Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 17 cze 2015, 15:10
Na forum dla osób z ZA narzekano na to, że piszę obleśne rzeczy. Na czym polegają moje zboczone skłonności? Może się wydawać, że na chęci delektowania się smrodem (z) ciała atrakcyjnej osoby. Gdyby nie było smrodu kału czy bąków, to dla mojej zboczonej psychiki nie byłyby one zbyt atrakcyjne. Przyjemność seksualna została jakby od dzieciństwa najmocniej u mnie skojarzona nie z układem rozrodczym, a pokarmowym. Chora mentalność widzi coś słodkiego, "wzruszającego" w tym. Do ok. 13 lat myślałem, że w celu prokreakcji mężczyzna odbywa stosunek analny. Jako dziecko nie interesowały mnie narządy płciowe, wiedziałem za to o odbycie, o pośladkach, o tym, że kał i gazy jelitowe cuchną. Wygląda to obrzydliwie. Skąd wzięła się tak zboczona i nienormalna seksualność? Dla mnie samego te głupoty mogą być "śmieszne". Normalna seksualność nie była dla mnie jakoś atrakcyjna, przed gimnazjum o niej nie myślałem. W domu często słyszałem nieładne słowo na "d" i wiedziałem, co ono oznacza od dzieciństwa. Nie jest tak łatwo czysto patrzeć na atrakcyjne osoby płci żeńskiej, bo szybko pojawiają się zboczone konotacje. Główne bodźce seksualne zdają się dla mnie związane z przewodem pokarmowym, nie układem rozrodczym.

Co do związków - moja mentalność woli już nie mieć jakiejkolwiek sympatii (żony tym bardziej), niż być w związku z nie-Aspijką. A mnie Aspijki tak ciekawią. Realizacja koprofilii na Aspijce gorzej mi się kojarzy niż realizacja koprofilii na nie-Aspijce, moja psychika jakby w szczególny sposób szanuje Aspijki. Łatwiej mi sobie wyobrazić, że np. perwersja polegająca na obserwowaniu czyjejś defekacji w celu doświadczenia przyjemności płciowej, zaspokojenia popędu płciowego znieważa godność Aspijki niż innej osoby płci żeńskiej, bo Aspijki są w pewnym sensie jakby "świętością" dla mnie. Inne osoby płci żeńskiej nie należą do tej "szczególnej klasy Aspijek".
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez khaleesi 29 lip 2015, 22:53
take napisał(a):koprofili
take napisał(a):Ale te feromony raczej nie mają nieprzyjemnego zapachu (jeżeli w ogóle jakiś mają). Fakt, że kobieta wydala kał, gazy jelitowe zdaje się być dla mnie podniecający. W wieku kilku lat wyobrażałem sobie chyba, że jestem myszką Minnie która połknęła "żak" i to mnie jakoś podniecało. Wyobrażałem też sobie bycie dwunastolatką (miałem ok. 6 lat) i to też mnie podniecało jakoś. Żeński przewód pokarmowy był jakimś "fetyszem" dla mnie. Kiedy miałem kilka lat, dwa razy wąchałem okolice odbytu babci po tym, jak wydaliła gazy jelitowe.
:shock: to miałeś "fajne" dzieciństwo :shock:
Swoją drogą kaprofil to https://pl.wikipedia.org/wiki/Koprofilia nie czytałam całego tematu yyy jakby Ciebie to dotyczy :?: :shock:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez khaleesi 29 lip 2015, 23:05
jetodik napisał(a):take, skupiasz sie na zakladaniu aspijskiej rodziny i to w duzych detalach gdzie rok robi roznice, a chyba zdajesz sobie sprawe, ze przede wszystkim musisz zadbac o swoje dobro, ewentualna niezdolnosc do pracy zawodowej to prawdziwy problem, jak tego nie rozwiazesz to zapomnij o zakladaniu rodziny, no chyba ze znajdziesz bogata aspijke ktora Cie utrzyma. taka rzeczywistosc :bezradny:

Wiem, ze nie powinnam ale wybuchłam smiechem po przeczytaniu Twojej wypowiedzi Obrazek
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 12 sie 2015, 16:43
Dla mojej mentalności nieczyste myślenie o Aspijce wygląda jako coś bardzo złego, nieodpowiedniego. Nie chce ona "wierzyć" w to, że Aspijki mają odbyt, wydalają kał i gazy jelitowe, trawią pokarm. Wpada w "urojenia". Może też po to, aby odciągnąć się od nieczystości? Nie chcę przyjąć do wiadomości tego, że Aspijki (czy nawet kobiety w ogóle) robią takie niemiłe "rzeczy". Ślub z nie-Aspijką jawi się mojej mentalności jako coś niemiłego - woli męczyć się w celibacie, niż żenić się z "nudną", "obcą" nie-Aspijką!

