Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

przez An22 23 kwi 2015, 09:44
Cześć.

Opiszę zachowanie moje/ byłej dziewczyny, która ma 23 lata, a ja 24. Jestem/ byłem z nią 3 lata. Od początku związek był trudny. Ona towarzyska, wybuchowa, ja spokojny i twardo stąpający po ziemi. Ponadto miała fatalne towarzystwo, imprezy, picie i ćpanie. Mi to stanowczo nie odpowiadało, co jej sygnalizowałem. Ona mi obiecywała w żywe oczy że nie będzie się z nimi widywać. By później mnie skłamać z premedytacją, olewać i znikać na kilka dni. Ponadto po każdym takim incydencie na 1 bądź 2 tygodnie byłem dla niej całkowicie obcy, wręcz trędowaty.

Starałem się wytrwać pierwszy rok ale nie dawałem rady i ze spokojnego chłopaka stałem się wybuchowy. Robiłem jej awanturę że mnie zlewa okłamuje itp. Później stwierdziłem że nie ma sensu okazywać emocji. Wystarczy że ona jest wybuchowa. W międzyczasie kilkanaście razy ze mną zrywała itp.

Drugi rok był całkiem ok ale co 2-3 miesiące robiła swoje. Powiedziałem dość , że to JA zrywam z Tobą. Pierwszy raz powiedziałem stanowczo NIE. Osoba, która biegała za nią i troszczyła się o nią. Powiedziała że się zmieni i zmieniła się. Było na tyle spokojnie, że będąc u mnie musiałem ją w nocy zawieść do szpitala. Później wizyta o psychologa/ psychiatry i okazało się że ma nerwicę. Lekarz zapisał jej tabletki, po których była kochana jak aniołek.

Niestety przestała brać tabletki i znów leciała na melanż. Powiedziałem znów dość i odchodzę. Wtedy się kolejny raz obudziła i powiedziała przepraszam – dosłownie. Pierwszy raz w życiu to ona wyciągał do mnie rękę. Zawsze to „ja jej dawałem chleb, a ona rzucała we mnie kamieniami”. Gdy byliśmy razem było super. Na każdym kroku się dogadywaliśmy, myśleliśmy tak samo, nawet na słowach się łapaliśmy.
Gdy przychodził weekend spędzała go często u mnie. Spokój cisza. Ale wystarczyło że rano zawiozłem ją do domu, a sam pojechałem do pracy by po 30 minutach dostać mnóstwo smsów że mnie nienawidzi, nie chce być ze mną, rodzina ją denerwuje, brak pieniędzy w domu, ze nie chcę się wyprowadzić, że nie ma psa itp. Za wszystko mnie obarczała, za wszystko. Olewałem bo stwierdziłem że nie ma sensu się wdawać w pisanie smsów. Niestety po 2 dniach sam się wciągałem w tą grę. Później luzowałem i sam musiałem wyciągać do niej rękę. Takie sytuacje były często spotykane po udanym weekendzie.

Ostatnim czasem moja rodzina wyjechała. Byliśmy sami w domu- miło sympatycznie. 12 kwietnia (niedziela) wybuchła bo nie zaakceptowałem na fb jej zdjęcia. Mimo że dodałem je na tablicy. Nie mogłem jej wytłumaczyć, nie dało się. . Przeszło jej, było ok. Rano (13 poniedziałek) wstaliśmy dałem buzi, zawiozłem do domu i po 30m znów smsy. „zrywam z tobą, nienawidzę ciebie, jesteś frajerem, żebrakiem itp. Jak zwykle obwiniała mnie za sytuację w jej domu, że nie ma psa. Mimo że przez 3 lata zabraliśmy chyba z 5 różnych psów. Ale nigdy nie dała sobie rady i musiała wydać. Znów że się nie chcę wyprowadzić, oświadczyć itp.

- ma stwierdzoną nerwicę
- bardzo często głowa ją boli i brzuch
- przez pewien okres czasu wszystko jej z rąk wypadało
- potrafi w ciągu 30 minut nie będąc przy mnie zmienić się w potwora.

