Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez LucidMan 03 maja 2009, 13:20
jasio25 napisał(a):On dodaje jeszcze, ze wyglad dla mnie jest czyms, na co moge zrzucic niepowodzenia i ze traktuje go jako ochrone przed swoimi lekami.
Jak w pełni zrozumiesz to zdanie, wiele się zmieni. Nie będziesz nic musiał robić "na zewnątrz", żeby zmienić nastawienie, lecz zrozumienie i świadomość same Cię zmienią! Zmiana będzie tak duża, jak dalece odbiegłeś od tego kim naprawdę jesteś.

Nerwica to nic innego jak przerośnięte mechanizmy obronne, które mają na celu chronienie "naszego" bytu. Naszego w cudzysłowach, ponieważ chodzi mi o "ja" sztuczne - chronimy coś, co jest naszym wyobrażeniem o sobie. "Ja" prawdziwe jest wyalienowane, porzucone, zdeptane, zanegowane i wyparte.

Im większe odejście od "siebie" prawdziwego, tym silniejsze symptomy. Im większe objawy, tym większy lęk. Im większy lęk, tym silniejsza próba ochrony siebie. Im bardziej się chronimy (swoje "ja" sztuczne), tym bardziej odchodzimy od "siebie" prawdziwego. Neurotyczne koło się zamyka. Czysta autodestrukcja.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

przez shadow_no 03 maja 2009, 17:43
Jakiekolwiek powodzenia na pewno by mnie podbudowaly

Miarą sukcesu jest ilość poniesionych porażek.
Dużo szczęśliwych ludzi miała trudny start. Twoim zadaniem jest pozbieranie się i dążenie do własnego szczęścia.
Bez kolejnych prób nie dasz rady. Z każdej porażki wyciągnij wnioski. Ale walcz...
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez isj 03 maja 2009, 20:38
Bycie ładnym nie załatwia sprawy, a wręcz przeciwnie.
Święte słowa...
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 maja 2009, 23:36
I ładni i brzydcy mają swoje problemy :(
Ostatnio edytowano 05 maja 2009, 02:26 przez scrat, łącznie edytowano 1 raz
Powód: double
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez eligojot 05 maja 2009, 23:39
Co myślicie o takich oto sposobie na życie, przynajmniej na jakiś czas:

jedna dziewczyna, z którą powolnie, ale stabilnie buduje się więź. Jest ona odpowiednią osobą do powierzenia swojej przyszłości, opiekuńcza, inteligentna, z przyszłościowym zawodem i ogromnymi możliwościami, jednak niekoniecznie satysfakcjonująca mnie fizycznie przynajmniej na razie.

Druga to taki obiekt seksualny, na widok której dostaje się gęsiej skórki, ale tylko obiekt - nic więcej. Niezobowiązujące, ale jednak stałe spotkania w wiadomym celu.

Proszę nie piszcie, że to niemoralne. Niespełnienie seksualne też może prowadzić do zaburzeń psychicznych.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 05 maja 2009, 23:50
IMO gdy są to dwie osoby a nie jedna to coś jest nie tak.

Chcesz mieć pierwszą "opiekuńczą", "z przyszłościowym zawodem i ogromnymi możliwościami" - czyli chcesz być jej utrzymankiem, a ona ma Tobie matkować.

A ta druga do dzikiego seksu.

Ani Ty ani te osoby (gdy się o sobie dowiedzą) nie będą szczęśliwe w takim układzie. Komu będziesz mógł zaufać? Komu się zwierzyć? Z kim poczuć więź?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

przez shadow_no 05 maja 2009, 23:57
eligojot,
Co myślicie o takich oto sposobie na życie

Jak Wam (3) odpowiada to nie widzę problemu.
Ale domyślam się, że conajmniej dwie osoby nie wiedzą o sobie nawzajem. ;) To może być w konsekwencji gorsze niż niespełnienie seksualne z jedną partnerką. Bo o ile temu można zaradzić, to w przypadku kiedy wszystko się wyda - stracisz obie.

Nie napisałeś czy ta sytuacja dotyczy konkretnie Ciebie więc nie obraź się, że nie użyłem jako przykładu pana i pań X.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

przez Ridllic 06 maja 2009, 04:39
eligojot, postawiłeś sprawę fair ,sam wybrałeś takie rozwiązanie więc pewnie jest dla Ciebie odpowiednie , więc nie nam Cie oceniać ,z realnych przypadków nie zrobiłeś nic nowego jak dla mnie jest Ci dobrze to jestem z Tobą bo przecież to też bardzo ważne żebyś żył w taki sposób który Ci daje spełnienie . Niemoralne by to było jak jednej i drugiej byś mówił że je kochasz lub z jedną był po ślubie i miał gromadkę dzieci bo sam przecież wiesz że w przypadku tej pierwszej niczego dobrego na kłamstwie byś nie zbudował ;)

przepraszam ,że postawiłem Twoją osobę jako przykład , łatwiej się pisało ;)
Ridllic
Offline

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez scrat 06 maja 2009, 05:07
W sumie klasyk, żona + kochanka. Czy fair czy nie to już niech każdy sam oceni. Zależy od podejścia. Jeżeli chcemy swojego szczęścia kosztem innych to czemu nie, będzie gdzie zaspokoić się i fizycznie i emocjonalnie.