Przed ślubem chciałbym nawet nie trzymać sympatii za rękę, to nie jest dziwactwo, a godny polecenia sposób na zachowanie czystości przedmałżeńskiej, dla mnie dodaje on charakteru ceremonialnego i wyjątkowości, uroczystości małżeństwu. Znalazłem taki cytat (z http://www.fronda.pl/blogi/miroslaw-sal ... 32152.html):

Słuchałem niemało świadectw ludzi, którym w nienaganny sposób udało się zachować cnotę czystości do ślubu i często powtarzał się w nich następujący motyw: „Podczas chodzenia ze sobą zrezygnowaliśmy z wszelkich pocałunków, przytuleń, uścisków, a nawet trzymania się za ręce”. Taka postawa oczywiście wydaje się być zdecydowanie przesadną i surową, ale gdy zważy się na ludzkie doświadczenie i prostą życiową prawdą, która mówi, że „krew nie woda”, właśnie ona wydaje się być najbardziej bezpieczną i godną polecenia.

Na szczęście współżycie "dla przyjemności" z Aspijką dla mojej psychiki nie robi się zbyt atrakcyjne. "Aspijka" to jakieś "cudowne słowo" dla mojej psychiki, ma ona jakiś "niezwykły" stosunek do Aspijek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 16 sie 2015, 09:00
Moją mentalność może frustrować to, że nie żyje w małżeństwie. Wczoraj mama odpowiedziała chyba, że jestem młody, gdy powiedziałem, że nie mam żony (nie pamiętam, jak dokładnie było). A wtedy, kiedy moja mama była w moim wieku, byłem już po swoich pierwszych urodzinach... A gdy tata był w moim obecnym wieku, byłem po drugich urodzinach... Na początku trzeciej dekady lipca od psychiatry znów usłyszałem o tym, że nie nadaję się do małżeństwa. A czytałem o mężczyźnie z ZA i zaburzeniem schizoafektywnym, co przed 30 urodzinami miał żonę i córkę...

Ktoś kiedyś, pisząc o tym, co robię, użył sformułowania "p*******c seksualno-religijny" (w bierniku). Wulgarnie to nazwała ta osoba. A dla mnie to, co u mnie występuje, może być trudne do opisania. Przez problemy religijne niedawno byłem odwieziony karetką do psychiatry... Bezżenność może być dla mnie dużym wysiłkiem dezorganizującym życie. Mam "rozszczepiony" umysł w pewnym sensie. Niższa warstwa chce małżeństwa, wyższa chce celibatu do końca życia. Jest coś, co mentalność metaforycznie może nazwać "zderzeniem czołowym". Sprzeczne pragnienia (małżeńskie i "bezżennościowe") występują u mnie. Moja mentalność chciałaby ożenić się z młodszą ode mnie, wystarczająco ładną, dziewiczą Aspijką czy nawet mieć z nią potomstwo. A wola mówi, żeby nawet sympatii nie mieć. To pragnienie płciowe jest problematyczne. Bez niego moja kondycja byłaby wyraźnie inna. Miałbym jeden spory problem mniej.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 16 sie 2015, 10:01
O rany.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 16 sie 2015, 10:36
Nie wziąłem leku na natręctwa w czwartek i piątek (ze względu na wyjazd) i znowu doświadczyłem nasilenia seksualności. Moja seksualność może przypominać natręctwa, bo lek na natręctwa zdaje się osłabiać myślenie seksualne. Ale przez ten lek więcej chce się spać i nie ma co myśleć o siadaniu za kierownicą samochodu.

Moja mentalność woli nie mieć żony niż mieć żonę, która nie jest dla niej ciekawa (nie-Aspijka). Najbardziej to chciałaby mieć taką Aspijkę, co miała jeszcze lepsze wyniki w nauce ode mnie. Ciekawe, co takie Aspijki by powiedziały na pomysł, abym się z którąś z nich ożenił. Słowo "Aspijka" jakoś "cudownie" działa na moją mentalność. Seksualność sama w sobie dla mnie może nie być zbyt ciekawa. Moja mentalność wolałaby mieć dzieci z zespołem Aspergera niż "normalne".

