Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 11 sty 2008, 21:14
K., ale mnie prowokujesz :D
Czy warto "unosić się dumą" w kategoriach czy powinno-nie powinno się "ułatwiać" mężczynom, gdy chodzi o realacje obojga (a nie tylko faceta, lub tylko kobiety) ?
Takie stawianie sprawy jest wg mnie utożsamianiem kobiety z "cierpiętnicą w relacjach", bo "facet chce się związać, więc nie należy mu tego ułatwiać". :? A przecież chodzi o relacje obojga, a nie "hedonizm" samego faceta i "mękę" kobiety.

Proszę, weź również pod uwagę, że są także mężczyźni, którzy gorzej radzą sobie z odczytywaniem sygnałów płynących od kobiet. I z tego powodu powinni być skazani na samotność przez taki (bądź co bądź) "drobiazg" ? :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez artek222 11 sty 2008, 21:35
w tamtą niedzielę rozmowa z nią tak wyglądała , jak by sama się zemną umówiła na następny tydzień ( czyli na ten )

więc przypuszczam że jak coś wymyśli :) to mi powie sama :) ( taka jest po życzeniach świątecznych jak już mówiłem)
----------------
zrobię tak bo jutro ( czyli w sobotę ) nie będę dał rady ją widzieć w sklepie bo mam kolokfium ( sprawdzian - bo się jeszcze uczę )

wyślę jej jutro (w sobotę) sms- a że przyjdę jutro ( w niedzielę ) i pożycze jej trochę filmów , a jak będzie chcieć , czy jej się te z nudzą , to jej powiem żeby przyszła do mnie do domu ( a wie gdzie mieszkam).


to jej powiedziałem dużo wcześniej ( raczej zacząłem mówić , a ona sama dokończyła ) :) to że , wie że wrazie jakich kolwiek problemów związanych z informatyką , może do mnie bez problemu się wzracać .
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 sty 2008, 00:02
Jeszcze nie spróbowałeś, a już wiesz ..
Zaufaj sobie i emocjom, które często czynią cuda.


Własnie że wiem...bo hmm no dobra przyznaje się,raz dziewczyna zaproponowała kawe....i ja podczas rozmowy z nerwów tą kawe rozlałem :oops: :oops: :oops: na szczęście na stół a nie na nią :roll:
A mimo to chęć poznania jej bliżej jest silniejsza

U mnie silniejszy jest lęk.<tak wiem że lęk trzeba przełamać tylko co z tego skoro z całych sił się staram,chce przełamać powiedzmy,że już podchodze do dziewczyny iiiiii....nagle zmieniam zdanie i się oddalam, bo ona rozmawia z kimś innym :cry:>
Ostatnio edytowano 12 sty 2008, 00:15 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez K. 12 sty 2008, 00:09
God's Top 10, wiem, że o to chodzi.
Ale pomyśl też w drugą stronę - na początku nie ma czegoś takiego między tymi ludźmi co jest później - czyli taka silniejsza więź, większa swoboda, bardziej szczere rozmowy.
A więc kobietom także - wbrew pozorom - nie jest łatwo.
Jednak prawda jest taka, że większość mężczyzn po prostu kojarzy nam się ze swego rodzaju 'zdobywcami', którzy jeśli kobieta im się podoba będą tyle przy niej 'chodzić', że swoje wychodzą ;)

