Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 20 lis 2015, 23:25
take, Ty na serio powinieneś udać się do specjalisty... :hide:
Tak mi się skojarzyło jakoś...

https://www.youtube.com/watch?v=OxHngEGuXRA
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 21 lis 2015, 11:31
Chciałbym mieć naprawdę sporo kontaktów ze specjalistami (psycholodzy, psychiatrzy, seksuolodzy). A jak mama czy rodzina będą nadal liczyć na gruchy na wierzbie takie jak doktorat czy studiowanie drugiego kierunku przeze mnie, to raczej będę się jeszcze bardziej cofać z poziomem funkcjonowania, a nie iść do przodu. Uważam, że mam szansę na to, by w przyszłości (może nie takiej dalekiej) godnie pracować i nie brać renty. A wymagania stawiane mi przez religię (np. konieczność rachunku sumienia i wyznania wszystkich grzechów ciężkich) jest dla mojej psychiki "ciężarem nie do uniesienia". I od dźwigania takiego "ciężaru" stan psychiczny się pogarsza. Kościół powinien zdecydowanie inaczej, łagodniej postępować z osobami takimi jak ja. Mi dwa pacierze na dzień i udział we mszy w obecne dni nakazane jakby wystarczą. Ale robienie czegoś takiego jak rachunek sumienia i wyznanie dużej liczby grzechów na raz "zdecydowanie nie służą mojemu zdrowiu psychicznemu". Dla mojej mentalności takie praktyki są zbędne i bardzo problematyczne. Uważa, że osoby takie jak ja nie powinny mieć tego typu obowiązków religijnych, tak jak np. niemówiący nie mogą wypowiedzieć swoich grzechów. Dla mojej mentalności konieczność rachunku sumienia czy wyznawania wielu grzechów na raz jest "znęcaniem się" nad kimś takim jak ja.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez Arhol 21 lis 2015, 19:53
Obrazek
Preferencje do kobiety z samą dupą,tera nic mnie nie zdziwi,shit is real,prosimy o więcej.
I dobrego lekarza,jeśli je na sali.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 21 lis 2015, 21:30
Nie chodzi mi o to, aby czuć preferencję czy popęd seksualny do kobiety z samym odbytem. W tej idei psychotycznej związanej z tym, że wszystkie kobiety na świecie po prostu nie mają zewnętrznych i wewnętrznych narządów płciowych chodziło o to, aby "uniemożliwić" wiarę w to, że możliwy jest akt małżeński - brak pochwy, brak wulwy i narządów rozrodczych oznaczałby, że nie ma miejsca w ciele kobiety, które mężczyzna musiałby spenetrować członkiem, aby dokonać godziwego współżycia i zapłodnić niewiastę. W tej idei urojeniowej odrzucone zostało też istnienie komórek jajowych i nawet to, że kobiety (zwłaszcza Aspijki) narodziły się w wyniku połączenia się plemnika z komórką jajową i przed narodzeniem były w ciele niewiasty.

Odbyt nie jest organem seksualnym. Współżycie analne może skończyć się uszkodzeniem odbytu partnera biernego (co byłoby bardzo niewygodne) i zakażeniem partnera czynnego (np. bakteriami kałowymi), co też nie byłoby przyjemne. Odbyt nie jest przystosowany do tego, aby znajdował się w nim penis, a penis nie jest przystosowany do tego, by znaleźć się w odbycie.

Dwuletnia dziewczynka ma ujście cewki moczowej i wydala nim mocz. Ma ona też odbyt i wydala nim kał i gazy jelitowe. To samo dotyczy sześciomiesięcznej dziewczynki. Kał, gazy jelitowe i mocz występują już u malutkich dziewczynek, co nawet nie mówią. U chłopców jest to samo - też wydalają kał, mocz i gazy jelitowe od bardzo małego. Obydwie płcie mają ujście cewki moczowej i odbyt.

Ujście cewki moczowej nie jest miejscem, w którym umieszcza się penisa, aby zapłodnić kobietę. Jest ono bardzo wąskie i oczywiste jest, że penis się tam nie zmieści. A ta idea mówi, że w miejscu wulwy jest tylko ujście cewki moczowej oraz że nie ma wejścia do pochwy i warg sromowych. Nie ma narządów płciowych u kobiety - nie można dokonać jej zapłodnienia, nie ma jak umieścić nasienia w taki sposób, aby doprowadzić do prokreacji.

