Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez LucidMan 29 kwi 2009, 00:03
samotna_zagubiona napisał(a):mowicie ze jestesmy sami bo za bardzo chcemy z kims byc, a ja przez ostatnie 2 miesiace wogole nie myslalam o tym ze kogos potrzebuje ze mi zle samej no nic z tych kategorii i co?
nie szukam nie placze a dalej jestem sama...
no to gdzie tu zlota definicja?
psychika to jest zbyt skomplikowana 'rzecz'. czasami mysle ze gdybym miala polowe mozgu mniej to bym byla szczesliwsza bo ja za duzo mysle i roztrzasam... :/
Jesteś pewna, że na prawdę Ci nie zależy na byciu z kimś, czy tylko wyparłaś to z umysłu? Po Twoim poście sugeruje, że to drugie. Pewnie pomyślałaś sobie tak: nie będę o niczym negatywnym myśleć przez 2 miesiące i poczekam na gwiazdkę z nieba. A tu ani gwiazdki, ani dobrego samopoczucia, tylko powrót wypartych myśli i uczuć.
Brak w tym wszystkim świadomości.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez mix_plastic 29 kwi 2009, 00:11
LucidMan, masz rację, tak rzeczywiście bywa, ale z drugiej strony są lęki o niepowodzenie i po prostu zaprzestanie nadawania jakichkolwiek sygnałów...a to uniemożliwia bliższy kontakt z bliżej niezaznajomionymi.. tak jest.
'otoczone powszechnym podziwem będzie melancholijnie obnosić po świecie dowód swojego nieistnienia'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 17:06

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

przez Korba 29 kwi 2009, 12:15
Miłość... kojarzy mi się z baśniowymi opowieściami jak to "żyli długo i szczęśliwie", bajki uplecione z marzeń....
Problem w tym, że bajki nie zdarzają się w rzeczywistości. Ostatecznie dorastamy i to raczej koszmary zawsze stają się realne.
Pewnego dnia otwieramy oczy, a bajki znikają, ale rzecz w tym, że trudno całkowicie zrezygnować z bajek, bo prawie każdy nadal chowa w sobie iskierkę nadziei, że któregoś dnia otworzy oczy i to wszystko stanie się prawdą.
Wiara to zabawna rzecz. Pojawia się, kiedy tak naprawdę tego nie oczekujesz. To tak, jakbyś pewnego dnia odkrył, że baśń może się nieco różnić od twoich wyobrażeń.
Bo tak naprawdę... nie jest ważne "długo i szczęśliwie", ale "szczęśliwie" teraz...

Dlatego warto czasem przestać wszystko komplikować.
Raz na jakiś czas ktoś może nas zaskoczyć. Raz na jakiś czas ktoś może nawet zaprzeć nam dech w piersiach...
Korba
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

przez jasio25 29 kwi 2009, 13:31
Wlasnie. Te wszystkie niepowodzenia odbieraja calkowita chec do dzialania. Bo coz z tego, ze przelamuje swoje nerwy i strach probujac nawiazac kontakt jak i tak zawsze konczy sie to tak samo...
Owszem zostaja przyjaznie. Tylko te przyjaznie nie daja mi tego, czego oczekuje. Dziewczyny chca sie ze mna przyjaznic mimo, ze nawet nie zabiegam o to, a nie widza we czegos wiecej. Dlatego nikt mi nie powie, ze wyglad nie jest wazny...
I zyc tak czekajac na jakis fart, ta "gwiazdke z nieba" ? Chyba juz nie ma sensu, skoro nikt przez tyle lat nie byl wstanie sie nawet troche mna zainteresowac...Najtrudniej przyznac sie do porazki...
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 29 kwi 2009, 14:04
Może powinniście się poznać? :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

przez Korba 29 kwi 2009, 14:35
shani napisał(a):oj ja stwierdzam że się nie nadaję do związków:(


ja też, każdego wykończę :mrgreen:
Korba
Offline

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez LucidMan 29 kwi 2009, 14:46
mix_plastic napisał(a):LucidMan, masz rację, tak rzeczywiście bywa, ale z drugiej strony są lęki o niepowodzenie i po prostu zaprzestanie nadawania jakichkolwiek sygnałów...a to uniemożliwia bliższy kontakt z bliżej niezaznajomionymi.. tak jest.
Lęk związany z niepowodzeniem - inaczej lęk przed porażką - dochodzi do głosu, gdy ktoś ma oczekiwania co do drugiej osoby.

