albo uprzedniego nawalenia alkoholem danej osoby ale to oszukiwanie po któryym nie ma się czystego sumienia)

Wiele osób poznaje się właśnie w taki sposób i to nie oznacza żę później na każdej "randce" muszą chlać.Poprostu jest łatwiej...
Olimp Bathory napisał(a):strach przed porazka, przed tym jak wypadniemy, nas blokuje.

Ale po co myśleć o tym? TY masz być sobą,normalnie rozmawiac ,zastanawiając się nad każdym słowem będziesz tracił płynność ,jak sam powiedzialeś.
Olimp Bathory napisał(a):Czy tak tek trudno pojac nasza sytuację bez wyjścia i bez rozwiązania?

Nie ma sytuacji bez wyjścia..
Olimp Bathory napisał(a):Możecie pieprzyć dalej rzeczy tpyu "uwierz w siebie" ale musicie zrozumieć, że to puste frazesy które nam NIC nie dają.

Bo nie dopuszczasz do siebie myśli że może być inaczej,tkwisz w swoim maraźmie,TY powiedziałeś że los się nie zmieni i Olimp nie dziw się że tak jest,tak jak postrzegamy siebie ,tak postrzegają Nas inni ,nie wierzyłam w to ....ale to święta prawda.
Olimp Bathory napisał(a):Jestesmy sakazani na bycie samemu albo bycie zastepczą maskotką kiedy akurat jakas laska zostawi poprzedniego i potrzebuje jakiegoś frajera na pare dni az upoluje nastepna ofiarę.

Gdybyś postarał się choć zaakceptować siebie nie pozwoliłbyś na to by ktoś traktował Cię jak maskotkę.Nie jesteście skazani na bycie samemu ,nikt nie jest na to skazany...

Olimp Bathory napisał(a):Możecie mnie wyzwac od heretyuków, debili, kretynów, dywersatnów itd. Ale i tak to nic nie zmieni.

Chyba nikt tutaj tego nie zrobi..
Olimp Bathory napisał(a):A reszta dalej będzie chrzanić mysląc, że mówi cos odkrywczego a tak naprawde powtarza puste frazesy bez żadnego skutku.

Ty tak myślisz..bo nie dopuszczasz do wiadomości że moze być inaczej.
Pozdr
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 01:20 przez gusia, łącznie edytowano 1 raz
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 30 wrz 2007, 01:19
Możesz tkwić dalej w tym przekonaniu... Twoje życie twoja sprawa... ale tym nie poprawisz płynności wymowy w rozmowach z kobietami... I jeszcze jedno, skoro uważasz że wiara w siebie jest pustym frazesem, to proszę Cię co takiego nim nie jest ?

Nikt nie mówi że jest łatwo, nikt nie mówi że pierwsze wrażenie nie ma znaczenia... bo to była by głupota, ale pierwsze wrażenie to nie tylko wygląd, choć z pewnością na tym etapie ma wielkie znaczenie, ale można nadrobić czym innym... choćby tym humorem, dowcipem, a jeszcze lepiej szczerością...

Wiesz nie jest łatwo kogoś poznać... to fakt!
Ale nie jest też łatwo przetrwać pierwszy kryzys w związku!
I co wtedy, jest źle, nie układa się... i co wtedy ucieczka
Brawo!
Uciekaj przed problemem!
Nie staraj się go rozwiązać!

ale To wasze życie i nikt nie przeżyje go za was...

wiesz... nawet jeśli ktoś próbuje wyjawić swoje opinie, nawet rady nie musisz nazywać go ironicznie doradzaczem, bo chyba nikt z nas nie chce źle... choć z naszymi opiniami nie musisz się zgadzać!

ale jeśli mamy milczeć.... jeśli tego oczekujesz od ludzi, to chyba forum nie jest odpowiednim miejscem na to!

a moze napisz najpierw instrukcje co można napisać a co nie!

często to nie inni ferują wyroki typu: SKAZANY NA SAMOTNOŚĆ tylko sami skazywani o nie proszą...

Jednak czemu mówisz za pozostałe osoby, a nie jedynie w swoim imieniu, bo pozostałym osobą nawet jeśli nie jest łatwo znaleźć partnera życiowego to mimo wszystko próbują choć o tym rozmawiać i nie poddają (czytaj tchórzą ) tak Jak Ty

chyba teraz mnie poniosło
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Olimp Bathory 30 wrz 2007, 01:31
gusia napisał(a):Brak wiary w siebie..


Oczywiście, czego nie umiecie podniesć. Puste frazesy "uwierz w siebie". Oh tak, strasznie to pomaga :/


gusia napisał(a):Wiele osób poznaje się właśnie w taki sposób i to nie oznacza żę później na każdej "randce" muszą chlać.Poprostu jest łatwiej...