człowiek nerwica, no i co ? Właśnie takie rzeczy musisz nauczyć się obracać w żart :smile:, mówię Ci, będzie o wiele łatwiej walczyć ze swoimi słabościami, jeśli zaczniesz się z nich śmiać :D
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 12 sty 2008, 00:23
PRZEPRASZAM ZE PISZE DUZYMI LITERAMI ALE CHCEZEBY TO KTOS PRZECZYTAL BO ZARAZ WPADNĘ W SZAŁ.
Ludzie. Temat został założony 2 tyg. temu a już ponad 700 wpisów. Zalicie się że nie umiecie rozmawic z przedstawicielami plci przeciwnej ze nie znaleźliście drugiej połowki. Co to jest kącik złamanych serc? Przecież znalezienie partnera jest wazne ale nie na nim opiera sie cale zycie, poszukajcie zalet zycia samemu - nikt was nie kontroluje nikt nie mowi co macie robic a czego nie zeby sie przypodobac drugiej osobie. Doceńcie to na wszystko przyjdzie czas. To ze teraz nie macie partnera/nerki( :mrgreen: ) nie oznacza ze jestescie (tu wpisac co chcecie). Nie trafiliście jesze na tą jedyną/tego jedynego
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Avatar użytkownika
przez K. 12 sty 2008, 00:27
Zagubiony148, ale zrozum, że ludzie mają problemy ze zwykłą rozmową. Tu nie chodzi o to, że nie mogą nikogo znaleźć, bo pewnie i niejedną kobietę czy mężczyznę mieli na oku, ale te nerwy, ten stres nie pozwolił im pokazać swojego prawdziwego oblicza, tylko to nieśmiałe, zakłopotane i nerwowe.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 12 sty 2008, 00:30
Wierz mi, znam ludzi z problemami w szczesliwych zwiazkach. Jesli masz 40 lat i nie mialas zadnego partnera to rzeczywiscie problem ale kiedy 16 latek zali sie ze nie ma dziewczyny? Trzeba poczekać:)
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Avatar użytkownika
przez groza 12 sty 2008, 01:38
bo myśłałem że coś więcej tu się dowiem.


artek222, powiedz więc, co mniej więcej chciałbyś usłyszeć? którą z tych rzeczy, ale na poważnie odpowiedz:

-artek, poradzisz sobie
-artek, nie poradzisz sobie
-poczekaj jak dotychczas
-nie poczekaj, tylko coś rób
-być może ona wysyła ci sygnały
-ona jest na ciebie obojętna

powiedz, co byś chciał usłyszeć. Odpowiedz na to pytanie - a ci powiem, jak w z tego wyjść, a dokładniej: wszyscy łatwiej ci określą, co masz robić a czego nie (a w zasadzie: czego nie robić - bo co robić, to ty już ustaliłeś sam sobie)

czy też jest może tak, ze potrzeba ci tylko powiedzieć o tym komuś, a rady nie są ci potrzebne tak naprawde

Zagubiony148, zeby to tak proste było, komus do słuchu przetłumaczyć! ale zonk: nikomu sie nie da
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 sty 2008, 03:31
człowiek nerwica, no i co ? Właśnie takie rzeczy musisz nauczyć się obracać w żart , mówię Ci, będzie o wiele łatwiej walczyć ze swoimi słabościami, jeśli zaczniesz się z nich śmiać


Potrafie sie z nich śmiać,ale kurcze wkurza mnie to że cały czas jakies głupie sytuacje w kontaktach z ludżmi mi się przydarzają podczas gdy inni potrafią się jakoś zachować,porozmawiać z drugą osobą
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez artek222 12 sty 2008, 06:46
groza napisał(a):artek222, powiedz więc, co mniej więcej chciałbyś usłyszeć? którą z tych rzeczy, ale na poważnie odpowiedz:

-artek, poradzisz sobie
-artek, nie poradzisz sobie
-poczekaj jak dotychczas
-nie poczekaj, tylko coś rób
-być może ona wysyła ci sygnały
-ona jest na ciebie obojętna

powiedz, co byś chciał usłyszeć. Odpowiedz na to pytanie - a ci powiem, jak w z tego wyjść, a dokładniej: wszyscy łatwiej ci określą, co masz robić a czego nie (a w zasadzie: czego nie robić - bo co robić, to ty już ustaliłeś sam sobie)

czy też jest może tak, ze potrzeba ci tylko powiedzieć o tym komuś, a rady nie są ci potrzebne tak naprawde





nie.

-------------------------
dawno temu co pisałem o tamtych koleżankach. (to się dotyczy ostatniej tej trzeciej).

po radach i namowach różnych ludzi

ja uważałem to za narmolne co zrobiłem.


ostatnia koleżanka z tamtych trzech miała imieniny. i ja na te imieniny wysłałem kwiatki z życzeniami (przez dostawcę ) ( tam były tylko życzenia i nic więcej ).

a ona odpisała mi że nie chce więcej takich incydentów i zakończyła ze mną znajomość (tylko że otym nie powiedziała , tylko pozmieniała nr . tel. emaile - itp. ).

uważała też że skoro jej pomagam z komputerem i niechcę brać pieniędzy to że ją chcę oszukać. a ja jej pomagałem bez interesownie.
a na początku znajomości wyglądała na normalną .

