Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

przez bączuś 14 sty 2016, 01:37
Masz prawo wg. mnie tkwić w błędzie (w grzechu) mając takie przekonania o grzechu pierworodnym jakie zaprezentowałeś (przy założeniu że piszesz prawdę o Twoim stosunku do idei grzechu pierworodnego).
Nie jest moim celem zmieniać Twojego myślenie w tym względzie na siłę,chce Ci jedynie pomóc naprowadzając Cie na właściwe tory,zrobisz jak zechcesz ,jeśli jesteś szczery wobec samego siebie,gloryfikujesz prawdę i szacunek do Boga nie zalękniesz się szczerej analizy idei którym zawierzyłeś i co najmniej wykonasz wysiłek poddania ich krytycznej obróbce.
bączuś
Offline

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 14 sty 2016, 01:49
Nie chcę zostać heretykiem. Nie chcę żyć w grzechu. Nie chcę mieć jakiegokolwiek grzechu. Dla osoby z takimi zaburzeniami jak ja życie religijne jest czymś szczególnie problematycznym. Sporo treści związanych z religią czytam w ostatnim czasie. Sporo myślę o religii.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez bittersweet 14 sty 2016, 11:06
take napisał(a): Nie chcę być potępiony na wieki, nie chciałbym nawet pójść do czyśćca. Boję się mąk.
Tez się boje mąk. Od 2 miechów nie jadlam pieczywa ani makaronów. Zrezygnowałam tez z nabiału.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez mark123 18 sty 2016, 08:39
Według Wikipedii istnieją cztery reakcje osobowości na preferencje seksualne:

Istnieją cztery zasadnicze możliwości reakcji osobowości na parafilię[22].

Afirmacja. Pogodzenie się osobowości z parafilią, zmniejszające do minimum konflikty wewnętrzne. Nadal mogą istnieć konflikty zewnętrzne.
Akceptacja. Częściowe pogodzenie się osobowości z parafilią. Nastawienie ambiwalentne. Ograniczona realizacja (np. tylko w wyobrażeniach masturbacyjnych). Skrywanie zachowań parafilnych przed otoczeniem. Równowaga chwiejna, niebezpieczeństwo łamania narzucanych sobie ograniczeń.
Obrona. Uruchomienie psychicznych mechanizmów obronnych. Tendencja do stłumienia parafilii lub seksualności w ogóle. Silny konflikt wewnętrzny. Parafilia albo cała seksualność jest odczuwana jako obca, niezintegrowana z osobowością. Może wystąpić przebieg progresywny (odchylenie patologiczne). Możliwe próby samobójcze.
Wyparcie. Odrzucenie parafilii przez osobowość, dzięki silnym mechanizmom obronnym. Pozorny brak konfliktów wewnętrznych. Możliwe wbudowanie w aktywność nieseksualną (np. sadysta stosuje kary cielesne jako "środek wychowawczy" nie uświadamiając sobie ich jako subiektywnie seksualnie go podniecających). Mogą występować nagłe, impulsywne wyłamania spod kontroli psychicznej, skutkujące zachowaniami parafilnymi (odchylenie patologiczne).


U mnie chyba jest wyparcie, stąd moja "aseksualność" i napady kompulsywnego praktykowania mysofilii-sadomasochizmu z motywacją całkowicie poza-seksualną.
Jeśli dobrze interpretuje posty, to u take jest chyba obrona lub pogranicze akceptacji i obrony.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 26 sty 2016, 23:37
U mnie to koprofilia czy flatufilia są jakby "orientacjami seksualnymi". Penetracja pochwy nie za bardzo interesuje moją seksualność. Dla niej smród "g****" czy "bąków" jest preferowanym bodźcem seksualnym, najbardziej "seksualną" częścią ciała partnerki stają się więc dla niej odbyt, odbytnica i jelita. Nie narządy płciowe!