Powstał uderzający absurd w mojej psychice. Twierdzi "ona", że Aspijki z forum o ZA (i w ogóle kobiety):
- nie poczęły się w wyniku połączenia plemnika z komórką jajową
- przed porodem nie przebywały we wnętrzu organizmu kobiety (w jej układzie rozrodczym)
- nie posiadają sromu
- nie posiadają wejścia do pochwy i samej pochwy
- nie mają intymnego zapachu z prywatnych części ciała (których według tej idei W OGÓLE nie mają, gdyż według niej kobiety są pozbawione układu rozrodczego)
- nie posiadają warg sromowych
- nie posiadają macicy
- nie posiadają jajników i jajowodów
- nie posiadają komórek jajowych

Uznaje natomiast, że Aspijki i kobiety mają odbyt i ujście cewki moczowej i od bycia maleńkim dzieckiem wydalają mocz, kał, gazy jelitowe. Uznaje, że mają układ trawienny, krwionośny, limfatyczny, nerwowy, oddechowy, kości, mięśnie. Uznaje, że mężczyźni mają genitalia (jak prostata, członek męski, jądra) i wytwarzają plemniki i nasienie. Uznaje, że mają oni wcześniej wymienione układy.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez khaleesi 21 lis 2015, 23:56
take napisał(a):
Ujście cewki moczowej nie jest miejscem, w którym umieszcza się penisa, aby zapłodnić kobietę. Jest ono bardzo wąskie i oczywiste jest, że penis się tam nie zmieści.


Hehe do zajścia w ciąze nie ale oj ma to swoją nazwe i zdaniem niektórych da się nie wiem jak ale nazwa to Coitus urethralis to co do tego tematu zboczeń to jak sam raz. Ciesz się, że przynajmniej podniecają Cię aspijki i gówniany temat mogłoby być znacznie gorzej :D
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez Sigrun 22 lis 2015, 00:18
take, Ty juz na prawde nie masz co wymyslac zeby wzbudzic jakiekolwiek zainteresowanie ?!
Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2692
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:40
Lokalizacja
aus der Hölle

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 22 lis 2015, 11:23
Seksualność jest dla mnie bardzo trudnym zagadnieniem. W sensie mentalny bardzo niewygodne są dla mnie bezżenność oraz abstynencja seksualna. I to jeszcze przy takim podejściu środowiska do moich problemów jak spotykam w rodzinie czy w niektórych wypowiedziach na forach.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 14 gru 2015, 16:09
http://www.psychologia.net.pl/slownik.php?level=123

Próbując wyjaśnić różnice pomiędzy ambiwalencją obecną u osoby zdrowej a ambiwalencją w sensie objawu psychotycznego w tradycyjnej psychopatologii wskazuje się czasem, że w przypadku osoby zasadniczo zdrowej psychicznie są to dwie, przeciwstawne emocje, zaś u osoby cierpiącej na zaburzenia psychotyczne jest to jedna emocja o dwóch, przeciwstawnych znakach. Można stąd wnioskować, że ambiwalencja będąca normalnym, zdrowym procesem polega na, mimo wszystko naprzemiennym, występowaniu dwóch emocji, na przykład pożądania i wstrętu. W kontekście zaburzeń psychotycznych obie tendencje nie występują zaś na przemian, lecz całkowicie jednocześnie. Osobie zdrowej psychicznie zapewne trudno jest tę różnicę intuicyjnie pojąć.


W moim przypadku pożądanie i obrzydzenie zdają się być od siebie zależne. Za największy bodziec seksualny został uznane obrzydliwości z przewodu pokarmowego atrakcyjnej osoby płci żeńskiej. Bez tej atrakcyjności, ale i bez obrzydliwości, nie ma pełni satysfakcji płciowej. Tak dla mnie działa w moim przypadku pożądliwość. Kał niewstrętny (np. gdyby z odbytu wydobywały się ładne i przyjemnie pachące jagody) raczej nie byłby zbyt atrakcyjny dla mojej pożądliwości seksualnej.

Moje zaczęte w dzieciństwie zboczenie wygląda schizofrenicznie:
- czytałem, że ekstrementofilia jest objawem choroby psychicznej,
- koprofilia (wraz z koprofagią) zostały wymienione jako objawy patognomoniczne schizofrenii
- moje "preferencje seksualne" wyglądają schizofrenicznie ambiwalentnie

