Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez Goplaneczka 19 wrz 2007, 10:01
Ewik 22 napisał(a):A może po prostu za bardzo się "spinasz"... daj sobie trochę luzu. W końcu dziewczyny to nie potwory, sa takimi samymi ludźmi jak twoi kumple.

Dokładnie, nie myśl, że poznana dziewczyna Cię ocenia albo coś. Nie zadowolisz wszystkich w końcu. Te poznawane traktuj jak poligon doświadczalny... Generalnie nieśmiali faceci mają jedną wadę (jak zresztą nieśmiale dziewczyny także)-za szybko się angażują, gdy ktoś okazuje im sympatię. Potem cierpią, gdy okazuje się, że tamta osoba jest na zupełnie innym etapie znajomości...
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez samotniczka 19 wrz 2007, 10:06
niewiemjaksienazwac napisał(a):jestem cały czerwony na twarzy, głos mi się załamuje, w głowie pustka i brak tematów do rozmowy. Tak się zachowuję gdy rozmawiam z kimś kto nie jest moją rodziną

niewiemjaksienazwac rozumiem Cię doskonale!!
Sama rozmowa jest czymś trudnym, utrzymanie jej dłużej niż przez 2 minuty to nie lada wyczyn! Rachunek jest prosty: żeby się zakochać, trzeba kogoś polubieć - żeby się polubieć trzeba się porozumieć - żeby się porozumieć trzeba POROZMAWIAĆ.
I jak tu do czegoś dojść, skoro już na starcie jest porażka?!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez niewiemjaksienazwac 19 wrz 2007, 10:16
Mi się wydaje że jestem chory. Poczytałem sobie na Wikipedii definicję fobii społecznej i wiele z jej objawów do mnie pasuje. A to trudno wyleczyć samą siłą woli. Dlatego w październiku idę do lekarza. Ale co będzie jeśli i tam się zdenerwuję i nie powiem to co mnie dręczy. Albo jeśli trafię na lekarza który powie że nie jestem chory, bo nie mam schizofrenii albo jakiejś głębokiej depresji. Że wyolbrzymiam całą sprawę i jestem hipochondrykiem. Ale jak nie spróbuję to nic się nie zmieni. No ale odbiegłem od tematu.
Posty
20
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 12:23
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Goplaneczka 19 wrz 2007, 10:24
Ależ potrzebujesz pomocy-lekarz musi Ci ją udzielić. W innym przypadku możesz go spokojnie podać do sądu. Generalnie, wystarczy, jeśli powiesz lekarzowi, że wydaje Ci się, że dolega Ci to i to. On sam już powinien pociągnąć wątek.
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez samotniczka 19 wrz 2007, 10:42
niewiemjaksienazwac napisał(a):Ale co będzie jeśli i tam się zdenerwuję i nie powiem to co mnie dręczy

Nic się nie martw, możesz spisać sobie na kartce to co chcesz powiedzieć i mieć ją ze sobą w kieszeni, tak dla siebie.
A jak się zdenerwujesz, to lekarz będzie miał jak na dłoni co ci jest i nawet nie będziesz musiał wiele wyjaśniać ;)
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 wrz 2007, 13:40
Sama rozmowa jest czymś trudnym, utrzymanie jej dłużej niż przez 2 minuty to nie lada wyczyn! Rachunek jest prosty: żeby się zakochać, trzeba kogoś polubieć - żeby się polubieć trzeba się porozumieć - żeby się porozumieć trzeba POROZMAWIAĆ.
I jak tu do czegoś dojść, skoro już na starcie jest porażka?!

No właśnie sama rozmowa jest ciężka no i masz racje utrzymanie jej dłużej niż przez 2 minuty to wielki wyczyn,no i w rachunku wszystko się zgadza.Tylko jeszcze trzeba tak rozmawiać aby ta druga osoba dobrze o nas myślała.

za szybko się angażują, gdy ktoś okazuje im sympatię. Potem cierpią, gdy okazuje się, że tamta osoba jest na zupełnie innym etapie znajomości...

