Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez jaaa 09 sty 2008, 21:59
daje linka specjalnie do tego tematu bo bardziej tu pasuje ;) warto przeczytac mysle

Mezczyzna,ktory prowadzi ten Blog jest Mezczyzna przez wielgasne M
zacznijcie czytanie tego bloga od archiwum.
Znajdziecie tam wiele odpowiedzi na temat zwiazkow Kobieta-Mezczyzna Kobieta-Facet
Jest tam wiele odpowiedzi,ktore nam bezposrdenio zaden osobnik plci meskiej nie opowiedzialby tak szczerze.

http://www.mezczyzna.eblog.pl/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez artek222 10 sty 2008, 10:02
co o nich pisałęm w moim pierwszym poście

po w cześnijeszych doświadczeniach z tamtymi innymi to boję się co kolwiek robić , żeby tej koleżanki co teraz mam , żeby jej nie obrazić , nie przestraszyć itp. bo szkoda by mi było , gdyby się obraziła i przestała się odzywać ..
I już więcej niechcę się denerwować , bo już dużo wcześniej miałem dużo problemów.
boję się że znowu będzie tak samo.

jeśli nawet , to ona się znudzi , i wczśniej czy później z tego pomysłu z rezygnuje . bo się przy mnie zanudzi .
- nie chodzę na imprezy, ( bo mnie nie interesują )tylko prawie 24 h na dobę pracuję .
- po wcześniejszych doświadczeniach , brak poczucia chumoru
i tak można wymieciać dużo .

- ja mam 87 kg lub 90 kg , a ona jest bardzo szupła

- - głupio się przyznać ale się jąkam ( trochę ) , ( to jest spowodowane eksperymentami pana doktora , jak mnie dawno temu leczył na grypę ( kilka naście lat temu )) ( bo złe mi leki przepisał )


ja mam same wady .
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 10 sty 2008, 11:31
Artek222, gdyby dla Twojej koleżanki Twoja waga lub jąkanie się (czy coś innego) było wadą nie do zaakceptowania, to nie okazywałaby zainteresowania Tobą. A jednak jest Tobą zainteresowana. Dlatego sam na siebie spojrzyj łaskawszym okiem ;) Nie ma ludzi bez wad, to po prostu niemożliwe :D
Nie miej mi tego za złe, czy za formę nacisku, jednak nadal namawiałbym Cię do przejęcia inicjatywy (jeśli nie "na stałe", to chociaż okazjonalnie), to będzie dla niej zachętą, sygnałem, że Tobie również zależy na tej znajomości. ;) Nie czekaj (nie wywołuj obaw) na to, że ona "znudzi się" Tobą, tylko zadbaj o to, by nie miała szansy się znudzić. :D
A jeśli nie podejmiesz tego wyzwania, to możesz później sobie wyrzucać, ze nawet nie spróbowałeś :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez artek222 10 sty 2008, 13:53
tylko że jest to nie możliwe żeby się nie nudziła. i nic na to nie mogę poradzić. po prostu taki jestem , a niechcę być stuczny ( bo to się po pewnym czasie będzie męczące) . chciał bym żeby mnie zakceptowała takim jaki jestem

przecież z nią rozmawiam , porzyczam filmy - to jeszcze mało ? , (nic innego nie potrafię zrobić).

bo niechcę narazić się na pośmiewisko , jak coś źle powiem, itp.


już ją przekreśliłem na straty.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 10 sty 2008, 15:12
artek222 napisał(a):tylko że jest to nie możliwe żeby się nie nudziła

Trudno mi sobie wyobrazic osobę, która utrzymuje z kimś znajomość, bo brakuje jej w życiu nudy. :?
Właśnie Twojej koleżance zależy na Waszej znajomości, bo z Tobą się nie nudzi !

I ja nie zachęcam Cię do sztuczności i pozerstwa, tylko do tego, byś zmienił siebie w taki sposób, by samemu we własnych oczach uważać się za osobę wartościową, a nie "nudną". A wątpię, byś był postrzegany za osobę "nudną" przez kogoś, kto zada sobie trud, by Cię poznać lepiej. Przypuszczalnie tylko Ty jeden masz o sobie tak złą i nieprawdziwą opinię.

Jestem pewny, że gdybyśmy mieli rozmawiać na tematy w których czujesz się pewnie (informatyka, komputery, grafika itp.), wtedy mówiłbyś z pasją o tym, co Cię fascynuje. A najprawdopodobniej emocje do tej pory nie były dla Ciebie tematem znanym, więc nie czujesz się w nim zbyt pewnie. Z kolei nie nauczysz się niczego w temacie emocji, gdy nie podejmiesz prób, z którymi wiążą się zarówno sukcesy, jak i porażki.
Tak jak nie narodził się jeszcze nikt, kto by od kołyski potrafił programować w C++, tak nie narodził się jeszcze nikt, kto znałby na wylot wszystko, co wiąże się z emocjami. Tego "uczymy się całe życie, a i tak umieramy głupcami" (jak mówi stare przysłowie). Daj sobie szansę "nauczenia się" emocji, a nie przekreślaj każdej okazji do tego z obawy przed porażką :!:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez artek222 10 sty 2008, 15:27
ja niewiem czy znajomość ta , z tą koleżanką jest to nawet koleżeństwo.