:| To chyba jestem jakims szczególnym wypadkiem gdyz po czymś takim mam wyrzuty sumienia i nie umiałbym zagadac ponownie. Alkohol zmienia ludzi...


gusia napisał(a):Ale po co myśleć o tym? TY masz być sobą,normalnie rozmawiac ,zastanawiając się nad każdym słowem będziesz tracił płynność ,jak sam powiedzialeś.


Jakto po co? Bo nam zależy!


gusia napisał(a):Nie ma sytuacji bez wyjścia..


Powiedz to gościwiowi siedzącemu w celi śmierci.


gusia napisał(a):Bo nie dopuszczasz do siebie myśli że może być inaczej,tkwisz w swoim maraźmie,TY powiedziałeś że los się nie zmieni i Olimp nie dziw się że tak jest,tak jak postrzegamy siebie ,tak postrzegają Nas inni ,nie wierzyłam w to ....ale to święta prawda.


Po wielu porazkach nie pozostaje nic innego jak się z tym pogodzić. Możecie mówić, że nalezy sie podniesc i wlaczyć dalej. G***o prawda. Możecie mówić dalej "walcz!" ale to nie pomaga. W żaden sposób. To nie jest rada.
Człowiek potrzebuje konkretnych porad a dostaje txty słyszane miliard razy.


gusia napisał(a):Gdybyś postarał się choć zaakceptować siebie nie pozwoliłbyś na to by ktoś traktował Cię jak maskotkę.Nie jesteście skazani na bycie samemu ,nikt nie jest na to skazany...


Odsetek starych kawalerów/starych panien nadal istnieje.

gusia napisał(a):Chyba nikt tutaj tego nie zrobi..


Wystarczy komus powiedzieć, że nie umie pomóc choć che to zwykle reakcją jest szał lub gniwe. Co juz tutaj obserwowałem i obserwuję


Ty tak myślisz..bo nie dopuszczasz do wiadomości że moze być inaczej.
Pozdr


Pustymi frazesami nikt, nikomu nie pomógł.

Możesz tkwić dalej w tym przekonaniu... Twoje życie twoja sprawa... ale tym nie poprawisz płynności wymowy w rozmowach z kobietami... I jeszcze jedno, skoro uważasz że wiara w siebie jest pustym frazesem, to proszę Cię co takiego nim nie jest ?


Nie mówie, że wiara w sibie JEST pustym frzesem. Mówie, ze stwierdzenie "uwierz w siebie" jest pustym frazesem bo powtarza coś co już sie słyszało nie dając żadnych rad jakim cudem ma sie to stać.

Nikt nie mówi że jest łatwo, nikt nie mówi że pierwsze wrażenie nie ma znaczenia... bo to była by głupota, ale pierwsze wrażenie to nie tylko wygląd, choć z pewnością na tym etapie ma wielkie znaczenie, ale można nadrobić czym innym... choćby tym humorem, dowcipem, a jeszcze lepiej szczerością...


Co znowu wymaga odwagi...


<Mariusz> napisał(a):Wiesz nie jest łatwo kogoś poznać... to fakt!
Ale nie jest też łatwo przetrwać pierwszy kryzys w związku!
I co wtedy, jest źle, nie układa się... i co wtedy ucieczka
Brawo!
Uciekaj przed problemem!
Nie staraj się go rozwiązać!


Tym się powinna martwić osoba będaca w związku.


<Mariusz> napisał(a):wiesz... nawet jeśli ktoś próbuje wyjawić swoje opinie, nawet rady nie musisz nazywać go ironicznie doradzaczem, bo chyba nikt z nas nie chce źle... choć z naszymi opiniami nie musisz się zgadzać!


Ja rozumiem i doceniam to, że ludzie tutaj chca pomóc... ale po prostu nie maja/nie wiedza jak.


<Mariusz> napisał(a):Jednak czemu mówisz za pozostałe osoby, a nie jedynie w swoim imieniu, bo pozostałym osobą nawet jeśli nie jest łatwo znaleźć partnera życiowego to mimo wszystko próbują choć o tym rozmawiać i nie poddają (czytaj tchórzą ) tak Jak Ty


Polecam lekture tematu "Brak powodzenia u płci przeciwnej".
Pozatym nie pisze w imieniu wszystkich tylko, że jestem PRAWIE pewien, że jednak ktos mysli podobnie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 23:47
Lokalizacja
Ustroń

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 wrz 2007, 01:42
dziękuje Wam.Chyba rzaczywiście przesadzam z wygladem.Za to pewności siebie u mnie brak..nie umiem rownież zaufać sobie..chyba..
A z tym złym wyglądem ta myśl czasami powraca,zazwyczaj wieczorami<nie wiem czemu>
popatrz na ulicy

Hmm no właśnie z tym mam problem...bo widze facetów z dziewczynami,pary trzymające się za ręke itp.Przez to co widze na ulicy czuje ból...widze że faceci mają kogoś...a ja nie...Wiem że to może się wydawać głupie ale ja naprawde czuje ból z tego powodu.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez gusia 30 wrz 2007, 01:46
Olimp Bathory napisał(a):Jakto po co? Bo nam zależy!

