Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

przez Janek66 20 paź 2010, 01:50
wiola173 napisał(a):Ok, rozumiem poprzednie. Ale teraz jesteś mądrzejszy o doświadczenia z poprzednich, to po co się pchasz w związek , jeśli Ona na starcie mówi Ci ,że Cię nie kocha. Chcesz jej dać więcej, czyli jakby ją przekupić. Po co? Nie lepiej szukać dalej?

Wlasnie doszedlem do tego,ze nie warto :)
Ale - staje przed pytaniem:
Co jest we mnie takiego,ze jak dotad zadna mnie nie kochala?
A moze ja sie zakochiwalem nie w tych co trzeba?
A moze jestem za serio?
Moze nie na czasie?

Chociaz - nie uwazam sie za takiego.

Umiem wszystko zrobic,za wyjatkiem tej rzeczy - znalezc wlasciwa kobiete :)

Przypuszczam,ze moze pewna role grac tu fakt,ze wszystkie 3 maja dzieci, i na nich glownie skupia sie ich uwaga i milosc.
Ale - trudno w wieku 44 lat o kobiete w wieku okolo 35 do 40 bez dziecka :)
No,ostatnia ma 30 i nie uwazala,ze jestem dla niej za stary :)
Ostatnio edytowano 20 paź 2010, 01:53 przez Janek66, łącznie edytowano 1 raz
Janek66
Offline

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 paź 2010, 01:53
Wiesz kobiety mają pojemne serca. Oczywiście ,że u normalnej zawsze dziecko będzie na pierwszym miejscu, ale to nie znaczy ,że nie może również kochać mężczyzny. Trudno powiedzieć po takich paru zdaniach w czym jest problem.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

przez Janek66 20 paź 2010, 01:56
wiola173 napisał(a):Wiesz kobiety mają pojemne serca. Oczywiście ,że u normalnej zawsze dziecko będzie na pierwszym miejscu, ale to nie znaczy ,że nie może również kochać mężczyzny. Trudno powiedzieć po takich paru zdaniach w czym jest problem.

No pewnie,ze trudno :)
Znam sie od 44 lat i nie wiem,a co dopiero Ty - znasz mnie tylko 5 minut :)

Ostatnia twierdzi,ze kocha swoje dzieci i Boga.
Jest mocno wierzaca.
Chociaz - czasem mam watpliwosci,czy to jest na serio,czy tylko sluzy jako wymowka.
Ale to juz w zasadzie jest bez znaczenia.
Janek66
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 paź 2010, 01:58
Raczej wymówka, ale to tylko moje zdanie.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

przez Janek66 20 paź 2010, 02:02
Panna_Modliszka napisał(a):Janek66, jest mocno wierząca dlatego jest utrzymanką? Niezłe :lol:

Nie,jeszcze nie jest.
Nie miala byc utrzymanka,tylko kocha motocykle i chcialem jej kupic.
Zeby miala to co kocha.
Ale sama odmowila,uczciwa jest.

Tylko - bylismy pare razy w lozku i jakos wtedy ta religia nie przeszkadzala.
A teraz nagle przeszkadza.
Cos mi tu nie gra,ale pewnie sie nie znam.

Zreszta - i tak po sprawie.
Ale zaluje,bo to pierwsza,ktora jest podobna do mnie - wychowanie,zainteresowania,a to wazne rzeczy.

[Dodane po edycji:]

wiola173 napisał(a):Raczej wymówka, ale to tylko moje zdanie.

Moze,malo ja znam.
Jak do tej pory byla wobec mnie fair.
Janek66
Offline

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 paź 2010, 02:08
Była fair, bo powiedziała ,że Cię nie kocha i jak mówisz nie przyjęła prezentu. Ale tłumaczenie ,że nie może Cię kochać , bo kocha tylko Boga , po tym jak z Tobą spała jakoś za dobrze o jej moralności nie świadczy.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

przez Janek66 20 paź 2010, 02:14
wiola173 napisał(a):Była fair, bo powiedziała ,że Cię nie kocha i jak mówisz nie przyjęła prezentu. Ale tłumaczenie ,że nie może Cię kochać , bo kocha tylko Boga , po tym jak z Tobą spała jakoś za dobrze o jej moralności nie świadczy.

Mozliwe.
Zreszta,nie oceniam nikogo.Moralnosc mam gdzies.

Ale zostawmy juz to,bo nic nie da.
Sprawa bez przyszlosci.

