Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 20 gru 2007, 17:08
Człowieku Nerwico, wg mojego subiektywnego (a więc być może mylnego) odbioru Twojej osoby, uważam, że stawiasz sobie i innym bardzo wysoko "poprzeczkę".
I albo poniżej tej "poprzeczki" wg Twojej oceny jest wiele osób (i przypuszczalnie wtedy siebie do tej grupy zaliczasz). Albo też ze względu na specyfikę zawierania nowych znajomości (zauważamy najpierw zalety, a wady po dłuzszym czasie), szybko odbierasz ludzi jako "chodzące ideały" (tylko na podstawie dostrzeganych zalet), wobec których czujesz się "gorszy". I z tego "ukręcasz na siebie bat", którym sie zadręczasz.
A uwierz mi, czy innym ludziom, kiedy mówimy ci, że nie ma ludzi bez wad, "tylko z zaletami" - nie ma "chodzących ideałów". Tak jak "prawo do posiadania" wad mają inni, tak masz je i Ty. Tak samo nie masz ani mniej, ani więcej wad, niż inni ludzie, choćby z tej prostej przyczyny, że nie ma "normy" w tej kwestii ;) Postaraj się uznać to za dogmat.
Zacznij szanować siebie takim, jakim jesteś. Pielęgnuj własne zalety (których masz z całą pewnością sporo, tylko je przypuszczalnie tłumisz), a wad postaraj się nie traktować jako "bat na siebie" ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez fiufiu 20 gru 2007, 18:52
człowiek nerwica napisał(a):Zdjęcia są w dziale witam w temacie Ludzie z forum na stronach 7 i 8


Przestan gadac ze tak zle wygladasz, bo wcale tak nie jest. Z twoich wczesniejszych postow, w ktorych o sobie pisales spodziewalem sie naprawde kogos o wiele...wiele....bardziej brzydzszego. A to swiadczy tylko o tym jaka posiadasz niska samoocene. Twoj wyglad z pewnoscia nie odstrasza ludzi....to musi byc cos innego i musisz to znalezc i zmienic. Bo wyglad to napewno nie jest. Nie wiem jak ubierasz sie na codzien...ale ja Ci proponuje abys zawsze ubieral sie zawsze elegancko i dobrze sie perfumowal, a przede wsztystkim USMIECHAL. Ja taka zmiane wlasnie dokonalem jakis czas temu i naprawde nie zaluje. Liczy sie pierwsze wrazenie....a jak podejdziesz do laski z tlustymi wlosami i ubrany jak do wykopkow, a do tego bedziesz cuchnal przepocona koszula na kilometr to napewno bedziesz mial problem zeby kogos poznal. Ja pamietam jak u mnie na studiach byl koles, ktory masakrycznie smierdzial....nikt nie chcial z nim gadac...w sumie teraz nei wiem co sie z nim dzieje. Nie mowie akurat ze ty sie zle ubierasz czy nie dbasz o higiene....bo zdjecia nie oddaja calego wrazenia, ale te dwa aspekty sa bardzo wazne w poznawaniu nowych znajomosci. Sprobuj zmienic swoj image......to dziala. No i wiecej wiary w siebie :) choc wiem ze jest Ci ciezko...
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez luthien 20 gru 2007, 19:03
fiufiu napisał(a): a przede wsztystkim USMIECHAL


To bardzo ważne, bo twarz zmienia się całkowicie jak człowiek się uśmiecha, wiem po sobie. Chciaż czasem ciężko jest być uśmiechniętym, ja od wczorajszego wieczora nie daję rady się uśmiechać.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 20 gru 2007, 19:34
mi to usmiechanie sie weszlo tak w nawyk ze smieje sie non stop;) nawet wtedy kiedy nie powinnam :roll: ,na lekcjach tez ;) - weszlo mi to w nawyk az zabardzo - wszystko po to bo ludzie lubia usmiechnietych i wesolych ludzi :roll:

i ja jak fiu fiu tez spodziewalam sie zobaczyc kogos zupelnie innego czlowieku nerwico starsznie krytycznie podchodzisz do siebie ,wierz mi nie jest wcale tak zle jak sobie to wyobrazasz

i faktycznie wiecej usmiechu i moze pracuj nad charakaterm i swoim czarnowidztwem ;) wiecej wiary w siebie jak uwierzysz w siebie tak i inni ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez bakus 20 gru 2007, 23:25
TAK!! Uśmiechaj sie. Ja jestem od jakiegoś czasu zawsze uśmiechnięty i ludzie mnie postrzegają 100 razy lepiej!!
I przestań gadać, że wyglądasz jak jakiś nienormalny bo wyglądasz w porządku. Widziałem wielu gorszych kolesi od ciebie. Idz do sklepu po ciuchy, strzel sobie Irokeza i przedewszystkim WYLUZUJ!!!!!!!!!!!!!!! Wyginaj też na siłownie, żeby spalić tłuszcz. Albo po prostu przestań jeść przez tydzien i Ci szybko spadnie.

