Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 29 wrz 2007, 19:43
Hmm, musze cos napisac. Nie zebym jeczal czy cos ;) ale kiedy czytam o tym, ze powinienem nie przejmowac sie brakiem zainteresowania ze strony przeciwnej, i o tym, ze na kazdego przyjdzie czas... To nie jest takie latwe. Ile mozna czekac? Jak zachowac optymizm? Mam 25 lat, jestem w polowie drogi zeby nakrecili o mnie film '50 letni prawiczek' (to taki glupi zart, nie zeby mi bardzo zalezalo na hmm, stracie cnoty). Ogladalem kiedys jeden odcinek 'Beauty and the geek' i jednego z bohaterow podsumowali stwierdzeniem 'pocalowal tylko jedna dziewczyne w zyciu'. Na chwilke sie usmiechnalem, ale zaraz sobie pomyslalem, ze jest w lepszej sytuacji niz ja :/ To chyba oczywiste, ze w tym wieku mysle sobie, ze cos musi byc ze mna nie tak. Najwyrazniej musze byc szczegolnie odrazajacy (czy to wygladem, sposobem bycia, na jedno wychodzi). Zgadzam sie z tym, ze wyglad nie jest najwazniejszy, ale uwazam, ze wszyscy w mniejszym lub wiekszym stopniu przykuwaja do tego uwage.

Przyznam sie, ze przezylem milosc mojego zycia. Poznalismy sie przez internet, a ze mieszkalismy tysiace kilometrow od siebie, nigdy sie nie spotkalismy. Skonczylo sie po roku, ale caly czas mysle, ze to byla ta jedyna. Najwyrazniej szybko sie mna znudzila, z czego wnioskuje, ze nie jestem interesujaca osoba (nie jest to zbyt odkrywcze...). Do tego dochodzi jeszcze brzydki wyglad, i co mi pozostaje? Chyba tylko poczucie humoru, co juz jest chyba kompletna tragedia. To prawda, milosc ktora przezylem dala mi nadzieje, ze moze kiedys jeszcze kogos poznam, ale jak dlugo mozna zyc sama nadzieja? Poza tym, chociaz dlugo temu zaprzeczalem, ale musze sie zgodzic z tym, ze zwiazek internetowy nie jest prawdziwym zwiazkiem. Kto wie, moze wyobrazila sobie kogos, kim nie jestem i nigdy nie bede, i to wszystko bylo nieprawda.

Chcialem tylko powiedziec, ze trudno uwierzyc w slowa 'na kazdego przyjdzie czas', zwlaszcza slyszac je od osob, ktore nie maja problemow w interakcji z ludzmi. Zupelnie tez rozumiem, co czlowiek nerwica czuje, kiedy slyszy tak wiele negatywnych komentarzy na swoj temat. Ciezko jest sie z tym uporac, kiedy nie slyszy sie wcale (albo bardzo niewiele i od niewlasciwych ludzi) komentarzy pozytywnych. Jak mozna czuc sie wtedy wartosciowym czlowiekiem?