Jak mam sobie z nią radzić, jak działać? Naprawdę kocham ją bardzo, uwielbiam z nią spędzać czas itp. Ale boję się wyprowadzić z nią bo co? Ja pójdę do pracy, a ona znów dostanie szału i powie koniec. Jak z taką osobą mam rozmawiać, jak dotrzeć do niej?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 21:35

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez Argish 23 kwi 2015, 09:51
Jak na mój gust to ona nie ma chad jak napisałeś w tytule tylko borderline.
Rada? Albo bierze się za siebie terapia i leki albo uciekaj. Druga rada lepsza. Dziewczyna wysysa z ciebie resztki energii jest jak wampir emocjonalny. Sam zaraz zostaniesz z nerwica i tyle będzie z tego.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

przez An22 23 kwi 2015, 10:05
Argish, czytam właśnie o ( borderline) i mam już swoje zdanie wyrobione... ;). Ale chciałbym jeszcze poznać inne opinie. Ponieważ zależy mi na nich.
Dodam tylko, że całą rodzina mówiła mi już kilkanaście razy bym z nią skończył bo będę żałować. Najgorsze że, nawet osoby, które widziały ją jeden jedyny raz i kompletnie jej nie znały powiedziały mi to samo. "Daj sobie spokój z tą dziewczyną bo będziesz mieć problemy". ;/ Masakra
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 21:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez NN4V 23 kwi 2015, 10:06
Argish napisał(a):Jak na mój gust to ona nie ma chad jak napisałeś w tytule tylko borderline.
Rada? Albo bierze się za siebie terapia i leki albo uciekaj. Druga rada lepsza...

Lepsza?
Łatwiejsza.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4325
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 23 kwi 2015, 11:03
NN4V napisał(a):
Argish napisał(a):Jak na mój gust to ona nie ma chad jak napisałeś w tytule tylko borderline.
Rada? Albo bierze się za siebie terapia i leki albo uciekaj. Druga rada lepsza...

Lepsza?
Łatwiejsza.

Nie ważne co ma i jakie ma literki i cyferki w mądrej książce psychiatrycznej, nie każdy musi mieć siłę i ochotę o kogoś walczyć. Więc wtedy dla niego nie musi to być decyzja łatwa, ale dla samego siebie na pewno lepsza. Przede wszystkim musimy myśleć o sobie, bo myślenie tylko i wyłącznie o innych doprowadza do toksycznych związków i zależności, z których często trudno wyjść. Jeśli dziewczyna nie będzie się chciała leczyć i nie wykaże żadnej dobrej woli wyjścia z patowej sytuacji nie ma się co zastanawiać, tylko iść w swoją stronę. Dziewczyna nie musi też chcieć leczyć się w ogóle albo nie musi chcieć robić tego teraz, bo np. nie jest na to gotowa. Nie musi też chcieć się zmieniać i An22 nie możesz jej do tego zmusić. To nie są TYLKO Twoje uczucia i tylko Twoje życie, nie tylko Tobie musi być dobrze, ale Wam obojgu. Tobie jest źle, no ok. Ale jej nie musi być źle z samą sobą, może chce taka być, a w sumie nic nie napisałeś o jej uczuciach, czy jej jest ze sobą źle, czy jej to wszystko przeszkadza itp. Bo jeśli nie nic nie zrobisz. Człowiek musi chcieć się zmienić. Więc w wielu wypadkach pozostaje albo odejść albo zaakceptować osobę z dobrodziejstwem inwentarza.

An22 napisał(a):Lekarz zapisał jej tabletki, po których była kochana jak aniołek.

Bardzo irytuje mnie takie gadanie. Tabletki nie są żadnym rozwiązaniem, bo nie rozwiązują żadnych problemów, wiesz o tym? Nie leczą, tylko maskują objawy. A może przesadzasz i chcesz mieć dziewczynę, która nie będzie sobą tylko dokładnie taka jak Ty chcesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez NN4V 23 kwi 2015, 11:09
MalaMi1001 napisał(a):
NN4V napisał(a):
Argish napisał(a):Jak na mój gust to ona nie ma chad jak napisałeś w tytule tylko borderline.
Rada? Albo bierze się za siebie terapia i leki albo uciekaj. Druga rada lepsza...

Lepsza?
Łatwiejsza.

