Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 23 kwi 2015, 14:38
agusiaww napisał(a):czyli po prostu jest histeryczka i choleryczka. Na dodatek niedojrzala, bo jak Ty siedzisz w pracy to ona nie rozumie ze trzeba zarobic na zycie, bo musi sie nia ktos zajmowac, a jak nie zajmuje to czyli nie interesuje

Ja też byłam kiedyś choleryczką i histeryczką, o dziwo tylko i wyłącznie w związku z moim ex, z którym spędziłam (zmarnowałam) 5 lat swojego życia. Miałam gigantyczne problemy z samooceną, kontrolującą i rządzącą moim życiem matkę, od której nie byłam w stanie się uwolnić, bo nie znałam innego życia i faceta, któremu nie zależało na mnie tylko na tym jak inni odbierają go przez pryzmat mojej osoby. Kupując mi jakieś gówniane prezenty chciał żeby wszyscy dookoła wiedzieli, że coś dostałam, żeby myśleli jaki jest super idealny, jaki ma gest i w ogóle. Zabierał mnie w różne miejsca dokładnie z tego samego powodu. Ponieważ moja rodzina wiedziała o co chodzi szczerze go nienawidzili, on nienawidził ich, ale zależało mu żebym im pokazać jak się bardzo mylą, bo on jest taki zajebisty. I ja byłam pośrodku tej wojny usiłując wszelkimi sposobami sprawić, żeby obie strony się zaakceptowały, kosztem siebie. Powodowało to niekontrolowane wybuchy, szczera nienawiść do niego i do mojej rodziny, agresję z mojej strony, a jedyne co w związku z tym słyszałam to że powinnam się leczyć, iść do psychiatry, bo inaczej nie da się uratować naszego "związku". Po 5 latach zostałam zostawiona dla panienki z internetu, załamałam się, nie wiedziałam co się dzieje, dlaczego, po co i jak. W dodatku w taki sposób (zdrada). I faktycznie uwierzyłam w to, że jestem "chora" i potrzebuję pomocy. Poczucie winy, radość mojej rodziny z tego powodu, że już go nigdy nie zobaczą spowodowali, że faktycznie u kresu sił trafiłam do psychiatry. Dopiero dziś po terapii i długich godzinach spędzonych na myśleniu wiem dlaczego taka byłam i że faktycznie wcześniej powinnam poszukac wtedy pomocy, ale żeby ratować siebie, a nie jakiś tam "związek". Takie zachowanie nie powtórzylo sie już nigdy w moim życiu, a wtedy pewnie zostałabym zdiagnozowana jako border albo chad.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

przez An22 24 kwi 2015, 18:49
Jeździliśmy jak każda normalna para, która ma środek transportu. Wsiadaliśmy i jeździliśmy gdzie nas poniesie. Jednakże to nie były tylko i wyłączę moje pomysły. Ona również często rzucała zdanie, choć jedziemy się przejechać/ zwiedzać. W urodziny, dzień kobiet, imieniny itp. Zawsze zlewałem ją przez pół dnia by na końcu ją zaskoczyć wyjściem bądź kolacją. Ile razy wracając po pracy wleciałem do niej z czekoladkami bądź prostu dać jej buzi i powiedzieć "cześć kochanie". Nigdy nie oczekiwałem wdzięczności. Jedynie szczerość i zawsze mówienie prawdy. W czasie jej wizyty w szpitalu (leżała tydzień - torbiele). Jeden jedyny raz jej rodzina przyjechała tzn. matka i babcia. Ja byłem codziennie, później przez kolejny tydzień troszczyłem się o nią. Potrafiłem wstać wcześniej by zrobić jej śniadanie i powiedzieć "cześć Skarbelku".

MalaMi1001 napisał(a):Z tego co widzę wasza relacja jest bardzo niedojrzała. I nie tylko ona jest głównym problemem, ale również TY. Dajesz jej wiele RZECZY(słowo klucz), wyjazdy, wyjścia i oczekujesz od niej wdzięczności i tego, że będzie taka jak właśnie Ty chcesz. O niczym innym nie mówisz tylko o tym jaka jest zła i ile to dla niej nie robisz w sensie materialnym oczywiście.