Gorzej jeżeli ta podstawowa dziewczyna ("żona") jest też naszą przyjaciółką (a IMO tak powinno być). Trudno jest "koić swoje smutki na ramieniu partnerki" (tak mi się z pfk skojarzyło) i nie być wtedy spiętym, pogodzić jakoś to w sobie, żeby sumienie nie gryzło. Nie mogę mówić za wszystkich bo różni są ludzie, ale wydaje mi się że osoba w miare normalnie rozwinięta społecznie, nie traktująca ludzi dookoła przedmiotowo i kochająca swoją "żonę" miałaby z tym problem. I nie byłaby wtedy szczęśliwa.

Z drugiej strony takich trójkątów jest pełno, nawet przekraczających granicę płci ("żonaty pan spotka się z uległym chłopcem, zapewniam dyskrecję") i jakoś się to kręci. Samce przecież nie są biologicznie predysponowani do monogamii. Czy społecznie - nie wiem, trudno mówić za wszystkich.

W każdym razie mnie osobiście takie sytuacje męczą. Najpewniejszy układ to 1+1 a jeżeli zaczyna być 1+2 to znaczy że coś jest nie tak i warto się zastanowić nad podjęciem męskiej decyzji albo w jedną stronę albo w drugą. Tak dla spokoju sumienia, bo to przecież tylko o sumienie chodzi i bycie fair wobec kobiety jako człowieka a nie dupy.

Można też w trzecią stronę, znaleźć dziewczynę która będzie podniecająca jak cholera a jednocześnie będzie miała coś w głowie. To trudne, głównie dlatego że po jakimś czasie podniecenie znika. Ale z drugiej strony ludzie jakoś żyją ze sobą dalej. Może po prostu kochają się na tyle mocno że podobają się sobie razem ze swoimi wadami i tym, że ta kobieta jest jedną i tą samą od lat...

Co do "niekoniecznie satysfakcjonująca mnie fizycznie przynajmniej na razie" - wynika z tego że zakładasz, że kiedyś będzie satysfakcjonowała fizycznie. Odważne założenie. Takie coś rzadko się zdarza, głównie jeżeli zobaczymy że ta nasza partnerka nie jest taka nasza i możemy ją stracić...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

przez Ridllic 06 maja 2009, 05:21
dorabiamy zgubną ideologie pisząc fair miałem na myśli ,że opowiedział nam o tym ;) wybiegliśmy z tymi żonami ,dzieciakami dość daleko w przyszłość pozostawiając sytuację z dwoma kobietami i zdziwiło by mnie gdyby ktoś napisał w takim momencie ,że fajnie nakreślony model 1+1 przez Adaśko, chyba jest najnormalniejszy i najbardziej pożądany w świecie cywilizowanych ludzi ale nie oszukujmy się sam jestem przykładem ,że mimo pewności że żyłem w modelu 1+1 okazało się ,że było to 1+2 a kto wie czy 2 nie trzeba by było wziąć w nawias i podnieś do kwadratu ;) więc niechaj eligojot, żyje jak chce i jak mu jest dobrze życze mu tego z całego serca ;)
Ridllic
Offline

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez scrat 06 maja 2009, 05:26
No ja pisząc "żona" miałem na myśli tą podstawową, stabilną kobietę - niekoniecznie żonę z dzieciakami ale tą "podstawową" :) Taką do przedstawiania znajomym, planowania wspólnego życia itd.

Niech żyje żeby było mu dobrze - jasne że tak. Tylko trzeba też pomyśleć że zuo wyrządzone innym lubi do nas wracać, czy to w wyrzutach sumienia czy w zemście skrzywdzonej kobiety (jeżeli mamy pecha i się wyda).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez LucidMan 06 maja 2009, 10:23
eligojot, wszystko w porządku póki bierzesz za to pełną odpowiedzialność. Lecz po tym zdaniu:
Proszę nie piszcie, że to niemoralne. Niespełnienie seksualne też może prowadzić do zaburzeń psychicznych.
myślę, że jednak nie do końca ją bierzesz. Tłumaczysz się i usprawiedliwiasz sam sobie, co znaczy tyle co samooszukiwanie..

Coś musi Ci w tym przeszkadzać skoro napisałeś tutaj i szukasz "rozwiązania" na zewnątrz (na forum) pisząc o swoim tymczasowym sposobie na życie.

Czas pokaże
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez eligojot 06 maja 2009, 22:58
Nie myślcie że jest to łatwa sytuacja dla mnie. Wiem, że z "żoną" mógłbym zbudować poważny związek i do tego będę dążyć. Również z tego względu, że niedługo robię dyplom, rozpoczynam samodzielne życie, ale też dlatego że już się starzeję... Z "kochanką" to jest tylko zabawa, za nic w świecie nie wyobrażam sobie z nią życia na dłuższą metę, spotkania raz w tygodniu zupełnie wystarczają - jesteśmy znajomymi, i nic więcej.
Wiem, że chcę być szczęśliwy, i choć może to samolubne, po prostu chcę. Wiem też że potrzebuję teraz dwóch kobiet aby się tak czuć. Wiem również że z czasem libido się umiarkuje, spadnie i nie będę już potrzebował "przyjaciółki".
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 06 maja 2009, 23:14
A Twojej kobiecie to odpowiada i kochance? To chyba kluczowa sprawa. Znam szczęśliwe małżeństwa prowadzące otwarte życie. Ale jeżeli zaczynają się kłamstwa to potem dojdziesz do wniosku, że zmarnowałeś sobie młodość. Oby dzieci wtedy nie było.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do