Nie ważne co ma i jakie ma literki i cyferki w mądrej książce psychiatrycznej, nie każdy musi mieć siłę i ochotę o kogoś walczyć. Więc wtedy dla niego nie musi to być decyzja łatwa, ale dla samego siebie na pewno lepsza...

O tym już musi sam zdecydować. Może być różnie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4325
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 kwi 2015, 11:30
Przede wszystkim musimy myśleć o sobie, bo myślenie tylko i wyłącznie o innych doprowadza do toksycznych związków i zależności, z których często trudno wyjść. Jeśli dziewczyna nie będzie się chciała leczyć i nie wykaże żadnej dobrej woli wyjścia z patowej sytuacji nie ma się co zastanawiać, tylko iść w swoją stronę.

:uklon: :brawo:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

przez An22 23 kwi 2015, 11:42
Będąc ze mną potrafiła sama wiele razy wyjść z inicjatywą zrobienia obiadu, kolacji, zaproponować jakiś wyjazd za miasto. Bardzo często gdy wychodziła na zakupy pamiętała o mnie. Potrafiła kupić pasek, bluzkę, kubek do pracy itp. Mając ostatnie pieniądze potrafiła wydać je na nas. Wielokrotnie powtarzała że mnie kocha, chce być ze mną, robiła zdjęcia nam, zaraziła się moją pasją itp. Nawet jej matka i ciotka mawiały „oo przyjechał X i proszę Pani X od razu szczęśliwa”.

Niestety jej uczucia oraz zachowania bardzo jest zmiennie. Jeśli jest ze mną jest szczęśliwa, spokojna, uśmiechnięta. Jednakże będąc w domu przeobraża się w istnego demona. Jest wulgarna, agresywna wobec domowników. Jej mama niestety nie daje rady i sama mi wielokrotnie mówiła, że córka jest chora i nie wie co ma zrobić z nią zrobić. Wystarczy że matka, ciotka, bądź brat coś źle powiedzą i dziewczyna wybucha. Po chwili mam tysiące smsów, że to moja wina, nienawidzi mnie, nie chce żyć. Jeśli jeszcze spotka się ze znajomymi to w ogóle jest koszmar. Potrafi z domu wyjść na kilka dni i pić;/. Mnie totalnie ignoruje, a jeśli się odezwie to tylko by napisać że jestem najgorszy. Raz mi wyznała że ma problem z alkoholem, za drugim razem pocięła sobie rękę bo nic jej nie wychodzi. Za wszystko mnie obwinia, że nie chcę się wyprowadzić i zaręczyć. Ale jak skoro nawet 3 miesiące nie ma spokoju, bo ona musi z czymś wypalić;/.

W poniedziałek zawożę ją do domu, życzymy miłego dnia, by po 30 minutach być zasypany smsami jaki to ja nie jestem, a wieczorem sms.
„jakieś milczenie i nie odzywanie się? Takim zerem jestem dla Ciebie. Gdyby Ci zależało to byś przyjechał po mnie, a nie siedział w tym”…

Ile razy było tak że byliśmy umówieni po mojej pracy. Dzwonię, mówię że jadę, będę za 20m. A po chwili pisze „nie wychodzę, mam Ciebie dość, spadaj delikatnie” mówiąc itp. Ile razy musiałem jechać wieczorem po nią bo jej przeszedł atak ;/

Jestem o tyle w komfortowej sytuacji że dzięki pracy mogę sobie pozwolić na wyjazdy, pasje itp. Także zawsze wszędzie jeździliśmy, restauracje, wspólne kolacje, kino, zakupy itp. Ale stwierdzam że chyba za dobry byłem dla niej. Ostatnim czasem dostała obsesji. Gdy bywałem sam w domu cały czas mnie kontrolowała, pisałam dzwoniła. Co robię czy jestem sam itp. Nawet będąc na siłowni potrafiła zadzwonić by sprawdzić czy jestem tam faktycznie.