-------------------------
więc teraz boję się zrobić co kolwiek żeby w żadne sposób tej koleżanki co mam teraz nie urazić , żeby się kontakt z nią nie urwał.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 12 sty 2008, 10:52
K., czy o to chodzi, byśmy się zaczęli "licytować": która płeć ma łatwiej w relacjach damsko-męskich ? Chyba nie.
Uważam, że tak samo zgubne jest nie podejmowanie przez mężczyzn żadnych działań w celu "uwodzenia"* kobiety, jak również (ze strony kobiety) bezustannego dawania mężczyźnie do zrozumienia, że jest w stanie "uwieść"*, ale musi się wysilić.
Tymczasem przypuszczalnie oboje możemy wymieniać "skrajności" w zachowaniu obojga płci: mężczyzna nie robi nic, a kobieta "zabawia się co rusz rzucaniem kłód po nogi" facetowi, aż w końcu go zniechęci.
Dlatego zawszę będę twierdził: we wszystkim konieczny jest umiar, "złoty środek".
A moje wypowiedzi mają na celu, nie toczenie wojen damsko-męskich, ile pokazanie kobietom (tak jak zapewne i Ty możesz wykazać "błędy" mężczyzn), że i one mogą w tej dziedzinie "przedobrzyć".

Przypis :lol: :
* - "uwodzodzenia" ; "uwieść" - to słowo w moim słowniku ma bardziej staroświeckie znaczenie, niż obecnie: opiera się na kokieterii, flircie i jest celem samym w sobie, a nie "środkiem" do osiągnięcia czegokolwiek; w tym znaczeniu "uwodzenie" nigdy nie kończy się wykorzystywaniem w jakimkolwiek sensie.

Artek222, Twoje poprzednie znajomości skończyły się tak, a nie inaczej, bo oferowałeś tym koleżankom "coś innego, zamiast siebie".
Mam tu na myśli, że albo oferowałeś swoją pomoc, albo pieniądze (a to w jakiś sposób zobowiązuje), zawsze z obawy przed tym, by nie dać poznać siebie (bo wg własnej oceny nie jesteś "dość interesujący", co nie jest prawdą).
Dlatego bazując na tych doświadczeniach staraj się "pozwolić" jej poznać Ciebie, jaki jesteś, a jednocześnie Ty ją poznawaj. To da się osiągnąć spędzając wspólnie czas.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez artek222 12 sty 2008, 16:33
a takie pytanie , bo jutro miała być w sklepie ta koleżanka co znam teraz , ale jej nie było . , ale jej nie będzie tylko będzie w następnym tygodniu ( w następną niedzielę).
A jak mówiłem że będę w tamtym tygodniu w niedzielę, że będę w tym tygodniu , to mówiła że dobrze .


czy się tym nie przejmować ? i dalej się z nią interesować ,? czy przestać ?

, czy już dać sobie z nią spokój .


a i wysłałem jej sms,a że jutro przyjdę , bo dziś mam kolokfium , i mam dużo pracy . (a o tym że jutro jej nie będzie przed wysłaniem do niej sms,a nie wiedziałem . ) dowiedziałem się od jej koleżanek , co pracują tam na zmianę.

w takiej sytuacji co robić ?
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez jaaa 12 sty 2008, 17:41
a takie pytanie , bo jutro miała być w sklepie ta koleżanka co znam teraz , ale jej nie było . , ale jej nie będzie tylko będzie w następnym tygodniu ( w następną niedzielę).
A jak mówiłem że będę w tamtym tygodniu w niedzielę, że będę w tym tygodniu , to mówiła że dobrze .


troche masło maślane :roll: chyba sie pogubilam- przepraszam ale postaraj sie pisac bardziej stylistycznie ;)

a co do tematu pytasz o rade a jak ja dostaniesz to i tak ja negujesz
zrób tak jak uważasz za stosowane ,.jak Ci intuicja mopwi

mniej planuj a wiecej spontanicznosci i dzialan ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do