Owszem, przez pierwszy rok wkurzałem się bardzo że zadaje się z ćpunami i alkoholikami. Degeneratami z pewnej dzielnicy miasta... Nie tolerowałem tego że znikała tam na kilkanaście dni i zapijała się. Raz zadzwoniła po 5 dniach nie oddzywania się, że jest jej niedobrze i mam po nią przyjechać - okazało się że jest 50 km od miejsca zamieszkania! Raz odebrałem ją od znajomego. Wyglądała jak by 4 dni nie spała i nic nie jadła. Wtedy pierwszy raz się wydarłem na nią i poszedłem rozmawiać z jej matką. Po godzinie był sms "przyjedź bo chcę ci coś powiedzieć". Oczywiście odpowiedziała że nie radzi sobie bo jest alkoholiczką. Od tego czasu przystopowała. Ja jeszcze więcej czasu poświęciłem jej. Niestety raz na 2-3 miesiące miała takie wypały... Ile razy byliśmy umówieni że będę o konkretnej godzinie, a ona nie odbierała telefonu, bo jak później się okazało szykowała się na kolejny melanż%%

MalaMi1001 napisał(a):Przeczytaj to co napisałeś tak, jakbyś czytał o obcej osobie. I co myślisz? Bo ja myślę, że oboje jesteście toksyczni. Ty chcesz, żeby ona była dokładanie taka jak Ty chcesz, Ty chcesz wszystko kontrolować, bo masz do tego środki. Jest cała masa takich chorych związków.


To prawda. Za nim zaczęliśmy być ze sobą nie miała hamulców, a znam ją z 5 lat, z tego 3 byliśmy razem. Zawsze była wybuchowa i porywcza. Jednocześnie podkreślała zawsze że to jest jej ucieczka przed dzieciństwem, gdzie ojciec robił awantury gdy był pijany i ją często bił. Ojciec nie mieszka z nimi i nie ma kontaktu z nią od hmm 10 lat, a ona potrafiła dalej robić swoje... ;/

MalaMi1001 napisał(a):Ona natomiast nie radzi sobie ze swoją emocjonalnością i nawet nie jest w stanie Ci powiedzieć dlaczego i co się wtedy z nią dzieje (a może też nie chce Ci tego mówić).


- chodziła do LO i imprezowała
- poszła na studia resocjalizację, była tam z 5 miesięcy. Bo ojciec niby alimentów nie płacił
- później pracowała w sklepie z używaną odzieżą
- następnie mama jej załatwiła pracę sprzątającą biura. 2 x w tygodniu 1700 zł. Wtedy zaczęliśmy chodzić ze sobą. Mimo że miała 2 x w tygodniu iść do pracy na 5-6 godzin to miała czasem problem. Musiała jej matka pomóc bo oczywiście dziewczyna była po %%.
- przez pół roku nic - kompletny dołek - wspierałem ją ile mogłem
- dostała pracę w sklepie spożywczym - tam jej zastępca kierownika nie odpowiadał - ucięła palec, L4, odszkodowanie, koniec pracy
- kolejna praca w sklepie spożywczym - tam szef jej nie odpowiadał mimo że miała blisko domu, luz itp - 3 miesiące i koniec
- znów ją musiałem wspierać bo przez 3 miesiące nie miała pracy
- ciotka załatwiła jej pracę, sprząta hotele., niestety za 800 zł. i bez żadnej umowy ;/Praca ciężka i słabo płata. Marudzi, ale sam bym marudził na jej miejscu. Tu akurat ma rację.
Niestety do innej firmy, mimo że ja oraz znajomi jej proponowali nie chce iść. Za duży stres, nie podoba jej się itp. Bardzo ciężki temat z pracą

MalaMi1001 napisał(a):Co ona właściwie robi na co dzień? Gdzie mieszka i z kim? Jakie ma plany na przyszłość? Wiesz w ogóle takie rzeczy?


Mieszka w domku jednorodzinnym 5 km za miastem ale w miasteczku dużym - ona (23), mama (51). brat (16), ciotka(41), babcia(69), i kuzyn mały (6). Generalnie, ciotka, matka i babcia po przejściach....
MalaMi1001 napisał(a):Co ona właściwie robi na co dzień? Gdzie mieszka i z kim?


