Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 29 gru 2015, 23:57
Realizacja obrzydliwych pokus i zboczeń na Aspijce wygląda mi bardziej obrzydliwie niż realizacja ich na nie-Aspijce. Ne interesuje mnie "seks". Nie chcę mieć orgazmu. Jeśli byłaby taka możliwość, to chciałbym poczynać potomstwo przez nadprzyrodzone ściskanie opisane w objawieniach bł. Anny Katarzyny Emmerich odnośnie Poczęcia Niepokalanej Dziewicy (http://pasja.wg.emmerich.fm.interiowo.pl/zycie_jezusa9.htm), gdzie rozkoszą była nadprzyrodzona ekstaza; dzięki temu z żoną mógłbym poczynać bez współżycia genitalnego, które zwykle jest związane z orgazmem, przynajmniej u mężczyzny.

Ale po grzechu pierworodnym chyba nikt poza rodzicami Niepokalanej Matki nie otrzyma przywileju takiego poczęcia. Nie chcę współżyć, wywoływać orgazmu nie dla świętej prokreacji. A stosunek waginalny w dzień płodny nie daje gwarancji poczęcia. Chciałbym w życiu począć tyle dzieci, ile odbyłem współżyć. Dla kogoś tak osobliwego jak ja poczynanie dzieci z kobietą niemającą autism spectrum disorder jest nudne, nieatrakcyjne do tego stopnia, że lepszy już celibat do śmierci niż "obca z natury" żona, zwłaszcza jako matka potomstwa. Jakbym spłodził potomstwo z Aspijką, to dla mojej natury byłoby to coś bardzo pięknego, bo spłodziłem dziecko z osobą, która ma coś, co jest moim specjalnym zainteresowaniem, bo spłodziłem dziecko z fascynującą dla mnie kobietą, czyli Aspijką. Czytałem o niejednej Aspijce mającej potomstwo, nawet czytałem o rodzinie złożonej z samych Aspich. Jak dziecko ma umrzeć w grzechu ciężkim, to oczywiście nie chcę w ogóle go poczynać, nie chcę w ogóle współżyć. Na co się wtedy angażować? Jak chociażby jeden z małżonków ma nie dostać się do Nieba, to po co wtedy małżeństwo? Nie chcę takiej więzi, takiej przyjaźni, co jest tylko w doczesności!

Moja natura krzyczy o wybraną Aspijkę jako szczególną przyjaciółkę na wieki, może nawet matkę potomstwa. Celibat jest dla niej jakby przyczyną bzika dysfunkcyjnego robiącego ze mnie "bezrobotnego", odizolowanego schizola jeszcze gorszego niż przedtem.

Do posiadania potomstwa w moim stanie raczej się nie nadaję... Myślę, że to może być kwestia niezdolności do używania rozumu (patrząc na moje upośledzenie psychiczne, problemy z życiem religijnym). Nie myślę "osobowo", posiadanie dziecka może mi wyglądać po prostu na "pracę".

Nie chcę "seksu". Nie chcę zdrady, oddalenia żony, rozwodu, nieważnego małżeństwa! Nie chcę współżycia nie dla prokreacji. Orgazm, wytrysk, erekcja, przyjemność seksualna, pożądliwość, nie dają szczęścia. Mi z tych dwóch ostatnich może być trudniej zrezygnować niż z trzech pierwszych, mogę mieć problemy z określeniem, co jest przyjemnością seksualną czy erekcją, orgazm, erekcję i wytrysk łatwiej rozpoznać. Ale moja natura chce intymnie patrzeć na nagie piersi żony-Aspijki czy nawet ich dotykać (nie w celu wywołania podniecenia seksualnego u kogokolwiek, nie mówiąc o orgazmie). Dla mojej natury może być fascynujące to, że Aspijka ma wulwę, piersi, pośladki, brzuch, uda. Mam jakąś "obsesję" na punkcie seksualności. Chce spać z żoną w jednym łóżku w ciemności. To dla niej coś bardzo intymnego. Chce dotykać jej pośladków, zakrytych tylko częściowo majtkami lub samą długą koszulą nocną. Chce "potężnej dawki intymności cielesnej" przez kontakt z żoną. Nie chcę poniżać żony przez realizację ohydnych perwersji czy inne formy nieczystości.

