Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Avatar użytkownika
przez peace-b 25 wrz 2006, 23:19
Przepraszam męską część forum za takie stwierdzenie - wiem że nie wszyscy sa tacy, że nie należy wkładać wszystkich do jednego wora ale.. ja niestety mam pecha trafiać na takich właśnie facetów... :cry:

Tydzień temu wspomniałam gdzieś na forum że mój ukochany chłopak wyjechał na tydzień i że bardzo tęsknię. Dziś wrócił... nawet nie miał dla mnie czasu. Pochawalił się za to naszemu wspólnemu przyjacielowi paroma... "pikantnymi" fotkami z pobytu na wyjeździe. Potem ot tak wyszedł offline rzucając "bye" - jak bym nie istniała :( Nasz przyjaciel został dłużej online, wogóle rozmawialiśmy przez całe popołudnie. Powiedziałam mu że nie wiem co się dzieje ale mój chłopak zachowuje się jakoś dziwnie i nie rozumiem dlaczego przyszedł wyszedł potem znów wrócił i wyszedł... Przyjaciel powiedział że nie miał ochoty z nim rozmawiać po zdjeciach które zobaczył i że on wrócił tylko aby podesłać mu te zdjęcia. Byłam troche zdziwiona że podesłał jemu zdjęcia z wycieczki a mi nie? Na to przyjaciel powiedział że nie może mi ich pokazać bo jest tam coś czego nie chciałabym zobaczyć i że nie wie co ma zrobić bo czuje się jak idiota pośrodku tego wszystkiego. Oczywiście nawet nie musiał mówić co było na tych zdjeciach - nie było mi tródno sie domyśleć... Po około godzinnej przepychance zobaczyłam zdjęcia... już nawet nie byłam zszokowana bo byłam przygotowana na to co zobaczę - alkohol i jakaś orgia... I po co ufać ludziom? Tak bardzo mu ufałam... wiedziałam że mogę zawsze na niego liczyć... Czuję się tak dziwnie... mam dreszcze i jest mi niedobrze... Nawet już nie płacze bo nie mam siły... :( Brzydze się go!!! :cry: :cry: :cry:
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez snaefridur 26 wrz 2006, 00:09
Nawet nie wiem co mam Ci w takiej sytuacji napisać :?.
Wygląda na to,że to dzieciak,który nie był Ciebie wart.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Neśka 26 wrz 2006, 09:17
No właśnie, nie wiadomo, co napisać w takiej sytucaji... Tak trudno zrozumieć dlaczego mężczyżni potrafią tak skrzywdzić!!! Chyba najbardziej oczywiste jest, że on to jeszcze dzieciak...
Masz rację peace-b, nie wszyscy tacy są, choć zdecydowana większość właśnie taka jest...może warto więc chociaz wyjść z tego z głową do góry? To jest łatwe, wręcz przeciwnie - cholernie trudne, bo my kobiety mamy chyba barzioej wrażliwą i ludzką naturę niż niektóre bydlaki....
Piszę tak, bo sama to przeżyłam i dziś żałuję, że nie zacisłam zębów...a mojego dzieciaka cieszyło to, że prócz swoich panienek ma jeszcze płaczliwą, zakochaną w nim idiotkę, czyli mnie. Nie warto było, masz prawo do szacunku, do radości, do prawdziwej miłości. Takich zdrad się nie przebacza, można jedynie wybaczyć i..dać sobie z ta osobą spokój. Ale na to potrzeba czasu...

Trzymaj się cieplutko! Dasz rady!!!
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: facet to świnia... :'(

Avatar użytkownika
przez Toshiro 26 wrz 2006, 11:49
na tydzień i że bardzo tęsknię. Dziś wrócił... nawet nie miał dla mnie czasu.


Charakterystyczna cecha tego typu osób (bez względu na to czy to są mężczyźni, czy też kobiety). Wczoraj zapewnienia o miłości, bezgraniczna czułość, a gdy pojawia się ta nowa/nowy - brak jakiegokolwiek nawet szacunku, czy delikatności, choćby jedynie ze względu na to co was łączyło. Choć przecież było tego trochę. Jesteś niepotrzebna/y, więc nie zależy mi już. Mogę przestać się maskować i teraz dopiero pokażę Ci moje prawdziwe oblicze. Przygotuj się - jeśli jest podobny zobaczysz innego człowieka...

Takie osoby prowadzą pasożytnictwo utajnione, znajdują lepszego hosta i jeśli mają możliwość - przemieszczają się. Tam dostosowują swoje emocje i zachowanie do ofiary by zostać nierozpoznanym. Notabene osobom wrażliwym i delikatnym zwykle odpowiada mniejsza delikatność, większa niezależność i siła przebicia takich jednostek. Dlatego następnym razem ponownie wybierają takie obiekty westchnień i cały proces się powtarza z innym pasożytem... Ja np. lubię niebezpieczne kobiety, wiele mężczyzn je lubi. Jednak nikt nie lubi lizać ran.