PS: Wybaczcie, ze takie dlugie. Mialem zly dzien i chyba musialem sie gdzies wygadac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 29 wrz 2007, 21:24
nie no.... chłopie ale czekanie nie musi być dosłowne i bierne....
chyba trzeba szukać, zainteresować kogoś swoją osobą... ale spoko też miałem taki problem, pewnie to głupie ale przespałem się pierwszy raz z dziewczyną jak miałem 23 lat... więc też wcale nie wcześnie i też mnie już to wk..... ale udało się to zmienić, więci Tobie się uda ;)
ale zacznijmy od początku.... Masz jakieś pasje, zainteresowania???
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 29 wrz 2007, 22:35
No to sie nie zrozumielismy. Pewnie, ze szukam, ze nie jestem bierny. Nie znaczy to, ze co chwile zagaduje do obcych dziewczyn, ale staram sie poznawac nowych ludzi, wychodzic i robic nowe rzeczy. Caly czas probuje, tylko narazie nie widze zadnych rezultatow. Nie chodzi mi o to, ze nie przespalem sie z zadna dziewczyna. Bardziej mnie boli to, ze nie mialem nikogo, do kogo moglbym sie przytulic (moze i malo meskie, ale co mi tam, powiedzialem). Kogos, kto chcialby byc przy mnie. Sama taka obecnosc bylaby czyms wielkim.
Ciezko zainteresowac kogos moja osoba, skoro czuje sie taki malo interesujacy. Pasje... glowna to programowanie, w tym jestem chyba najlepszy, ale to zainteresowanie nie sprzyja poznawaniu nowych ludzi. Chyba nie interesuje sie zbyt wieloma rzeczami. Zdecydowanie muzyka, filmy, czasem ksiazka. Poza tym, moze jeszcze gra w siatkowke, ale w tym jestem bardzo kiepski i nie mam wielu okazji, zeby pograc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 29 wrz 2007, 22:55
A czy niema kobiet o podobnym zainteresowaniu to raz, a dwa hmmm w internecie jest sporo kobiet, a Ty czujesz się tu jak ryba w wodzie, potrafisz napewno tyle sztuczek, którymi mógłbyś miło zaskoczyć kobiete, one lubią być zaskakiwane... a po za tym to nie jest nie męskie co napisałeś.. powiedz to jakiejś koleżance to odpowie ci że wprost przeciwnie... i to jest już jedna Twoja mocna strona... znajdziesz ich kilka i pozwolisz kobietą doszukać ich w sobie... odmieni się los... Nie bój się mówić o Tym co czujesz... nie bój się mówić... a jeśli to sprawia ci problem to pisz... pisz co czujesz, a nie co wydaje Ci się że kobietą się podoba... Bądz szczery, bądz sobą, i bądz wesoły
MI się tak wydaje
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 29 wrz 2007, 23:29
Wszystkie dziewczyny, ktorym imponuje znajomosc reverse-engineering'u, reka do gory ;) Dzieki za rady, ale wystarczy, ze przezylem jeden zwiazek na odleglosc. Pewnie, w internecie szukam przyjaciol, ale nie milosci. A z ta obawa przed mowieniem to co czuje to trafiles, z tym mam akurat duzy problem. To forum zdecydowanie pomaga, zwlaszcza temat 'przytulanki...' :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez samotniczka 29 wrz 2007, 23:32
indigo.boy a jakich dziewczyn szukasz? Może patrzysz tylko na te o określonym, tolerowanym przez Ciebie typie urody (nie ma się co oszukiwać - każdy facet pragnie mieć przy sobie piękną kobietę!), a nie dotrzegasz innych, wśród których być może znajduje się wzdychająca do Ciebie w ukryciu, tak samo nieśmiała dziewczyna? Domyślam się, że nawet nie dopuszczasz do siebie myśli, że tak mogłoby być. Zrób coś dla mnie - poobserwuj otoczenie i dziewczyny, z którymi sie stykasz, może się okazać że któraś zerka w Twoją stronę przychylnym okiem! Wydajesz się bardzo sympatycznym facetem i naprawdę żałuję, że mieszkasz tak daleko!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 wrz 2007, 23:36
Żeby kogoś miec trzeba najpierw dobrze wyglądać.... :cry: <a ja ciągle nie moge zejśc z wagi :cry:> ,wiem że wygląd nie jest ważny ale jednak trzeba jakoś wyglądac....
Zreszta...i tak nie mam szans z innymi facetami :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 29 wrz 2007, 23:40
człowieku co Ty opowiadasz!? popatrz wkoło siebie i odpowiedz mi czy tylko faceci wyglądający jak skazany na śmierć mają kobiety... popatrz na ulicy... prosze cię zrób to... wiesz co jest Twoja fotka w ludziach z forum i chyba popadasz w jakąś histerie...

Rozejrzyj się wkoło i spójrz czy wszyscy są jak z jurnali????????????
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez samotniczka 29 wrz 2007, 23:44
człowiek nerwica napisał(a):Żeby kogoś miec trzeba najpierw dobrze wyglądać....

Ty nawet nie wiesz, jakich brzydalów widywałam, a szli z dziewczyną za rękę! Nawet wtedy zazdrość dawała o sobie znać.

Podobno nie można nikogo pokochać, dopóki nie pokochamy samych siebie. Nawet w Biblii jest o tym mowa "miłuj bliźniego swego jak siebie samego"
Bardzo powoli się tego uczę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 29 wrz 2007, 23:47
brawa dla samotniczki, może jak kobieta wam To powie to zrozumiecie....
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

przez smutna48 29 wrz 2007, 23:58
Darku prosze Cie przestan tak o Sobie myślec masz serce na miejscu a wiekszośc normlanych kobiet włąsnie tego szuka i potrzebuje i ni eczepiaj sie wygladu ja nie widze w nim nic złego wiec prosze nie mów tak zaakceptuj siebie jestes wartoścowym człowiekiem ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 30 wrz 2007, 00:24
...