A teraz problem mój... Czy ktoś mi może pomóc w stytuacji, kiedy po porstu i dosłownie "Boje się wejść w związek"??
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

przez snaefridur 20 gru 2007, 23:27
bakus napisał(a):A teraz problem mój... Czy ktoś mi może pomóc w stytuacji, kiedy po porstu i dosłownie "Boje się wejść w związek"??


Ja :/.Nie wyobrażam sobie tego.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez bakus 20 gru 2007, 23:31
To możesz mi coś doradzić czy nie możesz??
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 gru 2007, 02:16
Zacznij szanować siebie takim, jakim jesteś. Pielęgnuj własne zalety (których masz z całą pewnością sporo, tylko je przypuszczalnie tłumisz), a wad postaraj się nie traktować jako "bat na siebie"

No właśnie tu jest problem.....bo jestem całkowicie uzależniony od innych....tak samo rónież szanuje siebie tak jak szanują mnie ludzie na realu :cry:
....to musi byc cos innego i musisz to znalezc i zmienic

Tylko co.....zawsze się myje,,nie śmierdze itp...
Z tym uśmiechem to staram się jak najczęściej ale tym bardziej ludzie na mnie dziwnie patrzą jak się uśmiecham....
Bad charakterem pracuje kilka lat i nadal marne są tego efekty....zawsze wygrywa strach przed ludżmi........strach w relacach z nimi....w ogóle nadal boje się wszystkiego :cry:
Wszystko mi się miesza........uz sam nie wiem teraz aki jestem.....czy mają racje Ci których sptykam w realu czy Wy kochani ludzie z neta.Sam już nic nie wiem...
Kurcze dlaczego nie moge usłyszeć na realu jakiegoś dobrego słowa o sobie od jakiejs dziewczyny. :cry: :cry: :cry: Te jedno dobre słowo napewno zmieniłoby moje myślenie o sobie..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 21 gru 2007, 11:50
człowiek nerwica napisał(a):jestem całkowicie uzależniony od innych....tak samo rónież szanuje siebie tak jak szanują mnie ludzie na realu

Uważam, że tak ja ćma w poszukiwaniu światła parzy się dotkliwie wlatując w płomień świecy, tak chyba Ty w poszukiwaniu kontaktu z ludźmi zbierasz od nich cięgi. Tyle tylko, że Ty najwyraźniej w poszukianiu tego kontaktu wolisz choćby tak negtywnie okazane zainteresowanie, niż jego brak. A jak sam widzisz, to nie jest dla Ciebie korzystne.
Bedę powtarzał do znudzenia ;) Zacznij szanować siebie takim, jakim jesteś, niezależnie od tego, co sądzą inni. Żyj przede wszystkim dla siebie.
Wartościowym człowiekiem i tak będziesz bez względu na to, co kto powie o Tobie. Tylko (i aż) uwierz w to.
Bakus ma rację, wybierz się na siłownię (albo niech to będzie inny sport), czy do sklepu po zmianę garderoby. Słowem zrób wszystko, co pomogloby Ci spojrzeć na siebie bardziej łaskawie.
Jedynym kryterium doboru stroju, czy rodzaju wysiłku fizycznego niech będzie dla Ciebie odtąd: to czego Ty pragniesz dla siebie, a nie to czego oczekiwaliby inni :!:
człowiek nerwica napisał(a):czy mają racje Ci których sptykam w realu czy Wy kochani ludzie z neta.Sam już nic nie wiem...

Zabrzmi to bardzo nieskromnie, ale rację mamy - my, ludzie z neta :P

I nie uzależniaj wszelkich możliwych zmian siebie od jednego, jedynego słowa, które może usłyszysz dziś, jutro, ale równie dobrze za rok, dwa.
Zmień swoje nastawienie dla siebie, nie dla jednego słowa ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez luthien 21 gru 2007, 20:46
człowiek nerwica napisał(a):No właśnie tu jest problem.....bo jestem całkowicie uzależniony od innych....


