Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 13 gru 2007, 13:07
anand22 napisał(a):Ja nie mogę kochać kogoś, kto może odemnie odejść tak z dnia na dzień

Wg mnie to zdanie brzmi mniej wiącej tak: nie mogę angażować się w związek z kimś kto może odejść pod wpływem chwili (w domyśle: również się nie zaangażował). Jak dla mnie wniosek nasuwa się sam: zaangażuj się, a najprawdopodobniej spotka Cię to samo.
Oczywiście to Twoje życie, Twój wybór, więc wszelkie konsekwencje (pozytywne i negatywne) takiego rozwiązania poniesiesz głównie Ty.
anand22 napisał(a):Dla mnie miłość to związek osób, którzy będą ze sobą na dobre i złe pomimo wszystkiego

Nie znam związku, który przetrwałby dłuższy okres czasu, gdyby nie był budowany przez obie strony. A właśnie w okresach gdy jest "dobrze", cementują się uczucia, które łączą (a nie dzielą) ludzi w okresach, gdy jest "źle". Zarówno od Twojej dziewczyny, jak i od Ciebie zależeć będzie kształt Waszego związku.
anand22 napisał(a):Nie rozumiem więc, jak niektórzy mogą wyżej zauroczenie kobietą niż miłość rodzicielską.

Oj rozumiesz, rozumiesz. Gdyby miłość rodzicielska spełniała wszystkie Twoje potrzeby bycia kochanym, nie szukałbyś tego "zauroczenia kobietą". A jednak na swój sposób szukasz.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez anonymus 13 gru 2007, 15:05
anand22 napisał(a):Ja nie mogę kochać kogoś, kto może odemnie odejść tak z dnia na dzień, a właśnie tak to bywa w przypadku związków damsko-męskich. Dla mnie miłość to związek osób, którzy będą ze sobą na dobre i złe pomimo wszystkiego. Już to pisałem wielokrotnie, ale się powtórzę- jedynymi osobami które kocham i które mnie kochają są moi rodzice i rodzeństwo. Nawet jakbym się uzależnił od narkotyków, poszedłbym do więzienia itp. to oni zawsze będą mnie kochać, nigdy mi nie powiedzą "już nic do ciebie nie czuję, więc spadaj" tak jak to może zrobić dziewczyna. Nie rozumiem więc, jak niektórzy mogą wyżej zauroczenie kobietą niż miłość rodzicielską.


Anand22 z tego co napisales (nie musi byc to prawda bo to tylko fragment twoich mysli) ze masz o wiele bardziej cieple uczucia i silne zwiazki z twoimi rodzicami i rodzenstwem a otoczeniem naokolo, moze wiec problem twoj tkwi w tym ze emocjonalnie nie potrafisz otworzyc sie na swiat. Ja rowniez mialem z tym problem bo mnie swiat zewnetrzny przez wiele lat odrzucal spotkalem jednak na szczescie ludzi kotrzy mnie zaakceptowali takim jaki jestem i to mi pomoglo przestac byc zamknietym i radyklanym i ukierunkowywac emocjonalnosc w oba kierunki, na zewnatrz i do rodziny, sprawieldiwie je rozdzielac.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 lis 2007, 15:27

przez J.G.Faust 13 gru 2007, 15:19
Jak dla mnie trudno się wypowiadać na takie tematy, jakoś nie zastanawiam się nad samotnością, emocje tłumie już wiele lat.
[skończe samotnie na 100%, i tak nie planuje żyć zbyt długo]

Ale obserwować umiem.

Troche przesada z tym, że wszystkie dziewczyny lecą na wygląd, może ja żyje na jakimś, innym świecie.

Sorka, znam chłopaków którzy są przeciętni, jednak mają ładnie i inteligętne partnerki.

Również dziewczyny, które trudno zaliczyć do ładnych, a mają dobrze wyglądających partnerów.