Od 14 kwietnia zablokowała mnie na fb, w telefonie. Gdy powiedziałem że przyjadę jak ochłonie to napisała mi bym się nie zjawiał pod domem bo zadzwoni na policję. W sobotę zapraszałem na pizze i kolejna afera ehh.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 21:35

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 23 kwi 2015, 12:10
A czy ona w ogóle dostrzega swoje zachowanie? W ogóle wie, że wyrządza Ci jakąś tam krzywdę? Zdaje sobie sprawę z tego, że każdorazowy pobyt w domu rodzinnym powoduje u niej agresję i inne nieprzewidywalne zachowania? Skoro sam łączysz jej agresję z pobytem w domu może przed oczami masz sedno problemu. Wiesz dokładnie jakie są jej relacje rodzinne czy tylko tyle co widziałeś (w sensie powierzchownie wyglądające rodzinne obiadki itp)?
Widzisz pieniądze i wyjazdy to nie wszystko, z tego jak to przedstawiasz wnioskuję, że albo nie potrafisz przekazać tego co masz do powiedzenia albo wasza relacja jest strasznie powierzchowna. O co dokładnie chodzi z tą wyprowadzką i zaręczynami? Mieliście jakieś wspólne plany czy to tylko wymaganie Twoje dziewczyny wobec Ciebie?
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

przez An22 23 kwi 2015, 12:33
Za każdym razem muszę wyczekać kilka dni by chciała o tym porozmawiać. Tłumaczę jej, że takie zachowanie niszczy nasz związek, ją, mnie i wszystko co tworzymy. Ona jedynie potrafi powiedzieć „przepraszam” i czasem burknie, że tak nie będzie robić, że mnie kocha. NIE WIE DLACZEGO TAK ROBI, NIE MA POJĘCIA. Z drugiej strony widzę doskonale, że ona zapomina o fakcie, że największy problem tworzy ona. Szuka później dziury, że nie przyjechałem po nią, że pewnie z kimś byłem lub że się nie odzywałem. Nie idzie jej wytłumaczyć, że biliśmy umówieni bądź chciałem przyjechać ale to ona nie chciałaś się widzieć bo mówiła mi wulgaryzmy, nie chciałaś wyjść itp. Tego nie widzi, nie widzi swojego zachowania/ furii, swoich smsów do mnie. Normalnie jak grochem o ścianę.
Wiem jaka jest sytuacja u niej bo widziałem czasem jej ataki i aż głupio było mi. Zabierałem ją do pokoju, przytuliłem i rozmawiałem. Najgorsze że każdą porażkę, błąd wszystko obarcza moją osobą. Jesteśmy aktywni, jeździmy, zwiedzamy, chodzimy itp. a ona potrafi mi napisać, że się nie staram nigdzie nie zabieram itp. W furii jest okropna.
W planach mieliśmy w 2016 roku wyprowadzić się na działkę bądź wynająć kawalerkę. Niestety jej zachowanie budzi we mnie obawy. Kupię jej ten pierścionek, a on mi go odda po 2 tygodniach.
Podobnie z psami. Obarcza mnie oraz swoją matkę że nie ma psa. Mówiłem już 2 lata temu, odłożysz pieniądze i pojedziemy kupić. Od 2 lat nie odłożyła złotówki. W międzyczasie jeździliśmy po schroniskach i prywatnych osobach. Miała chyba z 4-5 psów, za każdym razem coś było nie tak.
Chętnie bym dołożył jej do psa. Ale nie dołożę bo kupiłem jej telefon na raty to potrafi być tak bezczelna że blokuje mnie bądź wyłącza go.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 21:35

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 23 kwi 2015, 13:04
Z tego co widzę wasza relacja jest bardzo niedojrzała. I nie tylko ona jest głównym problemem, ale również TY. Dajesz jej wiele RZECZY(słowo klucz), wyjazdy, wyjścia i oczekujesz od niej wdzięczności i tego, że będzie taka jak właśnie Ty chcesz. O niczym innym nie mówisz tylko o tym jaka jest zła i ile to dla niej nie robisz w sensie materialnym oczywiście.

An22 napisał(a):Z drugiej strony widzę doskonale, że ona zapomina o fakcie, że największy problem tworzy ona.

Jesteśmy aktywni, jeździmy, zwiedzamy, chodzimy itp. a ona potrafi mi napisać, że się nie staram nigdzie nie zabieram itp.