mix_plastic napisał(a):coś jest chyba na rzeczy z naszym podejściem do ludzi...przynajmniej moi znajomi mi zawsze mówią "masz złe podejście"...cokolwiek to (dla mnie) znaczy ;)
Dokładnie o to się rozchodzi!! Podejście i punkt widzenia. Szukając dziewczyny, automatycznie przyjmuje się jedno z takich nastawień: potrzeba miłości, bliskości, stłumienie samotności, poprawienie humoru, bajkowa miłość (post Korby :D ), wzbudzenie zainteresowania, a także bardziej subtelne: podwyższenie swojego poczucia wartości, manipulacja, poczucie władzy, zachowanie ciągłości ego, zaangażowanie.
Jest jeszcze inne podejście, mianowicie brak podejścia, jakiegokolwiek nastawienia (co próbowała samotna_zagubiona) ale o tym za chwilę.

Jeśli nastawiamy się, że osoba, której poszukujemy (lub już mamy) ma zapełnić jakąś lukę w nas (np. samotność), to już na samym początku jesteśmy zgubieni. Oczywiście na początku będzie pięknie ładnie: druga osoba spełnia nasze wyobrażenia co do niej i wszystko jest cacy.. Niestety w tym samym czasie rośnie przywiązanie, uzależnienie (nie czuję się przy niej samotny, chcę jej/jego więcej!!!), a także lęk utraty. Następnie jak to bywa z większością związków, po prostu się sypią.

Przyjęcie postawy bez postawy nie jest proste i wymaga sporej świadomości. Nie szukasz nikogo z określonym zamiarem, tylko pozwalasz się znaleźć. Spotykając kogoś, najpierw zastanawiasz się, czego od tej osoby oczekujesz, czego wymagasz, co chcesz od niej dostać. Jeśli coś takiego zaistnieje (aprobata, miłość, dobre traktowanie), zrobisz wszystko (!) ażeby to uzyskać: od manipulacji po bycie manipulowanym. Lecz jeśli nic takiego się nie pojawi (!), żadne pragnienie, żadna potrzeba, to co się dzieje? Nie ma żadnych masek, żadnych lęków, żadnych dziwnych zachowań. Np. nie czujesz lęku skompromitowania się przed panem/panią x, ponieważ nie wymagasz od niej pochwał, aprobaty i itp.

Nie wiem czy zrozumiale napisałem. Istotne jest uświadomienie swoich motywów, a nie tylko poleganiu na wyuczonych reakcjach. Oczywiście nie mówię o byciu całkiem biernym. Myśliwy chcąc coś upolować, nie czeka aż sarna przyjdzie do niego i mu się położy pod nogami. Określa sobie cel, ale nie myśli o nim np. w ten sposób: a co się stanie jak nic nie upoluje? A co będzie jak mnie niedźwiedź zacznie gonić. A co będzie jak karabin nie wypali? ... Określa cel, przygotowuje się, poluje, ale nie przywiązuje aż tak wielkiej wagi do efektu i jest świadomy swych poczynań. Może płytki ten przykład, ale zawsze coś :D

Wiadomo już skąd lęk przed ludźmi? ;) Coś w ten deseń ...

Puenta? Chcesz być w z kimś związku? Naucz się być w związku z samym sobą.
Reszta, nie ma znaczenia ...
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

przez Korba 29 kwi 2009, 15:50
Słuchajcie, a czy nie za dużo w tym wszystkim filozofii?

Zakładając, że chciałabym się zakochać i być szczęśliwą, chyba mniej bym o tym myślała, bo im bardziej bym rozkminiała swoje ewentualne problemy i przeszkody, tym bardziej bym traciła ochotę na miłość.

Myślę, że potrzeba w kontaktach więcej spontana, a mniej kalkulacji, więcej skupienia na drugiej osobie i okolicznościach, zamiast na sobie, jednym słowem mniej egoizmu i cackania się ze sobą, no i trochę wiary (wiem, o to najtrudniej).

