Nowy związek i ja wariatka

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez mrs.hanger 12 kwi 2015, 12:43
Muszę się trochę Wami poratować. Mam 20 lat, w wieku 17 lat byłam w pierwszym poważnym związku, zakochana na zabój. Po ponad dwóch latach wszystko się wypaliło i się rozstaliśmy, bardzo to przeżyłam, długo się zbierałam, ale w końcu stanęłam na nogi. Sęk w tym, że od kiedy pamiętam mam cholernie niską samoocenę, strasznie się boje zaangażować, no i zaburzenie borderline na dokładkę. Od roku jestem sama, mam w głowie takie przeświadczenie, że nie jestem gotowa na nowy związek, ilekroć próbowałam zacząć coś nowego, zawsze kończyło się to moją ucieczką, nie potrafiłam się otworzyć i stwierdziłam, że zakończę to zanim on to zrobi. Mam wrażenie, że tracę fajne lata mojego życia, mam chwilę, że dobrze mi samej, ale mam też momenty, że ryczę do poduszki.
I tutaj pojawia się problem (no właśnie, w mojej chorej głowie to jest problem) - poznałam świetnego faceta. Widzieliśmy się dopiero raz, ale było świetnie, spędziliśmy razem cały dzień. Nie potrafię się tym cieszyć, cały czas się boje, że coś zepsuję, że on uzna, że mu nie wystarczę, że zrobię coś nie tak. Podchodzi to pod takie natrętne myśli, że zaczynam mieć ataki paniki i muszę ratować się lekami uspokajającymi. Czuję się jak totalna wariatka. Wiem jakie to wszystko ma podłoże - relacje z moim ojcem, a raczej ich brak, wieczne awantury i poniżanie ze strony matki. Wydaje mi się, że już udało mi się przekonać samą siebie, że nie jest to moja wina, ale jak widać to wszystko nadal kontroluje moje życie. Docenię każdą radę jak sobie poradzić z tą sytuacją, bo już sama ze sobą wariuję.
Wybacz, ale dzisiaj jestem nie do wyjścia. Dziś nie wyglądam, nieczynna jestem, chyba też trochę nie żyję. Może jutro.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
14 lut 2015, 01:15

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez agusiaww 12 kwi 2015, 13:34
mrs.hanger, czy chodzisz na terapie? Poza tym spróbuj siebie przekonac do zycia tu i teraz a nie myslami wychodzic dalej. Roznie zycie sie uklada i nie przewidzisz czy sie uda/nie uda itd.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 kwi 2015, 13:52
Przede wszystkim zmień myślenie. Nie jesteś wariatką, tylko zostałaś skrzywdzona. To jedno.
Drugie, powinnaś się uwrażliwić na emocjonalne manipulacje, by nie wmanewrować się w toksyczny układ w roli ofiary.
Jeśli zdecydujesz się kontynuować relację z nowo poznanym, może warto rozważyć uświadomienie mu stanu rzeczy. Jego reakcja i przyjeta postawa może wiele powiedzieć o jego zdolności do partnerstwa z Tobą.
Niezależnie od wszystkiego, terapia może okazać się dobrym pomysłem.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez mrs.hanger 12 kwi 2015, 15:26
agusiaww, chodziłam na terapię, nic mi nie dawała, ja mam swoje problemy rozpracowane i rozłożone jak na tacy, tylko nie potrafię sobie z nimi radzić i myślę, że nikt nie zrobi tego za mnie. Powiem Ci, że naprawdę staram się martwić jedną rzeczą na raz albo nawet wcale, ale mój border żyje swoim życiem i ja potrafię zamartwiać się tak bzdurnymi i prozaicznymi rzeczami, że wstyd mi przed samą sobą.

NN4V, jestem dość stanowczą osobą, więc myślę, że bycie w takim związku mi nie grozi. Nie jestem przekonana czy mówienie mu byłoby dobrym pomysłem, na pewno nie teraz. Nie oszukujmy się, ludzie, którzy nie mają z takimi sytuacjami styczności na hasło depresja/nerwica/zaburzenia osobowości po prostu uciekają. Moje borderline jest trochę inne, nie wyrzucam tych emocji na innych ludzi, bardzo to kumuluje w sobie.

Najgłupsze w moim zachowaniu jest to, że on nie daje mi żadnych powodów, żebym się martwiła. Mamy już zaplanowane kolejne spotkania, świetnie nam się rozmawia, super dogaduje się z moimi znajomymi. Chyba sama podświadomie to sabotuje, ale po prostu to jest silniejsze ode mnie. Nie miałam czegoś na początku mojego pierwszego związku.
Wybacz, ale dzisiaj jestem nie do wyjścia. Dziś nie wyglądam, nieczynna jestem, chyba też trochę nie żyję. Może jutro.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
14 lut 2015, 01:15

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 kwi 2015, 15:42
mrs.hanger napisał(a): NN4V, jestem dość stanowczą osobą, więc myślę, że bycie w takim związku mi nie grozi. Nie jestem przekonana czy mówienie mu byłoby dobrym pomysłem, na pewno nie teraz. Nie oszukujmy się, ludzie, którzy nie mają z takimi sytuacjami styczności na hasło depresja/nerwica/zaburzenia osobowości po prostu uciekają.