czlowiek nerwica, mialem watpliwa przyjemnosc poznac pewnego faceta. Troszeczke tylko starszy ode mnie, ale taki wredny czlowiek. Po prostu cham, calkowicie zaklamany, az mi sie niedobrze robilo na jego mysl, taki mial charakter (a rzadko sie zdarza, ze kogos nie akceptuje). Byl tez otyly i nieatrakcyjny (to juz subiektywna ocena), a jednak byl zonaty. W porownaniu z nim wypadasz naprawde dobrze, wiec nie zalamuj sie. Ja poznalem dziewczyne w momencie, w ktorym najbardziej potrzebowalem bratniej duszy. Nie byl to przypadek, ale przeznaczenie. Tego jestem pewien na 100%. Wiec nie ma mocnych, ty tez kogos poznasz.
Ostatnio edytowano 02 paź 2007, 17:14 przez indigo.boy, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez Olimp Bathory 30 wrz 2007, 00:58
Yh, znowu sie wkurzyłem powaznie. Dwa razy w ciągu dwóch dni, a mnie naprawdę trudno wyprowadzić z równowagi. Więc tak.
Najwyraxniej do kogos coś tu nie dociera więc wyjasnie prostymi słowami:
CO Z TEGO, ŻE MAMY POCZUCIE HUMORU?
CO Z TEGO, ŻE MAMY DOBRE SERCA?
CO Z TEGO, ŻE MOŻNA Z NAMI POROZMAWIAC NA WIELE TEMATÓW?
CO Z TEGO, ŻE JESTEŚMY LUDZCY?!

Odpowiedź szczera - NIC Z TEGO!
Czemu? Bo zeby cokolwiek z tego pokazac TRZEBA mieć szansę do tego. Czego najwyraźniej nikt z "doradzaczy" tutaj nie chce zrozumieć. Juz wyjasniam.
Żeby mieć szanse cos z tego pokazac to trzeba jednak zrobić jakieś wrażenie, żeby ktokowliek chciał z nami rozmawiać. A takiego się nie da osiagnac bez jako takiego wyglądu (albo uprzedniego nawalenia alkoholem danej osoby ale to oszukiwanie po któryym nie ma się czystego sumienia). Pierwsze wrażenie jest bardzo wazne, a tego nie posiadamy.
Ale idźmy dalej, nawet jeśli jakims cudem się trafi na istotę wystarczająco zdepserowana/ślepą/nawaloną (niepotrzebne skreslić) żeby zechciała z nami pogadać zamiast z tym normalnym, chudym, nażelownym miłym gościem z naprzeciwka, to trzeba posiadac odwage i umiejętnosc rozmowy bez tracenia płynności wymowy. A tego również nie posiadamy gdyż strach przed porazka, przed tym jak wypadniemy, nas blokuje.

Tak trudno to jest zrozumieć? Czy tak tek trudno pojac nasza sytuację bez wyjścia i bez rozwiązania? Możecie pieprzyć dalej rzeczy typu "uwierz w siebie" ale musicie zrozumieć, że to puste frazesy które nam NIC nie dają.
Jestesmy skazani na bycie samemu albo bycie zastepczą maskotką kiedy akurat jakas laska zostawi poprzedniego i potrzebuje jakiegoś frajera na pare dni az upoluje nastepna ofiarę.
Przykro mi, ale Wasze puste teksty, przerabiane miliard razy w kazdym poradniku typu "Podryw dla niesmiałych" nic nam nie dają. Taka prawda.
Możecie mnie wyzwac od heretyków, debili, kretynów, dywersatnów itd. Ale i tak to nic nie zmieni.

Tyle miałęm do powiedzenia. Jestem prawie pewien, że wiekszośc osób które sa w tej samej sytuacji co ja się z tym zgodzi. A reszta dalej będzie chrzanić mysląc, że mówi cos odkrywczego a tak naprawde powtarza puste frazesy bez żadnego skutku.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 23:47
Lokalizacja
Ustroń

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 30 wrz 2007, 01:13
Nie moge sie z tym zgodzic, a uwazam, ze naleze do tych brzydkich.
Zeby miec szanse siebie zaprezentowac, nie trzeba dobrze wygladac. Potrzebna jest jedynie odpowiednia okazja, sytuacja, w ktorej normalnym bedzie, ze zagadasz do dziewczyny. Mialem jedna taka okazje, wreszcie sie przemoglem (po dluuuuugim czasie) i okazalo sie, ze wystarczyloby (czego dowiedzialem sie podczas jednej z pozniejszych rozmow), gdybym podszedl i powiedzial: Czesc, jestem Pawel. A ja oczywiscie szukalem pretekstu, byle tylko to mialo jakis sens i dobry powod.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do