Osobiście nie mam za grosz zaufania do nikogo (i wiem, że to mój problem), a w zachowaniach płci przeciwnej zawsze doszukuję się nieczystych zagrań i nie wierzę w szczerość niczego, co słyszę, ale ale..... pozwalam sobie na ryzyko, wolę dostać w dupsko raz i drugi niż szukać sobie powodów, żeby nie być szczęśliwą (myślę, że wiele z nas szuka wymówki, żeby się wymigać). Uczucia to jak gra na giełdzie, nie ma inwestycji, nie ma zysku. Grasz, a nie zastanawiasz się, czy warto grać, bo w międzyczasie minie Ci niejedna szansa na hossę.

Myślę że problem w kontaktach damsko-męskich tkwi w strachu przed bliskością i przed odpowiedzialnością (bo miłość to też odpowiedzialność za uczucia drugiej osoby), a nie kwestia pecha, złych ludzi czy też własnych wad, blokad, oporów i cholera wie, czego jeszcze....

Tak sobie myślę. :)
Korba
Offline

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez muriel 29 kwi 2009, 16:40
samotna_zagubiona napisał(a):mowicie ze jestesmy sami bo za bardzo chcemy z kims byc, a ja przez ostatnie 2 miesiace wogole nie myslalam o tym ze kogos potrzebuje ze mi zle samej no nic z tych kategorii i co?
nie szukam nie placze a dalej jestem sama...
no to gdzie tu zlota definicja?


moim zdaniem przesadzasz, 2 miesiące to tak długo?? osoby ukochanej się latami szuka. a na pewno nie należysz do osób, które "zadowolą się" byle kim.... no i też kwestia, jak dużo osób się poznaje., gdzie się bywa, itp. Ale nie rób tragedii z tego, że przez 2 mies nic - tylko trzymaj tak dalej :mrgreen:
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez LucidMan 29 kwi 2009, 17:01
W porównaniu do tego, do czego ludzie są zdolni żeby "zdobyć miłość", tu nie ma żadnej filozofii ;)

Korba napisał(a):więcej skupienia na drugiej osobie i okolicznościach, zamiast na sobie, jednym słowem mniej egoizmu i cackania się ze sobą, no i trochę wiary (wiem, o to najtrudniej).


A ja sobie myślę, że zupełnie odwrotnie ;)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

przez jasio25 29 kwi 2009, 17:06
Rozumiem, ze milosci sie szuka przez cale zycie i trzeba ryzykowac, zeby mozna bylo sie dac jej znalezc. Tylko co zrobic, jak ktos jest od razu odrzucany na starcie ? W tym rzecz, ze osoby takie jak ja nie maja nawet szansy zaryzykowac... Czas leci, samotnosc sie poglebia, takze strach, nerwy i ma sie coraz wieksze oczekiwania do nowo poznanych osob. Pozostaje "brac" pierwsza, ktora sie mna zainteresuje, czy czuje cos do niej, czy nie.
Niektorzy nie maja po prostu zadnej szansy na milosc.
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

przez Korba 29 kwi 2009, 17:30
LucidMan napisał(a):W porównaniu do tego, do czego ludzie są zdolni żeby "zdobyć miłość", tu nie ma żadnej filozofii ;)

Korba napisał(a):więcej skupienia na drugiej osobie i okolicznościach, zamiast na sobie, jednym słowem mniej egoizmu i cackania się ze sobą, no i trochę wiary (wiem, o to najtrudniej).


A ja sobie myślę, że zupełnie odwrotnie ;)


Może i masz rację. Moja terapeutka zarzuca mi, że w związkach za mało dbam o własne dobro ;)
Korba
Offline

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

przez Autodestrukcja 29 kwi 2009, 19:15
A jeśli chodzi o skupienie na sobie etc to myslę że to taki paradoks
Musimy nauczyc się kochac i akceptować siebie po to by uwolnić się od egocentryzmu i otworzyć na innych ;)
ha, jakie to proste ; P
Autodestrukcja
Offline

Re: Nie moge znaleźć chłopaka/dziewczyny Dlaczego?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 29 kwi 2009, 22:12
O co chodzi z tą "miłością"?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do