Hehe... toś mnie odczłowieczyła na maksa. ;)
Jestem nieludzki. :mrgreen:

mrs.hanger napisał(a):...Najgłupsze w moim zachowaniu jest to, że on nie daje mi żadnych powodów, żebym się martwiła. Mamy już zaplanowane kolejne spotkania, świetnie nam się rozmawia, super dogaduje się z moimi znajomymi. Chyba sama podświadomie to sabotuje, ale po prostu to jest silniejsze ode mnie. Nie miałam czegoś na początku mojego pierwszego związku.

Jak napisała pewna koleżanka z forum: "zaburzenie jest dynamicznym procesem". Stąd może ewoluować.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez mrs.hanger 12 kwi 2015, 16:48
NN4V, nie mówię, że to nieludzkie, tylko, że takim osobom trudniej to zrozumieć. Męczy mnie strasznie ta sytuacja, bo naprawdę chce dać sobie wreszcie szansę i chce być szczęśliwa, tylko nie potrafię przemówić sobie do rozsądku, a przecież nie mogę chodzić na randki na lekach.
Wybacz, ale dzisiaj jestem nie do wyjścia. Dziś nie wyglądam, nieczynna jestem, chyba też trochę nie żyję. Może jutro.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
14 lut 2015, 01:15

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 kwi 2015, 16:50
mrs.hanger napisał(a):NN4V, nie mówię, że to nieludzkie, tylko, że takim osobom trudniej to zrozumieć. Męczy mnie strasznie ta sytuacja, bo naprawdę chce dać sobie wreszcie szansę i chce być szczęśliwa, tylko nie potrafię przemówić sobie do rozsądku, a przecież nie mogę chodzić na randki na lekach.

Why not?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez mrs.hanger 12 kwi 2015, 17:16
NN4V, bo dopiero wtedy zacznę sobie wmawiać, że jestem wariatką niezdolną do normalnych ludzkich relacji.
Wybacz, ale dzisiaj jestem nie do wyjścia. Dziś nie wyglądam, nieczynna jestem, chyba też trochę nie żyję. Może jutro.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
14 lut 2015, 01:15

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 kwi 2015, 17:30
mrs.hanger napisał(a):NN4V, bo dopiero wtedy zacznę sobie wmawiać, że jestem wariatką niezdolną do normalnych ludzkich relacji.

No ale to bardzo ludzka reakcja jest.
Może po prostu się spinasz, bo Cię urok osobisty istoty rodzaju gorszego opętał.... :mrgreen:

Widzisz, ja osobiście pragnąłbym kompletnej komunikacji od początku.
Robi na mnie wrażenie odwaga przyznania stanu faktycznego.
Ty zatajając stan faktyczny dopuszczasz sie manipulacji celem uwikłania zanim nastapi orentacja w sytuacji.
Ona bez wątpienia nastąpi.
Nie obawiasz się zarzutu nieszczerości z jego strony?
Znam takich, którzy za to by Cię skreślili.
Natomiast jeśli ucieknie, to w istocie dla Ciebie lepiej.
Czy wolisz żyć w iluzji zbudowanej na manipulacjach przepływem informacji?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez zima 12 kwi 2015, 17:36
mrs.hanger, spedziliscie razem zaledwie dzien a zachowujesz sie tak jakbys szykowala sie na ślub.
masz dopiero 20 lat.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 kwi 2015, 17:40
zima napisał(a):mrs.hanger, spedziliscie razem zaledwie dzien a zachowujesz sie tak jakbys szykowala sie na ślub.

Nie zachowujesz się, jeno dzielisz rozterkami.

zima napisał(a):masz dopiero 20 lat.

Co w związku z tym?
Bo nie łapię znaczenia.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Nowy związek i ja wariatka

przez Aranjani 12 kwi 2015, 17:41
zima napisał(a):mrs.hanger, spedziliscie razem zaledwie dzien a zachowujesz sie tak jakbys szykowala sie na ślub.
masz dopiero 20 lat.


:great:
Aranjani
Offline

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez mrs.hanger 12 kwi 2015, 21:07
zima, Aranjani, spodziewałam się takich komentarzy, nie szykuje się na ślub, tylko widzę, że znajomość posuwa się naprzód, jesteśmy umówieni na jutro i na weekend, więc wydaje mi się, że normalne jest zakładać, że może być z tego jakiś związek prawda?

NN4V, ostrzegłam go na początku, że jestem trochę nienormalna, bardziej w kontekście żartu, wie jakie mam relacje z rodzicami, nie będę przed nim ukrywała mojej przeszłości i problemów, ale nie chce na razie odkrywać wszystkich kart, bo nie wiem czy jest taka potrzeba. Wolałabym sama siebie ogarnąć, niż powiedzieć mu co i jak i zrzucić obowiązek ogarniania mnie na niego.
Wybacz, ale dzisiaj jestem nie do wyjścia. Dziś nie wyglądam, nieczynna jestem, chyba też trochę nie żyję. Może jutro.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
14 lut 2015, 01:15

Nowy związek i ja wariatka

Avatar użytkownika
przez zima 12 kwi 2015, 21:28
mrs.hanger, ja bym w tym wieku nie podejmowała zadnych wiążących decyzji.
jesli myslisz jednak o tym na powaznie to upewnij sie kim są jego rodzice i jakie relacje są między nimi.

mrs.hanger,
nie chce na razie odkrywać wszystkich kart, bo nie wiem czy jest taka potrzeba.

w ogóle nie ma takiej potrzeby.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do