Wyprowadzić się kupić psa i tyle. Nie ma żadnego zajęcia, hobby pasji. Jedynie psy. Ale i na nie przegapia kupno biletów na wystawy itp.
MalaMi1001 napisał(a):Jakie ma plany na przyszłość?


Na te rachunki trzeba zarobić, a biorąc pod uwagę jej podejście i poszanowanie do pracodawcy to ciężko z tym. Podobnie jak do pieniędzy. Wybacz, ale jeśli dziewczyna mająca 24 lata nie potrafiła nigdy odłożyć nawet 400 zł. To jednak o czymś świadczy.
MalaMi1001 napisał(a):Związek nie polega na tym, że płaci się rachunki, razem mieszka


Rozmawiam z nią, wspieram pocieszam, pomagam na ile mogę. Ale nie mogę całych 24 godzin poświęcaj jej. Potrafi nawet się obrazić gdy jestem w pracy i nie odpiszę jej w ciągu godziny, a gdy sama siedzi w domu bądź ma wolne i nie odpisze przez parę godzin niczego jej nie wygaduję. Czasem "złośliwe" jej coś powiem dla zabawy i tyle.
MalaMi1001 napisał(a):wsparcie również w sensie psychicznym i emocjonalnym.


Jej siotra głuchoniema kupiła razem z dziewczyną małego Dobermana. Był u nich w domu 2 tygodnie po czym stwierdzili że nie dadzą rady. Psa przygarnęła dziewczyna by chwilę się zaopiekować i wystawić go na portal. Suczka będąc jeszcze mała, bo tylko 4 miesiące już była duża. Nie mieściła się u nich w mieszkaniu. Dziewczyna nie dawała rady. Ponadto ciotka i babcia obawiały się że zaatakuje małego "kuzyna". Dodatkowo suczka bardzo dużo jadła, a sam brat i matka powiedzieli by psa szybciej wystawić.

aa dziś dziewczyna napisała że przezemnie musiała sprzedać dobermana bo nie chciałem jej pomóc w utrzymaniu psa. Wszystko co złe leci na mnie. Za wszystko ma żal do mnie. Nie pomagają argumenty przez które musiała sprzedać psa. Nie miała porostu warunków, a ona swoje.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 21:35

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez zima 24 kwi 2015, 20:26
An22, nie chad, nie borderline.
moze nie wspierasz jej finansowo i o to sie rozchodzi, albo o to ze jesli kochasz to nie zabierzesz jej z patologicznego domu?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez zima 24 kwi 2015, 20:29
MalaMi1001, masz calkowita rację, jesli w zwiazku cos jest nie tak to kobieta nie będzie spokojna.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

przez An22 24 kwi 2015, 20:43
Wybacz, ale jeśli prawie od "obcych" ludzi słyszę że jestem jak sponsor. To wybacz ale jeśli ktoś coś chce/ oczekuje i w zamian nie potrafi zostawić ćpunów, blokuje mój numer, fb. Nie pozwala mi zbliżyć się do domu by porozmawiać z nią bo wezwie policję. To nie, nie będę sponsorować jej zachcianek typu pies, na którego domownicy się nie zgadzają. Ponadto miała 4/5 psów innych i żadnym nie dawała sobie rady, a co dopiero z dobermanem. Zapewne chodzi o zabranie jej z domu. Ale kurczę, mam barierę w postaci takiej, że ja pójdę do roboty, a ona wyprowadzi się. Tak jak teraz potrafi w ciągu 30 minut zmienić nastawienie do mnie i przez kolejne 2 tygodnie nie odzywać się.

