Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 30 wrz 2007, 23:36
ale samotniczka co rozumiesz przez brzydotę ?? brzydka kobieta Twoim zdaniem to jaka???
co do przykładów to mój mąż na taką by nie spojrzał właśnie dla niego byłaby by brzydka

:roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez samotniczka 30 wrz 2007, 23:41
Jaśkowa wiedziałam, że zadasz to pytanie! Nie proś mnie o dokładną definicję, znajdziesz ją w każdym słowniku PWN. To prawda, że są różne gusta, ale na Boga, żadne skrajności, szczególnie te o negatywnym znaczeniu nie będą przez nikogo normalnego tolerowane!
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 23:42 przez samotniczka, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 30 wrz 2007, 23:41
indigo.boy napisał(a):eszcze jedno, moze i wielu facetow slini sie na widok pieknych dziewczyn, ale nie wszyscy,

oczywiście , że nie wszyscy jestem daleka od generalizowania, sądze jednak, że większość mężczyzn na widok fajnego biustu odpowiednio wyeksponowanego raczej nie myśli karmieniu piersią dziecka ;)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:44 pm ]
samotniczka, ale jaka skrajność ??? jaka ona musi być aby, kogoś określić mianem brzydki, paskudny? Słownikiem mi nie rzucaj bo ja nie pytam o definicje książkową tylko o Twoje postrzeganie brzydoty???
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez samotniczka 30 wrz 2007, 23:53
Jaśkowa chyba się nie rozumiemy. Zresztą masz męża, więc do brzydkich na pewno nie należysz. Syty głodnego nie zrozumie, w życiu! Nie ma sensu tłumaczyć komuś czegoś, czego w życiu nie doświadczył i co jest dla niego abstrakcją absolutną.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 30 wrz 2007, 23:57
samotniczka napisał(a):Zresztą masz męża, więc do brzydkich na pewno nie należysz.

frazes ;)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez samotniczka 30 wrz 2007, 23:59
Jaśkowa widziałam Twoje zdjęcie, więc w tym przypadku to nie frazes.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 30 wrz 2007, 23:59
Samotniczko, prosze przeczytaj moj post na koncu poprzedniej strony. Zmienialem tresc kiedy nagle pojawilo sie tyle postow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez samotniczka 01 paź 2007, 00:07
indigo.boy napisał(a):znam dziewczyny, ktore wedlug mnie sa brzydkie, ale ktore maja chlopakow/mezow i sa zupelnie szczesliwe w tych zwiazkach

Widać mają super charakter. A co do Britney i Paris, to piękne może faktycznie nie są, zwłaszcza bez makijażu, ale brzydkie też nie.
Moje wywody na temat wyglądu odnosiły się do Waszego Panowie narzekania na swój własny wizerunek,a dla większości kobiet naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia, jak myślicie.
Ostatnio edytowano 01 paź 2007, 00:09 przez samotniczka, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 01 paź 2007, 00:07
samotniczko cóż kwestia gustu ja Twojego nie widział więc nie mogę się wypowiedzieć ;)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez zaqzax 01 paź 2007, 00:32
ja mam 24 lata i jestem facetem i predzej znajde chlopaka niz dziewczyne.

LOL!
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 01 paź 2007, 00:33
samotniczka napisał(a):A co do Britney i Paris, to piękne może faktycznie nie są, zwłaszcza bez makijażu, ale brzydkie też nie.

A jednak, wedlug mnie sa bardzo brzydkie (i zadna ilosc makijazu nie pomoze). Niezgadzamy sie dlatego, ze jest to kwestia calkowicie subiektywna.

samotniczka napisał(a):Moje wywody na temat wyglądu odnosiły się do Waszego Panowie narzekania na swój własny wizerunek,a dla większości kobiet naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia, jak myślicie.


Heh, prawda jest, ze latwo jest doradzac innym, gorzej zastosowac te rady do siebie;) (mowie tu o swojej postawie). Tak naprawde problemem nie jest to, ze wygladamy brzydko. Problemem jest to, ze nam samym to przeszkadza. Ze sami dla siebie jestesmy brzydcy i przez to wstydzimy sie wlasnej osoby przed innymi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 01 paź 2007, 10:12
Tak naprawde problemem nie jest to, ze wygladamy brzydko. Problemem jest to, ze nam samym to przeszkadza. Ze sami dla siebie jestesmy brzydcy i przez to wstydzimy sie wlasnej osoby przed innymi

otóż to !!!
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 paź 2007, 12:41
brak wiary w siebie jest również jednym z podstawowych problemów
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez anette 02 paź 2007, 09:55
uznacie mnie pewnie za nieczułą, pozbawioną serca dziewczynę, ale sądzę, że nieposiadanie chłopaka, to nie jest problem. nigdy nie miałam faceta. nie było tak, ze miałam kompleksy typu 'jestem za gruba i to powód'. zawsze uważałam, ze mężczyzna musi mi imponowac, a taki się jeszcze nie znalazł. no i niestety jestem typem indywidualistki i wolę byc sama.

nie rozumiem jednak dlaczego 18letnia dziewczyna tak bardzo przejmuje się brakiem chłopaka. mam wrażenie, że magazyny dla młodzieży kreują wizerunek młodych dziewczyn, które muszą miec faceta, muszą chodzic na randki i muszą miec problemy typu 'jego eks'. skarbie, moja rada: jako zdesperowana poszukiwaczka mężczyzny nie wyjdziesz najlepiej. jesteś młodą, piękną i inteligentną dziewczyną. Jeśli mężczyźni tego nie doceniają to ich sprawa. dlaczego masz się nimi przejmowac.
JEŚLI KTOŚ NAPOTKA KOGOŚ, KTO BUSZUJE W ZBOŻU...
ZOSTAŃ, ZAPLĄTAŁAM SKRZYDŁA W ŚPIEW
ZOSTAŃ, BRZEGIEM DŹWIĘKU TAŃCZYĆ CHCĘ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 mar 2007, 09:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do