W moim przypadku główny atak pożądliwości przyjął dla mnie schizolską postać (schizofreniczną to za mało powiedziane). I zaczął się w dzieciństwie, bywał wykonywany bez wstydu, ma charakter fetyszstyczny, bywały zachowania wyglądające na homoseksualne czy ekshibicjonistyczne - jak w pewnym artykule o psychopatii autystycznej. Moją aukorygię nazwałbym jakimś rodzajem schizofrenii dziecięcej. Czytałem, że psychopatia autystyczna może być związana z jakąś postacią schizofrenii (prawdopodobnie paranoidalną) i zę osoby z ASD jakoś często otrzymują diagnozę schizofrenii zdezorganizowanej (według mnie chodzi tu raczej o udział osób z ASD, które mają schizofrenię zdezorganizowaną, w ogólnej licznie osób z ASD ze schizofrenią). Uważam, że nie powinieniem być na jednym spektrum z zespołem Kannera. Raczej moje "to coś" byłoby kolejnym całościowym zaburzeniem rozwoju ze schizokontinuum, tak jak Mendelsohnn's syndrome. Ciekawe, czy ktoś na świecie ma jakoś BARDZO podobny przypadek do mojego.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 26 gru 2015, 15:43
Moja natura nie chce dla siebie takich rzeczy, jak brak regularnej intymności fizycznej w małżeństwie, życie w zakonie czy wymagająca szczególnego poświęcenia heroiczność cnót, gdyż zdecydowanie nie czuje się na siłach do takich zadań. Są tacy ludzie, którzy otrzymują łaski potrzebne do tego, by tak żyć. Ja mam to pierwsze ("brak regularnej intymności fizycznej w małżeństwie") i mam myśli, że to mnie dołuje, "rozwala", "ogłupia".

Nie chodzi tu o szczytowanie czy współżycie (które rezerwuję dla prokreacji), a o np. widok nagich piersi małżonki, widok żony w samych majtkach, dotykanie jej krągłości, spanie z żoną w jednym łóżku (najlepiej w samych majtkach) co noc, mówienie do niej czułych słów (np. "kwiatuszku", "kochanie" czy zdrabnianie jej imienia), całowanie jej (zwłaszcza w twarz), głaskanie jej, przytulanie się do niej (zwł. w łóżku), patrzenie na nią. Może nawet nie być wzwodu czy seksualnego podniecenia. Niestety, mam ewidentną potrzebę zachowań seksualnych i życie niczym zakonnik jest dla mojej natury jakby rodzajem utrapienia :( Nie chcę się masturbować, zaspokajać pornografią itp.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 27 gru 2015, 17:00
Myślę, że w ostatnim czasie zrobiłem znaczny postęp w walce z moimi zboczeniami. Potrzebne do tego było dużo religijności i refleksji. Realizowanie na kimś czynności koprofilnych, flatufilnych czy tym podobnych to jakieś wielkie poniżenie godności drugiej osoby, zrobienie z niego "masy śmierdzącego g****". To coś wyjątkowo upokarzającego dla człowieka. W związku z tym wolałbym nigdy nie widzieć odbytu własnej żony. To stanowi dla mnie pokusę do ohydnych zboczeń. Ale mam pragnienie spędzania każdej nocy z żoną w samych majtkach. Mogę mieć ochotę klepać ją po pośladkach, ugniatać czy głaskać jej pośladki (ale nie tak, żeby przenikał wstydliwy zapach z okolic odbytu; nie chciałbym też widzieć odbytu czy jego najbliższej okolicy ani dotykać tych fragmentów ciała) - nie po to, by ktoś miał orgazm. Pokusę stanowi dla mnie także ściąganie majtek żony, nawet na trochę, aby ujrzeć jej bruzdę pośladkową, a nie odbyt. Bruzda pośladkowa kojarzy mi się z tym, co cuchnące i wolałbym jej w ogóle nie widzieć u osób płci przeciwnej.

Mojej naturze bardzo się nie podoba życie w bezżenności, brak intymnego fizycznego kontaktu. To wygląda mi na coś podłamującego i dodatkowo okaleczającego. "Nie mam ochoty" na życie jak zakonnik czy ksiądz! A tak żyję przez bezżenność obecnie. Dlaczego celibat, życie w całkowitej abstynencji seksualnej jest dla mnie takie "dołujące"? Bardzo dużo myślę na temat seksualności. Celibat jest dla mnie utrapieniem.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 27 gru 2015, 17:21
Czuję, że bardzo brakuje mi fizycznej intymności z płcią przeciwną. Mojej naturze bardzo się nie podoba życie w bezżenności, brak intymnego fizycznego kontaktu. To wygląda mi na coś podłamującego i dodatkowo okaleczającego. "Nie mam ochoty" na życie jak zakonnik czy ksiądz! A tak żyję przez bezżenność obecnie. Dlaczego celibat, życie w całkowitej abstynencji seksualnej jest dla mnie takie "dołujące"? Bardzo dużo myślę na temat seksualności. Celibat jest dla mnie utrapieniem.

