Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 07 lut 2016, 16:18
Mentalność może próbować nawet wątpić w defekację u jakiegokolwiek innego człowieka poza mną. A odgłosy defekacji, jej zapach, może uważać za dzieło upadłych aniołów - bo jak to mój bliźni miałby kał wydalać czy gazy jelitowe usuwać ze swojego organizmu przez odbyt? Nie wierzę w te idee. W każdym razie defekacja i odór z nią związany może symbolizować dla mentalności to, co najgorsze - grzech.

Defekowanie może kojarzyć się z byciem bydlęciem czy ladacznicą (osobą bardzo upokarzającą swoją godność). Defekacja "kojarzy się z bardzo negatywnymi rzeczami". Kał jest popularnie nazywany "nieczystościami", dla mnie kał może być symbolem grzechu (zwłaszcza nieczystego). Kał jest śmierdzący, brzydki, wiążą się z nim wstydliwe odgłosy, grozi zakażeniem. Kał jawić się może jako "materialny obraz grzechu". Kał pochodzi z wnętrza ciała ludzkiego, z wnętrzności. Kał jest tym, co wychodzi z wnętrzności ludzkiego ciała, nie tym, co do nich wchodzi. Grzech wychodzi z wnętrza ludzkiej duszy i czyni człowieka nieczystym. Kał wychodzi z wnętrza ludzkiego ciała i zwany jest nieczystościami.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 07 lut 2016, 16:38
Moja natura chciałaby oglądać wypróżniające się ładne osoby ludzkie płci żeńskiej, bo ją to bardzo ciekawi. A takie nagrania są pornograficzne, oglądanie pornografii to grzech. Dla mnie kobieta, której defekacji nie widziałem na własne oczy, jest atrakcyjniejsza seksualne, bo ma kuszącą dla mojej koprofilnej perwersji tajemniczość seksualną. Jakiś inny mechanizm chciałby "odtajemniczyć" wszystkie kobiety na świecie przez oglądanie ich defekacji, aby nie miały już tej tajemniczości, która jest atrakcyjna dla mojego popędu płciowego. Paradoksalne to. Czyli chciałaby widzieć np. wszystkie koleżanki czy znajome defekujące, najlepiej na żywo, chciałaby też wąchać i dotykać odchody ich wszystkich i widzieć na żywo, jak opuszczają odbytnicę. To w jakimś sensie "kompulsywne".

Defekacja NIE jest czynnością seksualną. Przyjemność seksualna związana z kałem, jego zapachem, odgłosami jego wydalania jest nie na miejscu. Problem w tym, że moja natura chce też głaskać, tulić, całować ładnego człowieka płci żeńskiej. Kobiety i dziewczęta bywają BARDZO SŁODKIMI, ŚLICZNYMI STWORZENIAMI. I są osobami, w przeciwieństwie do psów i kotów na przykład. Nie podoba się brak tej "żywej przytulanki" w postaci żony mojej naturze.

Ostatnio zdarza mi się wtulać w babcię (mam nadzieję, że to nie jest coś nieczystego, grzesznego) i głaskać ją po głowie (ma ponad 70 lat). Nie jest w wieku prokreacyjnym. Babci zdarza się "robić za żywą przytulankę dla mnie". Pojawia się w mojej naturze chęć wzięcia babci na kolana także, a to wygląda niedobrze. Z czym to się wiąże? Co czuje rodzic, gdy bierze dziecko na kolana? Babcia jest kobietą, a słowo "kobieta" kojarzy mi się raczej bardzo pozytywnie - z Błogosławioną Dziewicą, Matką Zbawiciela. Jej wizerunki bywają bardzo piękne, ale mimo tego piękna prześliczna postać kobieca na nich przedstawiona nie posiada atrakcyjności seksualnej!
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez mark123 07 lut 2016, 16:44
take napisał(a):Ostatnio zdarza mi się wtulać w babcię (mam nadzieję, że to nie jest coś nieczystego, grzesznego) i głaskać ją po głowie (ma ponad 70 lat). Nie jest w wieku prokreacyjnym. Babci zdarza się "robić za żywą przytulankę dla mnie". Pojawia się w mojej naturze chęć wzięcia babci na kolana także, a to wygląda niedobrze.