W ogóle, to moje zboczenie jest bardzo obrzydliwe. Dla niej atrakcyjne kobiety czy ich ciała to jakby żywe, wstrętne śmierdzące "g****". Szatańsko to wygląda, jakby jakaś straszna pogarda, upokorzenie dla rasy niewieściej. To bestia. Mentalność nie myśli o tym, aby upokarzać kobiety przez defekowanie na nie! Jest dokładnie przeciwnie. Parafilia chce, aby moje ciało było obiektem kontaktu z kałem atrakcyjnych seksualnie osób płci odmiennej. Nie widzi w tym źródła upokorzenia dla mnie, jeśli już, to widzi w tym upokorzenie płci przeciwnej (parafilia strasznie poniża kobiety, robi z nich "zwierzątka do robienia "g****""). Ne interesuje jej zbytnio penetracja waginalna czy oralna, odbyt jest "centrum seksualności" dla niej. W dzieciństwie myślałem, że dzieci rodzą się przez współżycie analne. Ta koncepcja jakby została w mojej psychice. To moje ohydna zboczenie według mentalności najlepiej opisuje słowo wulgarne ("g****"), kulturalne synonimy (jak: "kał", "stolec", "ekskrementy", "odchody") wyglądają jej na "za słabe" czy nawet nieoddające charakteru problemu.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 27 sty 2016, 19:50
Moja odmiana koprofilii jest "bardzo poniżająca" dla kobiet. Dla zboczenia ma im śmierdzieć ludzkim "g****m" z dolnej części przewodu pokarmowego i okolic odbytu. To dla mentalności największe źródło przyjemności seksualnej. Ewidentnie zaburzone preferencje. Dla niej najmocniejszym bodźcem seksualnym jest ów smród. Zaczęło się to w dzieciństwie.

Dla psychiki smród z dolnej części przewodu pokarmowego, pupa, odbyt, "g****" i bąki są najważniejszymi bodźcami seksualnymi. W dzieciństwie mogłem w ogóle nie zdawać sobie sprawy z istnienia żeńskiego układu rozrodczego (np. pochwy). W gimnazjum miałem obrzydliwe fantazje dotyczące tego, co wymienione wcześniej w tej części tekstu. Pochwa, srom nie obchodziły psychiki raczej w ogóle. Kluczową częścią ciała była ta, która wulgarnie jest zwana "d***". Właśnie "d***" była centrum seksualizmu (i wciąż raczej jest w moich pokusach), a nie układ rozrodczy.

W celu ucieczki czy obrony przed pokusami nieczystymi miałem idee "urojeniowe", że kobiety nie mają odbytu, nie defekują, nie wydalają gazów jelitowych. Dla niej posiadanie odbytu czy wydalanie (tym bardziej?) czegoś obrzydliwego z niego wygląda na coś bardzo upokarzającego dla kobiety. Dla niej "wielkim upokorzeniem" dla kobiety jest to, że kobieta wykonuje czynności wulgarnie nazywane "s*****m" czy "p*********m". I, co gorsza, w wyniku tych czynności rozchodzi się smród, który pochodzi od materii pochodzącej z jelita grubego kobiety.

Smród może być tym, co najbardziej upokarza kobietę. Nie samo posiadanie odbytu, jelita grubego czy może nawet nie samo wydalanie kału czy gazów jelitowych, ale właśnie wydalanie Z WNĘTRZA KOBIECEGO CIAŁA obrzydliwości śmierdzących. Gdyby kał miał zapach smakowitej czekolady, nie wiązał się z ryzykiem zakażenia, to mógłby być czymś O WIELE MNIEJ wstydliwym. Tak samo gdyby gazy jelitowe miały aromat smakowitej czekolady lub fiołków, mogły być czymś O WIELE MNIEJ problematycznym. Kał nie wygląda estetycznie, dźwięki związane z jego wydalaniem są krępujące. Ale smród chyba dla psychiki jest tym, co upokarza najbardziej. Gdyby kał był bezzapachowy, mógłby być dla psychiki o wiele mniej atrakcyjny seksualnie.

"Wytwarzanie" czegoś ŚMIERDZĄCEGO we wnętrzu kobiecego ciała wygląda mojej psychice na coś bardzo upokarzającego. Na rodzaj choroby. Zapach kału jest paskudny z reguły. Nawet wtedy, gdy stworzenie, które go wydala, jest bardzo słodkie z wyglądu (np. kot czy dziewczę). Kał i tak ewidentnie śmierdzi. Co z tego, że dziewczyna mądra, dobra i ładna, jak jej kał obrzydliwie śmierdzi? I kał pochodzi Z WNĘTRZA jej ładnego ciała. Paradoks...
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Co się u mnie porobiło :(

Avatar użytkownika
przez take 28 sty 2016, 16:13
Mentalność uważa nie tylko przyjemność seksualną i libido za coś złego, ale i tabu dotyczące widoku pewnych części ciała człowieka (np. pośladków, odbytu, genitaliów nawet) i obserwowania pewnych czynności dokonywanych przez innego człowieka (takich jak defekacja i mikcja) uważa za COŚ ZŁEGO.