Nie mam żony, nawet nie mam kogoś, do małżeństwa z kim się przygotowuję. "Strasznie" mi się żyje bez możliwości łagodzenia pożądliwości związanej z małżeństwem. Brakuje mi żony, kobiety. W bezżenności widzę w swoim przypadku głównie "katusznictwo". Doszedłem do wniosku, że orgazm, wywoływanie wytrysku i współżycie mają być tylko dla prokreacji i jest to dla mnie logiczne (choć dla wielu coś takiego może wydać się czymś bardzo trudnym), ale rezygnacja ze wszystkich form intymności cielesnej w małżeństwie wygląda dla mnie na robienie z siebie inwalidy i obłąkańca (chyba, że ma się talent duchowy na poziomie osoby przeznaczonej do życia konsekrowanego, kapłaństwa czy jest się autentycznie aseksualnym). Moja natura zdecydowanie NIE chce żyć z żoną jak brat z siostrą, nie chce ograniczać intymności fizycznej do współżycia (które dla mnie ma oznaczać prokreację). Potrzebuję "przytulanki", mam straszny pociąg fizyczny do płci przeciwnej. Moja natura jakby POTRZEBOWAŁA tych rozkoszy małżeńskich, których można zażywać bez obawy grzechu. Przez bark żony muszę sobie ich odmówić. Mojej naturze zdecydowanie nie chce się żyć w małżeństwie tak, jak czynili to Bolesław Wstydliwy i św. Kinga czy biblijni Tobiasz i Sara. Dla niej takie małżeństwo (białe, bez nawet współżycia dla prokreacji czy współżycie dla prokreacji bez zaspokajania pożądliwości (myślę, że tym odznaczali się Tobiasz i Sara)) jest czymś "ponad siły", "udawaniem zakonnika czy kogoś o heroicznych cnotach, wyniesionego na ołtarze". A ja chcę tylko zbawienia siebie, żony, potomstwa, rodziny, bez czyśćca, ale dążenie do heroiczności moją mentalność oburza... Obecnie i tak muszę praktykować czystość na poziomie "jakby heroicznym" i jest to "bolesne".
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 28 gru 2015, 22:09
Koprofilia i tym podobne wynaturzenia wyglądają mi na wyjątkowo poniżające człowieka (który jest obiektem realizacji perwersji) zboczenia seksualne. Jakby zionęły szatańską pogardą dla (w moim przypadku) ludzi płci żeńskiej. Drugi człowiek nie jest zredukowany do przedmiotu do wykorzystania i żałosnej zabawy marnotrawiącej duchowy potencjał i burzącej Porządek duchowy, lecz do "żyjącego, wstrętnego i ohydnego, śmierdzącego "G***A""!

W tym zboczeniu osoba płci żeńskiej to "osobowe, żywe, czujące, myślące, ohydne, odrażające, obrzydliwe, cuchnące strasznie "G***O!"".

W tej haniebnej pokusie jakby zawierała się jakaś nieopisana nienawiść, piekielna pogarda i wściekłe, złośliwe, okrutne upokorzenie kobiety. Czyżby to była po prostu perfidna, bolesna dla osób płci niewieściej zabawa szatana, a nie tylko dziwaczna parafilia? Koprofilia to takie odrażające poniżenie kobiety... Skąd tyle ohydnych uczuć wobec kobiet? Czy chcę tej parafilii? NIE!!!
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez mark123 29 gru 2015, 09:32
Moje zboczenie też jest obrzydliwe (przynajmniej pod kątem norm społecznych). Pod kątem seksualności jestem mysofilem-sadomasochistą, ale moja parafilia dopuszcza tylko takie formy realizacji:
- samemu (to może jeszcze do przełknięcia dla społeczeństwa)
- z obecnością niedobrowolnej partnerki (można odgrywać scenki, w której partnerka udaje, że jest to wbrew jej woli, ale pod kątem norm społecznych to już bardzo duże wykolejenie, bo raczej dla społeczeństwa osoba z taką parafilią to przestępca seksualny)
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Avatar użytkownika
przez take 29 gru 2015, 20:09
Dziwne, że mamy tak dużo podobnego. Brak potrzeby bycia kochanym, osobliwe zboczenia, jakiś dziwny autyzm niepodobny do tradycyjnego...

Koprofilia jest bardziej upokarzająca dla partnerki i bardzo poniżająca jej godność. Chociaż może być mniej niebezpieczna czy bolesna dla niej. Koprofilia okrutnie wykorzystuje osobę płci żeńskiej, robiąc z niej "cuchnące wydaliny". Tak samo atrakcyjny może być dla zboczonej natury fakt wydalania gazów jelitowych, które cuchną. Myślę, że zrobiłem wyraźne postępy w walce z tym "wieprzostwem" w ostatnim czasie.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do