Mam jakby urojenia dotyczące anatomii kobiecego ciała. Pisałem o tym nieraz. Nie chce mi się wierzyć w to, że atrakcyjna kobieta może wydalać kał, gazy jelitowe, że ma odbyt, jelita... Kobiece ciało niestety mnie bardzo pociąga. Niestety, nawet przy głaskaniu kota w tym miesiącu miałem erekcję, której nie chciałem. A zwierzątko to jest takie urocze...
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 16 sie 2015, 15:41
Mam fisia na punkcie Aspijek. Nie-Aspijki nie są zbyt atrakcyjne dla mojej mentalności. Dlaczego tak mocno reaguję na Aspijki? Nie wyobrażam sobie siebie jako rodzica. Mogę czuć się jak ktoś z bardzo niską inteligencją. Mimo tego, że nie mam niepełnosprawności intelektualnej, a IQ (przynajmniej werbalne) raczej wydaje się być trzycyfrowe u mnie. Moja psychika może pragnąć kochać Aspijkę. Obawia się potrzeby heroizmu, tego, że coś pójdzie źle, że ktoś zachoruje czy umrze itp. Dla mnie wydaję się być strasznym "prostakiem".

Opowieści o osobach z CZR (całościowym zaburzeniem rozwoju) czy chorobami psychicznymi mających dzieci mogą działać jak smakołyk na moją psychikę. Oni mogli, mimo typowych zaburzeń ze spektrum autyzmu i schizofrenii, zostać współmałżonkami czy spłodzić potomstwo, a ja mogę być do tego nigdy niezdolny. Moje świrostwo na zwyczajną schizotypię czy typowy aspergeryzm nie wygląda. Można mieć chorobę psychiczną i CZR jednocześnie i zostać rodzicem.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 17 sie 2015, 12:08
Moja mentalność zdecydowanie nie chce celibatu, może uważa go za coś ogólnie szkodliwego w moim przypadku. Bezżenność może podcinać mi skrzydła. Fascynacja aspijskością może nasilać pragnienia małżeństwa. Mentalność chciałaby żyć z osobą podobną do mnie. Ale dożywotni celibat wydaje się lepszy od małżeństwa z nie-Aspijką dla niej. Może się bardziej ba małżeństwa z nie-Aspijką niż dożywotniego celibatu. Na szczęście do masturbacji i pornografii nie mam zbytnich pokus. Może to na jakiś obłęd wyglądać. W małżeństwie widzi też pewien rytuał - bez nie tylko współżycia, pokazywania intymnych części ciała, nieczystych czynności, myśli i pragnień przed ślubem kościelnym, ale i nawet przytulań, uścisków, pocałunków, trzymania się za ręce. Obydwie osoby mają być dziewicze do czasu współżycia między nimi po ślubie kościelnym, które też widzę jako ceremonię, rytuał czy wręcz obowiązek małżonków. Współżycie całkowicie po ciemku, bez oglądania najintymniejszych części ciała, po drugiej w nocy (w nocy tuż po ślubie). Chce podejść też artystycznie do małżeństwa. W celibacie mojej mentalności jest nudno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 17 sie 2015, 12:21
podobno najmniej szkodliwym zboczeniem jest pigmaloinizm/dendrofilia kiedy to śpi się z kamieniami jak z żonami lub przytula sie do drzew w lesie jako że w ten sposób nie szkodzi się innym w przeciwieństwie do pedofilii,stalkingu,homoseksualizmu czy gwałtu
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7866
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 17 sie 2015, 13:11
Sam fakt posiadania popędu płciowego jest dla mnie przeszkodą. Mogę mieć problemy z wyobrażeniem sobie aseksualności. Pragnienie żony okazuje się być kolejnym problemem do zwalczania.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 18 sie 2015, 12:12
Mentalność nie pragnie żony jako takiej, tylko żony-Aspijki. Moje spojrzenie na płciowość może wyglądać na "staroświeckie", ale dla mnie tylko takie ma sens. Masturbacja i pornografia są złe, szkodliwe i nawet zmniejszają szczęście. Bardzo nie podoba mi się rozpusta. Ludzie tak dużo przez nią tracą :( Bez żony "źle" mi jest. To może moją mentalność "oburzać". Nawet nie przygotowuję się w praktyce do ślubu. Płciowość strasznie mnie pociąga. "Obłąkania" dostaję. Nie wiem, co ze sobą robić.

