Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez fiufiu 28 lis 2007, 16:17
Powiem tak...mam juz wylane, czy kogos spotkam czy nie....Widocznie nie jest mi pisane byc z kimkolwiek. Jakby tamta kolezanka cos do mnie czula to by mnie nie puscila. Zreszta wszystko juz mi jedno....meczace jest to myslenie o sobie jako beznadziejnym. Nie potrafilem ukrywac przed nia uczuc, to jej powiedzialem zanim bym sie nieszczesliwie w niej zakochal. Fakt tesknie bardzo za rozmowami z nia, ale wiem ze ta droga skonczyla by sie dla mnie zle i dlatego zakonczylem znajomosc. Nie wierze w przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna bo to niemozliwe i tyle.

Jak ktos ma mnie pokochac to pokocha takim jakim jestem. Na szczescie mam prace i wielu znajomych na ktorych moge liczyc, to jakos sobie radze.
Zreszta co ma byc to bedzie i nie mam na to wplywu. Mozna sie starac z calych sil ale czowieka do milosci sie nie zmusi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

re

przez anonymus 28 lis 2007, 16:34
no nie jest latow wiem
ale trza probowac ale nie na sile
gadac z laskami zartowac i w koncu sie znajdzie ta odpowiednia
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 lis 2007, 15:27

przez smutna48 28 lis 2007, 17:32
fiufiu napisał(a):Nie wierze w przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna bo to niemozliwe i tyle.

a ja wierze pod warunkiem ze zadna ze stron nie czuje nic więcej :roll: :roll: cięzkie to prawda w sumie to na taką prawdziwa bezpieczną przyjażń między obiema płciami chyba jeden z partnerów musiał by miec inną orientacje seksualną. Tak mi się czasami wydaje... ale mam nadzieje ze się mylę ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

re

przez anonymus 28 lis 2007, 19:45
a co zrobic gdy jedna strona jest zaangazowana druga tez ale ma powazne opory (nie bede tutaj wymienial przyczyn ktore to tworza)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 lis 2007, 15:27

Avatar użytkownika
przez fiufiu 28 lis 2007, 19:52
anonymus napisał(a):a co zrobic gdy jedna strona jest zaangazowana druga tez ale ma powazne opory (nie bede tutaj wymienial przyczyn ktore to tworza)


Ja wlasnie szybko bym to zakonczyl....nie ma sensu pozniej cierpiec. Im szybciej sie zazegna taka osobe tym mniejszy bol. A jak naprawde cie kocha to nie pozwoli odejsc, bynajmniej ja tak uwazam.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez bakus 28 lis 2007, 21:31
anand22 napisał(a):Kiedyś jak gadałem z koleżankami to poruszyliśmy temat wzrostu i one jednomyślnie odpowiedziały, że kurduple szans u nich nie mają.


To swiadczy tylko i wylacznie o tym z jakimi pustakami sie zadajesz.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

przez anonymus 29 lis 2007, 01:34
fiufiu napisał(a):
anonymus napisał(a):a co zrobic gdy jedna strona jest zaangazowana druga tez ale ma powazne opory (nie bede tutaj wymienial przyczyn ktore to tworza)


Ja wlasnie szybko bym to zakonczyl....nie ma sensu pozniej cierpiec. Im szybciej sie zazegna taka osobe tym mniejszy bol. A jak naprawde cie kocha to nie pozwoli odejsc, bynajmniej ja tak uwazam.


wlasnie dlatego napisalem to pytanie bo bylem bardzo ciekawy waszych reakcji. prosze wybaczcie ten podstep.
teraz napisze w pelni: co byscie zrobili gdy jedna strona jest zaangazowana druga tez le ma powazne problemy ktore calosciowo hamuja jej prawdziwe uczucia (ktorych jestem pewien)
inaczej brzmi, prawda?
mysle, ze nie odrzucilbys takiej osoby tylko staral sie jej pomoc

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:38 am ]
mowisz ze nie sa sensu cierpiec, to prawda.
ale czy zastanowiles sie ze twoje podesjcei jest bardzo egoistyczne (masz do tego prawo jako osba zraniona ale czy aby do konca do wszystkich naokolo, nawet tych ktorych jeszcze nie poznales dobrze)?
ja tez wiele razy zakanczalem znajomosci bo nie chcialem cierpiec.
dopiero teraz kiedy zetknalem sie z osoba ktora bardzo cenie przyszlo mi do glowy ze ta osoba moze cierpiec o wiele bardziej ode mnie i zastabnowilem sie co ona moze czuc kiedy sie ja odrzuca
wiec moze nieco cierpliwosci i empatii, hmm?
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 lis 2007, 15:27

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 lis 2007, 03:01
A co byście zrobili gdybyście wiedzieli że zawsze będziecie sami????????????bo ja towiem.że tak najwyrażniej będzie....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

re

przez anonymus 29 lis 2007, 03:18
jesli naprawde tak czujesz zglosilbym sie do dobrego specjalisty od spraw emocjonalnych bo tego nikt wiedziec nie moze, to ze wiesz to jest twoja wlasna nadinterpretacja
cos ci powiem tez tak myslalem az do niedawna mam juz tyle lat ze wieksozsc moich znajomych jest po slubie nie mowiac o tym ze prawie kazdy ma dziewczyne
poczytaj sobie post w sekcji witam pt potrzebna pilna pomoc to dowiesz sie z jakim ja problemem musze sie borykac a jak zauwazysz mam kogos
nie jestlekko i nie oczekuj taryfy ulgowej
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 lis 2007, 15:27

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 lis 2007, 04:08
Wiem wiem nie jest lekko....i taryfy ulgowej nie oczekuje...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Sorrow 29 lis 2007, 05:39
człowiek nerwica napisał(a):A co byście zrobili gdybyście wiedzieli że zawsze będziecie sami????????????

To samo co teraz. Starać się wyrwać życiu chwile piękna i chwile radości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez bakus 29 lis 2007, 14:12
Nie sadze zebym z taka kobieta jak napisales(100kg) chcial byc w zwiazku. Ale to nie znaczy, ze traktowalbym ja gorzej od innych.
Natomiast z twojej wypowiedzi wynika, ze te dziewczyny z ktorymi sie zadajesz traktuja ich jak "kurdupli" ktorzy nie tylez nei maja u nich szans ale tez dla nich jest to mniej warty czlowiek od innych. Ale to swiadczy tylko o nich.
Ja sam mam 176 cm wzrostu i chociaz mi malo to tez sie ciesze ze chociaz mam tyle. Jadnak jakby nie patrzec to mam dosc wysokie budy i w nich mam okolo 180 czyli tyle ile chcialem miec i sie ciesze z tego.
Mam kumpla ktory ma 163 i totalnie to olewa. Potrafi smiac sie sam z siebie. Nie wiem czy byl kiedys w zwiazku czy nie ale nie ma on problemow z nawiazywaniem kontaktow z dziewczynami.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do