W furii jest okropna.
W planach mieliśmy w 2016 roku wyprowadzić się na działkę bądź wynająć kawalerkę. Niestety jej zachowanie budzi we mnie obawy. Kupię jej ten pierścionek, a on mi go odda po 2 tygodniach.

Ale nie dołożę bo kupiłem jej telefon na raty to potrafi być tak bezczelna że blokuje mnie bądź wyłącza go.


Przeczytaj to co napisałeś tak, jakbyś czytał o obcej osobie. I co myślisz? Bo ja myślę, że oboje jesteście toksyczni. Ty chcesz, żeby ona była dokładanie taka jak Ty chcesz, Ty chcesz wszystko kontrolować, bo masz do tego środki. Jest cała masa takich chorych związków. Ona natomiast nie radzi sobie ze swoją emocjonalnością i nawet nie jest w stanie Ci powiedzieć dlaczego i co się wtedy z nią dzieje (a może też nie chce Ci tego mówić). W sumie niewiele o niej wiesz, bo w zasadzie niewiele o niej piszesz. Chcesz rozwiązania problemu, ale jedyne co opisujesz to jej, widziane tylko z Twojej perspektywy zachowanie, ubarwione oczywiście tym ile jej dajesz w sensie materialnym, oczekując w zamian czegoś w rodzaju dozgonnej wdzięczności i posłuszeństwa. Albo się kogoś kocha i chce mu coś dać i się tego nie wypomina, albo się tego nie daje. Co ona właściwie robi na co dzień? Gdzie mieszka i z kim? Jakie ma plany na przyszłość? Wiesz w ogóle takie rzeczy? Związek nie polega na tym, że płaci się rachunki, razem mieszka, wychodzi do pracy, ale trzeba sobie dawać wsparcie również w sensie psychicznym i emocjonalnym. Nie odpowiedziałeś na ani jedno pytanie, które zadałam w poście wyżej. Nie znasz odpowiedzi na te pytania? Może zatem faktycznie powinieneś dać sobie spokój z dziewczyną, oboje najwyraźniej nie dojrzeliście jeszcze do wspólnego życia, a wspólne mieszkanie czy plany ślubu to są już bardzo poważne decyzje dotyczące swojego i czyjegoś życia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

przez An22 23 kwi 2015, 13:17
Wrócę do domu to piszę wszystko. Chociaż nie wiem czy jest tracić Wasz czas i mój skoro napisała mi że "ma cały weekend zajęty"
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 21:35

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 23 kwi 2015, 13:24
An22 napisał(a):Wrócę do domu to piszę wszystko. Chociaż nie wiem czy jest tracić Wasz czas i mój skoro napisała mi że "ma cały weekend zajęty"

A nie może mieć swoich planów na weekend? Ma jakiś dziwny obowiązek spędzania każdej wolnej chwili z Tobą? Ty nie czujesz czasami potrzeby odizolowania się od świata czy zwyczajnie nie masz ochoty spędzić czasu inaczej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Nie radzę sobie z dziewczyną – nerwica i CHAD – pomocy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 kwi 2015, 14:16
Nastepny post z cyklu panna na pewno ma Chad i to wynika z choroby. Ma stwierdzona nerwice, a nie Chad czy bordeline czyli po prostu jest histeryczka i choleryczka. Na dodatek niedojrzala, bo jak Ty siedzisz w pracy to ona nie rozumie ze trzeba zarobic na zycie, bo musi sie nia ktos zajmowac, a jak nie zajmuje to czyli nie interesuje. Ma zaburzona ocene siebie i swiata dlatego podcina zyly i wlatuje w alko, pewnie jest ALKOHOLICZKA bo jak sie pojawia problem to leci w alko i wg mnie przydalby sie jej teraputa od uzaleznien, predzej chec napicia sie/cpania itd powoduja wybuchy agresji, typowy obraz osoby uzaleznionej. Na pewno bez terapii sie nie obejdzie, same leki nic nie dadza JEZELI ONA SAMA nie zechce/nie dojrzeje do zmiany. Macie juz takie problemy na odleglosc w zwiazku jak planujesz z nia zamieszkac razem? Trzeba jasno sprawe postawic, albo chodzi na terapie, konczy CALKOWICIE z piciem itd albo do widzenia i nie godzic sie na zadne powroty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do