Zależy Ci na każdej lasce z którą wymienisz pare zdań oko w oko???
Nie uwierzę..czy idąc do sklepu też zastanawiasz się jak ładnie poprosic o pieczywo? Ważysz każde swoje słowo?
Powiedz to gościwiowi siedzącemu w celi śmierci.

Eksremalna sytuacja ,nie takie miałam na myśli.
Olimp Bathory napisał(a):Wystarczy komus powiedzieć, że nie umie pomóc choć che to zwykle reakcją jest szał lub gniwe.

Błędne myślenie...tak reagują przeważnie ludzie agresywni ,nie umiejący sie bronic w inny sposób..
Olimp Bathory napisał(a):Ja rozumiem i doceniam to, że ludzie tutaj chca pomóc... ale po prostu nie maja/nie wiedza jak.

Chcą... Mariusza poczytaj i weź sobie to do serca.
<Mariusz> napisał(a):ale można nadrobić czym innym... choćby tym humorem, dowcipem, a jeszcze lepiej szczerością...

Zgadzam się.
To tak jak Ty(Olimp) mówisz o nażelowanych kolesiach to przypuszczam że powierzchownie człowieka oceniają tylko lalki Barbie....

Olimp więcej wiaryyyyy..wrr
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 02:06 przez gusia, łącznie edytowano 1 raz
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Olimp Bathory 30 wrz 2007, 01:50
Nie uwierzę..czy idą do sklepu też zastanawiasz się jak ładnie poprosic o pieczywo? Ważysz każde swoje słowo?


Smieszna sprawa... ale tak. Czesto się zastanawiam jak ładnie poprosić w sklepie o cokolwiek by nie wyjsc głupio :/


gusia napisał(a):Błędne myślenie...tak reagują przeważnie ludzie agresywni ,nie umiejący sie bronic w inny sposób..


Zoabczymy na kogo tu trafimy.Na ludzi agresywnych, an takich co walą frazesami czy takich co naprawde chcą pomóc.
Ja wiem, że nie umiem pomóc. Więc siedzę cicho.


To tak jak Ty(Olimp) mówisz o nażelowanych kolesiach to przypuszczam że powierzchownie człowieka oceniają tylko lalki Barbie....


Nawet najbrzydsza dziewczyna, najbardziej zdesperowana, dwa razy pomysli niż wexmie serio czyjes zaloty. Zresztą, dziewczyny maja identyczne problemy. Patowa sytuacja.


gusia napisał(a):Olimp więcej waryyyyy


Wybacz. Ale to frazes.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 23:47
Lokalizacja
Ustroń

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 30 wrz 2007, 01:52
nad pewnością siebie, da się popracować, choć pewnie nie jest to łatwe... ale cóż praca bywa ciężka szczególnie nad sobą.

A to że czujesz ból... to nie jest głupie to normalne!!!!

Ja czuje taki ból jak widzę dzieci bawiące się z rodzicami ( bo sam nie moge ich mieć) i czy to głupie... chyba nie

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:10 am ]
Olimp powiem tak: Nikt nie zjadł wszystkich rozumów, więc może czasami nie potrafić pomóc... to prawda!

ale czy siedzenie cicho jest sposobem na coś, a nie faktycznie jest... jest sposobem na dobre zachowanie się w teatrze, kinie,..., itp.

Po za tym porównanie sytuacji gdy ciężko jest kogoś poznać do celi śmierci jest wyjątkowo nie trafne, a na mój gust nawet niesmaczne

a odnośnie wiary w samego siebie... jeśli to pusty frazes to proszę wyjaśnij mi dlaczego afirmacja przynosi tak wielkie efekty w terapiach... a może ludzie... sztab psychologów, którzy propagują tę metodę też nie potrafią pomóc?

Proszę odpowiedz, ale nie sarkazmem i cynizmem bo to jest przejaw agresji i nie naszej tylko Twojej

Prosze odpowiedz na to pytanie, nie tyle mi co kolegą którzy chcą jakoś podnieść swoją wiarę z pułapu bliskiego zeru

proszę odpowiedz
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez Sorrow 30 wrz 2007, 02:17
Heh...
Ja od dziecka wysłuchuję od starszych pań jak to Ja dobrze wyglądam, I zwykle jestem przystojny (choć ostatnio za dużo przytyłem i gorzej wyglądam :( ), ale jakoś się mną dziewczyny w ogóle nie interesują.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez Olimp Bathory 30 wrz 2007, 02:19
<Mariusz> napisał(a):a odnośnie wiary w samego siebie... jeśli to pusty frazes to proszę wyjaśnij mi dlaczego afirmacja przynosi tak wielkie efekty w terapiach... a może ludzie... sztab psychologów, którzy propagują tę metodę też nie potrafią pomóc?