Niestety, ja też po części. Chociaż myślę, że czuję się bardziej wartościowym człowiekiem niż kiedyś. Np. wczoraj zrobiłam sobie fotę i stwierdziłam, że nawet nieźle na niej wyszłam, co do mnie nie podobne :shock:

człowiek nerwica napisał(a):czy mają racje Ci których sptykam w realu czy Wy kochani ludzie z neta.Sam już nic nie wiem...


My, my i jeszcze raz my, jestem nieskromna, ale co tam :D

God's Top 10 napisał(a): Uważam, że tak ja ćma w poszukiwaniu światła parzy się dotkliwie wlatując w płomień świecy, tak chyba Ty w poszukiwaniu kontaktu z ludźmi zbierasz od nich cięgi. Tyle tylko, że Ty najwyraźniej w poszukianiu tego kontaktu wolisz choćby tak negtywnie okazane zainteresowanie, niż jego brak. A jak sam widzisz, to nie jest dla Ciebie korzystne.


To prawda, ale niestety osoby, które np. w dzieciństwie rodzice "olewali" teraz w dorosłym życiu szukają kontaktu, zainteresowania, akceptacji innych, nawet za tak wysoką cenę :? Ja jestem tego wyśmienitym przykładem.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 21 gru 2007, 22:45
luthien napisał(a):To prawda, ale niestety osoby, które np. w dzieciństwie rodzice "olewali" teraz w dorosłym życiu szukają kontaktu, zainteresowania, akceptacji innych, nawet za tak wysoką cenę :? Ja jestem tego wyśmienitym przykładem.

Zgoda. Jednak pełną akceptację i zainteresowanie innych (a nie namiastkę) można osiągnąć będąc "pełnowartościowym" członkiem danej grupy/rodziny, a nie na zasadzie czyjegoś "worka do wyżywania się" (dowartościowywania).
Im szybciej uda się nam odbudować własne poczucie wartości, tym szybciej zyskamy akceptację środowiska/rodziny na zasadach partnerskich, za to jacy jesteśmy, a nie za to "do czego służymy" innym.
To wydaje mi się być najlepszą drogą do trwałego wyleczenia się z depresji.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 gru 2007, 22:57
No problem jest jeszcze jeden....bo kiedyś uważałem ze mam jakąś wartośc ba że jestem pełnowartościowy :D ,no ale i tak nie miałem przyjaciól....ludzie mnie obrażali,wyśmiewali się ze mnie...................a już z dziewczynami to sobie w ogóle nie radziłem<.bo traktowały mnie jak debila,.wyśmiewały,.miały w d,itp> :cry: :cry: Wiec nie wiem czy powrót do pełnowartościowości coś da :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez luthien 22 gru 2007, 07:18
God's Top 10 napisał(a):Im szybciej uda się nam odbudować własne poczucie wartości, tym szybciej zyskamy akceptację środowiska/rodziny na zasadach partnerskich, za to jacy jesteśmy, a nie za to "do czego służymy" innym.


hmm... żeby to było takie proste... niestety...
W moim przypadku, pomimo, że nie czuję się w pełni wartościowa, ludzie mnie akceptują, taką jaką jestem, może mam to szczęście, że znalazłam na prawdę wartościowych przyjaciół i znajomych :smile: Czasem nachodzą mnie wątpliwości, czy oni na prawdę mnie lubią, czy to tylko pozory. Jednak wiem, że to wina mojej psychiki, wiem, że to ona podpowiada mi takie myśli, że są ludzie którym na mnie na prawdę zależy.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 22 gru 2007, 11:03
Człowieku Nerwico, czy nie było tak, że "tamto" poczucie wartości zbudowałeś uzależniając je od opinii ludzi ?
Zbuduj je dla siebie, nie dla kogoś. Jesteś inteligentnym facetem, a tego nie zmieni nikt i nic, nawet gdyby zaczął klaskać uszami :lol:
Do tego Twoje wysokie standarty życiowe, mogą być dla Twoich znajomych swego rodzaju drogowskazem postępowania.
Na pewno masz więcej zalet, jednak nie wszystkie ujawnią się tu, na forum. ;)

Luthien, gdyby to było takie proste, to zapewne mniej byśmy to szanowali ;) "Im trudniej złapać króliczka, tym bardziej taką zdobycz sie docenia" ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do