Szukajcie w odpowiednich miejscach, a prędzej czy później znajdziecie.
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
06 lis 2007, 21:13
Lokalizacja
Skok na drugi profil :]

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pan zolpidem 13 gru 2007, 16:58
J.G.Faust napisał(a):Szukajcie w odpowiednich miejscach, a prędzej czy później znajdziecie.


Biblią zapachniało, ale co racja to racja. Z tym, że jedni muszą szukać dalej, a inni bliżej, tak już musi być.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
09 gru 2007, 01:33
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez luthien 13 gru 2007, 17:08
J.G.Faust napisał(a):może ja żyje na jakimś, innym świecie.


Ja żyję na tym samym co ty :D
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez artek222 16 gru 2007, 02:56
piszę poraz pierwszy i też nie wiem co mam zrobić.
mam 27l i nigdzy jeszcze nigdy nie miałem (i nie mam )koleżanki/dziewczyny .
napiszę od początku ( może być dużo tekstu).
Od samego początku byłem i jestem nieśmiały i mało rozmowny itp. (i to się umnie jeszcze bardziej od kilku lat pogłębiło po pewnym incydencie .)
gdy miałem 17 lat to chodziłem na takie studium graficzne.(które zdałem)
W tedy poznałem przez przypadek pewną osobę która przyszła do domu bo sobie w tedy kupiła komputer. I ja poszedłem. to była koleżaka (jak w tym czasie myślałem że tak ma znajomość wyglądać)(ona była w tym samym wieku co ja) znałem ją przez koło 7 lat (do 24l)
Jak mówię w cześniej nie miałem pojęcia o koleżeństwie (jak się orzeniła gdy miała 24l ) to w tedy zrozumiałem jaki ja byłem głupi że ją wogule poznałem. (zrozumiałem że ona chciła się kolegować tylko po to żeby miała kasę). i odemnie tak wyciągała , bo myślałem że tak ma wyglądać znajomość. Gdzieś po roku kolegowania się znią (cały czas byłem nie śmiały, mało rozmowny i cały czas widziałem tylko pracę i naukę reszta itp.) potem po roku czasu zacząłem jej płacić żeby przyszła i mogłem z nią porozmawiać. (bo mi się nudziło) ( tak trwało przez 5 lat. w tym czasie byłem cały czas oszukiwany i wykorzystywany finansowo jak potem z rozumiałem . ) (

ja odniej ani grosza nie wziąłem (cały czas pomagałem jej z informatyki, z ekonomi , rachunkowości ) . ( w tedy najpierw byłem grafikiem i już znałem bardz dobrze EXCEL , CALC i mase innych programów ).( jak coś chciała żeby jej pomóc to dzwoniła ) , też dzwoniła jak potrzebowała kasy.
wtedy byłem głópi i żadnych innych koleżanek nie miałem więc się na takie rzeczy godziłem. itp. ( też do niej chodziłem , ją uczyć, pomagać itp.)

Ona sama mnie zapraszała jak coś odemnie chciała .
Aż pewnego razu zapsuł się jej komputer i mnie zaprosiła żebym jej pomógł ( i naprawiłem ) , a na drugi dzień zadzwoniła na policję że ją wczoraj nachodziłem. I domnie przyjechała policja z tego powodu .
( prawdopodobnie dla tego że jakiś czas w cześniej (1 rok w cześniej ) powiedziałem jej zę już ją nie będę finansował ( a ona miała już pracę ))

