Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez pyzia1 29 gru 2007, 23:29
Najlepiej się nie zgrywać, tylko powiedzieć wprost o co Ci chodzi. Mój małżon po pierwszej randce powiedział mi wprost, że chciałby się ze mną spotykać, jeśli się zgodzę. Tą szczerością mnie rozbroił.
A co do ślubów w młodym wieku to mój pierwszy ślub był, gdy miałam 19 lat. Po sześciu latach rozwód. W tym samym czasie brały ślub 2 koleżanki w moim wieku. Żadne małżeństwo nie przetrwało. Więc chyba lepiej zaczekać.
Ostatnio edytowano 29 gru 2007, 23:31 przez pyzia1, łącznie edytowano 1 raz
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez fiufiu 29 gru 2007, 23:30
Tromgenn napisał(a):Kwestia jest jak uniknąć zaszufladkowania przez dziewczyne jako przyjaciel od razu, bo ja tak mam przważnie...


Jak sie jej fizycznie nie bedziesz podobal to niestety zostaniesz od razu sklasyfikownay jako kolega. Nie ludz sie ze poleci na charakter.....bo takich kobiet jest bardzo malo. Nie przyjaznij sie z laska, ktora Ci sie podoba....ty bedziesz cierpial, a jej bedzie milo. Ja takie cos juz przerabialem i mozna powiedziec ze to wciaz trwa. Ale wiem ze nie pociagam jej fizycznie, mimo ze mowila ze to charakter jest najwazniejszy. Jak sie jakiejs nowo poznanej kobiecie bedziesz podobal...to ona bedzie Ci dawala znaki i bedziesz wiedzial ze warto probowac. A z przyjaciolka jest zawsze przekichana sprawa....bo z kazda kolejna rozmowa bedziesz sobie robil nadzieje....pozniej ona znajdzie chlopaka a dla Ciebie to bedzie koniec swiata.
To widac jak kobieta sie przystawia i wtedy trzeba to wykorzystac.
Nie szukaj kobiety na sile bo to nie ma sensu...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:31 pm ]
pyzia1 napisał(a):Tą szczerością mnie rozbroił.

No i zapewne Cie pociagal :)
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez Tromgenn 30 gru 2007, 00:07
Czyli od razu szczerze i jasno prosto z mostu i być wyczulonym na sygnały? Kiedyś miałem opory ale ostatnio mimo dużego stresu jestem w stanie powiedzieć lasce "podobasz mi się" lub idziemy na randke?". Ok to dam rade już zrobić :D
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez fiufiu 30 gru 2007, 09:26
Tromgenn napisał(a):i być wyczulonym na sygnały?


Tylko zebys ich zle nie zintepretowal....i nie tlumaczyl sobie ich na 1000 sposobow...jak bedziesz sie podobal dziewczynie to ona juz sie toba zajmie :). Widzisz ja bylem kiedys osoba bardzo niesmiala....ale teraz sie juz nie szczypie...bo nie mam nic do stracenia. Niestety jestem nieszczesliwie zakochany :( i bardzo ciezko mi o tej osobie zapomniec tym bardziej ze mam z nia caly czas kontakt i przez to zadna inna mi sie nie podoba :(. Wpadlem w niezle bagno :(
Zle zintepretowalem wlasnie sygnaly.....:(
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez Tromgenn 30 gru 2007, 18:14
fiufiu napisał(a):
Tylko zebys ich zle nie zintepretowal....i nie tlumaczyl sobie ich na 1000 sposobow...jak bedziesz sie podobal dziewczynie to ona juz sie toba zajmie :).


Zdarzała mi się nadinterpretacja. Ale już chyba nieco sie nauczyłem i nie będę popełniał tego błedu. Mam nadzieje ze sie zajmie. Jadna się niedawno właśn9ie "zajmowała" mną ale spieprzyłem sprawe... (coś nie wyszło) Mówi się trudno - nowy rok, nowa nadzieja :D
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

Avatar użytkownika
przez VTEC 05 sty 2008, 16:49
Widzę ,że wątek jest już nieźle rozwinięty więc i ja dorzucę swoje trzy grosze ...

Zacznę od tego , że wszystko w naturze jest w stanie równowagi , jeśli nie jest na pewno do tego stanu dąży ... podobnie i tutaj , aby związek mógł się udać, pomiędzy dwiema stronami równania musi być znak równości ..