Ja miewam podczas masturbacji fantazje z matką.
Mam erekcję, gdy wyobrażę sobie, że jest zniewolona przez cierpienie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 07 lut 2016, 16:52
Dla mnie to wtulanie się w babcię i głaskanie jej nie jest podniecające seksualnie.

Uczucia "seksualne" w mojej mentalności jakoś silnie związały się z kałem, jego odorem. Dzięki temu akt waginalny nie jest dla mnie zbyt atrakcyjny (choć też jest atrakcyjny seksualnie, ale to bodźce związane z obrzydliwościami z dolnej części przewodu pokarmowego są preferowane). "Przyjemność seksualna" kojarzy mi się głównie ze smrodem kału, gazów jelitowych, odbytu atrakcyjnej osoby. Jakby to miało pewne strony - łatwiej dostrzec przez to obrzydliwość grzechów nieczystych.

Problem w tym, że moja natura chce żyć w małżeństwie, a wola chce bezżenności dla Królestwa. Nie interesuje mojej natury adopcja dzieci. Jeżeli miałbym mieć potomstwo, to tylko poczęte przeze mnie. Na dodatek jestem świrem i nikt odpowiedzialny nie pozwoliłby tak ułomnej psychicznie i zbzikowanej osobie na małżeństwo czy płodzenie potomstwa. I raczej żadna kobieta nie chciałaby takiego "cymbała" jak ja (nawet Aspijka). Dla mnie umycie się i ubranie się też jest osiągnięciem - dla mojej autystycznej mentalności takie czynności nie mają większego sensu, a przykrości sensoryczne, lęk przed cierpieniem (np. zachorowaniem przez dotknięcie się czegoś brudnego) i problemy religijne ewidentnie pogarszają sytuację. Mam tak wielki zamęt w kwestiach religijnych, że "głowa mała". Jakbym to dokładniej zaprezentował, to chyba jasne byłoby, że nie można mi pozwolić na małżeństwo i rodzicielstwo.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez mark123 17 lut 2016, 14:22
Wczoraj po terapii miałem erekcję.
Mówiłem terapeucie o moich nagłych napadach agresji fizycznej wobec żołądka i powiedział m.in. taki tekst, że gdy go biję to on jest wtedy jak przerażony ludzik kulący się w kącie. Po sesji zacząłem wyobrażać sobie siebie z batem stojącego nad przerażonym kulącym się w kącie ludzikiem i doznałem erekcji. Tak jakby mojej seksualności podobało się bycie sprawcą agresji wobec bezbronnych.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 17 lut 2016, 14:45
Taka seksualność nie jest normalna. Moja jest jeszcze obrzydliwsza i też dziwaczna (ale może nie tak agresywna fizycznie, nie jest "fizycznie sadystyczna" czy "fizycznie masochistyczna"). Ją zadowala libidalnie, gdy atrakcyjne seksualnie osoby mają śmierdzący odbyt. To niewygodne i kompulsywne. Mogę mieć "kompulsywną" potrzebę, "kompulsywne pragnienie" kontaktu z tym, co zadowala moją seksualność, ale jej nie realizuję. Kobieta, której wąchałbym odbyt, której defekację czy flatulencję bym słyszał i czuł związany z nimi odór, staje się dla mnie "mniej atrakcyjna" ze względu na utratę tej "magicznej" tajemniczości związanej z odbytem, smrodem z niego, trawieniem (?) i jego produktami.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 17 lut 2016, 15:00
W związku z tym moja natura chciałaby wsadzić swój nos w odbyty wszystkim atrakcyjnym kobietom, także z powodu utraty tej "magicznej" tajemniczości i nie dla libidalnej przyjemności. To taka kompulsywna pokusa.

