Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez mark123 12 mar 2016, 23:46
Mnie seks kojarzy się z brudem i "głupim" prymitywizmem; a odgłosy uprawianego seksu z krzywdzeniem kobiety przez mężczyznę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 13 mar 2016, 00:17
Dzięki moim zboczeniom mogę lepiej rozumieć obrzydliwość grzechu nieczystego, bowiem moje zboczenia związane są z czymś wstrętnym i cuchnącym. U mnie współżycie waginalne nie budzi jakichś specjalnych negatywnych skojarzeń, ale współżycie przeciwko naturze wygląda ohydnie i jest upokorzeniem człowieka.

Uważam, że gdyby nie było grzechu pierworodnego, to akt małżeński bardzo różniłby się od obecnego. Dla mnie akt małżeński jako taki jest czymś pięknym, duchowym, uroczystym. Nie chodzi tu o współżycie waginalne, ale o akt małżeński, który, gdyby nie było grzechu pierworodnego, polegałby według mnie na czymś innym i nie wiązałby się z przyjemnością seksualną czy wytryskiem nasienia.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 13 mar 2016, 10:43
Chce wybić sobie z głowy "seksualność", zwłaszcza zboczenia. Przy takich skrupułach, zamęcie duchowym i schizoautyzmie, upośledzeniu funkcjonalnym nie nadaję się na rodzica i męża. Ale brak kobiety może mi "strasznie" dokuczać. "Chciałbym" mieć żonę, i to bardzo. Jakbym był w małżeństwie czy tym bardziej w rodzicielstwie, to miałbym jakąś "robotę". A ja ze względów duchowych (np. łatwiejsze wejście do Nieba) chcę żyć w celibacie - bez żony do śmierci. Boję się, że małżeństwo obniży moje szanse do wejścia do Królestwa Niebieskiego. Dobre małżeństwo jako lepsze się jawi dla mnie niż brak małżeństwa, ale złe małżeństwo jako gorsze niż brak małżeństwa.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 13 mar 2016, 10:59
Seksualność nie jest zboczeniem. Wynika z natury człowieka.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3817
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 13 mar 2016, 11:03
Uważam, że "seksualność" stała się "normalną" częścią życia człowieka dopiero po grzechu pierworodnym. Wcześniej ludzie mieli charakterystyczne dla płci części ciała, ale nie było nieczystej przyjemności i pożądliwości. Uważam, że gdyby nie było grzechu pierworodnego, to prokreacja i akt małżeński (łączenie się męża z żoną w jedno ciało) wyglądałyby ewidentnie inaczej. Moja seksualność jest zboczona, typowy akt seksualny nie jest dla niej preferencją.

Dla mnie obowiązkiem jest poradzenie sobie ze zboczeniami. Nawet wtedy, jeżeli będę miał pokusy zboczone do końca życia, to nie mogę im ulec. Także wtedy, kiedy będę w małżeństwie. Realizacja perwersji na żonie byłaby obrzydliwa. Nigdy nie chciałbym tego robić. Uczynienie z kogoś partnera do zaspokajania perwersji mojego typu jawi mi się jako coś upokarzającego dla drugiego człowieka, jako potraktowanie go jak, wulgarnie mówiąc, "g****" (wulgarne właśnie słowo jawi "mi" się jako najlepiej wyrażające brzydotę takiego postępowania...). Jakby było to zrobienie z drugiej osoby "żywego, śmierdzącego "g****"" dla własnej satysfakcji seksualnej. Bodźce zapachowe zdają się odgrywać szczególną rolę w mojej dewiacji. Realizacja dewiacji oznaczałaby rażący brak szacunku dla żony. Mam inną etykę seksualną niż "świat".
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez mark123 13 mar 2016, 11:15
Moim emocjom mój sadomasochizm sam w sobie jakoś bardzo nie przeszkadza. Dla moich emocji o wiele bardziej "okropny" jest stosunek seksualny i masturbacja seksualna. Brzydziłbym się siebie, gdybym miał potrzebę stosunku seksualnego lub potrzebę oglądania pornografii "narządy płciowe są ohydne niczym kał i nie powinno się ich oglądać, tym bardziej nie powinno się mieć z nimi kontaktu fizycznego, a potrzeba seksu/rozładowania napięcia seksualnego to głupi prymitywizm, którego nie należy w sobie mieć". Nie wyobrażam sobie traktowania swojej masturbacji jako rozładowania napięcia seksualnego, czułbym się prymitywnym głupkiem.
Na szczęście umiem traktować swoją masturbację i swój sadomasochizm jako coś w ogóle nie związanego ze sferą seksualną.
Ostatnio edytowano 13 mar 2016, 11:18 przez mark123, łącznie edytowano 1 raz
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 13 mar 2016, 11:16
take, no dobra, perwersje seksualne nie są w porządku i są niejako wbrew naturze. Natomiast normalny akt seksualny nie jest "nieczysty". Co w ogóle znaczy "nieczysty"? Moim zdaniem wymyślili to jacyś podobni tobie pokręceni ludzie. Mówisz o grzechu pierworodnym i o tym co się stało potem - ja nie jestem specjalnie wierzący (kiedyś byłem, długa historia), jednak troch znam Pismo święte i podstawy wiary, etykę katolicką też kiedyś studiowałem. I myślę, że to zupełnie nie tak jak myślisz. "...poznali, że są nadzy" - wcześniej to im nie przeszkadzało, nie widzieli w tym nic złego. To odnosi się też do seksualności. Grzech pierworodny to poznanie czegoś, czego nie powinni poznać. Utrata pierwotnej niewinności. Dopatrywanie się zła w czymś, gdzie tego zła nie ma. Niewłaściwe rozumienie świata.