Podstawowe elementy , na które zwracamy uwagę to :
1. Wygląd zewnętrzny tj. aparycja , styl ubierania się , budowa ciała , szeroko pojęta fizyczność . Piszę o nim jako pierwszym dlatego , że wygląd jest naszą wizytówką , w większości przypadków to on decyduje o pierwszym kontakcie .Twierdzę że Ci którzy mówią , że nie jest ważny najzwyczajniej w świecie kłamią .. Dla niektórych jest bardziej ważny dla innych mniej , ale na pewno musi być akceptowalny .

2. Charakter , cechy niedostrzegalne bez bliższego kontaktu , sposób bycia , inteligencja , wiedza , wychowanie .
Innymi słowy wszystko to co jest naprawdę wartościowe i nie przemija .

Oczywistym jest , że każdy z nas chciałby mieć jak najbardziej atrakcyjnego partnera i mógł mu przypisać wiele pozytywnych cech ale ...

wróćmy do równania ... jeśli szukamy w przyszłym chlopaku/dziewczynie pewnych określonych cech , musimy również mieć podobne do zaoferowania , jeśli nie (tu nawiązanie do filmu) taka osoba będzie szukała DLO .... dużo lepszej okazji ...

wyjątek od tej reguły , a raczej cegiełkami które można wrzucić na wagę w celu równowagi są : pieniądze , status spoełeczny , majątek ...
Świat idzie do przodu a corvett'a przed ładną willą może zdziałać cuda w tej grze .
;)

Pozdrawiam wszystkich szukających .

Paweł
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

Avatar użytkownika
przez fiufiu 05 sty 2008, 21:04
Pozdrawiam wszystkich szukających .


Niektorzy (w tym ja) nie maja po co szukac.. Jak mi jakas kobieta wpadnie w oko to zakochuje sie (oczywiscie bez wzajemnosci :() i nie wiedze swiata poza nia przez bardzo dlugi czas. Taka sytuacje mam wlasnie teraz....nawet nie moge patrzec na inne kobiety...:( No nic trzeba chyba przeczekac ten niemily okres :(
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez Zagubiona=> 05 sty 2008, 22:33
Pojawił się facet na horyzoncie,wiem,że coś do mnie czuje,ale ja nie wiem czy ja do niego coś czuję.mam kompletny mętlik w głowie.Boję się,sama nie wiem dlaczego :shock: :shock: :shock:
Zagubiona=>
Offline

Avatar użytkownika
przez K. 05 sty 2008, 22:47
Zagubiona=>, pewnie dlatego, że nie potrafisz nazwać tego co siedzi w Twojej głowie.
Ale to typowe objawy akurat jeśli chodzi o miłość , zauroczenie, zakochanie, czy jakby tego nie nazwać ..

Ale chyba 'coś' czujesz do niego ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez luthien 05 sty 2008, 22:53
Zagubiona=> daj sobie chwilę czasu i przemyśl sytuację, może wtedy zrozumiesz, co tak naprawdę czujesz.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 sty 2008, 22:56
a ja mam takie pytanie....czy zeby mieć dziewczynętrzeba mieć kase i samochód????????
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez K. 05 sty 2008, 22:57
Właśnie, przemyśl, albo zostaw to, zobaczysz jak wszystko się potoczy.
Po co to wszystko psuć niepotrzebnymi myślami i niszczyć piękne chwile (być może) początków miłości ? :smile:
Lepiej nie tracić na to czasu, bo jeśli ma z tego 'wyjść' coś poważniejszego, to prędzej czy później tak się stanie, a teraz powinnaś się dobrze bawić :smile:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:58 pm ]
człowiek nerwica, oj to głupie pytanie, albo raczej retoryczne.
Powiem jako kobieta tak - mam swój samochód i swoją 'kasę', nie potrzebuję kogoś kto ma to samo, przynajmniej nie jest to u mnie numer 1, bo dzisiaj masz jutro możesz nie mieć nic.

Ale wydaje mi się, że to pytanie ma jeszcze `drugie dno` ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez luthien 05 sty 2008, 23:01
Darek moją odpowiedź znasz. Nie trzeba.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do