I od tego czasu gdy na mnie nasłała policję to całkiem się zamknąłem . i od 6 lat mam poważne problemy z odezwaniem się do jakiej kolwiek dziewczyny. Jak widzę jaką kolwiek to obchodze ją zdalaka (staram się trzymać jak najdalej ) - żeby niemieć więcej już podobnych problemów.
w roku 2004 założyłem kawiarnie internetową (i w tym czasie chodziłem na studia informatyczne) W tedy znowu przez przypadek spotkałem taką inną koleżankę (znajomość trwała kilka miesięcy ) bo posądziła mnie do pewnej osoby co było nie prawdą). i potem ona zmieniła nr. tel. i skończył się z nią kontakt.
(po drugim zdarzeniu jeszcze bardziej pogłębił się mój problem),
W następnym roku miałem inną koleżankę ( też przypadek ), która była koleżanką przez 2 miesiące) - i potem kontakt się znią urwał , a jak ją czasami widzę to uznaje mnie , jak by mnie nie znała).
(ostatni raz napisała domnie że nichce mieć przez zemnie jakiś problemów).
Pewnie ktoś jej coś na mnie nagadał. :(

Za każdym razem co poznałem z którą z tych myślałem że będzie koleżąnką)
I się od tego momentu całkiem się zamknąłem i boję się do jakiej kolwiek odezwać . i niechcę już zaczynać jakiej kolwiek znajomości. I nawet boję się poparzyć.

Od tego czasu niechcę się już więcej denderwować i i niechcę mieć już żadnych problemów. Więc od kilku lat zajmuję się tylko pracą .
na dzień dzisiejszy mam zrobione specjalności :
- technik informatyk ( serwis komputerów ) - przy tym pracuję.
- grafik, itp.
- projektrowanie stron internetowych
- programista
( i cały czas się uczę )
----------
Nigdy na pierwszym miejscu nie stawiam kasy. Ja bardzo lubię np. komuś pomuc za darmo i mieć satysfakcje że komuś coś naprawiłem, czy pomogłem.
-----------
Przez ten czas nauczyłem się że w obecnych czasach każda jedna parzy żeby ktoś miał kasę, był głópi , pił, chodził na imprezy itp. ) ja taki nie jestem. jestem spokojny.

Mam pewne hobby które ludzie/ dziewczyny uważają za nie normalne ( jest to od dzieciństwa).
Gdy miałem 5 lat zacząłem zbierać płyty Krzysztofa Krawczyka i tak jest do dzisiaj. (mam ich koło 60 razem).

To hobby zaczeło się gdy w wieku 5 lat byłem na koncercie (śpiewał w tedy dla dzieci , potem na koniec zaśpiewał "Ostatni raz zatańczysz zemną' - i podanie ręki . W tedy dopiero to hobby zostało na stałe do dzisiaj.
I przez cały czas tylko widziałem i widzę tylko pracę , naukę i czekanie od płyty do płyty Krawczyka.
-----------------------------

i zawsze gdy poznałem tamte koleżanki to był ten sam motyw (problem z komputerem ).
teraz to na żadną inną nie zwracam żadnej uwagi. ale jest mi cały czas nudno, smuto , a z drugiej strony boje się kolejncych kontaktów z dziewczynami . Co mam zrobić ?
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez fiufiu 16 gru 2007, 10:46
anand22 ma racje. Ja tylko dodam ze laski, kore leca na kase trzeba traktowac jak szmaty, bo w koncu nimi sa. Trafiles na naprawde niezle ziolko, ale jako facet bedziesz musial sie z tym pogodzic no i masz doswiadczenie na przyszlosc. Mnie osobiscie na kase zadna nie wyrolowala, ale co najgorsze na moje uczucia :( Wolalbym stracic iles tam kasy anizeli cierpiec :( Ciesz sie ze ta znajomosc sie skonczyla bo poznales naprawde zlego czlowieka, ktory z pewnoscia zrobi komus jeszcze wiele krzywdy.

anand22 napisał(a):Nie lubię dziewczyn, które same nie wykazują absolutnie żadnej inicjatywy, a tylko czekają na ruch faceta. Jak czegoś chcą, to niech to po prostu powiedzą, a jak chcą tylko koleżeństwa, to też niech o tym poinformują gościa z którym się spotykają, bo raczej mało który ma ochotę przez rok się spotyka z panną, u której i tak szans nie ma. W tym czasie mógłby poznać kogoś, komu na nim zalezy.