Chciałaby oglądać nagie kobiety, ich czynności fizjologiczne (takie jak defekacja czy mikcja). Na przyjemność seksualną się nie zgadzam. Chciałaby, aby ładne kobiety nago robiły przede mną "kupę" i chciałbym wąchać, a może i dotknąć, ich stolców i wąchać ich odbyty, sprawdzić, jaki mają zapach. To "jest jak nałóg, który muszę hamować" :( Szczęście w nieszczęściu, że nie są dla mnie atrakcyjne takie zachowania, jak stosunki waginalne czy oralne. Najbardziej atrakcyjny dla mojej seksualności może być stosunek analny, wyjątkowo upokarzający dla człowieka (to chyba łatwe do przewidzenia, skoro moja seksualność tak bardzo związana jest z pośladkami). Nie chciałbym stosunków analnych w ogóle, to zboczone czynności seksualne, hańbiące godność osoby.

Ale wąchać odbyty nosem i widzieć defekację nagich, ładnych pań to moja natura BARDZO by chciała :( Marzy o kontakcie z tym, bo niestety dla tej świrniętej natury nierealizowanie tych dziwacznych "kompulsji" jest niewygodne :(
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez mark123 18 lut 2016, 11:45
Dobrze, że nie mam zamiaru ani potrzeby wejścia w związek. Moja seksualność mogłaby chcieć "namawiać" mnie do bycia damskim bokserem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 18 lut 2016, 12:28
Mnie do małżeństwa "pociąga" chyba tylko CIELESNY pociąg - albo ta głupia chuć, albo chęć "miziania, tulenia "słodkiej istotki"". Potrzeby wejścia w związek (w sensie emocjonalnym) za bardzo mogę nie odczuwać.

Mam "kompulsywne" "pragnienie" wąchania odbytów ładnych osób płci żeńskiej, oglądania ich intymnych części ciała, obserwowania ich czynności fizjologicznych (wydalania kału, moczu, gazów jelitowych), wąchania ich wydalin czy może nawet ich dotykania. Chce je "odtajemniczyć", pozbawić zwiększającego atrakcyjność seksualną dla mojej natury tabu (kobieta, której odbyt, kał, mocz, defekację, genitalia, sutki widziałem, traci w mojej psychice na atrakcyjności seksualnej, "bo wiem, jak wygląda to, co jest tabu i jest związane z jej ciałem").
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez mark123 18 lut 2016, 13:13
Ogólnie zauważyłem, że moja seksualność wydaje się być odwróceniem moich jakby lęków itp. Mam silną wstydliwość wobec kontaktu z brudem i nienawidzę, jak ktoś na moich oczach ma kontakt brudem, brzydzę się bardzo wtedy takiej osoby, mojej seksualności podoba się kontakt z brudem i obserwacja ludzi mających kontakt z brudem; mam fobię przed agresją, skrzywdzeniem fizycznym, mojej seksualności podobają się ofiary agresji oraz wyobrażanie sobie siebie, jako ofiary lub sprawcy.

Bardzo zastanawia mnie, co na to powie terapeuta.

Moja seksualność daje mi dużo konfliktów w strukturze mojej osobowości. Superego jakby chciało pomocy ofiarą agresji, natomiast id "lubi" ofiary agresji. Jest jednak też konflikt w samym id, bo zarówno lęki, jak i popędy "siedzą" w id, więc moje id z jednej strony chce agresji, z drugiej strony chce jej unikać, bo się jej bardzo boi.
A ego siedzi sobie między "młotem, a kowadłem". Ale te konflikty muszą jakoś rozgrywać się poza moją świadomością, bo niby nie czuję się skonfliktowany, a wiem, że konflikty są. Może jakoś te konflikty konwertują się na moje somatyzacje.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 18 lut 2016, 13:45
Mi kał i smród jawią się jako coś złego. Produkcja kału czy smrodu jawi mi się jako coś upokarzającego człowieka. Stąd też nie chciałbym, aby kobiece ciała wydalały smród czy kał, obrzydliwości. A ta "kompulsywna, silna chęć" do kontaktu z defekacją czy smrodem analnym atrakcyjnych kobiet może u mnie być czymś o antyseksualnym motywie - jakby coś w mojej naturze pragnęło zniszczyć wzniecającą atrakcyjność seksualną tajemnicę związaną z intymnymi częściami ciała i intymnymi czynnościami (które są obecne już u małych dzieci - chodzi o wydalanie kału, gazów jelitowych i moczu).