Niestety, żona miałaby i czyniła to, z czym związane były moje obrzydliwości. Ona też usuwałaby to, co zbędne z organizmu, przez odbyt, a owe substancje nie wyglądałyby zbyt ładnie i nie pachniałyby zbyt ładnie, zaś ich wydalaniu towarzyszyłyby wzbudzające zakłopotanie dźwięki. Żona nieraz na dobę wydalałaby z jelit także substancje gazowe, czemu nieraz towarzyszyłby związany z zakłopotaniem dźwięk, zaś zapach tych substancji byłby raczej nieładny (czy nawet bardzo nieładny). Której Aspijki bym nie wybrał, każda by to robiła (chyba, że byłaby jakaś łaska nadprzyrodzona wstrzymująca czynności fizjologiczne czy jakiś rzadki problem ze zdrowiem).
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 31 gru 2015, 13:07
Bardzo dużo rozważam w ostatnim czasie.

Odbyt i defekacja kojarzą mi się z oczyszczeniem środka, usunięciem obrzydliwości z wnętrza.

"Wymyśliłem" fikcyjną istotę nazwaną "feflurprodo" (fe - od "fekalia", fl - od "flatus", ur - od "uryna", prod - od "produkować", o - końcówka rodzaju nijakiego). Istota ta nie jest mężczyzną, nie jest kobietą, jest rodzaju nijakiego. Nie ma dzieci, nie ma matki, ojca. W ogóle nie ma genitaliów, układu płciowego. Jest łysa, nie ma brody, wąsów. U kończyn ma sześć palców, nie pięć. Ale sylwetkę ma ogólnie jak mężczyzna w wieku około czterdziestu pięciu lat. Nie ma popędu płciowego w ogóle. W ogóle nie czuje uczuć seksualnych. Jej pracą jest jedzenie, picie, defekowanie, flatulowanie i urynowanie. Je mnóstwo, pije mnóstwo, defekuje bardzo dużo, bardzo dużo też flatuluje. Nie cierpi fizycznie. Stworzenie takiej istoty nie ma sensu. Ale ta "konstrukcja myślowa", która pojawiła się u mnie dzisiaj, służy mi do rozważań. Nie chcę mieć z jej powodu grzechu, nieczystości.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 31 gru 2015, 13:12
Chciałbym w życiu począć tyle dzieci, ile odbyłem współżyć.

mocne .
ciekawe , która kobieta wytrzymałaby tyle porodów .
By c może to Ono /owo "feflurprodo" dałoby radę .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 13 sty 2016, 19:02
Przyznaję, że bardzo mi się nie podoba awatar użytkownika Kalebx3. Ewidentnie wzbudza on pożądanie seksualne, czyli kusi do śmiertelnego grzechu nieczystości. Pisząc to, nie chcę nikogo urazić czy zdenerwować. Także inne awatary mogą działać podobnie.

Osobiśce odrzucam przyjemność seksualną, pożądanie (ang. lust) zupełnie. W ogóle się na nie nie zgadzam, także wtedy, jeżeli miałoby związek z własną żoną. I chcę, aby każdy odrzucił lust (i wszelki inny grzech), aby był w Niebie na wieki. Nie chcę czyjegokolwiek potępienia.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

przez bączuś 13 sty 2016, 20:58
Miłość ,seks,pożądanie nie jest grzechem jeśli odnosi się to do -w przypadku mężczyzn - kobiety którą się autentycznie kocha,szanuje,ceni ,ufa z wzajemnością.Seksualność ludzka jest darem od Boga,jest błogosławieństwem właśnie wtedy gdy jest wypełniana w relacji do osoby którą się przede wszystkim autentycznie szczerze kocha.Seks to emocjonalne (i proprokreacyjne) dopełnienie,spełnienie wzajemnej autentycznie szczerej miłości i oddania.W takim wymiarze pożądanie i akt seksualny są błogosławieństwem od Boga,nie zaś żadnym grzechem.
bączuś
Offline

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 13 sty 2016, 21:57
Moja mentalność "nie może znieść" groźby potępienia, okrutnych kar itp. Dla niej srogie kary są czymś bardzo złym. Nie chcę być potępiony na wieki, nie chciałbym nawet pójść do czyśćca. Boję się mąk. Tyle jest we mnie skłonności do grzechu (np. nieczystego przez myśli, spojrzenia, dotknięcia itp.)

Popęd seksualny nie ogląda się na dobra duchowe. Biologia patrzy na prokreację zwierzęco, ładna kobieta dla upadłego ciała jest potencjalną matką potomstwa. Nędzny popęd seksualny kusi przyjemnością seksualną do grzechu nieczystego.