Dlatego pytam się Was. Jak mam rozmawiać z taką kobietą ?Jestem wstanie wynająć z nią kawalerkę ale jak jej twardo zakomunikować że już nie będę tolerować jej wybryków typu. znikanie na 2 tygodnie czy wypisywanie mi samych złych rzeczy. Wiem że miała ciężkie dzieciństwo ale kurczę niech nie odbija się to na mnie i na związku ;/ Nie może obarczać mnie wszystkim;/


zima napisał(a):An22, nie chad, nie borderline.
moze nie wspierasz jej finansowo i o to sie rozchodzi, albo o to ze jesli kochasz to nie zabierzesz jej z patologicznego domu?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 21:35

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez zima 24 kwi 2015, 20:46
An22, nie odpowiedziales na moje pytania.
czy kupowales jedzenie dla psa?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez bittersweet 24 kwi 2015, 20:51
An22 nie moge sie nadziwic po co ciagniesz zwiazek z kims, kto nie jest dla Ciebie wsparciem w zadnym wzgledzie, wyglada na to ze inwestujesz w dziewczyne czas ,kase , emocje a ona odwdziecza Ci sie awanturami fochami i pretensjami o wszystko.Zachowjesz seie jak zona alkoholika, ktora potrafi zniesc w imie "milosci" najbardziej chamskie i absurdalne zachowania partnera. Tylko ze ta milosc to tak naprawde uzaleznienie i toksyczny zwiazek. Nie szanujesz siebie, poniewaz pozwalasz dziewczynie tak sie traktowac, a ona Cie tak traktuje bo widzi ze sie nie szanujesz i przelkniesz wszystko, takie zamkniete koło... dla mnie nie masz wlasnej godnosci ze tolerujesz jej zachowanie. Polecalabym Ci terapie zeby zyskac poczucie wlasnej wartosci, a nie funkcjonowac jako popychadlo i bankomat.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez refren 24 kwi 2015, 21:02
An22, zastanawia mnie co trzyma Cię w tak trudnym związku, w którym nie widać od dawna poprawy, a dziewczyna jest mocno zaburzona i ma skłonności do nadużywania. Czy nie było w Twojej rodzinie podobnych problemów? Nie każdy jest gotowy opiekować się kimś tak trudnym. Myślę, że Twoja opieka nie pomaga dziewczynie, raczej utrzymuje jej poczucie bezpieczeństwa z tym, jak się zachowuje teraz, a Ty możesz za to dużo zapłacić i sam się nabawić nerwicy lub po prostu nabawić się ran uczuciowych, o ile już ich nie masz czy też nie miałeś jeszcze przed tym związkiem (bo dlaczego się na to wszystko godzisz?}
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez NN4V 24 kwi 2015, 21:05
An22 napisał(a):...Niestety jej uczucia oraz zachowania bardzo jest zmiennie. Jeśli jest ze mną jest szczęśliwa, spokojna, uśmiechnięta. Jednakże będąc w domu przeobraża się w istnego demona. Jest wulgarna, agresywna wobec domowników. Jej mama niestety nie daje rady i sama mi wielokrotnie mówiła, że córka jest chora i nie wie co ma zrobić z nią zrobić. Wystarczy że matka, ciotka, bądź brat coś źle powiedzą i dziewczyna wybucha. ....

I to zapewne jest jej winą.
Sorka - zastanawiałeś się kto ją wychowywał przez 23 lata?
Myślisz, że nerwica jest wiatropylna?

An22 napisał(a):...mama (51). brat (16), ciotka(41), babcia(69), i kuzyn mały (6). Generalnie, ciotka, matka i babcia po przejściach....

Niezła agentura.
Niedobrze mi sę robi na samą myśl o mieszkaniu w towarzystwie zespołu psychopatek po przejściach.
Może pomieszkaj z nimi - zobaczysz co jest grane.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4318
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

przez An22 24 kwi 2015, 21:14
Streściłem to wszystko bardzo, a przez 3 lata wydarzyło się naprawdę wiele. Nie mniej, trochę nabrudziłem na forum i straciliście czas prze moją osobę. Jednocześnie nadmienię że, dziękuję Wam. Jesteście 3 grupą osób, która powiedziała temu związkowi, dziewczynie i rodzinie NIE. Dziękuję za to Wam :). Boli, dzisiaj jeszcze trochę pocierpię ale od jutra zabieram się za siebie i wypełniam czas. Jedyną rzecz jaką muszę zrobić to wyrzucić wszystko co kojarzy mi się z tą dziewczyną.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 21:35

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez NN4V 24 kwi 2015, 21:38
Anyway - ja się od tej grupy odcinam.
Votum separatum znaczy robię.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4318
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do