Ja takich tez nie trawie...i praktycznie zawsze przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna konczy sie zle (bo zawsze jedno zakocha sie w drugim). Ja ogolnie wystrzegam sie przyjazni z kobieta, zeby nie cierpiec. Ale kolezenstwo jak najbardziej :) Boli mnie bardzo ze kobiety sie tak zachowuja :( Bawia sie uczuciami faceta...rozkochuja go w sobie ( i dobrze o tym wiedza) zeby go wykorzystac. Nie mam slow zeby nazwac te osoby, sa dla mnie nic nie warte i niech spier....


artek222 napisał(a):Mam pewne hobby które ludzie/ dziewczyny uważają za nie normalne ( jest to od dzieciństwa).
Gdy miałem 5 lat zacząłem zbierać płyty Krzysztofa Krawczyka i tak jest do dzisiaj. (mam ich koło 60 razem).

Ja nie wiem co w tym jest nienormalnego?? Niektorzy zbieraja puszki, znaczki, dlugopisy...a ty plyty Krawczyka :)
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez luthien 16 gru 2007, 11:06
anand22 napisał(a):Nie lubię dziewczyn, które same nie wykazują absolutnie żadnej inicjatywy, a tylko czekają na ruch faceta. Jak czegoś chcą, to niech to po prostu powiedzą


Inicjatywa musi wyjść z obydwu stron, to oczywiste. Bo przecież nikt całą wieczność nie będzie czekał, aż ta druga osoba się zdecyduje. Najgorzej jak oboje są nieśmiali i niepewni siebie :?

anand22 napisał(a):Jeśli nie mają odwagi powiedzieć wprost, że chcą czegoś więcej, to niech chociaż dadzą jakiś znak. W przypadku dziewczyny bez kompleksów i jakiś głupich zasad(że to facet musi wykonać pierwszy krok) dość szybko się orientuję, czy lasce na mnie zależy jako na facecie, czy tylko chce się przyjaźnić.


Ja nie mam takich zasad, ale mam bardzo niską samoocenę. I nie raz tak myślę, jak mi się ktoś podoba, że kurde, a czemu właśnie on miałby zwrócić na mnie uwagę? Nawet jeżeli widzę, że facet chyba jest zainteresowany, to kurcze nie potrafię dać mu sygnału, że ja też, bo mi się włącza lampka w głowie, że to moje urojenia i że on wcale nie jest zainteresowany. Ale walczę z tym, tak jak z resztą moich problemów.

fiufiu napisał(a):Ja ogolnie wystrzegam sie przyjazni z kobieta, zeby nie cierpiec.


Ja mam przyjaciół facetów. I jakoś nigdy nie musieliśmy sobie tłumaczyć, że jesteśmy tylko przyjaciółmi, że nie będziemy razem, że to tylko przyjaźń itd. To było między nami oczywiste. Ale może to zależy od osoby, nie wiem... Ale jak sytuacja jest niejasna, to oczywiście trzeba ją wytłumaczyć.

fiufiu napisał(a): Ja nie wiem co w tym jest nienormalnego?? Niektorzy zbieraja puszki, znaczki, dlugopisy...a ty plyty Krawczyka :)


No oczywiście, że tak. Hobby jak każde inne. Ja zbieram horrory :mrgreen:
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 16 gru 2007, 11:49
Artek222, wykorzystaj swoje doświadczenia na swoją korzyść. Skoro widzisz, że przyciągasz takiego "pasożyta", dla którego "magnesem" są pieniądze, to po prostu staraj się poznawać dziewczyny przy jak najmniejszym udziale pieniędzy.
Spróbuj może zawierać nowe znajomości w miejscach, gdzie mógłbyś być bardziej "incognito", a nie jako właściciel kafejki internetowej, czy spec od komputerów.
Innym rozwiązaniem może również być utrzymywanie znajomości z kobietami, które tak jak Ty same doszły do czegoś własną pracą, a nie "ślizgiem na czyichś plecach".
Może nawet byłoby zasadne, gdybyś w formie testowania nowych znajomych poudawał "niewypłacalnego" ? Nic tak nie zadziała na "kobiety-pasożyty", jak przy płaceniu za posiłek (lub bilety do kina) facet pożycza od nich pieniądze ;)