W związku z tym mentalność chciałaby oglądać atrakcyjne kobiety nagie, defekujące, wydalające mocz - na własne oczy, czując zapach tego, co zostało wydalone, ale nie w celu przyjemności seksualnej czy upokorzenia jakiejś osoby. Ma takie "natręctwo", nie podoba jej się tabu. Dla niej tajemniczość wzbudza pożądanie seksualne.

Dla niej problemami są libido i przyjemność seksualna, zwłaszcza u mężczyzny, a nie kobiece ciało i jego fizjologia.

Ginekolog musi nie tylko widzieć, ale i oglądać intymne części ciała kobiet, i też nie może przy tym pozwalać na nieczystość.

De facto mentalność chce oglądania atrakcyjnych kobiet defekujących. Ale nie dla podniecenia seksualnego, lecz w przeciwnym celu - dla ugaszenia, uciszenia i uleczenia zboczeń. Nie potrzebuje ona dotykania kobiecego ciała, bardziej mogłaby woleć dotykać kału atrakcyjnych kobiet. Czuje "przymus" robienia tego. Ma dyskomfort z powodu tego, że tego nie robi. Nie chce podniecenia seksualnego, przyjemności libidalnej, orgazmu i wytrysku. Chce widzieć i czuć kobiecy kał.

Czyli moja zaburzona mentalność występuje przeciwko wstydliwości, przeciwko intymności pewnych części ciała (wszystkich de facto). Defekacja czy mikcja nie są czynnościami seksualnymi. Nie podoba się jej ta tajemniczość wobec pewnych części ciała i czynności fizjologicznych, np. wydalania moczu czy kału. Mentalność chciałaby, aby młode kobiety "załatwiały się" nago tuż przede mną. Nie potrzebuje dotykania ich ciała. "Obraca się przeciwko tajemniczości".

Na dodatek w mojej psychice może być pogląd mówiący, że ładne kobiety w ogóle nie wydalają i nie mają intymnych części ciała, a doświadczenia wydalania przez nie może ów pogląd uważać za ułudy szatańskie, wywoływane przez demony halucynacje. Mentalność "oskarża" tabu wstydliwościowe za te urojenia.
Mentalność "krzyczy": "chcę oglądać "s**jące ładne kobiety i wąchać ich "g***a"!". Mówię jej: nie, bo to grzeszne!

Przeszkadza jej to, że nie ma kontaktu bezpośredniego z defekacją ładnych kobiet i smrodem wydostającym się z ich odbytów. Sytuacja jest zagmatwana. Chce leczyć perwersję przez kontakt bezpośredni z bodźcem wywołującym chorobę...
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

przez Reynevan 28 sty 2016, 18:36
take napisał(a):W związku z tym mentalność chciałaby oglądać atrakcyjne kobiety nagie, defekujące, wydalające mocz - na własne oczy, czując zapach tego, co zostało wydalone, ale nie w celu przyjemności seksualnej czy upokorzenia jakiejś osoby. Ma takie "natręctwo", nie podoba jej się tabu. Dla niej tajemniczość wzbudza pożądanie seksualne.


take'u, polecam Ci film pt. "Two girls, one cup". Do znalezienia w internecie.
Enjoy!
Reynevan
Offline

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 29 sty 2016, 15:04
Nie chcę oglądać takich filmów, bo to grzech. Takie filmy są pornograficzne. Chociaż, z drugiej strony, bardzo głupie jest to, jeżeli tego typu filmy u kogokolwiek wywołują uczucia czy reakcje seksualne. Niestety, mentalność chciałaby oglądać takie filmy, aby leczyć chorobę, którą jest to moje dziwaczne zboczenie. Denerwuje ją też tabu i może chcieć je oglądać, aby wzgardzić tabu związanym z tym, co nie jest czynnością seksualną (defekacja NIE jest czynnością seksualną).