Trzymaj się ciepło Peace-b. Jeśli okaże się, że facet nie jest tym za kogo się podawał, to pamiętaj że tak naprawdę nie ma za kim płakać!
Ostatnio edytowano 26 wrz 2006, 13:00 przez Toshiro, łącznie edytowano 1 raz
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez Antagonist 26 wrz 2006, 12:37
Niby dramatyczna historia i wogóle ale jakoś nie robi na mnie najmniejszego wrażenia. Cholera, zawsze tak było odkąd pamiętam (nie powiem, bo sam się w ten sposób pozbyłem jedynej miłości w moim życiu).
Facet ma troche inne podjeście do tych spraw. Będąc w związku czuje się ubezwłasnowolniony, a mówiąc prościej uwięziony. Gdy koledzy zabawiaja się codziennie z inną laską, tamtego trafia szlag bo też by chciał. W końcu dochodzi do próby i okazuje się, że to jest zajebiste. Na początku myśli, że nic złego nie robi bo zdradził tylko raz, ale to jest jak nałóg. Mało znam ludzi, którzy poważnie podchodzą do związku. Mój kolega tydzień po ślubie zdradził swoją żone na pewnej imprezie.
Nie ma się co dziwić. Faceci się lubią bawić kobietami i vice versa. peace-b, wybacz, że ci to powiem ale całkiem możliwe, że zdradzał cię wcześniej.
yo...
You see, I believe some darkness reached out to you. And I believe you told it yes.

Civil War !? Nah, honestly i just wanna stab somebody...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
07 wrz 2006, 01:09
Lokalizacja
ten swąd ?

przez kukubara 26 wrz 2006, 12:48
Tak czy inaczej demagogie na temat czy zdradzal wczesniej czy nie ...moim zdaniem nie maja sensu.I tak cierpienie bedzie..zawsze tak jest i bedzie tez analizowanie ..kazdego momentu spedzonego razem....i szukanie powodow....Moge jedynie byc myslami z Toba ..pace-be.I wiem tez ,ze przyniesie to potem jakies korzysci dla Ciebie...bo przeciez nawet najbolesniejsze doswiadczenia ...pozwalaja nam czegos sie nauczyc...wystrzegac...i mimo wszystko umacniaja nas,nawet jezeli tego nie czujemy.Trzymaj sie cieplutko.Pozdrawiam
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez agapla 26 wrz 2006, 13:55
A ja bym powiedziała Antagonist że tego typu faceci są niczym (ale całe sczęście ze nie wszyscy są tacy ) , obudzi sie kiedyś taki z przysłowiową reką w nocniku ,kiedy bedzie juz za poźno na poskładanie swojego życia i jakiekolwiek uczucie ,z reguły bywa tak że zostaje sam i na starość nie ma nawet kogoś bliskiego przy sobie, a jego wszelkie podboje może sobie schować nie powiem gdzie ! Całe szcęscie w tym wszystkim że los bywa mściwy i tym samym sprawiedliwy,jak wyrządzisz komuś krzywdę to powróci do ciebie za jakiś czas ze zdwojoną mocą ! Nie martw sie Peace-b zasługujesz na prawdziwego mężczyznę a nie na świnię,przyjdą jeszcze dobre chwile czego ci życzę :lol: aha jeszcze dodam że jak ktoś jest całe życie świnią to i umrze jak świnia ,warto o tym pamiętać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez peace-b 26 wrz 2006, 14:53
Dziękuję wam wszystkim za wsparcie! Twój post Toshiro był jak zwykle bardzo interesujący. Wczoraj przez jakiś czas czułam się okropnie - nawet zaczęła drętwieć mi ręka - ale potem dziwnym zbiegiem okoliczności spojrzałam na wszystko inaczej - powiem nawet że poczułam ulgę... Jestem z siebie dumna że nie dałam się załamać, że udało mi się zapanować samej nad swoim samopoczuciem. Chyba jednak z moją samokontrolą nie jest aż tak źle :)

Antagonist napisał(a):Facet ma troche inne podjeście do tych spraw. Będąc w związku czuje się ubezwłasnowolniony, a mówiąc prościej uwięziony. Gdy koledzy zabawiaja się codziennie z inną laską, tamtego trafia szlag bo też by chciał. W końcu dochodzi do próby i okazuje się, że to jest zajebiste.

