Mam ochotę powiedzieć swojemu życiu żegnaj

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mam ochotę powiedzieć swojemu życiu żegnaj

Avatar użytkownika
przez Widia 17 kwi 2015, 11:39
Dziewczyny trafiłam tu przypadkiem , może kiedyś byłam sama nie wiem. Nie jestem z tych co piszą na forach i się wyżalają , ale czuję, że ciągnie mnie coraz bardziej w dół - mam myśli aby uciec, zostawić wszystko , nawet swoją córeczkę. Wszystko spadło na mnie jakieś 5 lat temu od tego sie zaczęlo. Rozwód - jakoś przeżyłam, z perspektywy czasu to pozytyw bo człowiek okazał się szują, chamem i ostatnim ...nie powiem kim. Od moemntu jak poznałam obecnego partnera - byłam zastraszana, szykanowana, szantażowana zabraniem dziecka itp. Średnio raz w miesiącu byłam na komisariacie. Od stycznia zeszłego roku zaczęlo się piekło - wniosłam sprawę o podwyższenie alimentów, o ograniczenie władzy i ustal. kontaktów - miałam pożałować i się odbiło, najpierw nasłał komornika coś co z własnej głupoty nie usankcjonowałam formalnie bo było dane do ręki w domu wróciło w fomie formalnej jako niezapłacone - dotknęło to mojego tate, który musiał mi pomóć finansowo, zablokowany samochód, potem okazało się, że sędzia się pomylił i nie powinno być wyroku ale trzeba pisać odwołanie i czekać...., potem była ciąża - poroniłam, a może sama usunełam przez stres , potem było nieprzywożenie dziecka na czas, zastraszanie moich rodziców przez niego, potem były nasze problemy finansowe, partner i ja zaczęliśmy mieć problemy on w swojej ja w swojej pracy. musieliśmy wziąść kolejny kredyt, rozprawy nie kończą sie tylko przeciągają, na rozprawach słysze same kłamstwa i oszczerstwa. Od roku mam problem w związku - partner się ode mnie odsunał, a może sam ma depreseje, nie kochamy się tak poprostu żyjemy - myślałam o tym aby odejść- ale nie mam jak długi, moje zarobki i brak pomocy od rodziny (nie mam nikogo ) sprawiają, że jestem przygwożdzona w swojej sytuacji. Miesiąc temu się poddałam codziennie płakałam, nie mówiąc już o lękach o fifnanse, o to że może przyjść komornik, o to, że córki nie przywiezie różne lęki. Przestał płacić alimenty, partner nie chce mówić o problemach moich i ex - mówi, że sam ma dosyć i od kiedy się wprowadził do mnie życie ma gorsze, potem mówi, że przeprasza bo powiedział to w nerwach, ale zachowaniem widzę, że jest obok. Już nic nie mówię o pronlemach z ex, staram się sama rozwiązywać. Kilka dni temu znów dostałam kolejne pismo z banku o niby jakimś zadłużeniu z małżeństwa, któe on miał płacić a przestał w tym roku - po zadzwonieniu odkłada słuchawkę i mówi Twój problem, mój partner odciął się od tego, moi rodzie o niczym nie wiedzą bo potem gadają a nie mówiłam, trzeba było. Moja córeczka dla której obecnie ona trzyma mnie przy życiu jest kochan i cudowna - ale od jakiegoś czasu ma mamę, któa nie potrafi się uśmiechnąć czy nawet zmusić się do zabawy.
Chcę uciec z kraju , zostawić córeczkę rodzicom, wystawić na sprzedaż to co mam popłacić długi,
Nie mam już siły , biorę leki ale nie ma we mnie życia....poddałam się życie wygrało nader mną
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 kwi 2015, 11:17

Mam ochotę powiedzieć swojemu życiu żegnaj

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 17 kwi 2015, 18:49
Witaj Widia!