Tabu jest dla mentalności niewygodne. Nie tylko przyjemność seksualną i pożądliwość uznaje za wroga, ale i tabu związane z nieoglądaniem nagich genitaliów jako takich, piersi, pośladków, odbytu. Czynności rzeczywiście seksualne (jak pożycie seksualne, współżycie) słusznie są tabu dla niej, bo są to rzeczywiście czynności seksualne. Natomiast defekacja czynnością seksualną NIE jest. Tak samo zapach kału nie powinien mieć odniesień seksualnych.

Dla mentalności pornografia pokazująca akty seksualne (zwł. waginalne) jest "prawdziwą pornografią", ale ta, co pokazuje np. nagie, atrakcyjne defekujące kobiety, jest czymś, co dla niej powinno być w innej kategorii, niż filmy ukazujące stosunek waginalny, męskie genitalia w stanie podniecenia, ejakulację czy nasienie. Ginekolog musi nie tylko patrzeć na nagie części ciała kobiet, ale i mieć z nimi kontakt fizyczny... A czynności wykonywane przez ginekologa NIE są czynnościami seksualnymi. Skoro ginekolog może aseksualnie dotykać najintymniejszych części ciała kobiety i aseksualnie na nie się patrzeć, to dlaczego mąż miałby nieaseksualnie patrzeć się na ciało własnej żony i nieaseksualnie dotykać ją?

Problem w tym, że moja mentalność chce widzieć nagie, ładne kobiety i ich krępujące czynności fizjologiczne (zwł. wydalanie kału). Chce słyszeć odgłosy z tym związane i czuć zapach tego, co zostało wydalone z organizmu kobiety.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Iwaga, bardzo wulgarny tekst!

Avatar użytkownika
przez take 30 sty 2016, 15:43
Dosadniejszy opis tego, co się dzieje w mojej mentalności. Dużo wulgaryzmów!

Dla mentalności "produkowanie" obrzydliwości w ciele kobiety jest czymś, co NIEZWYKLE kobietę UPOKARZA!!!

Dla mentalności słowo "g***o" może być czynnikiem podniecającym. Dla niej słowo "d**a" może kojarzyć się z nieczystością ("odbyt" czy "pośladki" - już nie, mogą być one dla niej na szczęście wyzute z rozpusty), podobnie "seksualne" może być słowo "s**ć" ("defekować" już nie), "p*******ć" ("wydalać gazy jelitowe", "flatulować" już nie). Tak samo słowo "g***o" może kojarzyć się ze zboczeniami (ale "kał" już nie).

W "seksualności" głównymi bodźcami dla mojej mentalności są ""g***o", smród z jelit i "d**a"". Srom kobiecy jest (wręcz) bez znaczenia dla niej. Dla niej "nie ma nic bardziej seksualnego niż śmierdzące "g***o" z ciała atrakcyjnej osoby płci odmiennej". Tak samo najatrakcyjniejsze mogą być dla niej, jak to nazwała, śmierdzące "g***a" "k***w" (mocny wulgaryzm!). Czyste kobiety są dla niej niepodniecające, a "k***y" ją podniecają. Słowo "k***a" może stanowić dla niej źródło podniecenia. Z przyjemnością seksualną może jej się kojarzyć właśnie WULGARNY język, niegrzeczny, nieprzyzwoity, ordynarny, grubiański...

Dla mentalności robienie kału wygląda na znak bycia nieczystą! Według niej dobra kobieta nie powinna w ogóle mieć obrzydliwości wewnątrz swego ciała, nie powinna wydalać obrzydliwości, jakimi są kał i gazy jelitowe, które ŚMIERDZĄ i ich wydalaniu towarzyszy krępujący dźwięk.

ZBOCZONA mentalność może mówić kobietom i dziewczętom tak:
"JEŚLI S**SZ - to jesteś K***Ą!!!
JEŚLI nie S**SZ, nie defekujesz - to jesteś dobrą kobietą, nieaktrakcyjną seksualnie!!!"

Dla niej kobieta, która "s*a", może być po prostu śmierdzącą "k***ą" i tyle, kimś haniebnym i obrzydliwym!!!

Dla mentalności "s****e" jawi się jako coś, co NIE PRZYSTOI dobrej kobiecie!!! Może teoretyzować, że ta kobieta czy dziewczyna, która "s*a", jest po prostu nędzną "k***ą" i tyle!!!