bo ją widzę 2 x w tygodniu jak idę do sklepu ( sobota i niedziela ),
czasami coś do niej powiem , coś z filmów pożyczę . ( i na tym ta znajomość się kończy )

ale od czasu kiedy jej wysłałem sms,a z życzeniami świąteczynymi to zrobiła się jakaś bardziej śmiała domnie i chyba bardziej rozmowna ( a może mi się tylko wydaję ),
j
myślę że taka reakcja z jej strony była tylko jedno razowa .



myślę że to był przypadek , i na nic więcej nawet nie liczę , bo niechcę się nie potrzebnie łudzić, że coś będzie ,( że będzie z nią lebsza znajomość )

a co do C++ , to znam , ale wolę MONO , Python. Peryl, Bash , itp., My SQL , php itp.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

przez Tromgenn 10 sty 2008, 15:36
weź ją do kawiarni zaproś na browca, pogadacie sobie. jak bedziesz jej film pozyczał powiedz coś w stylu:
"Ty, pójdziesz ze mną na browca do knajpy?"
Nie myś tyle. Ja za dużo myślałem kiedyś i analizowałem, tera wiem ze trzeba na spontan iść.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

przez artek222 10 sty 2008, 15:52
tak , to ja napewno nie potrafię ( taki to ja nie jestem ) , tylko do niej trzeba kulturalnie i pomału, tak mi się wydaję .

A jak by się po tym co ktoś napisał ciałkiem by się obraziła , to co w tedy ? ja niechcę ją w żaden sposób urazić.

ja wolę znią znajomość utrzymywać kulturalnie , żeby się do mnie przekonała . bo ona jest raczej spokojna ( tak mi się wydaje , z tego co ją widzę i z nią rozmawiam ) . i jest domnie coraz bardziej śmiała po wysłaniu jej sms z życzeniami świątecznymi
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez luthien 10 sty 2008, 16:11
Kulturalnie jest ok, ale jak za długo to trwa, to rzeczywiście ta druga strona może się zniechęcić i zrezygnować. A zresztą ile ty chcesz na nią czekać? Jak ją zaprosisz na kawę czy piwo, to jak się zgodzi, to przynajmniej będziesz wiedział, czy warto działać dalej, czy nie. Bo tak to całe życie na domysłach spędzisz. A tak sobie pogadacie, więcej się o niej dowiesz i przynajmniej będziesz wiedział, czy jest coś na rzeczy czy nie. A tak to w życiu jej bliżej nie poznasz. Spokojna to nie znaczy, że trzeba ją 5 lat zdobywać. Ja jestem spokojna ( :twisted: ), a z chęcią bym poszła z miłym facetem na kawę pogadać sobie i poznać się bliżej.
A zaproszenie kogoś na kawę jest jak najbardziej kulturalne. Jakbyś jej sex zaproponaował na dzień dobry, to by było niekulturalne, ale kawę? :mrgreen:
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez Tromgenn 10 sty 2008, 16:17
artek222 napisał(a):tak , to ja napewno nie potrafię, tylko do niej trzeba kulturalnie i pomału, tak mi się wydaję .


Kulturalnie i pomału to w urzędzie sie sprawy załatwia. :D
Nie urazisz. Zaproszenia do kawiarni nikogo nie moga urazić.

Przekonać sie ona może do ciebie jak cie bliżej pozna. Inaczej nie ma bata.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

przez artek222 10 sty 2008, 16:19
to nie dlamnie , prędzej zrezygnuję z tej znajomości , i tak wiem że nic nie będzie .

to jest wszystko dla mnie za trudne . obawiam się że dopuki z jej strony nie będzie jakiś przesłanek , to nic z tego nie będzie , bo ja się sam na coś takiego niezdobędę . ( to już wiem że nie mam co liczyć z jej strony )

wiem to z moich wcześniejszych doświadczeń.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

przez Tromgenn 10 sty 2008, 16:22
"Przesłanki" to ty już masz. Tylko wyjdz z incjatywą, bo wszystko na dobrej drodze jest. Ona sama z niczym nie wyskoczy - działaj, ale też bać się nie masz czego.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

Avatar użytkownika
przez luthien 10 sty 2008, 16:25
Jeżeli tak jak piszesz ona jest spokoja, to sama z inicjatywą raczej nie wyjdzie. A jak zaprosisz ją na kawę, to wtedy może bardziej się otworzy. Co ci szkodzi spróbować. Po co chcesz rezygnować ze znajomości jak najpierw nie spróbujesz. Jak i tak spisałeś ją na straty, to przynajmniej spróbuj ją zaprosić. Może cię pozytywnie zaskoczy.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez artek222 10 sty 2008, 16:30
mam , czego się bać ( wiem z wcześniejszych doświadczeń ) , bo je się że się obrazi , a niechciał bym z nią stracić kontakt

jeśli nawet zaproponuję to i tak będzie taka sama reakcja ( odpowiedź ) - nie.

niechcę się już więcej denerwować .

więć po co się łudzić i denerwować niepotrzebnie ?

( wiem bo już w cześniej miałem takie sytuacje )
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości

Przeskocz do