Napisałaś, że bierzesz leki, zatem podejrzewam, że korzystałaś/korzystasz z pomocy lekarza psychiatry. Jeśli jednak nie zmieni się Twoja sytuacja, były mąż nadal będzie Cię zastraszał, okłamywał, zrzucał zobowiązania finansowe na Ciebie, to podejrzewam, że lęki i obniżony nastrój nie znikną, a będą się pogłębiać. Uważam, że w swojej sytuacji bardziej potrzebujesz pomocy prawnej, jakiegoś dorady prawnego, który Ci podpowie, w jaki sposób możesz dochodzić swoich praw. Tak po ludzku bardzo Ci współczuję, ale wirtualnie niewiele mogę pomóc. Pozdrawiam i życzę siły do walki - dla córeczki!
Psycholog
Posty
7574
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Mam ochotę powiedzieć swojemu życiu żegnaj

Avatar użytkownika
przez renee.madison 17 kwi 2015, 19:38
Widia, Nie wiem skąd jesteś, ale może spróbuj tu: http://www.cpk.org.pl/18,zespol.html?
Często centra interwencji kryzysowej umożliwiają spotkanie z prawnikiem-może warto rozejrzeć się w swojej okolicy?

Mam nadzieję, że z pomocą uda Ci się wyjść z tej sytuacji, która-tylko wydaje się bez wyjścia. Trzymam mocno za Ciebie kciuki i życzę dużo siły.
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mam ochotę powiedzieć swojemu życiu żegnaj

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 kwi 2015, 00:08
Na pewno trzeba uregulowac sprawe z długami i nie zaciagac kolejnych. Moze to i najlepsze wyjscie wyjazd spłata długow.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Mam ochotę powiedzieć swojemu życiu żegnaj

Avatar użytkownika
przez pinda 18 kwi 2015, 09:28
Widia, cześć, tak jak renee.madison pisała, skontaktuj się z Centrum Praw Kobiet. Dostaniesz tam wsparcie psychologa i pomoc prawną. Zostawianie dziecka nie jest najszczęśliwszym pomysłem, możesz potem tego żałować. Na pewno powinnaś wrócić do równowagi psychicznej by móc podejmować jakiekolwiek decyzje.
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Mam ochotę powiedzieć swojemu życiu żegnaj

Avatar użytkownika
przez Widia 28 maja 2015, 13:34
Witajcie,

Dziękuję za pomoc - dzisiaj napisałam tam maila. Jestem po wizycie w komisariacie, "ktoś " podał mnie o nękanie tylko dlatego, że dopominałam się sms-ami o alimenty i rozwiązanie długów. Czego się nie tknę mam problem, co powiem obraca się przeciwko mnie, gdzie stawiam granice tam na mnie donoszą. Od 3 lat pewna osoba toksyczna nie daje mi spokoju i próbuje zniszczyć chodzę po sądach,policjach. Wszędzie wygrywają wpływy, i kto silniejszy. Jestem w związku który nie daje mi satysfakcji, z partnerem żyjemy obok, może kogoś ma sama nie wiem. Nie ma intymności, zaufania. Każdego dnia żyje jak robot, wykonuje rutynowe zadania, nie uśmiecham się - nie umiem, nie potrafię, nie mam siły. A końca nie widać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 kwi 2015, 11:17

Mam ochotę powiedzieć swojemu życiu żegnaj

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 28 maja 2015, 14:47
na hakenkrojc nigdy nie jest za pózno.zanim podejmiesz ta ostateczna decyzje rozważ wszyskie za i przeci tysiące razy i ucieknij za granice.adrenalinka doda wigoru i da pozytywne obrazy pamięciowe których tez sie nie zapomni.obejrzyj sobie babi jar i przyjrzyj sie dokładnie wyrazom twarzy tych nagusów zapędzonych tam pod razami kijów.jak ktoś tam zdjoł gacie tzn że z nim będzie bardzo zle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do