Moja mentalność karierę zawodową ma w głębokim poważaniu. Dla niej to "zatruwanie" mojej psychiki. Moi rodzice nie są jakoś zbyt bogaci, a żyje mi się bardzo wygodnie. Nie studiowali. A ja mam pięć lat studiów za sobą i kociarnię w głowie. Oni w moim wieku mieli mówiące dziecko. Niestety, poczęli mnie przed ślubem. Tata nie miał nawet 21 lat wtedy, był o ok. 3 lata młodszy niż ja teraz. Teraz studia "dają mi w kość". Może to przez takie okoliczności poczęcia mam taki popęd płciowy (poczęcie przed ślubem, przez młodych rodziców)? Brat mówił, że współżył z dziewczyną (ok. 2 lata młodszą), ma on ok. 20,5 roku. Oby to nie było prawdą. Ale nieraz spał z dziewczyną w jednym łóżku. Dla mnie żyje jak z żoną, nie dziewczyną czy narzeczoną. Maturę napisał znacznie słabiej niż ja. Nawet 70% na którymkolwiek z egzaminów nie miał, a ponoć na teście IQ miał wynik powyżej 95 centyla. Ma w pewnym sensie jakby "odwrotny" profil umiejętności do mnie - mocne zdolności społeczne (w jednej ze szkół wybrano go na gospodarza), ma prawo jazdy, z WFu bardzo dobry, miał problemy z ortografią (nawet miał badania na dysleksję czy dysortografię, ale nie stwierdzono mu), niezła masa urodzeniowa (3600 g), umie "majsterkować", ma dziewczynę, słabo napisał maturę.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 18 sie 2015, 13:13
Obawiam się, że bezżenność może mnie dodatkowo dobijać i obniżać poziom funkcjonowania. Niestety, bliskość cielesna żony jest jedną z tych rzeczy, której mojej naturze niewątpliwie brakuje. A tylu ludzi żyje w stanie bezżennym, niektórzy nawet są kapłanami czy zakonnikami... Mi brak bliskości fizycznej żony może dodatkowo dezorganizować życie :( Nie chce mi się zbytnio robić, mam "deficyty" motywacji.

Moja mentalność może nazywać bezżenność "męką". Chociaż powiedziałbym, że żyję w luksusie. Dlaczego moja natura tak szaleńczo pragnie żony-Aspijki? To jakieś "metafizyczne" może się wydawać. Psychika chciałaby, abym wziął ślub z osobą podobną do mnie. Może się to wiązać z "maniakalnym" zainteresowaniem "aspijskością". Ma koty w głowie, mogę czuć się jak "obłąkany". Chciałaby dość szybko wziąć ślub. Nie czuję się "depresyjnie", raczej przeciwnie. Chce, aby okres przed małżeństwem i małżeństwo były święte, "artystyczne". Chcę, aby to było w zgodzie z wolą Stwórcy. Poczynanie dzieci może się wydawać czymś słodkim i rozkosznym (także pod względem seksualnym" dla mojej psychiki. Od dzieciństwa chciałem partnerki. Nie spotkałem się z opisem podobnych doświadczeń. Ten nietypowy i wcześnie rozpoczynający się popęd do płci przeciwnej jest dla mnie jednym ze składników mojej "dziwaczycy". Mam "antyaseksualną" naturę. Dlaczego tak bardzo moja natura chce małżeństwa? Może silnie działa "instynkt przedłużenia gatunku" dążący do posiadania dzieci? W posiadaniu dzieci moja mentalność może widzieć zabawę... "Osobliwie" podchodzi do rzeczywistości. Natura chciałaby mieć żonę, bardzo by chciała. Ma marzenia z tym związane. Żona mogłaby być nawet mniej zaradna ode mnie. Ja "nie potrafię żyć wśród ludzi", a mimo tego mam świra na punkcie żony. Skąd takie "paradoksalne" ułożenie cech? Moja psychika nie chce dalej studiować, ma w głębokim poważaniu dalszą edukację i karierę naukową, studia magisterskie teraz "dają mi wycisk". Nie mam żony, na co mi doktoraty, pensje znacznie ponad średnią? Rodzice nie mają studiów, a mają kilkoro dzieci (troje to już kilkoro). Czy moim dzieciom byłoby tak źle, gdyby mieli dwóch Aspich za rodziców (i pewnie(?) sami nimi by też byli). Czuć się mogę jak "upoślad" (nie chcę tak nikogo nazywać, a to słowo stosuję tu "do siebie").
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez khaleesi 18 sie 2015, 22:08
take, daj już spokój z tymi aspijkami.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do