Tak to prawda masz racje Goplaneczka.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Goplaneczka 19 wrz 2007, 19:42
Wiem, sama się tak pakowałam nie raz w tarapaty... :oops:
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 wrz 2007, 16:17
ja na razie raz się wpakowałem,ale sam się zorientowałem że ta osoba nic do mnie nie czuje<nie czuła tego co myślałem>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 20 wrz 2007, 21:14
Jezeli mowicie o pakowaniu sie w tarapaty... Tez jestem z tych niesmialych, chyba sam sie wpakowalem i zastanawiam sie, czy milosc nieodwzajemniona czyni wiecej zlego niz dobrego? Nie wiem co na to poradzic. Ona raczej sie mna nie interesuje, chociaz wiem ze mnie troche lubi, ale to pewnie wszystko. Nie chce nic jej mowic, bo tak przynajmniej mozemy czasem porozmawiac, a gdybym cos wiecej powiedzial boje sie ze zerwala by ze mna kontakt...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 wrz 2007, 01:28
Ona raczej sie mna nie interesuje, chociaz wiem ze mnie troche lubi, ale to pewnie wszystko. Nie chce nic jej mowic, bo tak przynajmniej mozemy czasem porozmawiac, a gdybym cos wiecej powiedzial boje sie ze zerwala by ze mna kontakt...

Ja miałem taką sytuacje właśnie i nie powiedziałem.Ona mnie tylko lubiła i nic więcej,sam się o tym zorientowałem i dlatego nic nie mówilem,bo nie chciałem aby kolejna osoba z reala odsunełą się ode mnie
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Nie moge znaleźć chłopaka....Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 21 wrz 2007, 10:31
gdybym cos wiecej powiedzial boje sie ze zerwala by ze mna kontakt...

a to akurat nie jest żadna zasada... Różnie to bywa...
Czasem możesz się zdziwić! Po prostu jesteś facetem i musisz nauczyć się wyczuwać kiedy dziewczyna chce być tylko twoją kumpelą a kiedy liczy na coś więcej. Kobiety i stosunki damsko - męskie to skomplikowana sprawa więc dajcie sobie więcej czasu i luzu!!!! Miłość przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 21 wrz 2007, 11:00
Czasem możesz się zdziwić! Po prostu jesteś facetem i musisz nauczyć się wyczuwać kiedy dziewczyna chce być tylko twoją kumpelą a kiedy liczy na coś więcej.


No tak, tylko jak sie tego nauczyc i na co zwracac uwage? Samo to raczej nie przyjdzie. Ja wiem, ze jestem w tym akurat bardzo kiepski. Czasem widze rozne rzeczy i robie sobie nadzieje, ze moze... Innym razem zupelnie ignoruje pewne znaki, jako moze troche dziwne, ale bez znaczenia. Watpie, zeby jakas dziewczyna zainteresowala sie mna tak po prostu i dlatego ciezko jest mi uwierzyc w jakies pozytywne znaki. Chcialbym ja jakos przekonac, ze nie jestem taki zly... Mowia, ze aby ktos nas pokochoal, najpierw sami musimy sie pokochac, wiec jestem tu na przegranej pozycji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Nie moge znaleźć chłopaka....Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 21 wrz 2007, 11:10
indigo.boy napisał(a):Mowia, ze aby ktos nas pokochoal, najpierw sami musimy sie pokochac, wiec jestem tu na przegranej pozycji.

Dobrze, że nie stoisz teraz blisko mnie bo chyba być oberwał... Musisz zaakceptować sam siebie, w końcu KAŻDY jest wartościowym człowiekiem! I nie jestes na żadnej przegranej pozycji... Pamiętaj, że wszystkiego można się w życiu nauczyć, czasem potrzeba tylko troche doświadczenia i dystansu do siebie. Nie oceniaj się zbyt surowo i nie oczekuj od siebie zbyt wiele. Jesteś tylko człowiekiem, pozwól sobie na wpadki i błędu. W końcu najlepiej jest się uczyć na własnych błędach :P
Jak ci nie wyjdzie z jedną, drugą, trzecią dziewczyną to z czwartą, piątą, dziesiątą może się udać i tak do tego podchodź.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 21 wrz 2007, 12:03
Dzieki, ze tak mowisz. Uswiadomilas mi jedna rzecz: ja nie wierze, ze wszyscy mamy jakas wartosc. Od razu na mysl przyszedl mi moj ojciec. Zupelnie nie mam szacunku do bezmyslnych pijakow i nie widze, zeby prezentowali oni swoja osoba jakas wartosc. Moze gdybym dostrzegl, ze nawet czlowiek taki jak on naprawde ma jakas wartosc, zmienil bym zdanie i potrafil zaakceptowac siebie. Eh, a juz myslalem ze nigdy wiecej nie bede musial sie nim przejmowac, a tu cos takiego...

Jak ci nie wyjdzie z jedną, drugą, trzecią dziewczyną to z czwartą, piątą, dziesiątą może się udać i tak do tego podchodź.

Ja nie jestem zadnym Bradem Pittem, zanim dojde do trzeciej bede mial pewnie siwa brode...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do