Problem w tym że on nie czuł się ubezwłasnowolniony - on sam rządał ode mnie "limitowanej wolności" - gdy dawałam mu wolną rękę i nie kontrolowałam robił mi awantury że nie zależy mi na nim :| Też wydawało mi się że każdy docenia wolność i swobodę i że dziewczyna (ja) która nie robi cyrków i paniki że się spóźnił 5 minut, że idzie gdzieś ze znajomymi których nie znam itd itd to skarb - a tu figa :| W dodatku w swoim otoczeniu ma dużo łądnych, atrakcyjnych fizycznie dziewczyn - niebieskookie blondynki, brunetki - które lecą na niego a on nie jest zainteresowany, a tu zdradził mnie z dziewczyną która wygląda jak 7 nieszczęść, no ale może szybko rozłożyła nogi po 2 godzinach znajomości a że on był po litrze alkoholu to może miał omamy że to miss-polonia :?
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez jevii 26 wrz 2006, 15:48
peace-b napisał(a):Problem w tym że on nie czuł się ubezwłasnowolniony - on sam rządał ode mnie "limitowanej wolności"


Własciwie są zawsze dwie strony medalu - ta druga jest poprostu bardziej
popularna. Jednym słowem pojawia się tekst "przesadzasz".

peace-b wiesz co? A może dzięki Bogu, że teraz wszystko wyszło -
wiem,że boli, ale pomyśl - co by było jak by było jeszcze dziecko?
Generalnie - jak by była rodzina? Pomyśl...

A tak, kop -> nauka -> wniosek a później, nadzieja na coś dobrego.
Jesteś w końcu warta tego dobrego.No. :-)
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Avatar użytkownika
przez Neśka 26 wrz 2006, 17:45
Nie był wart Ciebie!!!
My kobiety myślimy inaczej (i dzięki Bogu). Nie zgadzam się z tym, co napisał Antagonist, bo ja wierzę, że gdzieś tam są Ci wyjątkowi. Bo uważam, że faceci pistępujący tak jak kumple nie są wiele warci... Ja tam cenię mężczyzn dojarzałych, nie tych dzieciaków, co jak psy ślinia się na każdą kobietę, która co tu dużo mówić - rozłoży nogi po chwili znajomości:D

Do miłości trzeba dorosnąć niestety...ja tam pocieszam się, że te dranie są opóźnione w rozwoju trochę i dlatego tak mają... a poza tym zawsze lepiej jest być człowiekiem ;)

Też wiele przeszłam w teh kwestii i teraz nie dam się! Może to trochę okropne, ale najgorzej jest dać poznać swoją słabość... a możesz być silna i uwierz mi - wyjdziesz na tym lepiej niż on. Nie będź więc głupia i delikatnie mówiąc olej to.
Taki mężczyzna nie jest wiele wart, naprawdę.

Trzymam kciuki!!!!
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

Avatar użytkownika
przez Toshiro 27 wrz 2006, 12:15
Neśka napisał(a):My kobiety myślimy inaczej (i dzięki Bogu)


Generalizacja. Znam męskie kobiety i kobiecych mężczyzn. Wrażliwość, postrzeganie świata, przyjaźni czy też miłości to cecha indywidualna.
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez Neśka 27 wrz 2006, 17:14
Nie generalizuję - ówiłabym raczej o wyjątkach... (słowa nigdy nie oddadzą myśli w pełni ;))
Kobiety też zdrazają bez wyrzutów sumienia, mężczyzni tez potrafią być wierni i strasznie przeżywac tego typu zawody miłosne.
Ja nie generalizuje, tylko straam się ustosunkowac do wypowiedzi powyższych i powyższej sytuacji.

Pozdrawiam.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

Avatar użytkownika
przez Toshiro 27 wrz 2006, 17:46
W takim razie sorrki. Zwracam honorek ;).
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez peace-b 27 wrz 2006, 18:09
Toshiro napisał(a):Jesteś niepotrzebna/y, więc nie zależy mi już. Mogę przestać się maskować i teraz dopiero pokażę Ci moje prawdziwe oblicze. Przygotuj się - jeśli jest podobny zobaczysz innego człowieka...

Od 2 dni widzę innego człowieka: nerwowego, który nie ma dla mnie czasu, któremu na niczym nie zależy, który zachowuje sie jakby na coś czekał (chyba nowa ukochana go olewa), w którym znikła czułość, poczucie humoru...... możnaby długo wymieniać zmiany.

Wczoraj sam pokazał mi więcej zdjęć z wyjazdu - dla niego wszystko jest ok, to że na każdym zdjęciu w jego objęciach wisi inna dziewczyna, że leżą na nim itd. Nie rozumie dlaczego nasz wspólny przyjaciel wczoraj zmieszał go z błotem i zerwał z nim kontakt... :|
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 5 gości

Przeskocz do