Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez Storożak 09 maja 2015, 20:08
NN4V napisał(a):
Storożak napisał(a):Jeśli go faktycznie znienawidziłaś, to dobrze, bo dasz sobie z nim raz na zawsze spokój. Ja się męczyłam po ostatnim rozstaniu, dopóki właśnie nie sprowokował mnie tak, że znienawidziłam. Teraz mam spokój. A poczucie własnej wartości odbudujesz poznając nowych ludzi, niekoniecznie w celach matrymonialnych. Będzie dobrze :)

Dewalucja jako mechanim obronny. Niezbyt wyszukany.


Niewyszukany acz skuteczny :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 maja 2015, 20:29
Storożak napisał(a):...Niewyszukany acz skuteczny :mrgreen:
Owszem. Skuteczny by zamieść pod dywan rzeczywisty problem. Niestety on zwykle lubi spod dywanu wypełzać znienacka i tak się kręci nabijanie kasy psychoterapeutom. :mrgreen:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4335
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez Storożak 09 maja 2015, 20:49
Jakby ludzie mieli tylko takie problemy, to psychoterapia by w ogóle nie istaniała.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 maja 2015, 21:07
Storożak napisał(a):Jakby ludzie mieli tylko takie problemy, to psychoterapia by w ogóle nie istaniała.

Oj tam.
Dla każdego własne problemy są jego całym światem. ;)
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4335
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 09 maja 2015, 21:20
Nie jest łatwo. Strasznie tęsknię, próbuję o tym nie myśleć ale te dobre momenty same mimowolnie stają mi przed oczami, nie wiem co by było jakby on napisał albo zadzwonił, ale na szczęście/ niestety chyba się obraził i nie odzywa się.

Czytam książkę "Kobiety które kochają za bardzo" i dużo się pokrywa niestety.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 maja 2015, 21:33
bedzielepiej napisał(a):Nie jest łatwo. Strasznie tęsknię, próbuję o tym nie myśleć ale te dobre momenty same mimowolnie stają mi przed oczami, nie wiem co by było jakby on napisał albo zadzwonił, ale na szczęście/ niestety chyba się obraził i nie odzywa się.
No to masz farta.

bedzielepiej napisał(a):Czytam książkę "Kobiety które kochają za bardzo" i dużo się pokrywa niestety.
Też bym coś pokrył. :twisted:

A poważnie - czy jest opisane dlaczego niektóre kobiety kochaja za bardzo? - bo to chyba jest kluczem.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4335
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 10 maja 2015, 09:43
NN4V napisał(a):
A poważnie - czy jest opisane dlaczego niektóre kobiety kochaja za bardzo? - bo to chyba jest kluczem.


Ponieważ wychowały się w rodzinach dysfunkcyjnych w których brakowało poczucia bezpieczeństwa.
Fajny fragment znalazłam w tej książce:

Przypomnij sobie, jak zachowują się maluchy, gdy nie otrzymają należnej im porcji uwagi i
pieszczot. Chłopiec dąsa się, złości, kopie coś z furią, odwraca się plecami; szuka
wyładowania w bójce lub kłótni. Dziewczynka natomiast bierze swą ulubioną lalkę. Kołysząc
ją i głaszcząc, utożsamiając się z nią, próbuje zyskać zaspokojenie okrężną drogą. Kobiety,
które kochają za bardzo, czynią mniej więcej to samo. Tyle, że z pewnym wyrafinowaniem.
Stają się piastunkami. Nierzadko w wielu dziedzinach naraz. Jeśli wychowywałyśmy się w
domu dysfunkcyjnym (zwłaszcza w rodzinie alkoholików), wybieramy sobie z reguły jakiś
„opiekuńczy" zawód: pielęgniarki, terapeutki, pomocnicy społecznej, pracownicy poradni.
Ciągnie nas do ludzkiej biedy, schylamy się nad ludzkim bólem, staramy się mu ulżyć,
ponieważ chcemy zagłuszyć własny ból. Ciągnie nas do potrzebujących, ponieważ my też
pragniemy czyjejś pieczy i miłości.


Takie to wszystko prawdziwe. Nie jest mi łatwo czytać tę książkę, chwilami mnie od niej odrzuca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez bittersweet 10 maja 2015, 10:01
Bedzielepiej ja tez wykonuje zawod opiekunczy, tez kocham za bardzo i wychowalam sie w dysfunkcji. Psychoterapeuta stwierdzil, ze troszcze sie innymi aby zamaskowac wlasna potrzebe bycia zaopiekowana i kochana.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez NN4V 10 maja 2015, 10:09
bedzielepiej napisał(a):
NN4V napisał(a):
A poważnie - czy jest opisane dlaczego niektóre kobiety kochaja za bardzo? - bo to chyba jest kluczem.


Ponieważ wychowały się w rodzinach dysfunkcyjnych w których brakowało poczucia bezpieczeństwa.
Fajny fragment znalazłam w tej książce:

....


Takie to wszystko prawdziwe. Nie jest mi łatwo czytać tę książkę, chwilami mnie od niej odrzuca.

Czytaj, czytaj - nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
I tak masz szczęście, żeś świadoma stanu rzeczy.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4335
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez refren 10 maja 2015, 11:18
NN4V napisał(a):
refren napisał(a):NN4V, kto kogo dewaluuje?
No kto kogo.
->
bedzielepiej napisał(a):Nie, po tym wszystkim zdałam sobie sprawę że przyjaciel byłby z niego żaden....
Obiekt się raczej nie zmienił w tak krótkim czasie. Zmieniły się wyłącznie wyobrażenia oceniającego.