na szczęście umiem traktować swoją masturbację jako coś w ogóle nie związanego ze sferą seksualną.

a to ciekawe doprawdy :lol: zrobiłeś mi dzień.
Ostatnio edytowano 13 mar 2016, 11:19 przez Ḍryāgan, łącznie edytowano 1 raz
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3817
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 13 mar 2016, 11:18
[spoiler=] A co by było, gdyby moja Aspijka przed ślubem poszła do toalety, gdzie wydaliłaby kilka głośnych bąków przed defekacją? A potem doszłoby do wydalenia kału z jej odbytnicy przez odbyt, który w kilku kawałkach wpadłby do wody w muszli klozetowej i towarzyszyłby temu głośny plusk? I ja słyszałbym te dźwięki z mojego pokoju... [/spoiler]

Co, jeśli doszłoby do sytuacji, w której niestety powinienem zobaczyć jej genitalia (zwłaszcza zewnętrzne) czy odbyt? Albo nawet ich dotknąć? To musiałbym to robić aseksualnie. To nic nie powinno szkodzić.

Moja natura chce aseksualnej czułości przez całowanie żony po policzkach, wtulanie się w nią podczas spania w jednym łóżku, a nie współżycia cielesnego. Tym bardziej nie zgadzam się na realizowanie zboczeń!
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez mark123 13 mar 2016, 11:34
Ḍryāgan napisał(a):
na szczęście umiem traktować swoją masturbację jako coś w ogóle nie związanego ze sferą seksualną.

a to ciekawe doprawdy :lol: zrobiłeś mi dzień.

To się nazywa wyparcie (taki tam jeden z psychologicznych mechanizmów obronnych).



Społeczeństwo jest tak "wpatrzone" w seks, że nie wie, że nie chce przyjąć do wiadomości, że mechanizmy obronne mogą dotyczyć także sfery seksualnej.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 13 mar 2016, 11:41
mark123, mechanizmy obronne czyli w tym wypadku oszukiwanie siebie? jeśli powiesz, że coś nie jest czynnością seksualną, to nią nie jest? Bzdura
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3817
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 13 mar 2016, 11:42
Mnie typowe współżycie za bardzo nie rozbudza. Mam zboczone preferencje. Nie chcę ich zaspokajać.

Trudno mi "znieść" brak żony :( Celibat może "rozsadzać" moje życie :( Dlaczego tak bardzo potrzebuję żywej "wyczulanki" w postaci "własnej kobiety"? Nie chciałbym z nią nieuroczyście współżyć, tym bardziej nie chciałbym innych form seksualności.

W tym celibacie się "męczę" :( Może "nie chcieć mi się funkcjonować", i mogę szukać osłody gdzieś indziej zamiast zająć się pracą różnego rodzaju. Chcę mieć żonę, nie "seks". Nie chcę, żeby pocałunki czy przytulenia się do niewiasty wywoływały u mnie przyjemność seksualną, reakcje seksualne.

Ciało jako takie nie jawi mi się jako obrzydliwe. To grzech je oszpecił.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 13 mar 2016, 11:46
take, a jak traktowanie swojego ciała jako czegoś obrzydliwego ma się do tego: Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? [...] Chwalcie więc Boga w waszym ciele! [I List do Koryntian]?
Jak powiedziałem znam Pismo święte i mogę na ten temat dyskutować z wierzącymi, hi hi
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3817
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 13 mar 2016, 11:51
To, co dzieje się z ciałem lub to, co pojawia się w nim wskutek grzechu może być obrzydliwe. Gdyby nie było grzechu w ogóle, to każde ciało byłoby śliczne i nie byłoby pożądliwości.

Mam straszną potrzebę kobiecego ciała. Chce mi się okazywać mu czułość. "Chcę" przytulać, całować je. Chcę okazywać mu szacunek.

W dzisiejszych czasach dużo poniżanie jest ludzkie ciało, zwłaszcza ciało kobiece. Niech ciało kobiece kojarzy się z Maryją, nie z przyjemnością seksualną!
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 13 mar 2016, 11:55
Mam straszną potrzebę kobiecego ciała. Chce mi się okazywać mu czułość. "Chcę" przytulać, całować je. Chcę okazywać mu szacunek.

No ale w czym problem? To przecież jest naturalne. Czułość wzgledem kobiety którą się kocha, przytulanie, całowanie, nawet seks (taki wynikający z miłości i chęci zjednoczenia, dawania a nie z pożądania - niech Ci będzie). W tym nie ma braku szacunku. Oczywiście pod warunkiem, że ten szacunek odczuwasz.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3817
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alexa [Bot] i 8 gości

Przeskocz do