Proszę odpowiedz, ale nie sarkazmem i cynizmem bo to jest przejaw agresji i nie naszej tylko Twojej

Prosze odpowiedz na to pytanie, nie tyle mi co kolegą którzy chcą jakoś podnieść swoją wiarę z pułapu bliskiego zeru


Czy jak psycholog mówi "uwierz w siebie" to na tym poprzestaje czy podaje przykłady JAK to zrobić? Czy mówi cos więcej? Jak to osiągnąć? Radzi? Afirmacja jest potrzebna, ale trzeba ja osiągnać. Jakoś.
Owszem. Niestety prawda smutna - nie spotkałem się tutaj z kims kto by mógł powiedziec soś wiecej poza "uwierz w sibie" w zakresie spraw sercowych.
Smutna i przykra prawda.
Jeśli ktoś poda sensowne roziwnięcie "uwierz w siebie" to uwierz mi, cofne wszystko co powiedziałem i zjem swoje glany, bez kaczupu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 23:47
Lokalizacja
Ustroń

Avatar użytkownika
przez gusia 30 wrz 2007, 02:20
Olimp Bathory napisał(a):Wybacz. Ale to frazes.

jasne
Olimp Bathory napisał(a):Ja wiem, że nie umiem pomóc. Więc siedzę cicho.

Powtarzam-wiara.
<Mariusz> chylę czoła.
Sorrow napisał(a):ostatnio za dużo przytyłem i gorzej wyglądam Sad

Matko co Wy z tym tyciem :shock: ,czy naprawde tylko szkielety lub mięsniaki są dobrze postrzegane w społeczeństwie?......Żałosne to powiem szczerze...
Wiecie co? Jak poznalam męza ważylam 52 kg.... bylam ..ok powiem wyglądalam sobie fajnie ,dzuiś waże 30 kg więcej i co????? Mam się zdołować? Bo co? Bo będą mnie postrzegać jako osobę inną|? Nie ,DOSC tego....sory wkurzylam sie ale dość.
Słuchajcie ,niech ktoś pokocha WAS za to co macie w sobie ,w środku...jacy jesteście... wtedy nigdy nie będziecie mieli lęku choćby o to że WAsz wygląd coś zmieni w związku.....bo zmienia, :?
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 02:27 przez gusia, łącznie edytowano 2 razy
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 30 wrz 2007, 02:23
phiiii ja waże 105 kilo a mam 185 cm wzrostu i nie narzekam :D a samarka już spora...

Panowie!!!!

Każdy ptaszek musi mieć daszek :lol:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:25 am ]
oj Gusia nie chyl czoła bo zmierzwisz sobie grzywkę :D

To ja chyle przed Twoją cierpliwością w tym temacie... bo mi trochę brakuje
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez Sorrow 30 wrz 2007, 02:28
gusia napisał(a):
Sorrow napisał(a):ostatnio za dużo przytyłem i gorzej wyglądam Sad

Matko co Wy z tym tyciem :shock: ,czy naprawde tylko szkielety lub mięsniaki są dobrze postrzegane w społeczeństwie?......Żałosne to powiem szczerze...

Czemu żałosne? Skoro przytyłem na tyle, że mam duży brzuch i się źle czuję fizycznie z powodu ciągłego przejedzenia i nadmiaru tkanki tłuszczowej, mogę obiektywnie stwierdzić, że jest to stan niewłaściwy i nieporządany z powodów zarówno estetycznych jak i zdrowotnych.

Nie wszyscy, którzy chcą schudnąć są anorektykami albo szkieletami.
Chorobliwe podjadanie jest tak samo chorobliwe jak chorobliwe unikanie jedzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez gusia 30 wrz 2007, 02:33
Sorrow więc to zmień.
Dla mnie żalosne ponieważ takim żaleniem się właśnie wywołujemy niechęc do osób które "ważą więcej niż powinny".
Sorry ale niekazdemu łatwo zgubić zbęde kilogramy.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:35 am ]
<Mariusz> napisał(a):oj Gusia nie chyl czoła bo zmierzwisz sobie grzywkę Very Happy

haha odrosła i ni ma ;)
<Mariusz> napisał(a):To ja chyle przed Twoją cierpliwością w tym temacie..

To nie cierpliwość....to wnerww ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do