Bycie w małżeństwie wygląda mojej mentalności na coś, co bardziej naraża na grzech nieczysty niż celibat (np. naraża na zmysłowe czy lubieżne myśli o żonie, zmysłowe dotknięcia jej, zmysłowe pocałunki). W celibacie NIE MA tak bliskiej kobiety, jak żona w małżeństwie. To nie ciało kobiece jako takie jest złe, ale zmysłowa żądza, pożądliwość, nieczyste przyjemności są złe.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

przez bączuś 13 sty 2016, 23:04
Jest dokładnie odwrotnie niż sądzisz,skoro taka jest nasza ludzka natura że odczuwamy pożądanie seksualne i lubimy przyjemność łączącą się z prokreacją to zapewne dlatego że Bóg -nasz Stwórca-chciał by tak było,tak nas zaprojektował,a skoro te emocje pochodzą od Boga to muszą być -i są -ze swej natury i istoty dobre!Bóg chce by kobieta i mężczyzna pożądali siebie na wzajem co wskrzesza w konsekwencji głębsze uczucie zwane miłością-.-wtedy bowiem seks staje się wspaniałym,wspieranym przez Samego Stwórcę aktem zjednoczenia cielesnego dopełniającym miłość.
bączuś
Offline

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 13 sty 2016, 23:08
Pożądliwość seksualna to jeden ze skutków grzechu pierworodnego. Nie chodzi jej o dobro duchowe człowieka, wręcz przeciwnie. Nie uważam, że pożądliwość seksualna pochodzi od Stwórcy! Pożądliwość seksualna to "straszna" pokusa, "krzyk" upadłej natury ludzkiej o rozmnażanie się, ale w tym rozmnażaniu się nie chodzi o to, aby potomstwo poszło do Nieba...

Po tym, co obserwuję u siebie, to dochodzę do wniosku, że ktoś taki jak ja nie nadaje się na rodzica czy współmałżonka. I nie zanosi się, aby to się miało zmienić. Na dodatek mam "dojmujący" pociąg zmysłowy, a ja nie chcę grzechów zmysłowych (i grzechów w ogóle). Nie chcę czuć lust czy grzeszyć przez lust.

Pożądliwość seksualna to efekt działania biologicznego instynktu przedłużenia gatunku, który nie widzi w prokreacji czegoś duchowego (a jeżeli jest to pokusa diabelska, to ona chciałaby poczęcia dziecka nie dla Nieba, ale dla Piekła, aby dać mu kolejną duszę). W każdym razie zmysłowa przyjemność nie jest dobra i trzeba ją odrzucić. Chciałbym być zupełnie aseksualny. Nie chcę przyjemności seksualnej i popędu płciowego.

Nie chcę pożądliwej tajemniczości, w której niewidzenie czyichś intymności generuje pożądanie seksualne czy przyjemność płciową lub ją zwiększa. To nie samo zobaczenie najbardziej intymnych części ciała jest problemem, lecz intencje, uczucia i to, co się z nimi robi. Ginekolog musi oglądać genitalia osób płci przeciwnej, bo taką ma pracę. Skoro ginekolog może bez pożądliwości dotykać i oglądać najintymniejsze części ciała kobiet, to dlaczego mąż miałby pożądliwie czy zmysłowo dotykać żony, w taki sposób patrzeć się na nią czy w taki sposób o niej myśleć?
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

przez bączuś 13 sty 2016, 23:40
Nie zgadzam się z Twoimi dogmatami co do tej kwestii,żaden grzech pierworodny NIE ISTNIEJE,pogląd ten został wszczepiony w chrześcijańskie idee przez samego szatana by upodlić wiernych już u samych podstaw ,w samym akcie ich BYCIA! Grzech pierworodny to koń trojański zuchwale i w sposób perfidny wszczepiony w idee wiary chrześcijańskiej przez szatana by wzbudzić w człowieku poczucie pogardy do samego siebie przez sam fakt istnienia na tym Świecie! Bóg nigdy by tego nie uczynił,Bóg kocha swe stworzenia -(ludzi dobrej woli i wszystkie zwierzęta) i chce dla nich zawsze jak najlepiej;tylko szatan mógł wymyślić tak podłą intrygę wciskając podstępem tą antyludzką ideę (grzechu pierworodnego) w w fundamenty dogmatyki chrześcijańskiej.

Wystarczy trzeźwo pomyśleć-jakie są dla człowieka w wymiarze duchowym,psychicznym,emocjonalnym czy fizycznym konsekwencje zawierzenia w prawdziwość grzechu pierworodnego?-tylko i wyłącznie negatywne-wzbudza to bowiem w człowieku poczucie winy,wstręt do siebie samego,masę wątpliwości do do słuszności określonych działań (prawie zawsze takich działań które są w konsekwencji dla człowieka chwalebne/pożądane) ,szereg zaburzeń emocjonalnych (nerwice,depresje,lęki,poczucie winy) czy stricte psychicznych (psychozy).