Problem też w tym, że czuję dyskomfort przez brak kontaktu z tymi sferami, które są tabu (widok genitaliów czy pośladków i odbytu, obserwowanie defekacji czy mikcji, odczuwanie zapachu wydalin ludzkiego ciała, słyszenie odgłosów związanych z wydalaniem). Nie podoba się mojej naturze to tabu dotyczące części ciała jako takich czy czynności fizjologicznych... Chciałaby zadać śmierć temu tabu. Mentalność źle ocenia to tabu i jawić się ono może dla niej jako coś dodatkowo rozpalające nieczyste żądze!!!

Stosunki płciowe słusznie są tabu, bo to są czynności mające rzeczywisty seksualny charakter. Wzwód czy ejakulacja są tabu mniejszym niż stosunek płciowy, mogą występować mimowolnie i bez charakteru seksualnego (np. ejakulacja bez przyjemności seksualnej). Ale dla mentalności defekacja, odbyt, kał są tabu NIESŁUSZNIE. Nawet mocz i same nagie genitalia są dla niej tabu NIESŁUSZNIE. Ginekolog musi widzieć i dotykać nagie genitalia kobiet i nie robi tego w nieczysty sposób... Dlaczego zwykły człowiek ma nie mieć takiej umiejętności, aby nawet z genitaliami ładnych osób płci przeciwnej mieć bezpośredni kontakt wzrokowy czy dotykowy bez nieczystych myśli, pokus, intencji i odczuć?
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez khaleesi 20 lut 2016, 21:15
Boże... i co masz tą rentę w końcu?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 21 lut 2016, 02:33
Tak, i to po tylko jednym spotkaniu, bez powtórnej komisji.

W kwestiach związanych z seksualnością jest u mnie niewesoło. Mogę mieć trudności z pogodzeniem się z tym, że ludzie wydalają kał, gazy jelitowe, że to, co oni wydalają przez odbyt, cuchnie. Wolałbym, żeby nie byli oni dotknięci czymś, co jest niemiłe i upokarzające, a wydalanie cuchnących rzeczy przez odbyt jawi mi się jako coś wyraźnie zawstydzającego człowieka. Mam koty we łbie na ten temat. Moja natura niestety chętnie by sprawdziła to, czy ładne kobiety mają odbyt, z którego cuchnie, wąchając im wszystkim odbyt, chciałaby umieścić nos przy ich obycie i sprawdzić, czy jest smród, czy nie ma zapachu... I czy w ogóle mają odbyt... Może "negować" istnienie wnętrzności, organów wewnętrznych w ciałach ludzi (zwłaszcza u (ładnych) osób płci żeńskiej).

Denerwuje ją to tabu, ta tajemnica. Chciałaby widzieć na żywo nagie kobiety wydalające stolce i móc sprawdzić, jaki stolce owych nagich kobiet mają zapach. Chce wiedzieć, jak wyglądają najintymniejsze części ciała kobiet i jak wygląda wykonywanie przez nie potrzeb fizjologicznych - nie podoba jej się to, że nie wie tego. Ta tajemniczość, co gorsza, może podnosić atrakcyjność seksualną kobiet (ta kobieta, której genitaliów, odbytu, pośladków, defekacji, wydalania moczu, sutków nie widziałem, przez posiadanie owej tajemnicy jawi się mojej naturze jako atrakcyjniejsza seksualnie, bo ma przede mną coś do ukrycia :( ). Tu widzę też sporo schizolskiej ambiwalencji i ambisentencji. W ogóle ma jakiś świrowski stosunek do rzeczywistości.