Dosc pozno,trzeba isc kiedys spac :)

jesli bedziesz jutro,bedzie mi bardzo milo rozmawiac z Toba :)

Dobranoc Wiola.
Janek66
Offline

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 paź 2010, 02:17
Dobranoc, pewnie będę:) bo to nałóg już chyba:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

przez Janek66 20 paź 2010, 02:18
wiola173 napisał(a):Dobranoc, pewnie będę:) bo to nałóg już chyba:)

Znam ciekawsze nalogi :)

Pozdrawiam.
Janek66
Offline

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 paź 2010, 08:50
Wpływ na zdrade ma wiele czynników, zazwyczaj jest tak że jak jeden z partnerów zdradza to może oznaczać że czegoś mu brakuje w związku i dlatego do tego dochodzi, druga sprawa to nie prawda że każdy facet zdradza, zdradzają poligamisci są tacy faceci co wystarczy im jedna dziewczyna, więc jest to stereotyp.
Kolejna sprawa to wplyw mody media robią ludzią sieczke z glowy. Naokolo pisze sie w czasopismach dla facetów i pań że zdrada jest ok że to jest trendy itp bzdury.
Dawniej jak coś w związku nie grało to mówiło sie dwojgu ludziom żeby to przetrzymali i sprobowali rozwiązać sytuacje, dzis rada jest prosta znajdź sobie innego partnera. Podejście do seksu jest bezproblemowe i traktuje sie to jako sport. Sławni i publiczni ludzie sie zdradzają i rozwodzą żeby byc na topie i robić w oku siebie zamieszanie. I to są skutki zdrady. Media psują człowieka i napewno przyczyniają siedo takiego stanu rzeczy.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

przez Janek66 20 paź 2010, 09:16
Harpagan - zgadza sie.
Tyle,ze zasadniczo nie bylem zdradzany ani ja tez nie zdradzalem :)
Poza jednym razem,bardzo dawno, ktory opisalem.



Dobra,dosc juz tego tematu.
Nie chce Wam juz tym zawracac glowy.
Janek66
Offline

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

przez Janek66 20 paź 2010, 10:00
Dean napisał(a):No to wróćmy do programu "Samotne serduszka" dziś naszym gościem jest Dean.Pomóżmy mu znaleść dziewczynę.

<Program prowadzi Kasia Cichopek i Krzysztof Ibisz>

Hehe :)

Dean .
Lubie Cie.

Mam jeden sposob na zwiekszone zainteresowanie ze strony kobiet :)
Skutecznosc gwarantowana,choc nie do konca potwierdzona naukowo :)

Sposob:

1.Robisz prawko motocyklowe - A,na duze motocykle,
2.Kupujesz motocykl,moze byc pojemnosc jakies 500 ccm na poczatek,chyba,ze juz jezdziles,wtedy moze byc 600 ccm,
3.Kombinezon skorzany i jazda :)


Jak nie zadziala - oddam Ci swoje moto :D
Ale zadziala :D

KObietom podobaja sie motocyklisci :)


KOszt calkowity tej operacji:
Okolo 6 do 8 k zl.

czas:
Okolo 3 miesiace - prawko.
Janek66
Offline

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Avatar użytkownika
przez Mizer 20 paź 2010, 10:27
Janek66- eee. to teraz ja powiem. słuchaj, te twoje laski są STRASZNIE WYGODNE. potrzebują czułości, seksu, opiekuńczości a reszty się pozbywają. widocznie uważa ta jedna, że może całego faceta nie chce, ale wyciągnie od niego to co ją zaspokaja.

i to jest wykorzystywanie. zabierasz swój tyłek=>zabierasz też swoje zalety i niech ona się pogodzą.

druga sprawa- te kobiety widocznie przyzwyczaiły sie do samotności na tyle,że skaczący na około nich mąż nie jest potrzebny. ważne, żeby nie był znowu pomyłką/żeby był tym jedynym.

więc może nie kładź aż tak wielkiego nacisku na opiekuńczość. nawet na to trzeba sobie zasłużyć.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Re: Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

przez Janek66 20 paź 2010, 10:30
Mizer napisał(a):Janek66- eee. to teraz ja powiem. słuchaj, te twoje laski są STRASZNIE WYGODNE. potrzebują czułości, seksu, opiekuńczości a reszty się pozbywają. widocznie uważa ta jedna, że może całego faceta nie chce, ale wyciągnie od niego to co ją zaspokaja.

i to jest wykorzystywanie. zabierasz swój tyłek=>zabierasz też swoje zalety i niech ona się pogodzą.

druga sprawa- te kobiety widocznie przyzwyczaiły sie do samotności na tyle,że skaczący na około nich mąż nie jest potrzebny. ważne, żeby nie był znowu pomyłką/żeby był tym jedynym.

więc może nie kładź aż tak wielkiego nacisku na opiekuńczość. nawet na to trzeba sobie zasłużyć.

OPiekunczosc - pewnie masz racje.
Ale tak mnie wycxhowano i jak kogos kocham,staram sie,zeby mu bylo dobrze :)
Nie w znaczeniu podawania herbatki,ale w zalatwianiu trudnych,zasranych spraw.A potrzebnych.
Tak,wiem, - inne czasy.

Ale wezme pod uwage co napisalas.
Janek66
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do