CZYLI WEDŁUG MENTALNOŚCI "S****E" POZBAWIA KOBIETĘ SZACUNKU I CZYNI JĄ ISTOTĄ GORSZĄ OD ZWIERZĄT (A MOŻE I OD SZATANA???) - GODNĄ POGARDY "ŚMIERDZĄCĄ K***Ą, KTÓRA TYLKO S**Ć PASKUDNYM G****M SWOJĄ CUCHNĄCĄ D**Ą POTRAFI"!!!

Czyli "robienie kupy" to dla mentalności coś ZUPEŁNIE NIEPRZYSTAJĄCEGO kobiecie!!! Coś, co ją HAŃBI!!! Coś ABSURDALNEGO!!!
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 30 sty 2016, 15:54
Czyli dla mentalności "kupa" to ZŁO. "Kupa" jest fizycznym, wymownym, zmysłowym symbolem grzechu.

Produkowanie "kupy" to dla niej obrzydliwość. Smród "kupy" to paskudztwo.

Obecność "kupy" w ciele osoby płci żeńskiej, "wytwarzanie" kupy w owym ciele stoi dla mentalności w UDERZAJĄCYM KONTRAŚCIE z pięknem dziewcząt czy kobiet, które powinno być CZYSTE.

Według mentalności "robienie kupy" przez kobiety NIEZWYKLE JE UPOKARZA!!! Chciałaby, aby osoby płci żeńskiej w ogóle nie robiły "kupy", bo "kupa" to coś OBRZYDLIWEGO!!! A obecność kupy w ciele kobiety mentalność uważa za coś wstrętnego, paskudnego!

Dla mentalności "kupa" jest czymś strasznym. Smród "kupy" może być tym, co najmocniej działa na zmysły, tym, co w "kupie" obrzydza najbardziej.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 30 sty 2016, 16:05
Jak mentalności jawią się osoby płci żeńskiej, które robią "kupę"...

NAJGORZEJ! Jako:
- "żywe g***a",
- "istoty, których ciała to masy śmierdzącego g***a"
- "nędzne k***y" (to bardzo wulgarne)
- "śmierdzące, obrzydliwe k***y" (to bardzo wulgarne i poniżające)
- "organiczne fabryki g****n wydalanych przez śmierdzącą d**ę"

Czyli według mentalności robienie "kupy" przez osoby płci żeńskiej NIEZWYKLE JE PONIŻA!!!

Dla niej "robienie kupy" jawi się jako "straszliwa zniewaga" godności niewieściej.

Wydalanie gazów jelitowych to dla niej "wydalanie kupy w stanie gazowym", ""s****e" gazem".

Dla mentalności bardzo ważną cechą "kupy" jest to, że "kupa" ŚMIERDZI, ma odrażający zapach.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 30 sty 2016, 16:14
Mi ta moja parafilia wygląda sadystycznie, jeśli już, ale nie masochistycznie. Parafilia ta bierze rozkosz z tego, co upokarza kobietę bardzo, czyli z robienia "kupy", która to "kupa" jest śmierdząca, ma odrażający zapach.

Parafilia ta bardzo upokarza kobietę, nazywa ją "śmierdzącą "k***ą" s*****ą paskudnym g****m ze swojej cuchnącej d**y". Degraduje kobietę straszliwie!!! Jak owe zboczenie wyraża się o kobiecie? Jak ono ją postrzega? Jako źródło nieczystej rozkoszy związanej z tym, co kobietę bardzo poniża, związanej z tym, że w organizmie kobiety wytwarza się śmierdząca "kupa", która jest usuwana przez odbyt, czemu nierzadko towarzyszą krępujące odgłosy. Zboczenie "znęca się" nad kobietą psychicznie. NIE ODDAJE JEJ SZACUNKU! Wręcz przeciwnie! Ta dewiacja okropnie poniża kobietę!
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez mark123 30 sty 2016, 16:24
Najdziwaczniejsze aspekty mojej seksualności to chyba aspekty paranormalne. Moją seksualność kręciłoby rzucenie na partnerkę klątwy, która by ją zmieniła jakiegoś obślizgłego stwora, lub zesłanie demona, który wchłonąłby się do niej i żeby czuła cierpienie i ból przemiany w stwora lub obecności demona w jej ciele i żeby czuła się przez to zniewolona. No i koniecznie, żeby to się działo wbrew jej woli i żeby błagał o zdjęcie tej klątwy lub odesłanie demona. No a potem, żeby ona rzuciła tą klątwę lub zesłała demona na mnie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do