Jeżeli miałbym wybierać między wzięciem za żonę ładnej kobiety, której cuchnie z odbytu, cuchnie z okolic odbytu, cuchnie z bruzdy pośladkowej, cuchnie z narządów i okolic intymnych, takiej, która wydala cuchnący kał i wydala cuchnące gazy jelitowe, a takiej, której nigdy nie cuchnie z odbytu, nigdy nie cuchnie z okolic odbytu, nigdy nie cuchnie z bruzdy pośladkowej, nigdy nie cuchnie z pośladków, nigdy nie cuchnie z okolic intymnych, takiej, która nigdy nie wydala kału (zwłaszcza cuchnącego) i nigdy nie wydala gazów jelitowych (zwłaszcza cuchnących), to wybrałbym taką kobietę za żonę, której nigdy nie cuchnie z odbytu, nigdy nie cuchnie z okolic odbytu, nigdy nie cuchnie z bruzdy pośladkowej, nigdy nie cuchnie z pośladków, nigdy nie cuchnie z okolic intymnych, taką, która nigdy nie wydala kału (zwłaszcza cuchnącego) i nigdy nie wydala gazów jelitowych (zwłaszcza cuchnących). Moja natura chciałaby, aby wszystkie kobiety pasowały do tego drugiego opisu (tego na zielono).
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 21 lut 2016, 15:46
Pociąg płciowy mi dokucza. Mojej naturze nie podoba się celibat, co niestety może ogólnie jej podcinać skrzydła... Chce ona widzieć niestety intymne części ciała. Chodzi o sam widok. Nie podoba jej się to tabu.

Mojej słabej naturze nie wymagają się surowe wymogi dotyczące skromności stroju. Mogę mieć radykalniejsze idee mówiące, że najlepiej byłoby, żeby wszyscy ludzie chodzili nago i "załatwiali" swoje potrzeby publiczne tak, aby każdy mógł to zobaczyć (np. jak wygląda defekacja, nawet biegunkowa, bezpośrednio). Nie podoba jej się tabu dotyczące anatomii i fizjologii. "Posądza" to tabu o nasilanie(!) libido. Dla mnie kobieta, której genitalia, odbyt, defekację, sutki, wydalanie moczu widziałem, jest mniej pociągająca seksualnie, bo nie ma owej tajemniczości związanej z intymnymi częściami ciała i fizjologią! Może się stawać niczym rodzona córka, którą rodzic musi przewijać w młodości, co wymaga kontaktu wzrokowego i dotykowego z intymnymi częściami ciała, widoku wydalin.

Ładni ludzie płci żeńskiej jawią się mojej naturze jako "szczególnie słodkie istotki". Nie podoba jej się to, że co noc w łóżku "nie mam" takiej "słodziutkiej istotki" :( U kota, który też nierzadko jest słodką istotą, łatwiej mi zaakceptować wstydliwą fizjologię (kał, gazy jelitowe, mocz) niż u człowieka. Ale kał, gazy jelitowe, nieprzyjemny zapach z ciała u kobiety? To wygląda absurdalnie, paradoksalnie - taka śliczna istota, a tak nieładnie pachnie...

Odór z odbytu może wydawać mi się czymś szczególnie upokarzającym dla kobiety. Gorzej może myśleć o posiadaniu nieprzyjemnego zapachu z odbytu przez kobietę niż nieprzyjemnego zapachu z ust. Nie chciałbym, aby mojej żonie cuchnęło z odbytu. Nie chciałbym, aby wydalała cuchnące stolce i cuchnące gazy jelitowe, chciałbym, aby takich zawstydzających czynności nie doświadczała (nie chciałbym też oczywiście, aby nagromadzenie gazów trawiennych czy mas kałowych wewnątrz ciała jej zaszkodziło czy sprawiało przykrość).
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do