Z kolei kobiety, które nie chcą Cię poznać osobiście, a wyrabiają sobie opinie o Tobie na podstawie czyichś komentarzy, to strata Twojego czasu. Przy tym wcale bym się nie zdziwił, gdyby złą opinię (w formie zemsty) wyrabiała Ci ta "żmija", której nie chciałeś już dłużej pomagać.

Poza tym polecam nabranie trochę dystansu do każdej nowej znajomości. Odnoszę wrażenie, że szybko zaczynasz się angażować w taką znajomość (nawet jeśli chodzi Ci tylko o koleżeństwo) i np. pomagasz jak tylko możesz. A kobiety szybko takie zachowanie wyczuwają i niestety niektóre z nich to wykorzystują. :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez artek222 16 gru 2007, 20:03
- druga koleżanka też zaczeła się po woli interesować kasą ( a ja nie chciałem żeby się tym interesowała , tylko chciałem mieć jakąś koleżankę która na kasę nie patrzy.) - pewnie to się jej nie podobało i zakończyła znajomość.
- trzecia koleżanka zakończyła znajomość po dwóch miesiącach nie wiem dla czego .

ja nigdy żeczy materialnych ( pieniędzy ) nie stawiam na pierwszym miejscu.
jak w cześniej już pisałem , że lubie komuś pomóc bez interesownie. ( to się nie podobało tej trzeciej koleżance ).
Za każdym razem początek znajomości z tymi wyglądał tak samo , że zawsze one rozpoczynały znajomość i po tem im nie pasowało takim jakim jestem więc rezygnowały.
To nie było tak że któraś czekała na mój ruch (bo one się innym rodzajem znajomości nie interesowały .
i teraz od kilku lat wolę zajmować się pracą , niż się denerwować .
I już żadnej nie uwierzę że mówi do mnie prawdę ( chodź by naprawdę tak było ).
Z jednej strony jestem nie śmiały , a z drugiej strony umnie już jest znieczulica i zobojętnienie i nieufność do każdej jednej.
i nie potrafię tego zmienić .
teraz od kilku lat tylko praca, nauka i, itp.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez fiufiu 16 gru 2007, 20:54
- jedno z nich znajdzie sobie dziewczynę/faceta i przyjaźń trzeba zawiesić;


dokladnie....
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez jaaa 16 gru 2007, 21:24
czegos tu nie rozumiem jak to wygladalo? hej sorry nudzi mi sie przyjdz pogadac a ja ci dam za to kase? :roll:

potem po roku czasu zacząłem jej płacić żeby przyszła i mogłem z nią porozmawiać. (bo mi się nudziło) ( tak trwało przez 5 lat.
jesli tak to nie dziwie ze ze laska wziela cie i wykorzystala

oczywiscie zmija z niej i chora zwlaszcza z ta policja :roll: ale ze tez dales sie wykorzystac :roll: masz nauczke i ta duza na przyszlosc ale staraj sie wyciagac z tego wnioski tak jak anand ci radzi nie angazowac sie tak szybko odrazu poznac ,nie pomagaja odrazu bo wtedy ktos wykorzysta ciebie do pomocy a nie bedzie zainteresowany przyjaznia sama w sobie toba jako czlowiekiem .jeszcze jeste smlody nie uciekalambym tak od ludzi na twoim miejscu muisz zmienic sposob bycia i poznwania nowych dziewczyn,ostozny byc ale nie zapobiegawczy odrazu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do