Reasumując -kto zawierzył w prawdziwość grzechu pierworodnego w istocie wpadł w szpony szatana ,uległ jego fortelowi mającemu na celu schwytanie nieszczęśnika w sieć zniewolenia duchowego i pogardy do samego siebie ,do swych przyrodzonych (przez Boga nam nadanych ) potrzeb jak również braku szacunku do innych ludzi -bowiem i oni są podług takich założeń grzesznikami,bluźniercami przez sam fakt istnienia na tym Świecie.

Bóg nigdy by takiego losu swemu stworzeniu nie zgotował! NIGDY!!!
bączuś
Offline

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 14 sty 2016, 00:20
Nie zgadzam się z powyższą opinią dotyczącą grzechu pierworodnego. Grzech pierworodny nie jest grzechem uczynkowym. Dla tego świata żądza seksualna to coś dobrego. Ale to nie jest coś dobrego. Grzechy nieczyste są ZABÓJCZE dla duszy. Libido biologicznie dąży do prokreacji, ale nie jest to prokreacja dla świętości, raczej na odwrót. To nie prokreacja czy różnica płci są złe same w sobie. To nieczysta przyjemność i żądza seksualna są złem. Bez grzechu pierworodnego prokreacja (do której potrzebni byliby kobieta i mężczyzna) też by istniała. Ale nie byłoby pożądliwości i nieczystej przyjemności, gdyby człowiek nie upadł.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

przez bączuś 14 sty 2016, 00:31
Wpadłeś jak śliwka w kompot w zastawioną na Ciebie pułapkę przez szatana,co więcej bronisz jego antyludzkiego projektu co jeszcze bardziej mu w smak.
Na tym polega podstęp szatana-byś uwierzył całkowicie w jego fałszywe przesłanie broniąc jego zasadności z wszelkich sił i z pełnym przekonaniem.
Poczęcie dziecka Bożego to błogosławieństwo,nie zaś kara czy występek;podług Twojego błędnego mniemania jest odwrotnie i nie ma się co dziwić biorąc pod uwagę fakt jakimi przesłankami jest warunkowane Twoje myślenie w tej kwestii.
bączuś
Offline

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 14 sty 2016, 00:36
Prokreacja powinna być dla Stwórcy - aby poczęte dziecko było na wieki w Niebie, a nie być wynikiem egoistycznych pragnień czy (tym bardziej) "zwierzęcego" popędu, chuci, pożądliwości.

Chuć jest dla mnie ciężarem. Trudno mi przez nią myśleć o kobietach w wieku zbliżonym do mojego. Instynkt przedłużenia gatunku sprawia, że upadła natura widzi w osobie płci odmiennej "narzędzie" "do produkcji" potomstwa, instynkt ów kusi przyjemnością płciową do grzechu nieczystego, chociażby w myślach. Opanowanie chuci kosztuje mnie, niestety, trzeba się mniej lub bardziej wysilić w moim przypadku. Ta zwierzęca chuć jest dla mnie ciężarem. Nie zgadzam się na nią. Chcę się jej pozbyć. Chuć przeszkadza, nakłania do grzechu. Nie akceptuję jej w ogóle. Nie chcę mieć grzechu.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

przez bączuś 14 sty 2016, 00:47
Nie mierz Swoim światopoglądem religijnym innych ludzi;to wyłącznie Twoje (absolutnie fałszywe wg. mnie) przekonania co do których uwazasz ze mają absolutny wymiar obowiązywania.
Żyjesz duchowo w narzuconym a przez to fałszywym/zniekształconym letargu zadanym Ci przez szatana ,stąd właśnie biorą się Twoje wątpliwości,duchowe dylematy i rozterki które stanowią dla Ciebie udrękę.
Szatanowi w to graj-schwytał kolejnego (niestety) człowieka w sieć swej antyludzkiej propagandy i tak ją zamotał że ofiara ta nie tylko ideami przez szatana wyreżyserowanymi zawierzył ale i jest pomimo cierpień związanych z ich przestrzeganiem-bronić ich z całych sił .
bączuś
Offline

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 14 sty 2016, 01:06
Nie chcę iść do Piekła i nie chcę też, aby ktokolwiek poszedł. Boję się kary za grzechy. Chcę jej uniknąć. Nie chcę być heretykiem. Nie chcę podważać dogmatu o grzechu pierworodnym, nie chcę popełniać grzechu nieczystego, nie chcę mieć winy w ogóle.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2192
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do