NN4V, nie wiem o co Ci chodzi, nie napisała, że się zmienił, tylko że zdała sobie sprawę z pewnych rzeczy. Poza tym dewaluacja to przypisywanie innym swoich negatywnych cech, czyli według Ciebie bedzielepiej źle traktowała swojego chłopaka czy nie nadaje się do przyjaźni?

NN4V napisał(a):Owszem. Skuteczny by zamieść pod dywan rzeczywisty problem. Niestety on zwykle lubi spod dywanu wypełzać znienacka i tak się kręci nabijanie kasy psychoterapeutom. :mrgreen:


Za tym, że ktoś był w toksycznym związku stoją często głębsze problemy, którymi się dobrze zająć, trzeba się zastanowić, dlaczego tak się stało, ale najpierw trzeba wyjąć rękę z pieca, czyli zobaczyć swoje cierpienie i ból, którego się doświadczyło i zakończyć sytuację, która to powoduje, więc "dewaluacja" obiektu, który to sprawia jest jak najbardziej moim zdaniem wskazana, zwłaszcza że może to być raczej zdanie sobie sprawy z tego, że się kogoś idealizowało niż nagłe przypisywanie komuś złych cech, żeby odsunąć problem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3260
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 10 maja 2015, 12:13
Ja tak napisałam że go nienawidzę, ale to było w przypływie emocji :( chyba dobrze by było jakbym go porządnie znielubiła, ale nie potrafię się nawet długo na niego gniewać i już mi przeszło... Nachodzą mnie też myśli że mogłabym się z nim przyjaźnić jednak, nadal chcę mu pomóc, ale postanowiłam że nie będe mu się narzucać- dopóki nie zacznie wykazywać inicjatywy to będę milczeć. Teraz chcę zadbać w pierwszej kolejności o to, żeby mi było dobrze, zatroszczyć się o własne potrzeby.

Nie do końca jest tak że go idealizowałam, od początku widziałam jego wady, ale myślałam że uda mi się go ulepszyć. Że dzięki mojej miłości będzie miał motywacje się zmienić, bo nikt go nigdy nie kochał itd. Głupie myślenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez NN4V 10 maja 2015, 13:54
Najlepsza i najbezpieczniejsza jest emocjonalna neutralność. Od nienawiści do zakochania zbyt łatwo można się przełączyć - kwestia zmiany interpretacji pobudzenia. Gdy pobudzenia brak, potrzebne sa dwa kroki by wzbudzić emocje.

Dewaluacja polega na zmianie ocen w kierunku negatywnym. Bynajmniej na przypisywaniu własnych (negatywnych) cech. Przypisywanie własnych cech to projekcja.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4335
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez refren 10 maja 2015, 15:54
NN4V, racja, dewaluacja to przypisywanie innym wyolbrzymionych cech negatywnych, dla mnie to nie jest za trafne określenie do tej sytuacji i niezupełnie się zgadzam, że emocjonalna neutralność jest dobra, czasem jest, czasem nie, zależy czy to jest adekwatne do sytuacji, jest może wygodna w relacjach, ale do pewnego czasu, a na pewno nie ma sensu go przyjmować na siłę (nieraz jest to zwyczajnie nieosiągalne) i tłumić emocje - dobry stan emocjonalny to według mnie stan prawdziwy- czuję to co czuję i wiem co czuję. Kiedy przyjdzie pora na neutralność, to się pojawi. Jeśli tłumi się swoją złość, to można trwać w niekorzystnej sytuacji dla siebie i się oszukiwać się, że jest ok.


bedzielepiej napisał(a):Ja tak napisałam że go nienawidzę, ale to było w przypływie emocji :( chyba dobrze by było jakbym go porządnie znielubiła, ale nie potrafię się nawet długo na niego gniewać i już mi przeszło... Nachodzą mnie też myśli że mogłabym się z nim przyjaźnić jednak, nadal chcę mu pomóc


Nienawiścią chyba w tym momencie nazywasz złość, do której masz prawo. Nie musisz go znielubić, ale "pomoc" to fikcja, ani nie jest to rzeczywista pomoc (bo on nie musi wtedy dojrzewać i uczyć się radzić sobie samemu z emocjami, kiedy bierzesz na siebie jego różne stany), ani nie jest bezinteresowna, w zamian bierzesz toksyczne emocje (mieszanka bólu i przyjemności) i ucieczkę od własnego życia. Kiepski interes. Nie można według mnie komuś pomóc emocjonalnie będąc od niego zależnym (i samemu potrzebując pomocy).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3260
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Mój schemat- dlaczego przyciągam mężczyzn co nie chcą związk

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 10 maja 2015, 17:06
Ciekawe a ja z kolei przyciagam do siebie kobiety co bardzo szybko chca sie angażować, z wielkimi słowami deklaracjami i jakimis obietnicami włacznie....
Jak człowiek wyrzuci z glowy te wszystkie uczuciowe bzdury to nawet zaczyna byc zadowolony z życia :D
A tak w ogóle to każda kolejna moja ex jest pod wzgledem charakteru gorsza od poprzedniej i wymaga coraz to wiekszych deklaracji
Może u kobiet tak jest ze angazują sie szybciej?
Choć faceci tez szybko traca glowe i sie zakochuja. Wiem po sobie.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do